-
Posts
1906 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by asiak_kasia
-
Bogatsza o wiedzę wracam :diabloti: ja nie wiem jak reszta, ale moj pan Heniek ma 70 lat i zajmuje się tym od dzieciaka, ma fizia na tym punkcie, i kontakt w "branży" ;) Kur nie bierze od byle kogo, dba i myśli. Z reszta co tu dużo gadac, jak każdy pasjonat podchodzi do tematu bardzo poważnie. Ja tam nie wnikam w subiektywne spojrzenie na temat, wiem tylko, że moje kuraki są jak najbardziej eko. A co do nadwyżek kogutów, nikt z tego problemu nie robi, bo koguty, które nie beda używane w dalszej hodowli się kastruje :cool3: i sobie biegają szczesliwe kapłonki. Nie wiem jak w innych rasach, ale zielono/żółtonóżki są przede wszystkim ozdobne (jajka to taki dodatkowy plus) i one sobie po prostu zyją ze stadem. A co do jajek, moje kuraki są chyba wyrodnymi matkami, bo jakoś nieszczególie zauwazyłam przywiązanie do jajek :diabloti: Czasami zniosą gdzies poza kurnikiem, i o ile psy nie znajdą to nie wracają do nich. Swego czasu znalazłam kilkanascie sztuk w różnych miejscach w okolicy stajni. I zadna się nie przyznała do "dzieci" :evil_lol: I zeby nie było nikogo nie namawiam do posiadania kur, ot po prostu wtrąciłam swoje 3 grosze, bo nie wszystko jest tylko czarna, albo tylko białe. Btw swego czasu w Poznaniu była wystawa ptactwa ozdobnego, dość tłumnie oblegana, wiec to nie jest tak, że nie ma ludzi, którzy sie tym pasjonują. Po prostu to nie jest szczególnie dochodowa branża, jeżeli się nie ma produkcji taśmowej. A wiadomo w pl rolnik zawsze na dorobku. :roll:
-
Baileys & Honey - stafficzy Dream Team :P i Perełka [*]
asiak_kasia replied to Martens's topic in Galeria
[URL="https://scontent-b-mad.xx.fbcdn.net/hphotos-ash3/q71/s720x720/565007_648636401815396_1611208558_n.jpg"]https://scontent-b-mad.xx.fbcdn.net/...11208558_n.jpg[/URL] zarąbista jest :loveu: -
[quote name='Okamia']Pierwsze co lepiej niech idzie zrobić ogólny przegląd i ROBALE usunąć skoro ma brzuch jak balon :roll:[/QUOTE] przeciez wysłałam do weta z namiarami i ze wszystkim. Dzisiaj jada. Dostanie przeszkolenie w temacie piesków ogolnie :diabloti:
-
Baileys & Honey - stafficzy Dream Team :P i Perełka [*]
asiak_kasia replied to Martens's topic in Galeria
ej to tri colorowe to ładne :cool3: chyba najładniejsze jakie widzialam do tej pory. No może ewentualnie Franciszek mi sie bardziej podoba :eviltong: -
[quote name='Okamia']Ciekawe czy wyrośnie coś co mogło leżeć koło TTb jak Pro czy coś brzydszego :roll:[/QUOTE] póki co wyglada jak prosiak w schronie (czy tam hoteliku) małe chude, wielkie ślepia i nieogar zyciowy. Tyle, że jest czarne/szare? ma brzuch jak balon. I jest typowym psem z kartonu :roll:
-
[quote name='motyleqq']Kasia, czy przy takich ozdobnych gatunkach [U]faktycznie[/U] nie ma nadwyżki wyklutych kogucików? ile kura na raz może wysiedzieć jajek, z których będą kurczaczki? i jak często są kurczaczki, a jak często jajka są podbierane z jednej kury? edit: co się dzieje z jajkiem, które nie zostaje zabrane przez człowieka i nie będzie wysiadywane przez kurę? pytam z ciekawości, bo w ogóle nie wiem. gdzieś czytałam, że kura takie jajko zjada?[/QUOTE] Ja jak kupowałam swoje kuraki, to musiałam wczesniej zadeklarowac ile sztuk i jaki stosunek kury/koguty. Także niejako dostałam na zamówienie, chociaz na drugiego koguta musiałam czekać ponad miesiac. Nie wiem jak u innych się to odbywa, bo tak jak wspomniałam ja trafiłam na pasjonata. U nas kura dziennie znosi jedno jajko. Wiec w sumie tych jajek mamy około 20-30 sztuk. Także cała rodzina jest obdarowana, i moi rodzice od baaaardzo dawna nie kupili jajek w sklepie. Moje kuraki są w miąre dobrze wychowane bo jajka znosza w kurniku. Chociaż zdarzają się czasami niespodzianki w stajni/garazu, ale na ogól kuraki o nich zapominają i zajmuja się tymi z kurnika. A ja profilaktycznie takie jajka wrzucam na kompost, bo zwyczajnie nie wiem z kiedy są. Przy takim typowo wolno wybiegowym chowie nie ma opcji zeby tego dopilnować, jako, że one całymi dniami łaża, gdzie chcą. Nie widziałam, żeby którakolwiek zjadła swoje jajko...aczkolwiek czasami jak na kopost wyrzuce skorupki to siędo nich dobierają, wiec moze? U nas kurczaków jako takich nie ma, bo zwyczajnie te jaja im kradniemy :diabloti: wiec trudno mi odpowiedzieć. Musze zasięgnać jezyka u Heńka i jak bede mądrzejsza to Ci odpowiem ;) Wiem, że nadwyżki jako takiej [U]on osobiscie[/U] nie ma, bo po prostu ma chętnych na swoje kuraki. I druga kwestia, że ich nie produkuje jakoś notorycznie. Niemniej jednak da się pogodzić etykę i posiadanie kur. Trzeba tylko wiedziec skad brać i co brać ;)
-
Aga z tymi kurami to zalezy. Ja swoje mam od pana Heńka, dla którego te kuraki to całe zycie i one są dla jego przyjemności. Mnóstwo jest pasjonatów w tym temacie, podobnie jest z gołebiami. Nie jada się swoich ulubieńców ;) I akurat takich kur ras ozdobnych to nikt nie gotuje, bo są zwyczajnie niesmaczne, to ma cieszyć oko i jajka znosić. Koguty też sobie żyją spokojnie. Szczególnie w tych rasach małych (zielononózki, żółtonózki) one nie są takie waleczne i ze spokojem sobie koegzystują w kilka sztuk nawet. Koguty ras "standardowych" są dużo bardziej niebezpieczne dla siebie nawzajem i dlatego często lądują w garnku. Zwyczajnie posiadanie wiecej niz 1-2 sztuki konczy się wzajemnym zwalczaniem sie pierzastych. a z krowami to wiadomo, ja bym chciała miec, ale nie zamierzam dla szklanki mleka produkowac cielaków, na które nie mam miejsca/kasy. Wiec zostają mi tylko rasy typu szkocka, które sobie beda ładnie wyglądać i tyle ;)
-
[quote name='Vectra']wy czytacie w niecie , ja to mam na żywo przez telefon niejednokrotnie :diabloti: opowieście dziwnie śmiesznej treści :mdleje:[/QUOTE] i tak hitem były opowiesci o tym, że chca kupic PETA :evil_lol: nawet foty Twojej "hodowli" petów podziwiałam ale, ale wczoraj moj TZ uświadamiał kolege, ze stb to nie są pieski obronne, no i ze są małe. Bosz...jaki był foch. Kolega se kupił obronnego stafika, w Poznaniu, na sielance(bazarze). I tupał nózkami, że jestesmy gupi :roll:
-
[quote name='dog193']Czyli jednak uszkadzają skórę ;) Myślałam, że to takie suche przytrzymanie. Chodziło mi raczej o taką ogólną zawalatość, smukła sarna nie ma problemu z rozwijaniem dużych prędkości + zgrabnym manewrowaniem między drzewami, DA nie widzę jakoś w tej roli ;) Dzik faktycznie mi tu lepiej pasuje. Ale to tak kminię na chłopski rozum, może głupoty piszę :D[/QUOTE] Kurde DA nie są zwałowate (tzn nie powinny być :eviltong:) albo inaczej to są jedne z niewielu bardzo zwinnych molosów (może jeszcze alano?) ale to trzeba sobie je obejrzec na zywo i w ruchu. Nie wiem jak z tą sarna, bo nie wiem czy ktokolwiek w tym je sprawdzał, ale na moje laickie oko to dały by rade ;) wydolnosciowo to powinny byc psy nie do zajechania, ale przy tym tez fizycznie silne, zeby takiej pumie dały rade. Wiadomo, ze dzisiaj wygladają jednak inaczej niz pierwowzór, no i hodowla na eksterier tez ma swoje 3 grosze w tym temacie. Ogólnie DA są mało wyrównane w typie. Sa i wielkie potęzne psy, i chude szczypiory. JA lubię te pośrodku, które mają kawałek mięśnia, ale nie są jakies takie mega mułowate. Idealny dogo to powinien byc możno wyzyłowany pies. chociazby tu: [url]http://dogoargentinoclub.pl/info/wp-content/gallery/galeria-san-agnes-outlaw/outlaw5.jpg[/url] [url]http://dogoargentinoclub.pl/info/wp-content/gallery/galeria-san-agnes-outlaw/outlaw3.jpg[/url] [url]http://dogoargentinoclub.pl/info/wp-content/gallery/galeria-san-agnes-outlaw/outlaw.jpg[/url] a jak ktoś chce sobie ciut więcej poczytać, to warto zajrzec i tu [url]http://dogoargentinoclub.pl/info/[/url]
-
Nie wiem jeszcze co do mnie trafi. Czekam na rozwój wypadków. Jeżeli bede brac DA to na pewno peta, wiec wystawiac się nie bede. Chyba ze jakimś zrządzeniem losu bedzie inaczej :diabloti: ale to i tak dupa bo ja chce psa ciętego i tyle, co w sumie i tak nam zamyka drogę do wystaw. Rot nadal aktualny, i zobaczymy co bedzie. Póki co temat bardzo rozwojowy ;) gops, Ja psa miałam w zestawie kolce+obroża, i w rece, nie pod siodełkiem. Nie namawiam, nie przekonuje, u nas się to sprawdzało zarąbiście, piesek nie ucierpiał ani fizycznie, ani psychicznie. A ja w razie potrzeby mogłam mu uruchomić mózg na nowo. Jeżeli było spoko, to smyczka sobie dyndała luźno i bez krzywdy na zwierzaka. Sporo znam osób, ktore z psami w kolcach na rowerze jeździło wsie zyją i mają się dobrze. ale i tak hitem, który przeczytałam w zachwalanych przez pozytywistów blogach jest stwierdzenie, że jak w stosunku do psa używamy awersji, to tenże piesek się nas bedzie bał, straci zaufanie, i ogólnie pójdzie płakać do kącika. :evil_lol: A jedyną słuszną metodą jest odizolowanie pieska, ewentualnie przytrzymanie, uniemożliwienie mu kontynuowania danej czynnosci. Natomiast jak uniemożliwiasz mu zjedzenie innego pieska korektą na kolcach to jestes bebe i fuj. amen. :cool3:
-
[quote name='N&N'] [B]Kasiu[/B], najmocniej przepraszam za śmiecenie i OT. :-) Ech, musisz wybaczyć, ale jak czytam o mojej rasie per "ratlerek" to mną wstrząsa i już dalej nie czytam. :lol: :eviltong: Nie moje klimaty...:siara: Za to rotwajlerki bossskie.:loveu: Wróciłam ze spaceru. Zgodnie z obietnicą chamsko puściłam psa luzem (generalnie rzadko go smyczuję, bo chodzi na komendach). No więc idziemy. Pies w parku spotkał inne psy .......... do których [I]podleciał![/I] :razz: (teoretycznie mogłam kazać mu iść przy nodze i pies by grzecznie szedł, ale po co?:loveu: Tititi. Nie taki był plan). Zanim doczłapałam do ludzi psie gonitwy trwały w najlepsze. Niestety (to dla żądnych krwi) panie nie zbulwersowały się. Baaa, miło porozmawiałyśmy. :shake: Poszłam nad Wisłę. A tam.... Pustki. I nie mogłam się wykazać. Ech.... A propo Wisły, wału, pustek.... Tak mnie właśnie naszło. Biega ktoś? Profesjonalnie, długo? Przydałoby mi się kilka wskazówek.:diabloti:[/QUOTE] Jestes zły, brzydki włascicielem pieska, który podbiega do innych. Bedziesz się smażyć w piekle :diabloti: [quote name='dog193']Tak właśnie myślałam, bo DA z tego co widzę wchodzą w bezpośredni kontakt ze zwierzyną, a tak nie wolno ;) Czyli ich rola polega na przytrzymaniu? Hmm, ale skoro mają to robić bez zniszczeń, to skąd ta krew? :D I to chyba tylko na grubego zwierza? Bo jakoś nie widzę, żeby te psy w lesie dogoniły smukłą sarnę :evil_lol:[/QUOTE] Może ujęłam to kiepskim słowem. Nie tyle przytrzymanie co unieruchomienie zwierza do czasu pojawienia się mysliwego z nożem. Druga kwestia, że te psy mają mega podjąrkę w mózgu w trakcie polowania i jeszcze nie widzialam "bezkrawego" spotkania z dzikiem. Nie jestem specem w tym temacie, wiec wiem tyle co przeczytam w necie i to jeszcze w obcych językach, wiec jakby co to opierdzielać za głupoty :diabloti: A co do DA i opcji dogonienia sarny, nie wiem czy miały by z tym problem, raczej nie są to pieski, które mają problemy z predkością. Chociaż tak jak wspomniałam docelowo były hodowane pod kątem polowania na dziki i pumy. Nie wiem czy ktokolwiek wykorzystuje je do innych celów. Poza tym często DA polują z innymi psami, wiec pewnie jakoś sięto uzupełnia. Niemniej jednak w PL to i tak kwestia teoretycznych rozważań, nie ma opcji zeby to jakoś szczególnie sprawdzić. Prób pracy jako takich tez raczej nie ma, ewentualnie amatorsko organizowane, albo w innych krajach bardziej jako "ciekawostka" niż faktyczna "robota". Bardzo fajnie to zorganizowali ludzie z DACH (Węgierski Klub DA) i AMDA (Światowy Klub DA) Na forum DA można szerzej przeczytać http:// [url]www.dogoargentinoclub.pl/[/url] forum/ viewtopic.php?t=630 ;)
-
[quote name='evel']Kaśka, wisisz mi kawę! :mad: Bo właśnie swoją wyplułam... :lol: Ja czytałam kiedyś takie wywody o maliniakach i dobermanach, też znalazłam ładne kwiatuszki :loveu: Zwężająca sę czaszka to wiadomo, ale te psy są chore psychicznie! O. :evil_lol: Dobrze, że Dex tego nie wiedział :eviltong:[/QUOTE] Wpadnij do Poznania, chętnie Ci kawkę oddam :cool3: i teraz się zastanawiam jaką kolejna rase zinwigilować :eviltong:
-
dawaj :diabloti: polecam portal [url]http://www.psy.elk.pl/[/url] wpisz swoja rase i poczytaj komentarze :eviltong:
-
w ramach porannej kawki, skoro hejtu nie ma, to trzeba znaleźć rozrywkę. Prosze, komentarze o rottku [QUOTE]mam 3 miesiecznego [B]rotliwera [/B]ma bardzo duzo energi i szczeka na innych nie znajomych ale to chyba normalne czy powinnam sie obawiac dla dzieci jest bardzo mily mialam psa owczarka niemieckiego ale gdy mial 5 miesiecy to przejechal go facet z mialem weglem ja mam 11 lat wiec bardzo to przezywam pamietam ze kiedz przyszlam ze szkoly to dziadek wyszedl i powiedzial ze moj pies nie zyje plakalam 1 godzine albo i wiecej pozniej zdecydowalam sie na rotliwera jak myslicie dobry wybor czy raczej nie[/QUOTE] [QUOTE]mam suczke tej rasy. kazdy kto chce miec psa tej rasy niech zapamieta ze te psy to złodzieje kradną wszystko i potem zakopują buty i inne przedmioty[/QUOTE] bosz...chore psychicznie psy...koniec świata :shake: [QUOTE]Te psy nie są dla każdego. [U]Te psy są chore psychicznie[/U], zwłaszcza jeżeli ktoś nie umie ich wychować. Dzisiaj się dowiedziałam, że zagryzły konia (chorego) w stajni gdzie jeżdżę. I próbowały zagryźć drugiego, ale na szczęście właścicielowi udało sie je odpędzić jakoś.[/QUOTE] a moze ktos chce popisac o rodwajlerze? :diabloti: [QUOTE]czesc ja mam 2letniego mieszanca po rodwajlerze fajny sympatyczny ale ma odbicia muj nr tela 787 447 060 popisal bym chetnie[/QUOTE] [QUOTE]sket mam wiedzec czy to jest naprawde [B]rodwiler[/B] czy mieszaniec[/QUOTE] bokser nie powoduje alergii, dopisać do wiedzy o rasie ;) [QUOTE]Pełna zgoda. wspaniałe pies dla domowników, ale dla gości to już nie za bardzo. A i z dziecmi trzeba uważać. Jeśli ktoś chce psa o podobnej sylwetce ale latwiejszego i bardziej chętnego do wspołpracy to polecam boksera. No i nie powoduje on alergii. pozdr[/QUOTE] :evil_lol: masz niewychowanego psa? Wina teściowej :diabloti: [QUOTE]a mam suke tej rasy ma 6 lat i szczerze powiem ze jej nie moge zniesc jest to nie moj 1wszy pies ale takiego nie wychowanego i nieposlusznego psa nigdy w zyciu nie widzialam poprostu ona jest naszym koszmarem jest to 2gi pies mojego meza tej rasy i tamta sunia byla o niebo lepsza spokojna ulozona a ta sika nam w domu sika na swoje miejsce malo tego ze sika ale zrobie tyez kupe fujjj [B]cala wine ponosi moja tsciowa[/B] ktoa od szczeniaka ja rozpieszczala i nigdy ie dala kasy za nic ona niszczyla wszystko co mogla gryzla co popadlo drogie buty a ona ja glaskala na dworzu niszczy nam cala roslinnosc zalatwia sie gdzie chce tesciowa 3 lata temu wyjechala a nam ja zostawila i tak meczymy sie z ta wredna suka na ktora nic nie dziala bicie kary zlosc nic nie zycze nikomu takiego psa pomylonego nie ma w niej agrsju zadnej jak tunie ktos obcy noga to ona ucieka poprostu pmylka jak dla mnie ta rasa jest pomylona[/QUOTE] :mdleje:niektórzy powininni miec zakaz pisania czegokolwiek w necie. [SIZE=1](Btw styl przypomina mi taka jedną ulubiona "kolezanke" [/SIZE]:diabloti:) [QUOTE]Siemanko no ja jak widze te piekne misiaczki to normlanie mam banana na buzce mojej...;] Sama posiadam rottwielera (Celtyckiego) Jest moja przytulanka jak mam dolka i mnie tak broni ze normalnie z przyjaciólmi nie moge pogadac :D Hahaha ale ja wiem jedno ze jak damy im milosc to oni nam ja oddadza jeszcze bardziej a jak bedziemy ich bic i krytykowac odrzucac je od nas to oni sie ze mistrza na nas...;] ja mojemu nawet nie obcielam ogonka po pierwsze to nie moge bo mieszkam w Wielkiej Brytanii a po drugie tutaj juz to jest nie dozwolone z reszta ja i tak bym mu nie obciela za bardzo by mnie to bolalo ze go zranilam :))) mam nadzieje ze ci co mieli rottki nie zalowali i ci co maja tym bardziej nie zalouja bo one sa kochanne pieski i piekne:))) a to ze wariują to bajke wszyscy mówia bo to wcale hie prawda:) z reszta milo mi tu bylo wpasc pozdra\wiam wszyskie rottki (nawet mieszanki) i ich wlasciecieli pozdro gorace i buziaczki dla rottków :***************************[/QUOTE]
-
[quote name='evel']To ekstra! Ale ideą tego wątku jest doradzanie [B]konkretnym[/B] ludziom [B]konkretnych ras[/B], spełniających wymagania tychże ludzi. Więc komu polecasz kundelki mądre i wierne? Wszystkim, jak rozumiem?[/QUOTE] A moj kundel jest gupi i poszedł by z każdym obcym za gryza parówy(wcale nie wierny). Znaczy się to juz przeważyło szalę Pola na bank jest [I]psem z Castro Laboreiro [/I]:evil_lol:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Okamia']To jest etap kocham wszystko i wszystkich - CIOCIU CHCĘ NA RĄCZKI :evil_lol: Btw wczoraj skubany znów urósł :evil_lol:[/QUOTE] Aż mi serduszko krawia, że teraz bede miała długą przerwę i nie zobaczę tego małego gnojka za szybko :-( [quote name='Vectra']hahahaha napiszę hahahah , dogo to kopalnia wiedzy :diabloti:[/QUOTE] no ba :diabloti: człowiek się tyle ciekawego o sobie może dowiedzieć :siara: [quote name='evel']Kasia, nie bój nic! O mnie też niektórzy piszą i podsyłają sobie niepokojące wiadomości a od czasu do czasu mimo "opinii" :razz: dostaję propozycję jakiegoś szczeniaka na współwłasność czy coś :) Więc możemy wznieść wirtualny toast za dołączenie do zacnego grona tych zuych :loveu: :diabloti: [/QUOTE] dziękuję :cool3: zdecydowanie lubię być ta zła i niedobra. I och jak mnie bawi strasznie fakt, że komuś AŻ tak musiałam krwi napsuć, zeby mu się chciało :evil_lol: [quote name='Alicja']O dżisys , to znów piszą donos(y) i do wos ?? DA są piękne , mój Ozzulec ma teraz taką szczylówę do zabawy .[/QUOTE] donosy, skargi i co tam jeszcze chcesz, wszak to dogomania, tu się nic nie ukryje :diabloti: A Dogusie to idealne pieski do zabaw, bo się nie certolą, nie stękają i nie jojczą jak się coś tam przypadkiem wydarzy. To cholerstwo taranem przez zycie idzie :evil_lol: [quote name='dog193']Kurde, a pisałam tym hodowcom, żeby na mnie nie naskarżyli... :shake: :diabloti: Hmm, w jaki sposób DA pracują? Dozwolone to jest w ogóle w Polsce?[/QUOTE] no tak ewa się mści za tego Pana z gwizdkiem :evil_lol: Polowac z DA w polsce oczywiscie nie można. Jest to zabronione wiec specjalnie pola manewru nie ma, ale znam persony, które "polują" sobie. Niekoniecznie w PL. Dogo pracują na górnym wietrze, o ile się nie mylę to pozostałość po pointerze, mają wyłapać trop i doprowadzić do dzika, oczywiście w między czasie go przytrzymać. Jest trochę filmików z argentyny, gdzie widac jak pracują dogo. Mogę Ci tez podrzucić kilka filmów z "prób pracy" z dzikiem w zagrodzie. Tu masz stare video z psem "Ana" [URL]http://dogoargentinoclub.pl/info/wp-content/uploads/2013/07/Dogo-Argentino-Aña-vs-Pepe1.mp4[/URL] Chociaż DA to ogólnie miks kilku dośc skrajnie różnych ras ( bo mamy i pointera, bullteriera, mastiffa, boksera i nawet wilczarza irlandzkiego) to jednak ma styl polowania charakterystyczny dla psów typu presa. Czyli nie ma kąsać, ani wyszarpywać, ma złapać i trzymać. Gdzies ktoś chyba na chamstwie nawet wrzucił filmik jak to się mijały DA z innym pieskiem (goldenem chyba) i go DA złapało. Niech dziękują "bogu" ze to był dogo a ni owczarek, bo z cała pewnością argentyny robią mniej "spustoszenia". W końcu skóra z dzika/pumy to tez był towar :diabloti: Aczkolwiek w czasach powstania DA dziki, pumy, pekari to były szkodniki, niszczące uprawy, wiec prawde mówiac nie wiem czy taki chwyt był celowy, czy wyszedł przypadkiem ;) I żeby nie było ja tam ekspertem w rasie nie jestem, dziele się tym co wiem, wiec jeżeli gdzies palnęłam głupotę proszę mnie poprawiać :roll:
-
[quote name='Okamia']Ja mam nadzieję że Magnus będzie miał taki łep :loveu:[/QUOTE] Magnus się super zapowiada. Póki co jest w wieku "wszystko rośnie po swojemu" ale jak juz urosnie to całkiem możliwe, że bedzie wygladał podobnie. Jak Marlena bedzie dbać o jego kondyche, to w ogole bedzie miodzio :loveu: [quote name='gops']I takie są świetne , bardzo mi się podobają . Moglyby wszystkie takie być :lol:[/QUOTE] No teoretycznie takie powinny własnie być, nie za szerokie, ale też nie chuderlawe. Niestety dużo ludzi zapomina, że poza tym coby piesek był bialutki, to fajnie jeszcze gdyby był zdolny do wykonywania pracy, do której został stworzony. Aczkolwiek jest tez i opozycja, gdzie ludzie nad pieskami pracują mocno i to widac. Dlatego z hodowli w polsce mogłabym wziac psa tylko z 2, no może 3 :)
-
[quote name='N&N']Bardzo szerokie łby i klaty.:happy1: Piękne. Wydaje mi się, że jednak delikatniejszej budowy piesie widywałam.:hmmmm:[/QUOTE] [quote name='gops']Sweeetaśne:loveu: Te mi się podobają! nie wydają się takie "wąskie" jak większość które widziałam.[/QUOTE] no to sa psy pracujące. Siła rzeczy są ciut jednak większe niz wystawowe. Dwa, że na logikę piesek cienki w klacie, w starciu z rozjuszonym dziczkiem ma marniawe szanse, wiec do roboty są wybierane tez konkretne osobniki, plus trening, plus odpowiednie żarcie. No i mamy taki efekt :cool3:
-
[quote name='Amber']I kolejne maile poszły w świat :evil_lol:[/QUOTE] :loveu: jaki fejm bedzie :cool3:
-
a ja w temacie moich kochanych DA. Psy idealne na moje oko, fota w linku, bo jest, ekhem kontrowersyjna. Uprzedzam, że ludziki o słabych nerwach i mające małe pojęcie o rasie nie powinny jej ogladać :diabloti: [url]https://www.facebook.com/photo.php?fbid=526689430751053&set=a.488736514546345.1073741828.476368902449773&type=1&theater[/url] cud mniód i orzeszki :loveu:
-
[quote name='omry']Ja?! Skąd! :shake: Z facetem z Niceandlovely też gadałam trochę i w porządku jest. Fajnie, że na luzie podszedł do tego.[/QUOTE] No jasne jasne, teraz chcesz się tu wybielić, ale nie mysl sobie, info do hodowcy juz poszło :diabloti: [quote name='N&N']A to przepraszam! Sądziłam po swoich rodzicach (i generalnie ich znajomych, to raczej spokojne jednostki). W pinczerach trzeba zwrócić uwagę na charakter rodziców, najlepiej pojechać i poznać, bo bywają z tym (niestety) problemy. :-) Ale walczymy z tym, walczymy. :-)[/QUOTE] No sami sobie wybiora, wiec kto wie, może jeszcze zawita jakies niskopodłogowe kudłate cuś. Póki co jeszcze jest czas. Ale dzięki za info i spostrzeżenia. Zawsze warto wiedziec wiecej :) [quote name='FredziaFredzia']Jakiś tam plan mam, ale do tego jeszcze dużo czasu. ;) Kasia, serio?![/QUOTE] Serio serio :loveu: Oluś już mi napisał, że przejmuje jego schedę jeżeli o fejm idzie :diabloti:
-
[quote name='gops']Zadziwiające jak ludziom może się nudzić :p[/QUOTE] A to wszystko Twoja wina :lol: Przyznaj się, jestes w zmowie :evil_lol:
-
[quote name='N&N']:lol: No co Ty [B]Kasia[/B], przecież sobie żartuję! Nie wciskam Ci szczeniaczka na siłę. Spokojnie. :-) Też lubię duże psiska, ale .......... No właśnie. Ale. Jest ROZSĄDEK. Nie mogę mieć takiego i nie będę. Z przyczyn obiektywnych. Pomimo bardzo lubienia i bardzo chcenia. Jakbym mogła to na pewno miałabym coś powyżej czterdziestki. :razz: :cool1: Np. śliczny rottuś o imieniu Perełka. :diabloti: Rodzicom poleciłabym jednak coś mniej aktywnego i łatwiejszego. :-) Japan chin, pudel toy, maltan, szitzak..... Coś małego (żeby nie urwało ręki) i spokojnego. Coś co ciągłym dokarmianiem i głaskaniem nie da się zepsuć za bardzo. Bo kojarzysz babcine rozwydrzone ratlereczki? :diabloti: Chociaż .......... miałam jedną spokojną sunię. Szczeniaczka. Takiego słitaśnego. No sam miód. Serduszko. Delikatna, cicha, nienachalna, nakolankowa (z tm, że ładna). Ale baaardzo spokojny charakter. Do dziś wiem, że jest blisko swojego "ludzia", nie oddala się, jest ufna i grzeczna i słodka. :-) Ale to był dziw natury. Ewenement. Nie sądzę, że takie coś mi się powtórzy.[/QUOTE] ej no moi staruszkowie to wcale nie są staruszkowie, ludzie po 50tce, mocno aktywni, mama zaiwania codziennie z kijkami, ojciec gra w piłkę. Także to nie są ciepłe kluchy. W dodatku piesek jest szkolony, bo ojciec od zawsze z psami, i nigdy nie było tak, żeby pies był niewychowany. Lepiej lub gorzej, ale zaden nie spedzał dnia gnijac na kanapie i żrąc. Oni by chcieli coś w miarę łatwego, ale nie ecie pecie, no i żeby kłaka zbytnio nie miało. No i ma byc średnie w kierunku małe. No ale czas zweryfikuje, bo póki co jest ruda menda ;) [quote name='omry']O rotty chodzi i te dwie hodowle co podałaś? Ludzie są za mocni, zalazłaś mi za skórę, więc obrobię ci dupę i papisa nie dostaniesz :evil_lol:[/QUOTE] No wcześniej się jakoś szczególnie nazwami hodowli nie chwaliłam :diabloti: Przed rejestracja na forum powinien się pojawiać komunikat "wszytko co tu napiszesz predzej czy później zostanie użyte przeciwko Tobie" W dużej mierze chodziło tez o moj stosunek do kopiowania ;) Także bój się Paula, bo Ty tez chcesz pieska okaleczyć :eviltong: ale kij Ci zacna osóbko w oko, skoro nie masz jaj na tyle, żeby powiedziec mi coś w twarz to nie jestes warta mojego zainteresowania.
-
[quote name='Czekunia']Yyyyy:crazyeye: Ja wszystko rozumiem, można się ze sobą nie zgadzać w wielu kwestiach, a nawet "nie lubić", ale to, o czym piszesz, to już dla mnie świństwo do potęgi...[/QUOTE] No cóż, widac są ludzie, którzy nie mają nic ciekawszego do roboty. Mnie to tam ni ziębi ni grzeje, bo akurat hodowle dobieram tak a nie inaczej. Musze się dogadac z człowiekiem, złapac kontakt, i tak naprawde to się poznajemy juz jakis czas. Mają wyrobione o mnie jakies zdanie. No ale jak widac, kogos bardzo boli to, że chce szczeniaczka mieć :evil_lol:
-
Pinczerka jakbym miała brac to tego dużego-dobermana w sensie. No mam taki fetysz, że małych psów nie lubię. Tzn u kogos spoko, nawet mi się podoba. Ale sama sobie, bym nie brała. Pies to musi byc taki, że czuje, co mam na smyczy. Rodzice mają 12kg spaniela i to jest juz dla mnie mikry piesek. Wiadomo, kwestia przyzwyczajenia. Może jako dopełnienie do stada bym się kiedyś pokusiła o takiego knypka :eviltong: ale póki co jest Joko, jest Pola i jeżeli bedzie szczeniaczek to na pewno z serii "duże". Natomiast moi rodzice szukają dla siebie psa, z terminem "na kiedyś" bo póki co spanielica ma 9 lat i się trzyma rewelacyjnie, wiec oby kolejne 9 co najmniej przeżyła :) Podrzuce im temat pinczerka, chcieli mudika, ale wybiłam im z głowy. To na pewno nie jest pies dla nich. A ja takiej rozwrzeszczanej potwory tez bym nie "zniesła" :diabloti: a co do reszty tematu. Mnie tam cała ta sytuacja bardziej bawi i dziwi, niż wkurza. W sumie to powinnam podziękować tej osóbce, bo przekonałam się, że jednak dobrze celuję w hodowle i hodowców. I nie pomyliłam się co do najwazniejszej cechy u tychże-zdrowego rozsądku. ;)