Nie wiem. Moje odejście i tak bez znaczenia:)) Nie wyleczyłam tu żadnego psa, nie dałam DT, nie zrobiłam ani jednego bazarku.
Masz rację, też wolę współpracować z osobami, z którymi się dobrze rozumiem. Uświadomiłam to sobie jakiś czas temu, gdy ktoś tutaj podzielił się ze mną uwagą, że jest /ta osoba/ wiele lat na dogo, robi bazarki i dziwi się, że nadal są osoby, które nigdy nie pojawiły się na tych bazarkach. W pierwszej chwili pomyślałam, no fakt, jak to możliwe. Ale potem pomyślałam, że może komuś z kimś nie po drodze, ale sposób na pomoc konkretnemu psu może znaleźć, np. poprzez bazarek u innej osoby, ogłoszenia, cokolwiek :)