Jump to content
Dogomania

jola&tina

Members
  • Posts

    33341
  • Joined

  • Days Won

    63

Everything posted by jola&tina

  1. [quote name='margoth137']jechałam parę razy przez Limanowa i Tymbark, kojarzę wytwórnię soków, i teren raczej górzysty trochę[/QUOTE]Teren górzysty i dużo lasów dookoła,ale wieś jest w rozległej dolinie i sunia powinna trzymać się domostw bo tam jest dla niej jedzenie.Chyba, że idzie na oślep i zapuściła się w las, ale to raczej mało prawdopodobne.
  2. [quote name='hotelamok']......Czasami niestety psy uciekaja nie ma sensu sie obwiniac[/QUOTE]A kogo za to mamy obwiniać, psa? Wina zawsze leży po stronie człowieka, bo człowiek rzekomo mądrzejszy od psa. Natomiast trudno mieć do kogoś pretensje, bo to mogło się zdarzyć każdemu z nas. A wzajemne pretensje Trufelce nie pomogą a nam tylko jest coraz smutniej.
  3. [quote name='Malgoska']czy dobrze liczę? 22 miala długą podróż do pani Ani a 25 uciekła? Po niespełna 3 dniach trafi i będzie chciała wrócić do domu?[/QUOTE]No właśnie, to mnie dziwi odkąd o tym przeczytałam.To naprawdę mądry pies.Wróciła w pobliże dom, w którym była trzy dni a z opisu wynika, że miała do przebycia ok 1 km. i równie dobrze mogła popędzić w inną stron wsi. Jeżeli dalej kręci się koło domu to jest duża szansa, że uda się ją namierzyć i złapać.
  4. [quote name='Marta72']dziękuję amacariel za wiadomości........................[/QUOTE]Dobre wiadomości, bo amacariel działa sprawnie i miejmy nadzieję, że skutecznie.
  5. Niedobrze. A plakaty ze zdjęciem są rozwieszone? W pobliżu szkoły, dzieci są świetne w poszukiwaniach, widzą więcej niż dorośli. W pobliżu cmentarza, ludzie chodzą teraz sprzątać. Jeżeli pies nie będzie ogłoszony to nikt nie zwróci uwagi, że taki chodzi po wsi. Tymbark to nie Warszawa, jeżeli tylko nie stało się coś złego to sunia się znajdzie. Jest na dogo jeszcze chłopak z Tymbarku, miał zapisane w lokalizacji Tymbark/Nowy Sącz. Nie pamiętam jaki miał nick, ale wujków u nas mało. może ktoś kojarzy.
  6. Znam Tymbark i okolice, niestety nie mieszkam tam a więc nie mogę pomóc w poszukiwaniu. Szkoła podstawowa w Tymbarku jest jedna w pobliżu ruchliwej drogi Kraków-Limanowa i to mnie przeraża. Czy amacariel wie dokładnie, gdzie mieszka pani Ania? Jest jakiś kontakt z panią Anią? Jeżeli sunia widziana była w pobliżu jej domu to może tam się kręci i tam należałoby jej szukać. Tymbark jest wsią, ale jest bardzo rozległy i ma również zabudową miejską z ulicami. Może poszła w stronę rynku a może dalej w stronę stacji kolejowej i tzw. Owocarni. To tylko takie moje sugestie, bo sunia może być wszędzie i oby się znalazła.
  7. Pomogłabym w ogłaszaniu /bo przecież po to tutaj jestem/, ale w tym temacie jestem tak zielona, że odpadam w przedbiegach. Cieszę się, że z Jagą-małpą wszystko ok, bo bałam się,że ta śliczna sunia wykombinuje coś nowego. Za to z Tomusiem-piranią problem, myślę, że szaleństwo spowodowane jest lekarstwami a nie chorobą. Może na początku tak jest i samo z czasem przejdzie a może dawka dla niego za duża? Musi wypowiedzieć się wet, bo przecież z taką piranią nie da się żyć i dla niego takie szaleństwo nie jest bezpieczne.
  8. Trafiłam na wątek z bazarku MALWY. Koszmar i wielki uznanie dla wszystkich. którzy z tego koszmaru wyciągają psy. A ten cwaniaczek-prostaczek miał po prostu dochodową "hodowlę" psiaków, dochodową, bo przy zerowych kosztach. Młodziutkie suczki -aż strach pomyśleć co się działo ze starszymi, wyeksploatowanymi sukami, bo przecież ich tam nie ma - rodziły szczeniaki tak często, jak się dało a cwaniak sprzedawał /pewnie na targu/ ile się dało i za ile się dało i biznes się kręcił.Trzeba cwaniaka mieć na oku, bo nie wiadomo co może wymyślić teraz lub w przyszłości. Będę odwiedzać wątek i w miarę swoich możliwości pomogę.
  9. Same dobre wiadomości - łącznie z umytymi oknami Agaty.[quote name='gorki330']Teraz kolej na Cypisa , jutro zapiszę go na zabieg odjajczenia i gotowy na nowe życie . Tomeczek bierze teraz tabletki weterynaryjne o nazwie PHENOLEPTIL - jest to odpowiednik ludzkiego luminalu ale ma inne nośniki i w tym przypadku bardzo wyciszył ataki , to już 2 doba bez atrakcji .[/QUOTE]Moja sunia nie zażywa lekarstw, bo ataki miała rzadko, co kilka miesięcy a od roku - odpukać- spokój. W jej przypadku z lekarstwami byłby problem, bo to jest staruszka z niewydolnością nerek a i wątroba nie jest w porządku. Młodemu Tomeczkowi odpowiednio dobrana dawka phenoleptilu na pewno nie zaszkodzi, ustabilizuje go, przywróci radość życia a Tobie zapewni spokój.
  10. [quote name='gorki330']Tomeczek - kotek z padaczką ma zmienione leki na razie jest dobrze , jest bardziej aktywny nie ma ataków robiłam ponownie badania u innego weterynarza -wszystko wzorowe czyli napewno można wykluczyć padaczkę na tle chorobowym jak np toksoplazmoza lub uszkodzenie jakiś narządów , pozostaje więc głowa i tu już nic nie da się zrobić tylko ustawiać leki . Rezonansu robić nie będę , przekonał mnie weterynarz bo jeżeli nawet będzie to guz lub wada to nikt nie zrobi mu operacji . Lotnik obrasta białym puszkiem Pantera już wygląda jak kot .[/QUOTE] [quote name='Agata69']czyli zaczynamy ogarniać koty...[/QUOTE]Cieszę się, że koty ogarnięte i porastają puszkiem. Jeżeli chodzi o rezonans to weterynarz to samo powiedział w sprawie mojego psiaka, rezonans zaspokoi tylko naszą ciekawość a leczenie i tak będzie tylko objawowe. Pozdrawiam wszystkie kociaki, psiaki i ich wytrwałych opiekunów.
  11. Historię Romka czyta się jak bajkę -okrutną na początku i piękną na końcu: żyli długo i szczęśliwie. Oby więcej takich dobrych wróżek jak Margoth137 było na świecie.
  12. Oby ta pani tylko nie przeceniła swoich możliwości.Może lepiej odczekać jakie będą dalsze wiadomości od niej i od Starka. Nawet jakby nie przyznała się do tego, że są problemy i jest ciężko to będzie to można wyczytać między wierszami.
  13. Facet pewnie chciał dużego i reprezentacyjnego psa, żeby się dowartościować. 18letni jamnik do tego celu się nie nadaje. Może nie zrobiłby psu krzywdy, bo trudno z góry zakładać, że to całkowity wariat, ale pies szybko znalazłby się z powrotem na ulicy.
  14. [quote name='gorki330']Tak ja pisze Agata walczę z grzybem , niestety pozarażały się moje zwierzaki , zwierzaki Izy oraz ja i mój chłop , Iza jej córka , mąż i dwoje weterynarzy - jest po prostu świetnie to jakaś zmutowana cholera , sytuacja jest opanowana skończyło się na strachu i widmo że będziemy wyglądać ja Lotnik na szczęście minęło ......... [/QUOTE]Kasi nawet grzyb nie pokona, niesamowita dziewczyna, energia, zapał, humor i na dodatek talent literacki. A przecież nie było wesoło, pyszczek Lotnika na zdjęciu mówi sam za siebie i za resztę towarzystwa. Kasiu, piszesz, że myślisz o rezonansie dla Tomusia, pewnie, że byłoby to wskazane, ale przyznaj się - zrobiłaś napad na jakiś bank? Trzymam kciuki za wszystkich czworonogów i dwunogów też.
  15. To niezwykłe jak Elza odżyła. Radosna, uśmiechnięta sunia na spacerze a nie schorowana staruszka pod sklepem. Prawdziwa radość oglądać te zdjęcia . Tak trzymać Elza.
  16. Przeczytałam wątek Maksia od a do z, bo chociaż mam go w podpisie, to dotąd czytałam wybiórczo. Jedno jest pewne-czas działa na jego niekorzyść i trzeba szukać rozwiązania co dalej. Podziwiam Hałabajówkę za jej niesamowitą cierpliwość i umiejętność zrozumienia jego psiej psychiki. Maks powoli przyzwyczaja się do niej. To bardzo dobrze ale niestety i źle,bo każda nowa osoba będzie obca i będzie wrogiem. Z tego co się zorientowałam to w tej chwili są potrzebne: 1/ pieniądze - pieniądze zawsze są potrzebne 2/ behawiorysta - zastanowić się, czy tak czy nie i jeżeli tak, to jak to załatwić z najmniejszym stresem dla Maksa 3/ ds - bo każda zmiana miejsca i ludzi to dla niego nowy koszmar. Dzisiaj mam już taki mętlik w głowie, że jedyne co Wam mogę powiedzieć to dobranoc.
  17. Nie łap doła - Starek szczęśliwy, Biszkopt też. Dla Cypisa i Jagi-małpy jest szansa. Ja wczoraj szczęśliwie zakończyłam wielomiesięczną akcję z bezdomnym, chorym staruszkiem Bazarek się kręci. Dla równowagi mój prywatny pies chory-weterynarz, leki. I dwa młode bezpańskie psy, prawdopodobnie powakacyjne zabawki dzieci i ich rodziców. No cóż, życie.
  18. O przepraszam, kilometry są na początku, przed fantami. Myślę, że też dobrze, chociaż ja je przegapiłam.
  19. Super pomysł z tymi cegiełkami, myślałam o tym od początku, ale nie chciałam mieszać , bo Ty masz większe doświadczenie w tych sprawach. Ale teraz Ci doradzę: umieść cegiełki do sprzedaży w bardziej widocznym miejscu, tak żeby każdy je znalazł. Np pod ostatnim fantem, jako jeszcze jedną pozycję do sprzedaży.
  20. Wysłałam ponad 100 zaproszeń, ale jak się zaproszenia przełożą na frekwencję a frekwencja na zakupy to....? To zobaczymy. Jutro jeszcze pozapraszam.
  21. Wysłałam trochę zaproszeń z rana, reszta wieczorem.
  22. [quote name='Agata69']Mamy 11 października i juz 305zł do zapłaty u weta. Teraz za transport Starka będzie około 300 zł (700 km). Mamy obietnicę darowizny od AniB, ale gdzie jeszcze do końca miesiąca... Wystawię bazarek, moze ktoś jeszcze pomoże?[/QUOTE]Nie mam zielonego pojęcia jak funkcjonują bazarki ale chętnie pomogę, np. wyślę zaproszenia.
  23. Ja też jestem w szoku, że zdjęcia i psy takie śliczne. Jak marzenie.
  24. Obydwa są śliczne i obydwa potrzebują mądrych właścicieli. A Jaga niestety może się komuś spodobać jako okazały pies łańcuchowy a to taka wystraszona poczciwina. Piękne psy.
  25. [quote name='Agata69']Komu przsłać fotki i opisy?[/QUOTE]Pieniądze za ogłoszenia przelałam dopiero dzisiaj, bo miałam problemy z dostępem do banku. Napisałam do kiyoshi, że opisy i zdjęcia przyjdą od Ciebie. Możesz umieścić na wątku ogłoszeniowym albo wysłać mailem do [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] Jak Ci wygodniej.
×
×
  • Create New...