Jump to content
Dogomania

Figunia

Members
  • Posts

    13197
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by Figunia

  1. Też trzymam najmocniej jak się da!!! Lala, Lalunia - może to jej los się odmieni...Maleńka i stareńka już a chyba jeszcze nie zaznała prawdziwego, dobrego domu. Która by jednak nie była - czary,mary, abrakadabra, hokus-pokus i inne takie - Niech się stanie!!!! I niech będzie dobrze!
  2. W tym wieku, w dodatku u jamniczki odchudzanie to nie taka prosta sprawa. Wiem coś na ten temat... A zdjęcia i suńki - śliczności!
  3. Stefuś ma dom?????!!!!! Straszliwie się cieszę! Ten kochany malutki skrzacik skradł mi serce odkąd go zobaczyłam. Wciąż modliłam się o to, by znalazł dom (o inne też, ale Stafcio był w pierwszej "piątce" potrzebujących... Oby już tylko był kochany, rozpieszczany, zadbany. Dziękuję osobie, która go przygarnęła z całego serca, choć jej zapewne nigdy nie poznam.
  4. Jak miło patrzeć na zadowolone pyszczki. Gratuluję Mikuni (i Opiekunce!) zrzucenia sadełka! Nareszcie może biegać do woli, żyć w normalnych warunkach i sa efekty!
  5. aż sprawdziłam historię przelewów, czy jednak czegoś nie pokiełbasiłam z tym lipcem. Ale TAK, na początku lipca poszedł jeden przelew na 35 zł (2.07), a 3.07 - na 20 zł. Tak jak zadeklarowałam, wpłacać będę po 40 zł, do grudnia. No bo przecież suńki znajdą domek i to wcześniej.... :). Trzymam za to kciuki i pozdrawiam.
  6. i ja zaglądam do ślicznoty i trzymam kciuki za wspaniały domek!
  7. Do Lupi: W dn. 25.07.12 (wpis nr 209) napisałaś, że moja deklaracja to 20 zł. Tymczasem jest to 40zł. Zatem pieniążków będzie ciut więcej. Własnie poszedł na suńki przelew za sierpień. Pozdrawiam
  8. Niewyobrażalny smutek i żal... Ta mała kruszyna powinna cieszyć się życiem, zwłaszcza po tak okrutnych przejściach. W takich chwilach można stracić wiarę, że w życiu jest jakaś logika i (czasem ukryty) sens. Nijakiego sensu w śmierci tej Istotki dopatrzeć się nie mogę. Jednak kilka chwil w swym króciutkim życiu miała szczęśliwych, normalnych - i za to Jej opiekunom dziękuję i wspieram Ich z serca w smutku.
  9. Jak fajnie się Was czyta!!! i ogląda zdjęcia szczęśliwej jamniczej mordysi (nieco umęczonej upałem, to fakt). Pozdrawiam piszące u kobietki i pozwolę sobie Ich jamniczki (i nie tylko,bo wszystkie czworonogi) pogłaskać i podrapać lekko za uszkiem.
  10. i ja pozdrawiam sunieczki a przede wszystkim ich wspaniałą opiekunkę. Dziękuję za serce, pracę, troskę - WSZYSTKO!!! Oczywiście życzę suńkom wspaniałego (lub chociaż tylko :) bardzo dobrego...) domku stałego.
  11. Co za radość, ta maleńka śliczna suńka poszła do domku!!!! Adelciu, wielu szczęśliwych lat u kochających ludzi! I niech Twym śladem idą kolejne psiury: Lala, Amiś, Sarenka, Kora, Czarny...Białe, rude, podpalane, pręgowane i w ciapki - wszystkie do DOBRYCH domków!!!
  12. Gusiaczek - zdjęcie przy Twoim nicku (chyba awatarek??) to (prawie) moja Figuśka. Życzę udanego odpoczynku i pięknej pogody! Pozdrawiam
  13. [COLOR=#222222][COLOR=#222222]barb Zmyliła Cię Figunia...Tak miała na imię moja maleńka suńka, jamnisia szorstkowłosa. Odeszła w lutym ub. roku a żal i łzy wciąż nie ustają - wiem, że dla Was nie jestem "stuknięta". Niedawno było szkolenie dla wolontariuszy w naszym schronisku i zobaczyłam na własne oczy te niezwykłe, cudowne dziewczyny, jak własnie Sunia2000, Zosia123. Ulv i inne dogomanki. To w większości młodziutkie dziewczyny, do tego jestem dla nich kompletnie nieznaną osobą, więc...robię swoje, czyli wyprowadzam pieski i podpatruję je, co jeszcze (i jak) mogłabym dla zwierzaków zrobić. Na pewno będę wspomagać rzeczami na bazarki i wpłatami. Tylko w lipcu to już nie dam rady, bo zadeklarowałam się na 2 starsze jamniczki stepnickie z likwidowanej działki. No i jeszcze Fundacja Centaurus zwróciła się o pomoc w ratowaniu konika...Piszę o tym nie po to, by się chwalić, tylko pożalić, bo choć chciałoby się znacznie bardziej pomagać, bo potrzeby są ogromne, to niestety, możliwości - odwrotnie :( Dopiero niedawno dowiedziałam się dlaczego pisanie komentarzy na wątkach, bazarkach to też pomoc, będę zatem to robić. Nie bardzo wiedziałam, o co chodzi z tym "podnoszeniem", "hopsaniem" - cóż, jestem starsza panią, ale uczę się wciąż, uczę. Pozdrawiam serdecznie [/COLOR] [/COLOR] [COLOR=#222222][COLOR=#222222] [/COLOR] [/COLOR]
  14. Bardzo Wam współczuję z powodu Pchełki... Na stronie podanej dziś przez Alojzynę - (COAPE) w dziale "najczęstsze problemy", znalazłam taki opis lęku kennelowego - cytat: "Można wyróżnić trzy stadia tego zaburzenia. W pierwszym stadium zwanym [B]fobią ontogeniczną[/B], pies nie toleruje różnego rodzaju bodźców i sytuacji, takich jak hałas, huk, samochody, rowery, dzieci, obcy ludzie, dźwięk telefonu, itp. Bodźce te wywołują u psa atak paniki, ucieczki, próby ukrycia się, lub reakcje agresji ze strachu lub rozdrażnienia. Z czasem ilość bodźców wywołujących tego typu zachowania rośnie. Zdarza się, że pies nie chce wychodzić na spacery, załatwia się w mieszkaniu" Pasuje idealnie do Pchełkowych problemów, a skoro to typowe zachowanie, to zapewne znane są skuteczne rady na nie. Biedna mała "siuśka", nie dość, że człowiek jest przyczyną nabawienia się takiego lęku, to kolejny przez to ją odrzuca...
  15. Dołączam się do modłów o bezpieczne i szczęśliwe życie pieska. Teraz już będzie tylko lepiej. MUSI!!!!
  16. [COLOR=#222222]Staram się być rozsądna i nie tańczyć z radości - BERNARDYNKA W DOMU!!!! Stale czytam o zwrotach z adopcji- tfu, tfu - odpukać!!! Trochę zatem z szaleństwem radości odczekam. Tak się cieszę (jednak), że te życzenia z serca płynące się spełniły. Teraz "na tapetę" idą kolejne nieboraki. A jest ich tyle, same wiecie, te Wasze krakowskie, olkuskie, "moje" wrocławskie i wszystkie inne, o których czytam - z całego kraju. Barb, Iwoniam - dziękuję za miłe słowa. Jestem z Wami odkąd zaczęłam czytać Forum Dogomanii (wiosną tego roku) i nie zamierzam Was opuszczać. Nie piszę jednak, bo Wam potrzebna jest konkretna pomoc, a nie czyjeś wynurzenia... A ja własnie nie mam jak pomóc. Nawet jak chodzi o bazarki. Raczej już pozbywam się z domu ciuchów, książek, ozdóbek wszelkich itp - niedługo ma być z nich robiony bazarek przez wrocławskie dogomaniaczki. Dzięki nim też zaczęłam jako wolontariuszka jeździć do schroniska i wyprowadzać pieski na spacerki. Kilka piesków wspomogłam i to niestety wszystko, co może zrobić całkiem niebogata emerytka :). Serdecznie pozdrawiam kochane, cudowne dziewczyny i będę słać petycje, tłumaczyć i naciskać, aż tam, W GÓRZE, zechcą odmienić ludzkie serca, a tym samym i psie losy. [/COLOR] S
  17. [COLOR=#222222]Diabełek i jego dwaj współtowarzysze z boksu byli w ub. tygodniu (po szkoleniu) fotografowani przez Panią z Gazety. Po dzisiejszym spacerku stwierdzam, że z tej trójki, Diabełek jest chyba najbardziej żwawym i silnym pieskiem. Ciągnie jak mała lokomotywa. Gdyby zrzucił trochę sadełka, to już w ogóle byłby jak młodzieniaszek. A piesek, który był w następnym boksie za nimi (taki śliczny piaskowo-rudy, młody i bardzo kontaktowy) - zabrany do domu!!! Jeszcze w poniedziałek z nim biegałam, a dziś boks pusty...[/COLOR]
  18. Zatem nadal wznoszę modły o jej już tylko szczęśliwe życie. I żeby ten smutek wreszcie zniknął. Jest bezpieczna, to najważniejsze. Musi znaleźć dom na zawsze, wierzę, że tak będzie. Szkoda, że to nie ja będę tym szczęściarzem, który ją przygarnie. Pozdrawiam serdecznie i życzę udanych adopcji wszystkich olkuskich (i nie tylko) piesków.
  19. Tylko pytałam, żeby nie jechać na próżno. Dziękuję za odpowiedź.
  20. Muszę to napisać! Tak bardzo cieszę się, że bernardynce ktoś okazał serce i zabrał z Olkusza! Temu komuś ogromnie dziękuję!!!! Oby domek był szczęśliwy i na zawsze! Wszystkie na to zasługują, ale ona , to jej spojrzenie - złapała mnie za serce i stale o niej myślałam. Trzymałam kciuki za odmianę jej losu, ale myślałam, że nie ma na to dużych szans. A jednak się udało!!!! Wszystkim cudownym, tak zaangażowanym w pomoc wszelkim zwierzakom osobom, kłaniam się nisko z uznaniem i szacunkiem. Trzymam kciuki za wszystkie potrzebujące pomocy istoty, modlę się o dobre domki a przede wszystkim o to, by takie mordownie przestały istnieć. Pozdrawiam.
  21. Mam pytanie. Czy wydadzą mi pieska na spacer, gdy pada deszcz? Planuję jutro jechać do schroniska (na spacerki), ale obawiam się, że może być tak, jak dzisiaj i dowiem się, że w taką pogodę psów się nie wyprowadza. Jeśli Zosiu123 mogłabym się na coś przydać, to przyjadę. Ale domyślam się, że chodzi Ci raczej o znane, "wypróbowane w boju" koleżanki. Pozdrawiam.
  22. Niestety, nie wiem, który nr boksu, ale spróbuję opisać wygląd. Długowłosy, szczuplutki w trzech kolorach sierści. Sam pyszczek rudy,łepetynka i uszka czarne ale też trochę białej sierści. Łapki białe w ciapki, ogon do połowy (od nasady) czarny, reszta ogona bialutka. I tak pięknie powiewał tą długaśną białą "chorągiewką". Najbardziej przypominał mi owczarka szkockiego collie. Zdaje się, że jeden z opiekunów mówił do nowych właścicieli, że pies jest od niedawna w schronisku. Ale mogłam źle usłyszeć, bo "mój" wyprowadzany akurat piesio bardzo do niego szczekał (pewnie z zazdrości...) i chciał go zjeść... Pytałam P.Wiktora jak ten pies się wabi, ale nie wiedział.
  23. Mam dobrą wiadomość!!! Jeden z dużych piesków dziś pojechał do domku!!! Trzeba trzymać kciuki - żeby dom już był na zawsze! Państwo się upewniali "czy nie będzie drapał drzwi"... Miejmy nadzieję, że nawet jak będzie, to mu wybaczą... Tak strasznie się cieszę... Pozdrawiam.
  24. Witam wszystkich, Widzę, że jestem już wpisana, zatem zaraz zrobię przelew. Nie ma sensu, byście czekali na te 4 złocisze do przyszłego tygodnia. A książeczkę odbiorę "na spokojnie". Może to kolejne głupie pytanie, ale wciąż mnie dręczy: czy ten psinulek nie cierpi? Przecież ma złamany kręgosłup... Ta rehabilitacja - wymuszanie pracy łapek (wiem, że to konieczne) - ale czy go to wszystko nie boli straszliwie? Pozdrawiam wszystkie dobre serca i modlę się za wszystkie zwierzaczki. Oby były szczęśliwe, zdrowe, bezpieczne. Czy to kiedyś nastąpi?
  25. Wpiszcie mnie na deklaracje stałe do grudnia tego roku. Po 20 zł na łebka" czyli 40zł. miesięcznie. I wpłacę jeszcze 20 zł. Może za mną pójdą inni... Pozdrawiam.
×
×
  • Create New...