Jump to content
Dogomania

Alaskan malamutte

Members
  • Posts

    19660
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    238

Everything posted by Alaskan malamutte

  1. Na konto wpłynęło 90zł od Tianku i znajomych oraz 50zł od Jo37 na zakup kontenerków. Ślicznie dziękuję!! Właśnie zamawiam kolejne, zostało mi tylko dwa... Tutaj kontenerki oraz szeleczki dla psiaków i kotków, które zakupiła i przesłała Nesiowata!!
  2. Takie info dostałam od p. Agnieszki: Zastanawialiśmy się, kiedy wziąć do nas Maxa na parę godzin, czy jakoś wieczorem na tygodniu czy w weekend. Jeszcze nie pisałam do pani Violi, bo musimy się upewnić, że ten dzień mamy wolny, ale planujemy, że w sobotę byśmy pojechali po niego około 11 czy 12, zabrali go na długi spacer do lasu w tę część, gdzie jest mniej spacerowiczów, potem przez resztę dnia posiedziałby u nas i byśmy porobili jakieś zwykłe rzeczy w domu, żeby koty zobaczyły, że nie odwiedza nas tylko od święta, tylko staje się częścią naszej codzienności i wieczorem byśmy go odwieźli. Jeśli zmieścimy się obok niego na kanapie, to wyślemy wspólne zdjęcie, a jeśli nie, to zdjęcie samego Maxa
  3. Wczoraj koleżanka na dyżurze w punkcie recepcyjnym miala podobną sytuację. Kobieta z malutkim dzieckiem, o niczym innym nie mówila tylko o powrocie. Nie chciala niczego, ani jeść ani pić..nic!! Uspokoila się dopiero wtedy jak zostal jej zaoferowany transport do Lwowa.
  4. Rozmawialam ze swoją wetką. Mają Librellę 30 za 222zł. Po ustaleniu z elik, zamówiłam, najpóźniej jutro wyślę. Dzisiaj mam dyżur w punkcie recepcyjnym, nie wiem czy zdążę...
  5. Max jeszcze nie został adoptowany, spokojnie.. Co do watpliwości pana, to chodzilo o to że nie chcial do niego podejść pomimo smaczków. Do pani Agnieszki od razu... Ale dzisiaj już lasil sie do obojga.
  6. Po pierwszym spotkaniu pojawiły się wątpliwości, szczególnie u pana...Mówiłam, ze Max boi się mężczyzn... Państwo jednak przemyśleli wszystko i postanowili dać szansę Maxowi i sobie.
  7. Dzisiaj odbyło się spotkanie Maxa z kotami, Oto relacja p. Agnieszki Max zachowywał się bardzo dobrze, zapamiętał nas i od razu po wejściu dał się głaskać. Tylko na początku szczekał na koty, później chodził od człowieka do człowieka, dopominając się głaskania i smaczków Był trochę zestresowany kotami, ale chyba mieszkanie mu się spodobało. Zarówno on, jak i koty byli bardzo zaskoczeni tym spotkaniem. Kotka obserwowała z daleka, potem siedziała bliżej i patrzyła spokojnie, a kocur siedział na oknie i warczał. Dopiero później trochę się uspokoił, leżał i obserwował. Pani Viola zaproponowała, żebyśmy go niedługo wzięli na godzinę lub dwie do nas, żeby przyzwyczajać zwierzaki do siebie, a innym razem może nam pożyczyć klatkę, żeby został u nas na noc i żeby też koty się do niego przyzwyczaiły. Dałam też pani Violi kocyki z zapachami kotów, umieści je w klatce, żeby Max do nich przywykł. Ogólnie jesteśmy pozytywnie nastawieni i coraz bardziej myślimy, że to się może udać Widać też, że Max wcześniej nie przebywał w bloku - pani Viola mówiła, że miał trochę oporów przed wejściem na schody, ale bez większego problemu. Natomiast chyba dobrze zareagował na ciszę, jaka tutaj panuje, bo wśród tylu psów to jest trochę hałasu. I upodobał sobie kanapę
  8. Agatko, przesłałam ci 100zł, kup co trzeba. Ja mam tą kotkę z Ukrainy, porzuconą...Ona w koszmarnym stresie....Włączyłam feromony Feliway.. Widzę też te kotki w punkcie.... Jak przychodzę z dyżuru, to nie mogę się pozbierać.. Dzwoniłaś do Pawła?
  9. Tak robię w punkcie recepcyjnym, ale niektóre koty za nic nie chcą się w tym załatwić. Musiałam skombinować kuwetę. No i żwirek...Dla jednych kociaków nie ma różnicy, dla innych panie szukały drewnianego... Rozumiem to bardzo dobrze, przerabiałam to ze swoim Maurycym [*] Na Allegro są kuwety za 16 zł, kryte od 40zł
  10. Poker, to jest suczka...Tola napisala, że to są suczki...
  11. Pani odesłała ankietę przedadopcyjną. Jest OK. Przekazałam pani Asi numer do anecik, mają się umówić na spotkanie i zapoznanie z Natką..
  12. Tak, w samym Zgorzelcu. Pani mieszka z mężem w swoim prywatnym domku, mają niewielki ogrodek. Pani od zawsze ma pieski po przejściach. Po smierci ostatniego, mialo już nie byc kolejnego, ale...Od 2 tygodni pani z uporem maniaka wracala do ogloszenia Natki..w koncu zadzwoniła. Dzisiaj rozmawialyśmy dlugo.. Pani aktualnie jest w okolicach Olkusza u rodziców. Może podjechać i zapoznać się z Natką. Pani do Zgorzelca wraca 3.04, wtedy chciałybyśmy przeprowadzić wizytę. Jeślli wszystko byloby ok, to po Swiętach Wielkanocnych Natka pojechała by do domku do Zgorzelca. Zdjęcia poprzednich psiaczków pani Asi.
  13. Wróciłam z dyżuru. Dzisiaj w miarę spokój. Ludzi i zwierzaków mało. Pisałam wcześniej o zaginionym kocie. Otóż kotek się znalazł!!! Spał na jednym z łóżek pod kołdrą. to jest niebieski kot szkocki zwisłouchy. Kotek nie dał się złapać, podrapał chłopca, pogryzł wolontariuszkę, ale w końcu się udało!!! Właściciele powiadomieni, jutro po niego przyjadą z Niemiec. Kot jest pod opieką ukraińskiej tłumaczki. Zostawiłam kontenerki, smyczki, podkłady. W poniedziałek zamówię kolejne kontenerki, bo został tylko jeden.
×
×
  • Create New...