-
Posts
33351 -
Joined
-
Days Won
64
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by jola&tina
-
AZIR Dziadzio Staruszeczek za TM .........żegnaj.......
jola&tina replied to MALWA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dobrze Ayame Nishijima, to ustalamy, że jutro próbujesz załatwić tego lekarza od paraliżu i to byłoby najlepsze, bo to specjalista. Jeżeli się nie uda to załatwiamy wizytę weta z Miechowa. Bo dopóki nie wiemy jaki jest stan Azira to niczego innego nie wymyślimy. No i masz rację - musimy być dobrej myśli. Informuj co załatwiłaś, bo też bałam się, żebyśmy się nie dublowały telefonami. -
AZIR Dziadzio Staruszeczek za TM .........żegnaj.......
jola&tina replied to MALWA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='ania75']Dzięki dziewczyny, że zaczęło się coś dziać .[/QUOTE]Oby nie za późno. Oby nie zaskoczyła nas jakaś zła wiadomość, bo to też możliwe. -
AZIR Dziadzio Staruszeczek za TM .........żegnaj.......
jola&tina replied to MALWA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak, Rynek 14 to dr Pazdro, o ktorej pisze Mannia. Dzwoniłam, ale nr nie odpowiada, spróbuję później. Lecznica Lider Wet Słomniki - dzwoniłam, nie jeżdża tak daleko na wizyty domowe. Czyli pozostaje nam w Miechowie drNowak albo dr Pazdro, jeżeli odbierze tel Lub wet z Krakowa Lub.... -
AZIR Dziadzio Staruszeczek za TM .........żegnaj.......
jola&tina replied to MALWA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękuję mannia, zadzwonię do dr Pazdro jeszcze. -
AZIR Dziadzio Staruszeczek za TM .........żegnaj.......
jola&tina replied to MALWA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Już zdaję relację, bo jak sądzę dzisiaj należy podjąć decyzję co robimy: 1=6 Przychodnia Ewy i Piotra Nowaków, z tego co się zorientowałam w trakcie późniejszych rozmów najlepiej wyposażona w Miechowie. Dr Nowak powiedział, że nie jeździ na wizyty domowe ale w ramach wyjątku może pojechać do Azira po wcześniejszym uzgodnieniu terminu. Koszt wizyty z dojazdem ok 70zł. + pobranie krwi i badanie krwi, jeżeli taka potrzeba byłaby.Podszedł z dużym zrozumieniem do tego co mówię. 2 CANIVET pani doktor sama do mnie oddzwoniła, jest na szkoleniu, będzie w Miechowie w czwartek. 3 Pupil tylko wizyty na terenie Miechowa, ale głównie zajmują się kosmetyką. 4 Ćwikło bardzo rozsądny gość, powiedział, że zajmuje się dużymi zwierzętami /hodowlanymi/ polecił dra Nowaka. 5. nie znalazłam nru Z tego wynika, że cała nadzieja może być w Nowaku, tylko żeby nie zmienił zdania. Któryś z wetów poradził mi, żeby szukać też lekarza w Wolbromiu. To tyle informacji na gorąco. -
AZIR Dziadzio Staruszeczek za TM .........żegnaj.......
jola&tina replied to MALWA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przychodnia 1 /to jest ta sama co w punkcie6/ dzwoniłam, zaraz przekaże wiadomości przychodnia 2 nie odpowiada tel. -
AZIR Dziadzio Staruszeczek za TM .........żegnaj.......
jola&tina replied to MALWA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja również dziękuję Ayame Nashima. -
AZIR Dziadzio Staruszeczek za TM .........żegnaj.......
jola&tina replied to MALWA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Z ostatniego bazarku Azira jest 441 zł. Więc nie jest źle - był to bazarek właśnie na leczenie Azira. Angeliki nie tylko Ty ale większość osób nie zna - może będziemy mieć okazję ją poznać chociażby telefonicznie. Ja też proszę osoby z Krakowa o namiary na dobrych wetów lub dobre lecznice, a Ciebie tak jak napisałaś o telefony z zapytaniem o wizytę. Gdyby była potrzebna moja pomoc pisz do mnie na pw lub pisz na wątku. Będę sprawdzać. Dobrej nocy wszystkim życzę. -
AZIR Dziadzio Staruszeczek za TM .........żegnaj.......
jola&tina replied to MALWA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ayame Nishijima czy zgodzisz się koordynować szukanie w Krakowie weta, który pojechałby na wizytę domową do Azira? Nie jestem z Krakowa ale mogę pomóc. -
AZIR Dziadzio Staruszeczek za TM .........żegnaj.......
jola&tina replied to MALWA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='lizka']Ok, nie ma co wprowadzać nerwowej atmosfery w wątku i robić personalnych wycieczek. Bądzmy ponad to. Konkrety: W tym momencie chodzi JEDYNIE o pobranie Azirowi krwi na miejscu, w domu by zminimalizować stres. I wysłanie próbki do laboratorium. Namiary zostały podane, Doda zaoferowała dodatkową pomoc. To proste badanie może wiele wyjaśnić, nie ma się co obruszać tu nie chodzi o nas ale o psa. Nikt nie każe go nigdzie wozić, nikt nie wysyła pod nóż ani na tamten świat :/ Nie rozumiem tego oburzenia dziwi mnie też wzbranianie się przed tak prostym i szybkim badaniem.[/QUOTE]Ja też nie rozumiem o co tu chodzi i czemu ma służyć taka atmosfera, bo na pewno nie chodzi tu o dobro psa. Przecież wystarczy siąść na pięć minut i napisać na wątku /lub wysłać maila do osoby, która skopiuje wiadomośc na wątek/: Azir miał robione taki i takie badania, opinia weterynarza jest taka. Jeżeli uważacie, że potrzebne inne badania proszę przysłać kuriera po krew o godz..... i umówić lekarza, który skonsultuje wyniki. I koniec, niczego więcej nie oczekujemy a za badania i tak my zapłacimy. Przeczytałam post Ayame Nishijima i dlatego uzupełniam Jeżeli nie ma kto pobrać psu krwi umówimy weterynarza do pobrania. I adres hoteliku proszę podać. -
Ależ ten Maksiu wesoły łobuz. Inne pieski ślicznie pozują do zdjęcia a ten rozrabia. Olena, chyba będziesz musiała znowu zmienić tytuł wątku. Ja już uzupełniłam swój podpis, żeby wszystko zgodnie z prawdą było.
-
AZIR Dziadzio Staruszeczek za TM .........żegnaj.......
jola&tina replied to MALWA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przecież to jakaś paranoja - Doda ma decydować jakie parametry krwi będą badane? Przecież Azir jest podobno pod opieką weterynarza na miejscu, niech on zadecyduje jakie parametry - w tym parametry tarczycy - mają być badane i niech pobierze krew.A kurier z Lab-Wetu odbierze krew do badania. Na podstawie wyników będzie można coś więcej powiedzieć i podjąć jakieś decyzje. -
Podaj nam pomocną łapę- świętokrzyskie psiaki w potrzebie!!!
jola&tina replied to Norkowa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Radek']Norkowa, najgorsze że serce chciało by pomóc, a rozum mówi że już nie bardzo jest możliwość:([/QUOTE] Ja też walczę z rozumem i jak na razie przegrywam. -
AZIR Dziadzio Staruszeczek za TM .........żegnaj.......
jola&tina replied to MALWA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Uważam, że Till powinna skasować swój post dotyczący Dody i przeprosić Dodę. Reszta mnie nie interesuje. Odchodzi mnie los psa. -
AZIR Dziadzio Staruszeczek za TM .........żegnaj.......
jola&tina replied to MALWA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ani wątroba ani nerki nie są przyczyną takiego stanu psa i nie bolą. Przyczyna musi być inna. Jaka - nie wiemy. Pies oprócz tego ma przepuklinę krokową /przeczytałam w pierwszym poście/. Jeżeli mamy go ratować to szybko. Na rozważania o p.Angelice szkoda czasu. Dopiero teraz przeczytałam maila od Angeliki powyżej - ale powtarzam szkoda czasu. -
AZIR Dziadzio Staruszeczek za TM .........żegnaj.......
jola&tina replied to MALWA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tu nie chodzi o przepychanki, bo niby czemu miałyby one służyć. Raczej wspólnie zastanawiamy się, czy możemy Azirowi jeszcze jakoś pomóc. MALWA mieszka w Poznaniu, więc na miejscu w Krakowie nic nie zdziała, może wypowiedzieć się w sprawie finansów. Ja do Krakowa mam ponad 100 km, ale są osoby z Krakowa i okolic. Jeżeli nie Tychy to może w Krakowie jest jakiś wet - niekoniecznie neurolog - który by mu pomógł. Stan Azira jest na pewno ciężki , ale pomocy trzeba szukać, chociażby po to, by ulżyć mu w cierpieniu. -
AZIR Dziadzio Staruszeczek za TM .........żegnaj.......
jola&tina replied to MALWA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Doda ma rację. Azir ma opiekę, lekarstwa, jedzenie ale... to jest czekanie na to, że problem rozwiąze się sam w ten smutny sposób.Bo jeżeli Azir chociaż trochę nie będzie się ruszał to przyjdą komplikacje i... Przecież można z nim pojechać do neurologa, niech go zbada i wypowie się na ten temat. I nie można z tym czekać, bo może być na ratunek już za późno. MALWA, jeżeli masz kontakt z Angeliką, to przekaż jej nasze uwagi. Jeżeli w grę wchodzą finanse, to myślę, że damy radę jeżeli taka będzie potrzeba. -
Lusia odeszła. Dziękuję, ze byliscie z nami.
jola&tina replied to Agata69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To jest właśnie to pytanie, które chciałam zadać kilka miesięcy temu, gdy Elza trafiła z ulicy do swojego opiekuna.Są takie śliczne zdjęcia z jesieni, na których Elza luzem biega, tarza się i szaleje z radości. Ale Elza, chociaż tyle lat spędziła na ulicy, nie zdradza ochoty do włóczęgostwa a swojego opiekuna zaakceptowała od razu tak jakby całe życie byli razem. Dziwna sunia a może po prostu mądra sunia. Myślę, że luzem jest bezpieczna - oczywiście w bezpiecznym miejscu, bo trzeba wziąć po d uwagę również to, że Elza nie słyszy. A jest faktycznie taka ładna, że aż chce się ją wirtualnie pogłaskać. -
Lusia odeszła. Dziękuję, ze byliscie z nami.
jola&tina replied to Agata69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ależ ona ładna i pozuje do zdjęć jak modelka. I dobrze, że lubi spacery, bo ze względu na wiek i przeżycia mogłaby być domatorką. Trzymaj się Elza! -
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
jola&tina replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
No, no śliczne dziewczyny /z tą najważniejszą łącznie/ i dwóch panów do ozdoby. Trzymamy za ich maturę!!! -
Lusia odeszła. Dziękuję, ze byliscie z nami.
jola&tina replied to Agata69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pewnie, że umiałaś, przecież wstawiałaś mnóstwo zdjęć. Gdyby były problemy przyślij zdjęcia, może mnie się uda. -
Lusia odeszła. Dziękuję, ze byliscie z nami.
jola&tina replied to Agata69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jeżeli przyślesz z przepisem jak to się robi, to możesz wysłać zdjęcia mnie. Nie zamieszczałam nigdy zdjęć na dogo więc nie wiem jak. Masz mój adres? Agata, opanowałam wstawianie zdjęć. Przyślij, może się uda. -
Podaj nam pomocną łapę- świętokrzyskie psiaki w potrzebie!!!
jola&tina replied to Norkowa's topic in Już w nowym domu
Przeczytałam z mieszanymi uczuciami. Psie szczęście to na pewno nie jest, ale w porównaniu z tym co było, to o niebo lepiej. Widać, że stodoła jest dla psiaków azylem. A buda jest zamieszkała? może Przegięty tam śpi? A ten duży pies nie wychodzi wogóle z domu? Dziwne to jakieś towarzystwo - i pan i pani. -
[B]Śliczny i nieśmiały Maksio powolutku robi postępy i czeka na miejsce w domowym dt. [/B] To jest tytuł już po zmianie? Bardzo ładny i zgodny z prawdą.
-
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
jola&tina replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Agata, zdradź sekret skąd Ty bierzesz tyle domów dla psiaków? Niektóre psy czekają całymi latami na dom i nic. A Ty znajdujesz domy nawet dla chorych i starych psiaków. Jak Ty to robisz?