Jump to content
Dogomania

Elisabeta

Members
  • Posts

    11409
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    6

Everything posted by Elisabeta

  1. Zaglądam w sobotę. Znalazłam Balbinkę na stronie Wolontariuszy schroniska w Józefowie. Zdjęcia... Jaka ona jest na nich smutna. To spojrzenie...:-( Tam jest dużo psów, które przebywają w schronisku wiele lat... Ale tak , jak napisałaś w poście przede mną, Gusiaczku... "Ratując jednego psa..." Tak niewiele brakuje.:roll:
  2. Właśnie! Jednak Balbina Ślązaczka.:evil_lol:
  3. Sabinka, ja wiem, że Balbinka jest z Józefowa. To znowu moje okolice w sumie. Blisko Warszawy. Do Mazowszanek też mam słabość. ;) Zrobiłam skrót myślowy, bo Tobołki Jaszy, Meggi, Rocki... Przed chwilą dostałam od Magdy link do Tyszaków - Balbinki i Tosi.:smile:
  4. To jestem wśród piesków ze Śląska...;) Zaczęło się od Misi i Reksia Jaszy.:loveu: Zawsze miałam słabość do Ślązaków...:)
  5. Magda, dziękuję.:loveu: Za link...;) Na pewno poczytam.
  6. Ja też jestem z Balbinką. :iloveyou: Dziewczyny, dzięki Wam jestem troszkę lepsza...:oops: Mam teraz Rokusia i Balbinkę. :loveu:
  7. Balbinko, jeszcze troszkę... :iloveyou: Sabina, a gdzie znajduje się hotelik Kasi Przystał? Kojarzę z wątków na Dogo, ale nie mogę sobie przypomnieć...
  8. Neelith, witaj.:loveu: Kody to mnie nauczyła skracać AlfaLS. W trakcie linkowania. Gdy wgrywam drugi baner, to on mi zastępuje ten pierwszy... Nie chcę tu zaśmiecać technicznymi szczegółami. Czy dwa banery 500x100 i 299x100 się w ogóle zmieszczą? Bo mam Rockiego mniejszy.
  9. No właśnie... Jak wstawić drugi banerek? :-( Banerek Balbinki. Chcę mieć dwa! ;) Pomocy!:loveu:
  10. Na Dogomanii to mało mnie kto zna... Krótko jestem i mało aktywna. Poznałam Balbinkę na Misiowym wątku u Jaszy. Nie mogę zapomnieć spojrzenia jej smutnych oczu. A gdzie Jasza, tam ja.:loveu: I Magda tu jest. :loveu: Anioł Stróż Rockiego. Od niedawna też mojego. Zostanę z sunią. Balbinko, przyjmij ode mnie stałą deklarację - 20 zł miesięcznie. Musisz wyjść ze schroniska.:iloveyou:
  11. A co miały zrobic biedne tobołki? Pewnie łazienkę zostawiłaś zamkniętą, Jaszko. :evil_lol:
  12. Dziękuję za "cudo z mojego avatara".:loveu: Tak Tonia jest cudem... jak każdy pies. ;) Półtora roku temu straciłam swoją ukochaną sunię i po trzech tygodniach adoptowaliśmy następną z tego samego przytuliska w Łomiankach. Od fundacji Canis. Tonia nie jest z wyglądu nawet w jednym cm klonem Zojki.;) Zresztą wzięliśmy w ciemno. Waży 8 kg. Piszę, bo zdjęcie nie oddaje. Ma albo trzy albo cztery lata. Zdania w lecznicy były podzielone, jak ją wzięliśmy. Jest cała biała, dropiata. Tylko łeb czarny i trzy czarne łaty. Niskopodłogowa. To pies ideał. Pierwszy raz trafiłam na sunię bezproblemową. Wszystkie poprzednie schroniskowe były dużymi wyzwaniami. Na początku oczywiście. Tonia kocha wszystko, co żyje. Jest bardzo serdeczna i przyjazna. Trochę za bardzo uległa... Ale w bloku to w sumie zaleta. Ma fioła na punkcie jedzenia, ale to pewnie ślady z przeszłości. Błąkała się długo po Garwolinie. Codziennie ją czeszę, bo ma długą sierśc. To pies polarny. Najlepiej czuje się w głębokim śniegu po szyję i przy 10 stopniowym mrozie. Pierwszy raz mam psa, który nie boi się burzy i strzałów w Sylwestra. Pytałyście, to odpowiedziałam. ;) Trochę tu bałaganu i gadulstwa.:oops: Bo jak w paru słowach napisac o swoim psie?... Moim marzeniem jest i było zawsze wziąc drugiego psa do pary, ale w domu mam zaporę... :-(
  13. Nutusiu, na pewno zrobisz wszystko jak trzeba. ;) A w lecie u nas była łapanka na podwórku. Kotka i sześc kociaków. Kociaki już w domach, a ja zostałam z kocią mamą. Karmię ją, bo do domu nie chciała. A wiesz Nutusiu, kto robił łapankę i za kim klatkę nosiłam?... Główna bohaterka to Ludka z dogo czyli Arcana z miau. :smile: Fantastyczna dziewczyna. Przy znalezieniu domów dla maluchów też szalała. Świat jest mały, prawda?;)
  14. Mi się wydaje po kontakcie bezpośrednim, że ta pani jest raczej pod osiemdziesiątkę... Wczoraj przypomniałam sobie wrażenia z naszej rozmowy. Byłam nawet lekko podirytowana, gdy w czasie dwudziestominutowej rozmowy w kółko pytała mnie, ile lat ma moja sunia i z którego przytuliska ją wzięłam. Bo z psem stałam. Też mi szkoda tych Państwa, ale nie wiem, czy Oni powinni brac psa... Na osiedlu jest mnóstwo starszych ludzi, którzy tęsknią, bo całe życie mieli psa, ale już się nie decydują. I chyba mądrze. Oby syn był prawdziwym psiarzem i się zobowiązał do opieki w razie czego...
  15. Trafiłam tu po tropie postu Joli_li na bazarku Jaszy... Na Sadach to już nie jest pierwszy przypadek wykładania trutek w celu trucia psów. Niestety. To moje okolice. Przepraszam, jeśli to, co napiszę to zwykły zbieg okoliczności, ale od kilku godzin mnie to męczy i jednak napiszę. Niedawno spotkałam Panią, która stała na podwórku z moją sąsiadką, więc zaraz wciągnęłam się w rozmowę. Ta Pani mieszka na Sadach. Straciła 14-letnią sunię po zatruciu. Ciągle powtarzała słowo "terierka" i zdjęcia pokazywała. Widac, że rzeczywiście Ci Państwo bardzo cierpią i tęsknią. Problem w tym, że Oni są bardzo mocno starsi. I mieszkają sami. Bardzo chcą wziąc sunię ze schroniska, ale żeby była taka sama i miała 2 lata. Delikatnie mówiłam, żeby nie urazic, że czekają pieski starsze, a każdy pies, nawet podobny jest inny. Ale Pani mnie nie słuchała i ciągle powtarzała to samo. "Terierka", "terierkowata", To powtarzanie też jest charakterystyczne dla wieku. Choć muszę dodac, że Pani dobrze się trzyma... Jak to starsze panie dzisiaj...;) Póżniej sąsiadka mi mówiła, że Państwo byli na Paluchu, ale pracownicy pokazywali Im "sunie zbyt mało podobne i za stare", bo sześcio-, siedmioletnie. A nawet jakąś dziesięcioletnią... Hmm... Przepraszam za chaos w moim poście, ale na pewno zrozumiecie... Tak dużo tu podobieństwa w faktach... Ale ciągle mam nadzieje, że to tylko podobieństwo i Pani, która dzwoniła do Nutusi to inna kobieta. I wtedy jakaś terierkowata sunia znajdzie dobry Dom.:smile: Tylko wtedy okaże się, że niepotrzebnie motam.:oops: Trudno. Pies najważniejszy. Pozdrawiam.
  16. Na google rzuciłam...;) "Mój przyjaciel Hachiko" to amerykański film z Richardem Gere. To ten oglądałaś, Jaszko? Jest jeszcze japoński (z 1987r), ale niedostępny w necie. Tak piszą na stronie filmweb.:-( Może ten jest wierniejszy powieści.. [URL]http://www.filmweb.pl/film/Hachikô+monogatari-1987-326326[/URL]
  17. Za wcześnie wysłałam.:oops:
  18. Jaszko, a kto jest autorem powieści o Hachiko? A tytuł książki to "Mój przyjaciel Hachiko"? Film jest stosunkowo nowy? Z tego, co piszesz, rozumiem, że czas i miejsce akcji w filmie są zmienione, tak? Same zapytania w moim poście...;)
  19. Tak, Magda, jestem teraz jedną z Was! :loveu: Przy Rokusiu bogaczu.;)
  20. I pięknie było. :multi: Jasza, jesteś Kochana!:iloveyou: Może ten bazarek przyniesie Rokusiowi szczęście i własny Dom..:loveu: Chociaż szczęście to chłopak już ma, bo spotkał Was, Magda.:loveu:
  21. Dzień dobry w niedzielę. :loveu: Rokuś, to ostatni dzień pięknego bazarku Jaszy dla Ciebie.:iloveyou:
  22. Jaszko, siódme i ósme zdjęcie też cudne.:loveu:
  23. Jasza, właśnie podziwiam Twoje fotografie. Cudne! Zwłaszcza zielone światła. Najpiękniejsza jest szósta od góry.:loveu: A chodzenie po schodach... U nas na osiedlu większośc budynków jest bez windy. Na ścianie kościoła wisiały w zeszłym tygodniu razem trzy nekrologi.Tutejszych mieszkańców... Wlaściwie mieszkanek. Podaję wiek: 92 lata (z mojego bloku), 97 lat i 98 lat... I co Wy na to? :mdrmed: Inna sprawa, czy te babcie ostatnie lata z domu wychodziły. :p Nasza tak!:smile: Z trzeciego piętra. Gdyby mieszkała na czwartym... ;)
  24. No wiem, Aniu shirley...;) Dlatego się pocieszam, że mimo braku windy, jakiś plusy czwarte piętro ma. Winda to u nas tylko marzenie.:p Podobno chodzenie po schodach jest zdrowe. Każdy schodek to dodatkowe sekundy życia. Około ośmiu chyba...:megagrin: Wg badań naukowych. A Ty, Jaszko, wiedziałaś o tym? :smile:
  25. Świetna ta tabliczka! ;) A najgorsze, jak taki artysta na parterze mieszka. :mdrmed: Czasem czwarte piętro bez windy ma zalety...
×
×
  • Create New...