Jump to content
Dogomania

Elisabeta

Members
  • Posts

    11414
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    6

Everything posted by Elisabeta

  1. Sabina, ja to bym bardzo chciała, żeby Nelka była już z Tobą w swoim Domu. Bo zaczynam się denerwować... :nerwy: Niecierpliwa jestem. ;)
  2. Ewa gonzales... Jak zawsze...:iloveyou:
  3. Maciaszku, jak dobrze, że jesteś. :-) Mało wiem o łapankach, ale raz przez cztery wieczory nosiłam za Ludka z Dogo klatkę łapkę na koty w akcji łapania kociaków i kotki z osiedla. Chyba dla Martusi ta klatka byłaby troszkę za mała, żeby nie bała się wejść. Mam sunię ok. 8,5 kg.. Musiałaby bardzo chcieć.
  4. Zajrzałam, widziałam... ;) Soniu, szczęścia Ci życzę. :smile:
  5. Dora, dziękuję, że przybyłaś. :smile: Pracownicy schroniska na pewno nie jeden raz łapali na mieście takie bojące się ludzi psy. Może pożyczą klatkę łapkę i może pomogą. Trzymam kciuki za Martusię.
  6. Na razie to ja nic nie pomogłam... :oops: Kudlataja robi wiele dobrego, ale rzadko bywa na Dogo. Napisałam też o Martusi i podałam link na wątku Bezdomniaczków ze Szczebrzeszyna, gdzie kudlataja bywa. I inne Cioteczki, które wiele razy ratowały psy z opresji. Może jakieś służby miejskie mają metody na złapanie psa? U nas są specjalne patrole, ale nie wiem, na ile są skuteczne. Martusia bardzo leży mi na sercu i pierwsza myśl jak się budzę to o niej... W dodatku to wielkie miasto. Ciężko myśleć nawet. Biedna sunia... Jaka musi być przerażona. I głodna. O Państwu nawet nie chcę myśleć. Ja też bym się pochorowała. Straszne i niesprawiedliwe. Ale nadzieja jest. Może w końcu Martusia tak zmęczy, że da za wygraną i ktoś ją złapie. Napiszę jeszcze do Maciaszek. Ona jest wolontariuszką w schronie katowickim i spotykamy się na wątku u Jaszy... Może pracownicy schroniska radzą sobie z łapaniem psów.
  7. Niech Dobry Ktoś wypatrzy naszą Sonię... :smile:
  8. Szczebrzeszyniaczki, przepraszam, że na Waszym wątku... Napisałam już PW do kudlataja, ale Ona chyba bywa rzadko na Dogo. Niedawno brała udział w złapaniu po kilku miesiącach prób, Daszki z Bodaczowa... W Katowicach uciekła z nowego domu, dzień po adopcji z wielkopolskiego schroniska, sunia Martusia. To się wydarzyło dwa tygodnie temu. Jest codziennie widziana, zgłaszana telefonicznie do nowych opiekunów,ale nie daje się złapać. A ulice tam ruchliwe... Może Ktoś coś doradzi. Dziewczyny proszą na wątku o jakieś rady, wskazówki... To tylko dwie strony wątku, bo Martusia tak szybko znalazła Dom... Pomóżcie. [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/250796-PILNE%21%21%21%21-KATOWICE-LIGOTA-Marta-uciekla-z-nowego-domu%21%21%21%21%21%21%21[/url]
  9. Nie traćmy nadziei, że kojce dojadą. Trzymam kciuki, żeby wszystko się udało ze sterylką Muszki. :smile:
  10. Gosia, napisałam PW do kudlataja, która kilka miesięcy próbowała złapać półdziką sunię z Bodaczowa (woj. lubelskie). W końcu się udało. Trzymam kciuki za Martusię.
  11. Dzień dobry, Tinko. :smile: Z nową energią w nowy tydzień... :-?
  12. Z nadzieją zaglądam do biednej Martusi... :sad:
  13. W niedzielny poranek zaglądam, a tu śpią Wszyscy... :p Tobołki, budźcie Panią i na spacer! :multi:
  14. Zaglądam do Tinki w niedzielny poranek. :) Przymroziło lekko... Ale niebo bezchmurne i ptaki śpiewają. :multi:
  15. Trzymam kciuki za Martusię.
  16. Jasza, pyszne! :loveu: Kocham to miejsce i kocham Tobołki. :kiss_2:
  17. Sabina, weszłam na stronę Schroniska, na stronę Stowarzyszenia Kundellos (wolontariusze ), na stronę na fejsie i tam nic nie znalazłam o likwidacji... Są aktualne wpisy i nie apelują o zabieranie psów zagrożonych uśpieniem. Raczej o przekazywanie 1% podatku za zeszły rok. Dziękują różnym osobom za pomoc. Pamiętam, że gdy powstał wątek Balbinki, przeraził mnie podobny wpis i apel, ale potem okazało się, że to było nieaktualne, bo schronisko ocalało. Już nic nie wiem. :shake:
×
×
  • Create New...