Jump to content
Dogomania

asiak_kasia

Members
  • Posts

    1906
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asiak_kasia

  1. [quote name='Naklejka']A ja myślałam, że to Arni wygląda jak pies bez mózgu :evil_lol:[/QUOTE] One są pewnie podobna kategoria "inteligencji" :diabloti: tutaj kolejny dowód na to, że ten pies miedzy uszami ma pusto :loveu: [url]http://i1221.photobucket.com/albums/dd466/OkamiaK/Spacerowe/7P3B6429_zpsc7da6217.jpg[/url]
  2. ej kiedyś mogłabys taki albumik zrobić-ja pozwalam udostepnic takie foty :diabloti: myśle, że to byłby arcydzieła :cool3:
  3. Erinio to jest cud-mniód puszek-okruszek i wredny żebrak :evil_lol:
  4. No bo po co robić byle jakie foty, skoro można czekać na TAKIE fociaszki :loveu: [url]http://i1221.photobucket.com/albums/dd466/OkamiaK/Spacerowe/7P3B6293_zpsf0e87288.jpg[/url] boże, ten pies ma wiecznie głupotę na ryju wymalowaną :evil_lol:
  5. Moj pies zdecydowanie NIE jest fotogeniczny. Albo Karolina specjalnie wybiera zdjęcia, na których Pola wygląda jak dureń :diabloti:
  6. O królika? 2lata? :roll: Ja pojmuje gdyby to była suka z macicą wydana do samca z jajakami, albo inne ekstremalne połaczenie... Ale to juz przesadyzm... btw mnie nikt nigdy nie gnębił i o psy nie pytał. Poza paroma sytuacjami, kiedy nagle po kilku latach chcieli mi pieski zabrac :diabloti: (o dziwo, jak się wypowiedziałam niepochlebnie o insytucvji DT) Sama tych psów/kotów trochę tez wydałam, i ludzie raczej sami się odzywają, chcą się pochwalić, pożalić. Nigdy nie musiałam się prosić o informacje, a czasami wrecz o mniejszą ilość tych wieści :roll: Ale jak widac są ludzie bez swojego życia...:roll:
  7. A nie lepiej po prostu klarownie postawić warunki? "Weźcie dajcie mi swięty spokoj, bede odzywac się wedle własnego uznania"? dogocioteczki mają to do siebie, ze jak ktoś pozwoli sobie wleźc na głowe-to wlezą. Bedą gnębić o fotki i relacje, rachunki od weta i bog wie co jeszcze.
  8. [quote name='lovelator']albo amstaffa?[/QUOTE] A kangal? Albo owczarek anatolijski? Ona mają takie piekne oczy! :loveu:
  9. Kaukaza bierz! One są bardzo romantyczne i mają wyjątkowo artystyczne dusze! ewentualnie pitbull ;)
  10. A ja podziwiam jak łatwo się tu doradza włączenie dzieciaka w szkolenie psa, który raz już ugryzł dziecko. W końcu co tam ogarnięcie podstaw. Bierzmy czyjegos dzieciaka i heja! szkolimy się radośnie. Nam nie straszne pogryzienia-szczególnie cudzego dzieciaka. :diabloti: No trochę nie tego. Drogi autorze, Twój pies pokazuje Ci na wszystkie możliwe sposoby, że nie czuje się pewnie i dobrze w towarzystwie dzieci. Co samo w sobie wcale nie jest takie dziwne-sporo psów ma problem z dziećmi (są głośne, często mają nieskoordynowane ruchy, a przy psie lękliwym-histerycznym-z uwalonymi podstawami to jeden z gorszych "potworów") To pokazywanie zębów to ostrzeżenie. Nie zostawiaj swojego psa sam na sam z dzieckiem. NIGDY. Bez względu na to jak super wyszkolony pies mógłby być zostawianie duetu dzieciak- pies, samym sobie jest zwyczajnie nieodpowiedzialne. Pies ostrzega- "daj mi spokój bo kolejnym etapiem bedzie ugryzienie"- owszem można nad tym pracować, ALE przede wszystkim musisz z psem przepracować PODSTAWY psiego posłuszeństwa. Potem przyjdzie czas na naprawianie realcji z dziećmi. Póki co nie pozwalaj na takie spotkania, a jeżeli musi do nich dojść to pies na smyczy i pod Twoją kontrola. Jeżeli chcesz mu umilić spotkanie z dzieckiem, to owszem niech maluch poczestuje go smakołykiem-ale z daleka. Niech rzuca psu pod łapy. A najlepiej jeżeli smakołyki bedziesz podawał Ty w obecności dziecka. 1. siadanie/warowanie/ wracanie na komendę. Tutaj smakołyki czynią cuda. Idac na spacer z psem weź do kieszeni coś co Twoje psisko lubi-kawałek parówki podzielony na małe kawałeczki, coś innego niż zwykła karma. Naprowadzaj go smakołykiem. Filmik "instruktażowy" [url]http://www.youtube.com/watch?v=RdsaC7yFDf0[/url] 2. Sporo psów ma smykałkę do gonienia zwierzyny. Tutaj można zastosować kilka metod-aczkolwiek póki co, wczesniej doradzona linka 10-15m i oswajanie psa z lasem, możliwie często. Musisz być szybszy od psa, obserwować i starac się reagować zanim psisko zauwazy zwierzynę. Tyle tylko, że do tego musisz miec przepracowane przywołanie w miej trudnych warunkach. Ćwicz z nim na podwórku, na chodniku, w domu. 3. Relacje z innymi psami. Zacznijmy od tego, że najpierw musisz określić osobowość swojego psa-jak reaguje na inne psy? Jak zachowuje się w towarzystwie znajomych psów? Itd. Wiele zależy od tego, czy jest dominujący, czy raczej lękliwy. Czy zachowuje się stabilnie czy histerycznie. Jeżeli to sobie poukładasz- a warto poczytać na ten temat sporo, bedziesz mógł pomysleć jak poprawić relacje z obcymi psami. Na poczatek po prostu nie funduj mu kontaktow z innymi dorosłymi samcami. Jeżeli możesz zorganizować spotkania z innym psem, to na neutralnym terenie-najlepiej po intensywnym spacerze. Skoro twój Reks zachowuje się różnie-zafunduj mu kaganiec. Niech psi kolega tez ma kaganiec. No i najwazniejsze. Pies nie musi lubić wszystkich psów w okolicy. To tak samo jak z ludźmi-nie witasz się z każdą osobą, która mijasz na ulicy. Nie obściskujesz się z nowo poznanym człowiekiem. Twój pies tak samo-ma prawo nie chcieć kontaktów z psami. Twoim obowiązkiem jest opanować go na tyle, żeby sam nie zaczynał awantur. Fajnie gdybyś mogł zorganizować spacer równoległy-idziecie z psami na smyczy, obok siebie. I po prostu idziecie sobie. Pies ma się zachowywać spokojnie. Fajnie gdybyś miał gdzies znajomego, spokojnego i ułożonego psa. Z takim kompanem możecie ćwiczyć w wiekszej i bliższej odległości komendy, i jeżeli obydwa psiaki beda sięzachowywać względem siebie spokojnie- możecie im pozwolić na zabawę. I na początek polecam lekture kilku książek o podstawach posłuszeństwa. Warto siegnać po ksiązki Zofii Mrzewińskiej- są tanie i sporo wiedzy można z nich wyłuskać. Poczytaj też sobie bloga [url]http://www.owczarek.pl/szczeniak_w_domu[/url] Owszem jest o szczeniaku, ale Ty tak naprawde ze swoim psem dopiero zaczynasz. Także lektura na pewno Ci nie zaszkodzi. (warto też czytać komentarze do wpisów) A co do relacji innych domowników z psem. To jest temat problematyczny. Nie każdy chce i nie każdy próbuje zrozumieć psią psychikę, wiele osób nadal traktuje psy tako "Wyposażenie ogródka", które ma byc bezproblemowe i najlepiej samowystarczalne. Może poproś, żeby psa ignorowali. Całkowicie. Żeby nie przeszkadzali, ale tez nie ingerowali w to co Ty robisz. Próbuj rozmawiać, edukować, tłumaczyć- może dotrzesz :) Nie zazdroszcze bo jeżeli pies nadal bedzie traktowany jako intruz to cięzko Ci bedzie "naprawić" jego relacje z reszta domowników. Powodzenia w pracy z Reksem i cierpliwości. Ciesz się z małych sukcesów, nie zrażaj porażkami.
  11. Nikt Ci nie udzieli informacji skad taka zmiana zachowania u suk poprzez forum. Trzeba zobaczyć relacje suk, poobserwować co powoduje spięcia, przeanalizować kiedy się to zaczeło, jak wy reagujecie itd. Tutaj potrzebny dobry szkoleniowiec/ behawiorysta. Taki, który nie bedzie doradzał przez internet. Powodów takiego zachowania mogą byc setki, od nadmiaru energii wynikajaćego z braku ruchu (mniejsza ilośc spacerów?), zmiane zarcia, czy sytuację w domu (moje psy są swietnym katalizatorem atmosfery w domu- jak czasami pojawiają się gradowe chmury po psach to widac na dzien dobry), czy nawet problem natury zdrowotnej (może starsza suka zaczyna chorować?) Takie wróżenie z fusów mija się z celem, bo mozna zaszkodzić zamiast pomóc. Co do agresji i sterylizacji, podobno jeżeli suka miała do tego tendencje przed zabiegiem, to takie zachowania mogą się wzmocnić. Osobiscie nie znam zadnej suki po sterylce, która z fajnego stabilnego psa przeistoczyła się w agresywną bestie. A trochę tych psów znam. Także raczej mało prawdopodobne, że to sterylka jest powodem takiej zmiany. Powiedz skad jesteś, może uda Ci się polecić kogoś ogarniętego, kto może wam pomóc.
  12. [quote name='spike1975']bardzo koleżanka miła, naprawdę jestem pod wrażeniem. a takie np kaukazy (albo "w typie kaukaza" ja im w rodowody nie zaglądałem. ale przynajmniej jeden wygląda na rodowodowego) mam w okolicy trzy. dwa na ogrodzonych posesjach, jeden "wolno biegający". i ich zachowanie bynajmniej nie potwierdza "czarnej legendy" którą można o nich wyczytać na forach internetowych. jeden jest za nędzną siatką na drewnianych słupach pod którą bez trudu przeciska łeb a podejrzewam ze gdyby chciał to by przelazł. ale nie przechodzi. owszem, obszczekuje ludzi za siatką, jak się bardziej nakręci to nawet właśnie wysadza pysk pod tą siatką ale wcale nie rzuca się jak oszalały zabójca żeby dorwać i rozszarpać. a podejrzewam że byłby to w stanie bez trudu zrobić. nie wierzę w te wszystkie "czarne legendy". kiedyś o amstafach, teraz o kaukazach a wszystko to te same nic nie warte pierdoły. oczywiście jeżeli ktoś potrafi "czytać" zachowanie psów i umie z nimi postępować. a najgroźniejsze to są psy ŹLE WYCHOWANE a nie kaukazy, molosy czy amstafy. no przecież molosem jest też bokser a "za moich czasów" (czyli gdy byłem dzieckiem) to tego psa uważano ża rasę wybitnie łagodną, rodzinną, idealną do dzieci. no i jak w tej sytuacji obronić tezę że molosy to takie wybitnie "ostre", terytorialne i groźne psy? bo te bzdury, które szerzą się o kaukazach wynikają z tego, że gro ludzi wzięło sobie wymagającego psa, o dość niezaleznym charakterze do pilnowania podwórka. I owszem te psy w roli stróża są świetne, ale pod warunkiem, że ktoś im jasno wyznaczył granice, zapewnił spacery i poza"pilnowaniem" dał też inna alternatywę. Druga kwestia, że taki pies trafiający na laika jest miotającą się na smyczy bestią-bo najczesciej spacer poza ogrodem ma raz na rok jak trzeba jechać na szczepienie. Zerowy socjal u psa, który waży 60kg-niezbyt dobry pomysł :diabloti: a co to samego stylu stróżowania-molosy na ogół nie są psami, które bezsensu japią pod płotem (jak wiekszosc onków:evil_lol:) to są psy, które reagują w razie potrzeby. Moja suka zawsze wybierała najwyzszy punkt na posesji, na którym się układała i obserwowała. Dopiero jak ktoś podszedł pod furtkę, w ciągu kilku sekund była pod bramą. I wcale nie darła ryja tylko obserwowała. Jeżeli szczekała to były raczej 2-3 szczeknięcia, na zasadzie "uwazaj ja tu jestem", a jeżeli się rozdarła to znaczyło, że trzeba wyjsc i się dowiedziec co jest grane. Aczkolwiek nie polecam wchodzenia na posesje, gdzie taki pies jest. Pomimo pierwszego nawet przyjaznego wrażenia, po przekroczeniu furtki już jest mniej miło :evil_lol: Przekonał się o tym moj tata, który wlazł na posesje wieczorową porą sam-bez zaproszenia z mojej strony. Suka pomimo, że go zna i lubi zafundowała mu mocna dawkę adrenalinki. Psy stróżujące, jeżeli mają być w tym dobre muszą mieć jedną cechę-i to niekoniecznie jest super czujność. Pod nieobecność właściciela muszą umieć same podjąc decyzję. Do ich oceny należy wielkość niebezpieczeństwa. Dlatego tak dobrze się spisują jako psy stróżujące i jednoczesnie dlatego są też psami trudnymi w wychowaniu. Pies, który z natury jest nastawiony na współprace z człowiekiem nigdy nie bedzie się w tej roli spełniał. Dobrymi stróżami są psy samodzielne, niezalezne i terytorialne. W mieście te cechy są już niezłym utrapieniem.
  13. [quote name='FredziaFredzia']Ostatnio to stało się modne zauważyłam, branie "niemodnej" rasy i plany od razu na hodowlę.[/QUOTE] najczęściej majac nikłą wiedze o rasie. Ale co tam- fajnie jest. Można mnożyć pieski byle jak bo w pl ich nie ma :loveu:
  14. [quote name='a_niusia']tylko tyle, ze jedni umieja zbudowac sobie swiat szczesliwie, a inni pozostaja zgryzliwa stara baba forever:)))[/QUOTE] co tylko powiesz o najmądrzejsza! :evil_lol: ja tam lubię ten mój świat bez tęczy i jednorożców, bez ziomów i "spoko". Bez psów za cene "dobrej klasy auta" i bez bólu dupy, że ten pies nigdy się na ringu nie pojawi. ;) [quote name='zmierzchnica']ŻADEN z moich czterech psów nie spełnia moich oczekiwań, bo mi się marzył zawsze pies sportowy :diabloti: A przygarniałam kolejne psy z musu - były na DT, okazywały się mniej lub bardziej pieprznięte, więc wolałam z nimi intensywnie pracować i je wyprowadzić "na psy" niż komuś oddać i narazić je na porzucenie czy trzymanie na łańcuchu, bo "agresywny", "ucieka" (Frotek), "nieufny", "szczeka na obcych i nie daje się nikomu głaskać" (Hera) i tak dalej... Jak będę miała możliwość, to pewnie trafi do mnie pies o określonych predyspozycjach. Dzięki moim "nieodpowiednim" psom dowiedziałam się, co mi w psach odpowiada, a co nie, jaki charakter pasuje do mnie najbardziej, jakie sporty w ogóle biorę pod uwagę (myślałam o OBI, a okazało się w praniu, że wcale mnie to nie kręci) i tak dalej. Każdy pies czegoś uczy i trudno mi uwierzyć, że psa można nie lubić, bo nie spełnia oczekiwań ;) Można psa za to nie lubić, jeżeli znacząco obniża nasz komfort życia, a jednocześnie nie ma niczego takiego w sobie, co to rekompensuje. Można nie lubić psa za nadmiar energii, ale lubić za to, że w domu jest uroczy. Jeśli pies niechętnie się poddaje pieszczotom, ma w tyłku właściciela i nie łapie z nim kontaktu, dodatkowo ma nadmiar energii i spieprza - oj, można go nie lubić. Inna kwestia, co się z tym "nielubieniem" robi. Mi się wydaje, że to normalne, że mamy jednego psa, który nie ma jakichś predyspozycji i bierzemy drugiego (trzeciego, czwartego - zależnie od możliwości), który te predyspozycje ma. Pytanie tylko, czy ten pierwszy ma wtedy spełnione jego indywidualne potrzeby, które nie pasują do naszych chęci. Jeśli tak, to chyba nic złego, że weźmiesz jakiegoś owczarkowatego do rally-o, bo poprzedni molosowaty nie ma na to ochoty - pod warunkiem, że molosowaty ma zapewnione spacery i kontakt z człowiekiem i jest ogólnie mówiąc zadowolony ;)[/QUOTE] mogę się podpisać obiema "rencami" pod tym. Ale jak widać są przypadki kiedy "otwarty umysł" w temacie psów, jest strasznym betonem w temacie ludzi. Jakież to przykre... :-(
  15. [quote name='a_niusia']kazdy sam sobie buduje swoj swiat, kasiu.[/QUOTE] to wiele wyjaśnia aniu ;)
  16. [quote name='a_niusia']a ja swoje psy wszystie lubie i to szalenie. kazdego indywidualnie i kazdego inaczej, bo kazdy jest inny. ale z kazdym sie przyjaznie. wymaga to ode mnie bardzo duzej elastycznosci i bardzo otwartego umyslu i indywidualnego podejscia do kazdej z nich, ale kazdego dnia sile sie na to, bo to dla mnie najpieknieszy aspekt posiadania psow w domu. :loveu::loveu::loveu: w jakim cudownym świecie Ty żyjesz. Aż normalnie mi dech zapiera. Amber-masz jeszcze te porosty? :diabloti:
  17. Ale ja swoich psów długo nie lubiłam. Nawet do tej pory zdarza mi się ich nie lubić. Polę lubię najmniej ze swoich wszystkich psów.:diabloti: A mimo wszystko mamy porozumienie, zaufanie, dobrą zabawę. I nasz początkowe nielubienie się nijak mi w tym nie przeszkodziło ;)
  18. [quote name='a_niusia']:)))) no akurat watpie, ze dla ciebie to zabawa. za bardzo sie potem podniecasz kazdym moim slowem w kazdym mozliwym miejscu:))[/QUOTE] oczywiscie! Pisze nawet w swoim pamiętniczku "dzisiaj anusia znowu odpisała na moj post. jejku jejku jej!" A potem rysuje jednorożce, motylki tęcze i oczywiscie seterki. I opowiadam o tym mamie i tacie i babci i dziadkowi. A tak w ogole to wszystkie Twoje posty mam wydrukowane i posegregowane w albumie :loveu: I tez chce byc taka spoko i miec takich ziomów jak Ty. A tak serio to lepiej się nie odzywać bo się raporciki posypią :evil_lol:
  19. [quote name='a_niusia']no to wlacz sobie opcje ingnoruj:)))[/QUOTE] coś Ty. Taką zabawę sobie dobrowolnie wyłączyć? Never :diabloti:
  20. [quote name='cockermanka']Acha...a co według Ciebie zrobić z wszystkimi pudlami strzyżonymi według wzorca? Bo czas strzyżenia podobny...[/QUOTE] Pudle? A co z psami ,które się trymuje? Przecież to takie barbarzyństwo. Te włosy się wyrywa! To na pewno pieska boli...:shake: A co z tymi psami, które jeżdzą na wystawy i czesto spedzają całe dnie w podroży? Albo tymi, które uprawiają sporty? Przeciez takie treningi są nienaturalne i czesto piesek musi robić coś co go męczy :-( :diabloti: (to była ironia, gdyby ktoś nie załapał ;) ) a co do samego psa- jakoś nie robią na mnie wrażenia takie fryzury. Ani pozytywnego, ani negatywnego. Pudla lubię w wersji na łyso :diabloti: ale moj gust jest spaczony wiec nie ma się co sugerować.
  21. Serio Anka, ja nie bede drążyć tematu. Jestes zajebista. Twoje psy są zajebista i super. Wszyscy juz to serio wiedzą. I wyobraź sobie, że nie jesteś jedyna. Jest mnóstwo osób, które mają równie zdrowe podejscie do psa w domu. I oczekiwania, wcale nie oznaczają miliona czempionów, i 40 miotów po 50 szczeniaków. Oczekuje od psa rasowego, że będzie przypominał tą konkretną rasę, ze będzie miał predyspozycje dla niej charakterystyczne. I TO JEST NORMALNE. A jeżeli mu wylezie krzywy ząb, albo zachoruje na dysplazje to nadal będzie spełniał oczekiwania. Dla mnie EOT bo to dyskusja bez sensu. Jak zwykle uczepiłas się jednego słowa.
  22. [quote name='a_niusia']bywal juz tak, ze pieski z rodowodem, ktore "nie spelnialy oczeiwan" nie najlepiej konczyly.[/QUOTE] Owszem, nawet były akcje sprzedawania na allegro psa bo "zabija w właścicielu pasje do sportu". Tyle, że u takiej osoby, każdy pies prędzej czy później "nie będzie spełniał oczekiwań". Bez względu na rase czy jej brak, ewentualnie ilość tytułów, czy wygranych. A chyba nie w tym rzecz, żeby brać byle co, byle by było. Nie bez powodu masz psy takiej rasy. Chociaż pewnie równie dobrze dogadałabyś się z mastifem, czy dogiem. Tylko, no właśnie, to jednak nie TO prawda? Przy adopcji bierze się stwora z całym dobrem inwentarza. I tu trzeba się liczyć z niespodziankami. Biorąc psa rasowego lista tych niespodzianek jest jednak mimo wszystko mniejsza (mam na myśli oczywiscie szczeniaki).
  23. [quote name='a_niusia']marzyc o psie rasowym to kazdy sobie owszem moze, ale jesli ma psa i zamiast go polubic takim jakim jest i go ogarnac tak, aby spoko sie z nim zylo mimo ze nie jest to spelnienie marzen jesli chodzi o charakter (sama mam takiego psa-i to RASOWEGO) to wzdycha sie do czegos, czego sie nawet dobrze nie zna i co byc moze nastapi lub nie nastapi w przyszlosci, to trzeba sie zastanowic nad soba. pies nie jest od tego, aby spelniac czyjes oczekiwania. i jezeli ktos ta podchodzi do posiadania psa, to nie zasluguje na to, aby go miec-niezaleznie od rasy.[/QUOTE] Kurde, ale Ty lubisz wszystko upraszczac. To, że się "wzdycha" do psa o konkretnych predyspozycjach nie jest tożsame z tym, że się nie dba o te, które są. Nawet bym powiedziała, że właśnie dlatego, że się dba, chce i stara ogarnać obecne futro, człowiek się dowiaduje czego by chciał w jakiejś tam przyszłości. I nie sądzę, żeby komukolwiek tutaj trzeba było tłumaczyć, że pies to jednak żywe stworzenie i nie jest wycięty z szablonu. I właśnie dlatego, że miało się do tej pory do czynienia z różnymi typami-mozna powiedzieć co bardziej bądź mniej odpowiada. A co do spełniania oczekiwań-czepiasz się słówek. Moje oczekiwania względem psa ograniczają się do tego, żeby był nastawiony na prace z człowiekiem, był średnio aktywny, nie był niezależny w takim stopniu jak kaukaz, ale żeby tez nie był zupełnym przydupasem. A dodam już zupełnie egoistycznie, że podobają mi się psy w takim a nie innym typie "wyglądu" i mam kompromis w postaci rota. Jeżeli to jest takie złe to ja serio nie wiem w ogóle jak ktoś śmie myśleć o psie rasowym. Inna kwestia, że jeżeli ktoś liczy na to, że kupujac psa rasowego bedzie miał wypisz wymaluj egzemplarz rodem z wzorca FCI- to faktycznie masz racje, coś jest nie halo.
  24. [quote name='a_niusia']bardzo, bardzo nieszczesliwe musza byc osoby, ktore nie umieja zyc dniem dzisiejszym, cieszyc sie z tego co maja tylko "wzdychaja" do ras psow, ktorych przedstawicieli nawet nigdy nie mieli w chacie majac w domu swojego psa. to nawet nie plytkie, ale po prostu przykre.[/QUOTE] jasne, jasne. Jak zawsze masz racje. ;) Dlatego właśnie ludzie marzą o psie rasowym, dlatego pomimo posiadania miksów i kundelków, chcą psa, który spełnia ich oczekiwania. Są wszyscy bardzo nieszczęśliwy i ich psy są totalnie niekochane. A już w ogole jak ktoś śmie marzyc o psie rasowym skoro nigdy wczesniej psa z papierem nie miał? Coż za bezczelność! Nieważne, że były psy w typie, nieważne, że ma okazje obcować z przedstawicielami rasy, o której marzy. To wszystko nieważne. Ta sama kategoria co lasia od robienia konika z psa. Tylko "wybitne" jednostki mają prawo mieć psa rasowego. Amen. Serio a_nusiu idz szukaj zaczepki gdzie indziej. :roll:
  25. Mina Grama ma tylko jeden przekaz "gardzę tobą plebsie!" :evil_lol:
×
×
  • Create New...