przepraszam za spamik...
gdzie się szuka pomocy bezdomnym kotom? :( jest jakieś forum czy coś
zgarnęłam kota z ulicy w drodze do pracy przeraźliwie miauczał i o mało nie wpadł pod samochód poszłam z nim do straży miejskiej ale mnie spławili mówiąc że wczoraj go mieli już na komendzie i kazali go wypuścić bo to kot wolnożyjący :( do schroniska go nie przyjmą bo wolnożyjący obdzwoniłam stowrzyszenia i nic :( nie mam co z nim zrobić dobrze że sama jestem w pracy... przeraźlwie miauczy nie jest głodny... nie znam się na kotach mam go wypuścić na ulicę? że niby wolnożyjący ?