Jump to content
Dogomania

Elisabeta

Members
  • Posts

    11497
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    6

Everything posted by Elisabeta

  1. Dzień dobry, Tinko. :smile: Tradycyjnie i bardzo kulturalnie... ;) Czy Maszka mnie kocha?... Ona jest wolna i dumna. Łaskawie przyjmuje ode mnie jedzonko. Chyba już zapomniała. że zeszłym latem napędziłam na nią Ludkę z Dogo, która zabrała jej kociaki i znalazła im Domy. A jej samej załatwiła sterylkę. Lecznicę prawie Masza rozniosła, ale teraz jej chyba tu dobrze. Masza - pingwinka. Moja foczka. :loveu:
  2. Muszka już po sterylizacji? Zabieg miał być jutro... Szykowałam się na trzymanie kciuków. ;) Dobrze, że już po. Ala, Muszka jest śliczna. I jaka grzeczna. Kochana. :smile: Żal ją dawać do budy... :-(
  3. Takie fajne psiaki... i nic?...:sad: Dora, może jeszcze trochę trzeba poczekać...
  4. I jest św. Marcin de Porres. Założył pierwsze na świecie schronisko dla porzuconych psów i kotów. Przy klasztorze Dominikanów. W XVI wieku w Peru. :smile:
  5. Kudlataja, dziękuję... :iloveyou: Gosia, tyle tu Dobrych Serc... Musi się udać. Żeby tylko Martusi nie stało się nic złego. Św. Franciszek już poproszony o pomoc. On wiele razy pomógł...
  6. Niech się zastanawiają... :mdrmed: A ja się zastanawiam, co robią na Dogomanii te Cioteczki, które o 3.00 w nocy z niej wychodzą. :evil_lol: Już kiedyś się tu tłumaczyłam Alfie... Zawsze lubiłam zaczynać dzień o 4.00, a nawet przed. Psi spacer, spotkanie z kotką z osiedlowego podwórka, roboty kuchenne... W niedziele i święta też. Więc na Pasterkę nie chodzę... ;) Tianku, przekonałaś mnie słowem "tradycja". :loveu: O tradycje trzeba dbać!
  7. Tinko, jestem i będę każdego dnia. :smile: Ale przystopuję z rannymi postami, bo to chyba stało się nudne... :oops: ;) :evil_lol:
  8. Ayame, psiarze to na pewno są Ci życzliwi. :loveu: A gdyby jeszcze zobaczyli, co zrobiłaś i robisz na Dogomanii... Ja Cię szczerze podziwiam. :)
  9. Sabina, ja to bym bardzo chciała, żeby Nelka była już z Tobą w swoim Domu. Bo zaczynam się denerwować... :nerwy: Niecierpliwa jestem. ;)
  10. Ewa gonzales... Jak zawsze...:iloveyou:
  11. Maciaszku, jak dobrze, że jesteś. :-) Mało wiem o łapankach, ale raz przez cztery wieczory nosiłam za Ludka z Dogo klatkę łapkę na koty w akcji łapania kociaków i kotki z osiedla. Chyba dla Martusi ta klatka byłaby troszkę za mała, żeby nie bała się wejść. Mam sunię ok. 8,5 kg.. Musiałaby bardzo chcieć.
  12. Zajrzałam, widziałam... ;) Soniu, szczęścia Ci życzę. :smile:
  13. Dora, dziękuję, że przybyłaś. :smile: Pracownicy schroniska na pewno nie jeden raz łapali na mieście takie bojące się ludzi psy. Może pożyczą klatkę łapkę i może pomogą. Trzymam kciuki za Martusię.
  14. Na razie to ja nic nie pomogłam... :oops: Kudlataja robi wiele dobrego, ale rzadko bywa na Dogo. Napisałam też o Martusi i podałam link na wątku Bezdomniaczków ze Szczebrzeszyna, gdzie kudlataja bywa. I inne Cioteczki, które wiele razy ratowały psy z opresji. Może jakieś służby miejskie mają metody na złapanie psa? U nas są specjalne patrole, ale nie wiem, na ile są skuteczne. Martusia bardzo leży mi na sercu i pierwsza myśl jak się budzę to o niej... W dodatku to wielkie miasto. Ciężko myśleć nawet. Biedna sunia... Jaka musi być przerażona. I głodna. O Państwu nawet nie chcę myśleć. Ja też bym się pochorowała. Straszne i niesprawiedliwe. Ale nadzieja jest. Może w końcu Martusia tak zmęczy, że da za wygraną i ktoś ją złapie. Napiszę jeszcze do Maciaszek. Ona jest wolontariuszką w schronie katowickim i spotykamy się na wątku u Jaszy... Może pracownicy schroniska radzą sobie z łapaniem psów.
  15. Niech Dobry Ktoś wypatrzy naszą Sonię... :smile:
  16. Szczebrzeszyniaczki, przepraszam, że na Waszym wątku... Napisałam już PW do kudlataja, ale Ona chyba bywa rzadko na Dogo. Niedawno brała udział w złapaniu po kilku miesiącach prób, Daszki z Bodaczowa... W Katowicach uciekła z nowego domu, dzień po adopcji z wielkopolskiego schroniska, sunia Martusia. To się wydarzyło dwa tygodnie temu. Jest codziennie widziana, zgłaszana telefonicznie do nowych opiekunów,ale nie daje się złapać. A ulice tam ruchliwe... Może Ktoś coś doradzi. Dziewczyny proszą na wątku o jakieś rady, wskazówki... To tylko dwie strony wątku, bo Martusia tak szybko znalazła Dom... Pomóżcie. [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/250796-PILNE%21%21%21%21-KATOWICE-LIGOTA-Marta-uciekla-z-nowego-domu%21%21%21%21%21%21%21[/url]
  17. Nie traćmy nadziei, że kojce dojadą. Trzymam kciuki, żeby wszystko się udało ze sterylką Muszki. :smile:
  18. Gosia, napisałam PW do kudlataja, która kilka miesięcy próbowała złapać półdziką sunię z Bodaczowa (woj. lubelskie). W końcu się udało. Trzymam kciuki za Martusię.
  19. Dzień dobry, Tinko. :smile: Z nową energią w nowy tydzień... :-?
  20. Z nadzieją zaglądam do biednej Martusi... :sad:
  21. W niedzielny poranek zaglądam, a tu śpią Wszyscy... :p Tobołki, budźcie Panią i na spacer! :multi:
  22. Zaglądam do Tinki w niedzielny poranek. :) Przymroziło lekko... Ale niebo bezchmurne i ptaki śpiewają. :multi:
×
×
  • Create New...