-
Posts
4292 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Majkowska
-
A ja ile ich miałam... Całe 4 akwaria swojego czasu :D Kiedyś przeglądałam stare płyty i mi się napatoczyły moje moderatorskie kopie ( a miałam manię zapisywania wszystkiego wszędzie), więc jak tylko znajdę to wkleję Ci. Zazdroszczę śniegu, u nas deszcz. Wyhcodzę z Waldkiem na to obrzydliwstwo żeby trochę go wyżyć, w dodatku jest już ciemno jak tż wróci z pracy więc ogólnie nasze spacery są fantastyczne... A odnośnie młodej to Ty chcesz wyrabiać hodowlankę i jakiś miocik ?
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
Majkowska replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Chyba czas kupić mu coś dobrego do prowadzania ;) My już mamy w planach kupić Kini jakiegoś pieska małego zeby sobie dzieciątko uczyło się obcowania z nim, bo z Waldkiem to obcowanie jest takie że on ją może conajwyżej stratować :P -
u Saszucha? Kurde jak ten czas minał... moje kotki tez maja juz tak z 8... A nie wiem czy pamietasz tak zamierzchłe czasy jak najpierw pojawila sie Inuki, a potem nagle adoptowalismy Stellę? To było jakos za czasów rybek i chomika, a te chyba pamietasz...?
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
podniebienie jest półczarne ;) takze to pies w którym morderca ujawnia się tylko czasami :P Jest dobroduszny i miły, ale ot tak sobie dla sportu lubi kogoś złapać za gardło od czasu do czasu:diabloti: To tak apropos mitu czarnego podniebienia i morderczej natury, a teraz już bez żartów... Wyszłam z Wartkunią pobiegać, a tu zima zaskoczyła wszystkich i... pada deszcz:roll: Stwierdziłam że choćby się waliło i paliło to pobiegać musimy, i on żeby spalić energię i ja żeby spalić wszelkie nagromadzone dziś negatywne odczucia ( a jakoś mi się ostatnio wszystko mega kumuluje...). Od jakiegoś czasu też ćwiczymy sobie na ringóweczce, a że pogoda była jaka był to sprzyjało to ćwiczeniu - przynajmniej nikt nie patrzy na mnie jak na wariatkę z psem na sznureczku... Myślałam że Wald zapomniał całą sztukę wystawową, ale zaskoczył mnie miło i od jakiegoś czasu udowadnia że potrafi - bardzo fajnie i grzecznie chodzi. Maszeruję więc z psem a za mną idzie jakaś dziewczyna. Mijam blok, a z bramy wyskakuje chłopak, nakłada kaptur i rycząc "łaaaaaaaaa!!" leci w naszą stronę. Już myślałam że to jakiś napad, ale chłopak minał mnie i rzucił się na dziewczynę całując ją namiętnie a ona piszcząc odwdzięczyła się tym samym:roll:Widziałam po Waldku że gdyby nie ja to też uznałby to za atak i mógłby nas bronić,ale nie odezwał się nic, dla niewprawnego oka pełen stoicyzm. Widocznie chłopak zauważył to i byćmoże nawet go spokój psa zdenerwował bo zaraz skomentował do dziewczyny : "ej widziałaś toooo?! Ten pies się nawet na mnie nie rzucił!!!" a ona na to cieniutkim i dość infantylnym głosem "hihhihih":roll: Obmaszerowałam całe osiedle raz truchtając, raz przystając i tak wkoło, aż podeszłam jeszcze na pseudowybieg psi. Wychodzę zzza bloku i widzę że goni w ciemności jakiś mały upasiony jakby rudy piesek i już miałam wracać, ale tak pomyślałam że przecież nikt nie byłby na tyle głupi żeby puszczać agresywnego psa w centrum osiedla - dla niewtajemniczonych ten wybieg to zwyczajny nieogrodzony pas zieleni między blokami. Zresztą zaraz piesek kucnał sikać , więc jak okazało się że to suka to tymbardziej byłam pewna że mogę iść, bo Wald przecież ani z samcami nie ma zatargów to czemu by miałobyć coś nie tak z suką. I idę wypatrując jakiegoś właściciela, snując już teorie że właśnie w strugach deszczu znajduję porzuconą rudą sunię która coraz bardziej zagłębia się w ciemne krzaki, aż pod blokiem pod daszkiem dostrzegam faceta. I już go prawie mijam a facet jak poparzony wykrzukuje imię psa (o ile dosłyszałam to było "Negra"), więc z krzaków wyskakuje suka okazująca się rudą kluchowatą astką i galopem biegnie do Waldka niewzruszona coraz głośniejszym, wręcz agresywnym i zarazem panicznym wrzaskiem właściciela... I buch na Waldka z zębami z rozpędu:crazyeye: Waldek zduszony zaciskiem ringówki miota się a piszcząc a warcząc, ja majtam smyczą którą trzymam w ręku, gość gasi właśnie papierosa o elewację :angryy: i bohatersko biegnie rozdzielać "żrejące się" (jeśli można jednostronny atak na nieświadomego niczego ćwiczącego psa nazwać żarciem się...) pieski, łapie swoją sucz jedną ręką za ucho/kark, drugą za skórę na tyłku, podnosi ją do góry , trzepie kilka razy, sucz kuli ogon popiskując, zostaje rzucona niemalże o ziemię, po czym zasuwa w stronę wejścia do bloku. A gość, bez słowa odwraca się i leci za nią pokrzykując " ty k....., wstrętna pi.....o!!! Zawsze musisz gdzieś do kogoś doskoczyć....!!!!", więc wrzeszczę do niego " Halloo, dlaczego ten pies nie ma kagańca, smyczy?!" A on mi na to odwrzaskuje że mój przecież też nie ma. Ciśnienie to mi się chyba podniosło 300/300 :angryy: Więc mówię już zbulwersowana i skłona do takiego samego ataku na tego pana jak jego suka na mojego psa że jak nie ma , a na czym jest? A typ mi na to że smycz to ja sobie trzymam odpiętą w ręku a ten sznureczek na którym trzymam psa jest nic nie warty bo mi się zaraz urwie i nie mam nad psem kontroli...:mad: Pierwszy raz pełna determinacji złapałam za telefon żeby zadzwonić na straż miejską czy nawet policję, ale chłop zamknął drzwi i tyle go widzieli, więc znów odpuściłam... Waldkowi nie stało się nic,zresztą to była bardzo krótka akcja, ale dotarło do mnie jakoś głębiej że to że mam psa zupełnie niekonfliktowego i posłusznego wcale nie jest ok, bo zawsze może mnie dopaść jakiś kundel który przedłuża swojemu panu widocznie za krótki instrumencik i kaplica... -
[quote name='Robokalipsa'] Tym bardziej ,że ja zawsze z całym psim osprzętem wędruję :D[/QUOTE] Ostatnio właśnie na ten Twój osprzęt patrzylam rozczulona że tyle tego nosisz :D Ja kupiłam sobie w tesco bodajże szmaciany worek na plecy i teraz wszytsko tam taszczę, wyglądam jak dziecko w pierwszej podstawówki ale to nic :P Jest mi w każdym razie wygodnie ;) A jak Kasta zachowuje się w klatce? Bo mojego zamknięcie przy czymś to najgorszy z możliwych pomysłów, ujada wtedy jak dziki, a wie że jest pod osłoną klatki i mogę mu naskoczyć. Co innego odesłać go do klatki otwartej - wtedy się umie wyciszyć i opanować, ale zamknąć drzwiczki...olaboga dzika bestia w środku siedzi...:roll:
-
Jakie cudowne foty z zachodem słońca :loveu:
-
Juliusy widzę że się noszą :) Fajne foty na tych stogach :)Jaka dumna.
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
Majkowska replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
mi też się skóra podoba tylko nie wiem jak by się spisała u takiego flejtucha jak Wald. Pamiętam jak kiedyś na wystawe przyjechali z pointerem od nas z hodowli i ubrali go w piękną skórzaną białą obróżkę z cekinkami i białą smyczkę - komplet cudny z koźlej skórki. Psy najpierw przebiegły się nad jezioro a potem poleciały bawić się na korty :D Śmię twierdzić że ten cudny zestaw był już do wyrzucenia :D A odnośnie wytrzymałości skóry to zaskoczę Cię, bo mam już na sumieni kilka skórkowych gadżetów ;) -
AST Fart z przytuliska-już we własnym domku.
Majkowska replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
[quote name='mestudio']Tylko jak takiemu znaleźć dom? Wszędzie będzie tak kombinował, szalał, niszczył.[/QUOTE] Żywa reklama :D Aż chce się go pokochać :loveu: -
o super, pięknie :) Brawa dla was! Dla mnie on stoi zupełnie bez zarzutów. W dodatku na przedniej łapce mu się zaznaczyła taka bułeczka , więc jest na co patrzeć :loveu: To ile on ma teraz msc? Jasny gwint, zaczyna mi się układać w głowie chart...:lol:
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
Majkowska replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Biedna Torka, tak mało ma gadżetów , jaka ona musi być z tym nieszczęśliwa:evil_lol: A tak odnośnie smyczy skórzanej - jaką masz opinię? -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
:) No może i nie ma, ale padająca z nieba jakaś obrzydliwa papa nie jest wskazana do spacerów z dzieckiem. Dobra pogoda będzie dopiero jak tż wróci z pracy i dziecko zostanie z nim, a ja sobie pojdę z Wartkunią. Ostatnio bardzo ciągnie mnie za Kraków, gdzieś w prawdziwe dzikie pola, takie stricte do ćwiczenia, żeby cała gama zwierzyny była... Chodzenie po mieście już mnie wkurza, zawsze się ktoś dowali, nigdzie psa nie można puścić, a nawet jak ma kaganiec (którym sobi masakruje pysk) to jest źle bo biega między ludźmi i nie wiem, przeszkadza czy co...:roll: -
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
Majkowska replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
E tam e tam , żałujesz poprostu pieskowi obróżki :evil_lol::eviltong: -
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
wszystko wyjdzie w praniu. A moze gordon upodoba sobie np łózko i tyle :P Choc u mnie nawet jakby Wald sobie tak upodobał to nie wchodziłaby w gre taka opcja - musiałby wybrać : albo bieganie bez limitu zbierania brudu, albo spanie w łózku i zachowanie sterylnej czystosci:diabloti: Kurcze, szykowałam sie na spacer a tu pogoda gorsza niz zła... Chyba i do nas idzie zima - wczoraj jak wyszlismy wieczorem to nawet odpusciłam część ćwiczeń z Waldkiem, tak zmarzłam :d -
Cóż... wystawy schodzą na psy. Ja odkąd mam psa rasowego patrzę na to całkiem inaczej - realniej... A z innej beczki : jak radzicie sobie zimą z utrzymaniem ciepła? Charty są zmarzluchami ? Na zmarzluchy wyglądają i latem ,ale co z nim jak są w ciągłym ruchu? Wkładasz mu np kamizelkę do biegania?
-
Waldek ogólnie ma tendencję do turlania się, przewalania na plecy i majtania łapami.W zabawie bardzo często leży i pokazuje brzuszek. Tarza się w zabawkach, w swoich kocach.... ale takie zachowanie wobec dziecka mnie dziwi i nie wiem jak je analizować, szczególnie że Waldek robi to taranem a dziecko małe i delikatne. Ogólnie zachowuje się wobec dziecka bardzo dobrze - ustępuje dziecku w drzwiach, nie zabiera jej zabawek ani jedzenia, nie wchodzi do jej pokoju, zachowuje wszelkie granice, pozwala się dziecku dotykać bez problemu i z pokorą przyjmuje jej nieskoordynowane ruchy, wybacza dziubnięcia w oko, szarpnięcia za ucho - szczególnie że często się dzieje to wtedy kiedy zbliża pysk do jej twarzy i zaczyna chlastać jęzorem. Wygląda wtedy jakby akceptował to że ona sobie nie życzy, jakby przyjmował od niej jakąś naganę za nieprawidłowe zachowanie i choć z jej strony to wszystko tylko zwykłe nieskoordynowane jeszcze ruchy (bo łapie co ma pod ręką, próbuje brać do buzi wszystko, ściskać w rączkach ,badać kształy itd) to Waldek wtedy się poprawia i np siada czy kładzie się obok niej grzecznie. Nie ma w nim jakiejś zazdrości czy rywalizacji, szczególnie że dbam o to żeby nie czuł się odrzucony, ale żeby mimo to pozostał podporządkowany pewnym zasadom.
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
Waldek nie rozszarpuje jako tako (no chyba że jest mega niewyżyty to coś tam łapsnie w zęby jak odstaje , ale to się praktycznie nie zdarza) tylko kotłuje tam przeokrutnie i wszystko wsadza sobie pod głowę... Tamto rozszarpanie było spowodowane tym że przyjechała rodzina z dziećmi (tymi które tak panicznie się go boją) i kazali psa zamknąć, więc teściowa go tam wrąbała:angryy: Prawdopodobnie on zwyczajnie na tym materacyku się wyładował, bo na czymś musiał:roll: Był jeszcze młody i chyba to było jego pierwsze zamknięcie w takiej sytuacji że ktoś przyjechał a on trafił do klatki. -
Jaki piękny warkoczyk ma ;) Jesteśmy widzę tego samego zdania. Zawsze zastanawiam się co ludzi fascynuje w psie który nie może się ruszać i nim dorośnie jest kaliką... Cały ten wystawowy świat idzie w masę, jak słyszę że pies jest piękny bo jest maszyna, a tak naprawdę ledwo stoi, ocieka tłuszczem i nic poza tym, to padam. Nawet u pointerów to jest - gdzie pointer jest stricte biegającym psem i ma być nośny i kompaktowy- wygrywa ten co ma masę, łeb jak wiadro i jest ponad wzorzec. Bo przecież piękny i pokazowy...:roll: Niedługo pewnie jak chart nie będzie ważył 100kg to też będzie lichy i za marny żeby cokolwiek wygrać...
-
Stoi super jak dla mnie. Prościutki - większość chartów na wystawach wydaje mi się zgiętych w pół i nie wiem czy tak ma być, czy jak, a on wzór wzorów ;) Ładnie wyrasta chłopaczyna :)
-
[quote name='maryg22'] To trzeba się na spacerek wybrać :D Dwa charty, które zajmą się sobą na wzajem, i cziłka, która zajmie się sobą :evil_lol:[/QUOTE] Ja widzę tam jeszcze pomiędzy Wartkunię która obiega wszystkich wkoło radośnie podskakując i ujadając :diabloti:
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
Majkowska replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Jak to ?! Owczarek niemiecki i nie nosi kolczatki!!?:crazyeye: To nawet Wartkunia ma kolce :diabloti: -
To ja odbiegnę trochę od tematu i zapytam - jak wyobrażacie sobie trzymanie dwóch płodnych psów razem? Macie jakieś plany odnośnie spłodzenia przez nie potomstwa czy plany pilnowania psa i suki? Osobiście dla mnie jest męczarnią mieć i psa i sukę razem i nie tylko dla właściciela ale i dla tych zwierząt. Nie ma co liczyć że pieski podczas cieczki poczują do siebie miłość i nagle pokochają się, samce czujące zew są pobudzone, nakręcone, suki są sfrustrowane itd... Mało tego zawsze jest ryzyko wpadki, szczeniąt, które nawet przy pilnowaniu mogą się pojawić... A jak wyglądał ich pierwszy kontakt? Były na smyczach? Jak zachowały się względem siebie? Możliwe że psy biegające luzem w kagańcach bez poczucia napięcia właścicieli mogłyby się zachować inaczej, ale jeśli wiecie że ona nie polubi każdego psa i jest dominująca, a on jest agresywny w stosunku do psów to podejrzewam że nic fantastycznego mogłoby z tego nie wyniknąć. Osobiście może bym pogadała z jakimś behawiorystą czy szkoleniowcem, do tego kagańce w razie wu, i wspólne spacery z wpajaniem zasad. To jednak dwa duże psy i ewentualne spięcie między nimi byłoby groźne. Osobiscie wierzę że wszystko się da, choć kiedyś sama chciałam od ciotki zabrać psa i mimo intensywnej socjalizacji z moim psem nie udało się - po pewnym czasie chodziły już obok siebie nawet i bez kagańca, ale tylko przy nas : zdarzyło się im kilka razy spotkać przypadkiem na jednej ulicy gdy były luzem i mimo że na spacerach było ok tak jak tylko się wyczuły tak były krwawe jatki...Tylko to były małe pieski,a u was gabaryty, a co za tym idzie-siła, są trochę większe... A co jeżeli żaden psiak nie chciałby ustąpić?
- 6 replies
-
- agresywnie nastawione
- oswajanie
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
[quote name='Naklejka']Timi ma poker face'a :evil_lol:[/QUOTE] A Etna ma początek szaleju i kombinacji? :evil_lol:
-
***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***
Majkowska replied to Majkowska's topic in Foto Blogi
[quote name='magdabroy']Sam się nie rozszarpał :diabloti:[/QUOTE] to musze Cie zaskoczyć... własnie sam! Jeszcze tak się przytrafiło że Waldek był w środku jak to się zdarzyło, bo byli u nas goście z dzieckiem. Dobrze że jego to co rozszarpało materacyk nie dopadło...:evil_lol: