-
Posts
11496 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
6
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Elisabeta
-
Cudne zdjęcia na niedzielę. :loveu::loveu: Elik, kiedy ostatnio oglądaliście telewizję? ;) Podejrzewam, że telewizor to teraz zbędne urządzenie w Waszym domu...
-
KATOWICE LIGOTA - HURRAAAAA!!! Marta złapana!!! :)
Elisabeta replied to Sabina02's topic in Już w nowym domu
Cisza... :sad: Martusiu, dałaś się złapać? -
Zabierz mnie stąd dobry człowieku...proszę o normalny dom...
Elisabeta replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Ala, dziękuję za konto Cziki. :smile: Jeśli będzie decyzja, że jednak konto Murki będzie właściwe, to napiszesz na pewno na wątku. Ja numer konta Murki znam, bo mam u Niej Sonię. :loveu: Pieniądze polecą przelewem pocztowym w poniedziałek, a najpóźniej we wtorek. -
Zajrzyjcie jaki Rocki jest szczęśliwy w swoim własnym domu :D
Elisabeta replied to magda222's topic in Już w nowym domu
Jestem z Rokusiem krótko, ale też napiszę... ;) Sercem jestem po stronie tego, co napisała Magda. Ale to dlatego, że zawsze miałam kłopoty z ryzykowaniem w życiu. A już dalekie podróże czy emigracja to dla mnie abstrakcja. Zazdroszczę ludziom, dla których to nie jest problem. Dlatego rozsądek i obecność tu Rozsądnych mówi mi, że chyba warto zaryzykować. Alfa, ma rację. Postawa Ludzi, którzy zwrócili się do Fundacji bardzo dobrze o Nich świadczy. :smile: Tylko dzieciaczek... Tu też bym się bała, bo nie wszyscy rodzice dopuszczają sytuację, że dziecko i pies dogadują się ze sobą "same" (oczywiście pod kontrolą). Że pies ma czasem prawo warknąć na dziecko, żeby postawić granicę. I wtedy pies jest przekreślony i wraca... Nutusia pisała niedawno o zwrocie psa z Anglii... Co oczywiście też jest do przeżycia jak każdy powrót psa z adopcji. Czując oparcie Cioteczek chyba bym zaryzykowała z wysłaniem Rokusia do Anglii. Za Domem. Własnym Domem.:) A przecież wszystko się jeszcze okaże "po drodze"... -
Piękne psie spacery... :smile: Widzę, Sabina, że Twoje psiaki już bez kubraczków biegają. Wiosna na całego. U nas wczoraj na pierwszy dzień wiosny to lato prawie było. Trzymam kciuki za sterylizację Neli. We wtorek będę pamiętała na pewno.
-
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
Elisabeta replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzień dobry, Pucku. :smile: Dzisiaj poznasz Czikę. Polubicie się. :loveu: Ala, niedawno tu trafiłam. Kocham "zwykłe, bure kundelki"... Jak dobrze, że Pucek Cię spotkał i trafił do Murki. Ale gdzie jego Domek? :sad: -
Zabierz mnie stąd dobry człowieku...proszę o normalny dom...
Elisabeta replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Alu, tak mi przykro... :sad: I cofam, co napisałam. Ta pani nie ma dobrego serca. :angryy: Dla mnie sunia to CZIKA, bo imię nadane w domku na pięć dni się nie liczy. Już lepsze to sprzed budy... Alu, czasem trzeba prosić i o kasę niestety... Przecież to nie dla siebie. U Murki Czika będzie miała jak w Raju. Jak Sonia i Twój Pucek, na którego wątek niedawno trafiłam... :smile: Ale to przecież są koszty. Proszę, przyślij mi numer konta. Wyślę dla Cziki 100 zł na dobry początek. A potem zobaczymy. Ech... -
Dogo, jak miło patrzeć na zaopiekowaną, bezpieczną Muszkę. :smile: Widać, że jej dobrze. Tylko winda to chyba jeszcze nie jest ulubiona. ;) Jeśli Musia jest na suchym, to z tą wodą faktycznie dziwne. Ale jeśli zajada puszki, to wodę pije z nich. Podobno pies na mokrym jedzeniu mało pije. Właściciele się niepokoją, a wszystko jest ok. Dr Sumińska mówiła kiedyś w radiu do dzwoniącego słuchacza, że pies mający dostęp do wody, napije się , ile trzeba. Z kotami to jest problem...
-
Zajrzyjcie jaki Rocki jest szczęśliwy w swoim własnym domu :D
Elisabeta replied to magda222's topic in Już w nowym domu
Warto sprawdzić Rokusia. :) Zwłaszcza do dzieci. Raczkujące. ;) Anglia jest tak daleko, a jak czytam o zwrotach z adopcji po dwóch dniach, trzech miesiącach albo po roku... Wszystko się we mnie przewraca. :angryy: -
Szczesliwe zakonczenie! Sonia znalazla wspanialy,kochajacy domek!
Elisabeta replied to DORA1020's topic in Już w nowym domu
Zagladam. :smile: Teraz to Sonia i Lori będą się wylegiwac... ;) Pierwszy dzień wiosny i lato przyszło. -
Zajrzyjcie jaki Rocki jest szczęśliwy w swoim własnym domu :D
Elisabeta replied to magda222's topic in Już w nowym domu
Rokuś... Kto wie... Może... Zobaczymy. :smile: -
KATOWICE LIGOTA - HURRAAAAA!!! Marta złapana!!! :)
Elisabeta replied to Sabina02's topic in Już w nowym domu
Cały czas myślę o Martusi. :sad: Jutro od rana będę mocno trzymac kciuki za Waszą akcję, Gosia. -
KATOWICE LIGOTA - HURRAAAAA!!! Marta złapana!!! :)
Elisabeta replied to Sabina02's topic in Już w nowym domu
Gabrysiu, bardzo Ci dziękuję za odpowiedź od serca. :) I przepraszam, bo faktycznie nie pomyślałam o przemieszczaniu i znikaniu Martusi...:oops: Jak możesz ją złapac, skoro nie wiadomo, czy następnego dnia się pokaże... Ja po prostu byłam dziś bardzo mile zaskoczona Twoim pojawieniem się na wątku i myślałam, że zaskoczysz też Innych. A Ty jesteś w kontakcie z Dziewczynami. Teraz wszystko rozumiem. I nie tracę nadziei, ze Martusia znajdzie się w Domu. Już na zawsze i bez takich złych przygód.. Musi tak byc... :-) -
KATOWICE LIGOTA - HURRAAAAA!!! Marta złapana!!! :)
Elisabeta replied to Sabina02's topic in Już w nowym domu
Gabrysia, jesteś Kochana. :loveu: Nie chodziło mi o to, żebym to ja dostała te odpowiedzi, bo i tak daleko jestem. Myślałam o Dziewczynach i Opiekunach w Katowicach, które Martę łapią i są na wątku. Skoro jesteś z Nimi w kontakcie to super! Ja tu jestem i gdyby były jakieś koszty, to się dołożę. Tylko tak mogę pomóc. Zostanę tu do momentu, gdy Martusia znajdzie się w swoim Domku. :) -
KATOWICE LIGOTA - HURRAAAAA!!! Marta złapana!!! :)
Elisabeta replied to Sabina02's topic in Już w nowym domu
Gabrysia, jak dobrze, że tu jesteś. :) Długo znałaś Martusię? Czy jest szansa, że ona podejdzie do człowieka?... Czy Martusia Cię znała, dała Ci się dotykac? Podeszłaby do Ciebie na ulicy? Poznałaby Cię? Przepraszam, że tyle pytań, ale już od zmysłów odchodzę, gdy myślę o Marcie... :sad: Gdyby odpowiedzi brzmiały tak, to może byłaby to szansa, żeby złapac Martusię. Już raz do Katowic przyjechałaś... Wiem. To daleko. Ale dałoby się to zorganizowac. Finansowo na pewno. Pamiętam takie przypadki na dogowątkach... Martusiu, czy dałabyś się złapac Gabrysi z Gaju? :roll: -
Uff... Cieszę, się, że pieniądze doszły... A dlaczego "uff"? Bo przedwczoraj zrobiłam bezmyślnie głupią rzecz. Podarłam w drobny mak dowód pocztowego przelewu.:oops::oops: Gdyby były problemy z przekazem, to jak bym zareklamowała?... A Dogomaniaczki uznałyby mnie za oszustkę i na "czarnych kwiatkach" umieściły. :evil_lol: Czytam wątek i bardzo się cieszę, że sunia i maluszek znalazły u Elik ciepły azyl. :) Zdjęcia są piękne. :loveu:
-
Dogo, zdjęcia bokiem czy nie bokiem, Muszka na nich jest cudna. :loveu: Sunia malutka jest. Te zdjęcia w lecznicy nie oddawały tego. Ala o tym pisała... Wreszcie Musia będzie miała małą stabilizację i odpocznie po silnych wrażeniach. Psy się dogadają. Nie pierwszy raz przecież przyjmujesz pod Swój dach psa w potrzebie. :smile:
-
Miło poptrzec z rana na takie fotki. :-) Nelunia jest śliczna, mądra, grzeczna, a teraz jeszcze zdrowa jak rybka i... młódka. :loveu: Widzę, że w końcu amerykańska zima odpuściła. Oj, mieliście w tym roku... ;)
-
Zabierz mnie stąd dobry człowieku...proszę o normalny dom...
Elisabeta replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Ala, pewnie masz rację, bo rozmawiałaś z tą kobietą. Ludzie są tacy niecierpliwi... :angryy: Niech by tak weszli na trochę w skórę takiego biednego psiaka po przejściach... :sad: