Jump to content
Dogomania

Figunia

Members
  • Posts

    13197
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by Figunia

  1. [quote name='ewa gonzales']:buzi::bye::bye:Figuniu odwiedzam sobotkowo-zdrowka i spokojności kochane[/QUOTE] Dziękuję Cioci pięknie, a ponieważ już za moment niedziela, to pięknej, spokojnej życzę i wspaniałego odpoczynku :lol:
  2. [quote name='Poker']Ja też gotuję dziadkowi Pokerowi i tymczaskom. Dolarek je kulki light , bo nie dałabym rady gotować "chudej" karmy i po kilku tygodniach byłby jak szafa gdańska. Poprzednim psom też gotowałam.[/QUOTE] Oj tam, zaraz szafa, i jeszcze gdańska...:lol:To tylko wyjątkowo bujne futerko, które wprowadza w błąd...
  3. [quote name='paula_t']Serca bym nie miała, żeby mu gotowane odstawić :D Figuniu, my właśnie ze względu na to, że wiedzieliśmy co dostaje (kurczak/wołowina/indyk+ryż/makaron/kasza+marchewka) zaczęliśmy Bandziora tym karmić, poza tym psiakom chyba to jednak bardziej smakuje niż gotowe, kupowane jedzenie ;) A co do uczciwości producentów to ja też raczej z tych podejrzliwych:roll: W szczególności jak się ogląda te wszystkie programy, w których ujawniają przekręty, czasem aż się wierzyć nie chce, jakie rzeczy potrafią wymyślać, żeby tylko zysk był większy....:shake:[/QUOTE] Niby w składzie produktów same dobre rzeczy, bez sztucznych barwników, polepszaczy, konserwantów...Ale odkąd spotkałam się z informacją, że (od jakiegoś czasu) producenci nie mają już obowiązku podawania pełnego składu produktów na etykiecie, to - jak w powyższym poście. Cieszę się, że Bandziorek będzie jadł dobre, zdrowe jedzonko! Może i są uczciwi producenci, a co za tym idzie wartościowe i bezpieczne karmy ale w moim odczuciu nie jest to właściwe, żywić psa wyłącznie suchą karmą. Czy w naturze istnieje coś takiego, jak te kolorowe granulki???
  4. [quote name='paula_t']Mój ma 7 lat, więc tak pomiędzy;) Kurczę, nie wiedziałam tego....:shake: Muszę poczytać na ten temat, bo weterynarz nic nam nie mówił, żeby nie mieszać....Choć już widzę Bandziora rezygnującego z gotowanego jedzonka :eviltong:[/QUOTE] Nie!!!! Z gotowanego nie rezygnuj! Proszę w imieniu Bandziora... Pewnie narażę się tym co napiszę, ale nie mam zaufania do tych karm... Wiele razy spotykałam się ze stwierdzeniem, że pies długo żyje, bo jest na "gotowanym". Figa dożyła prawie 20 lat i całe życie jej gotowałam. Nie wierzę w uczciwość producentów. "Biznes", przekręty i oszustwa robi się nawet na produktach przeznaczonych dla dzieci (o dorosłych nie wspomnę...). Nagle byliby tacy etyczni, jak chodzi o zwierzęta..??? A pani Dr Sumińska (tez nie polecała suchych karm) dodawała jeszcze taki argument: czy chciałbyś być karmiony przez całe życie taką karmą??? One też mają kubki smakowe...
  5. Kochana maleńka ma domek!!!! Dopiero teraz przeczytałam i cieszę się ogromnie!!!:multi: Livko, za to co przeszłaś powinnaś już do końca życia być kochana, pieszczona, rozpieszczana. Oczywiście syta i bezpieczna. Każdemu psiaczkowi tego zyczę ale takiej bidusi - szczególnie mocno! Żyj teraz długo i szczęśliwie!:lol:
  6. No to załamka... Nawet słyszącym się czasem nie udaje...co dopiero głuchy... Nie wiem, co napisać. Że kciuki...? Ech,
  7. [quote name='ewa gonzales']Ciociuniu oj to problem :calus:bo przecież niunia nie jest naraczkowa malunia , sciskam mocno za Was kochane , czy ma zielona farbke w uszku ciociu?:buzi::buzi:[/QUOTE] Niestety Ciociu Ewo, nie ma tam nic zielonego...:shake: Dziś omijałyśmy wszelkie pieski z daleka, więc nadal nie wiem "czy tak, czy nie":crazyeye: Serdeczności dla Cioci!!!!:lol:
  8. [quote name='Szira']przyznam, że nie wiem, w schronisku na sterylizacji jej nie pamiętam, a czy ma w uchu zieloną farbkę? jeżeli psiaki za nią latają to już one najlepiej wiedzą o co chodzi, może jakiś środek odstraszający by pomógł, muszę zapytać u weterynarza, ponieważ kiedyś taki stosowałam dla mojej poprzedniej suczki, ale to było tak dawno, że nie pamietam, czy był skuteczny:([/QUOTE] Jutro, za dnia obejrzę uszka Soni. Proszę spytaj o ten środek, może teraz są lepsze... Naprawdę mozno obawiam się tego, czy sobie z nią poradzę. Ona jak się zaprze, to niesposób ją ruszyć. Ostatnio wciągnęła mnie do sklepu z karmą dla piesków. Drzwi były otwarte...Zeby wyjść musiałam po prostu ją wypchnąć, bo przecież urwałabym jej głowę, gdybym ciągnęła na smyczy. Dokąd nie zechciała sama iść (usiadła) , nie było nawet o tym mowy. Uśmiałam się wtedy, teraz nie jest mi do śmiechu... Jak się tak będzie zapierać w tych płodnych dniach??? Nie dam sobie rady...:shake: Pamiętam, jak walczyłam z Figą - jamniczką, dokąd jej nie wysterylizowałam. W ostateczności brałam ją na ręce, a psy skakały do niej...koszmar...
  9. [quote name='paula_t']Ojjj, skąd ja to znam. Mój sęp też by wszystko pochłonął co by się mu pod nos nie podsunęło:evil_lol: No, ale już od dłuższego czasu koniec, teraz tylko suche (którym do tej pory gardził i nawet jak teraz ma zjeść to ile się nosem przy tym nakręci:D) i raz dziennie gotowany kurczak/indyk/wołowina, bo okazało się, że przez to podjadanie właśnie zaczęło się nam problemy z trzustką:shake:[/QUOTE] No tak, podjadaniu trzeba powiedzieć zdecydowane NIE! Tak ludziom, jak i pieskom ono nie służy... I jeszcze tylko dodam, że z audycji dr Sumińskiej pamiętam, że nie powinno się mieszać jedzenia gotowanego, domowego z suchą karmą. Albo - albo. Albo sucha karma, albo gotowane. Szczególnie jest to ważne u młodych psów. Ale Twój piesek, to zdaje się pan w średnim już wieku, więc raczej nic złego nie będzie się działo...i OBY!
  10. [quote name='margoth137']szkoda, ze nie mogę pomóc finansowo, mam jedynie fanty na bazarek.[/QUOTE] Kochana Cioteczko, z finansami jakoś dajemy radę. Dziękuję pięknie!!!!Ja jestem taka "tania w utrzymaniu", i dzięki temu mogę choć trochę tym biedakom pomóc. Pozdrawiam!!!:lol:
  11. [quote name='ewa gonzales']Serdecznosci ku Wam ciociuniu Figuniu :iloveyou::painting:[/QUOTE] Ciociu Ewuniu, my również cieplutko pozdrawiamy i przesyłamy serdeczne myśli :lol:
  12. Dobrze, że Jesteś, Szira! Tekst ogłoszenia wydaje mi się bez zarzutu, jest w nim wszystko co można napisać o Soni. Oby poruszył czyjeś serce!!! A ja mam problem, bo wydaje mi się, że Sońce zaczyna się cieczka. Dziś na spacerze adorowały ją 4 pieski...niedwuznacznie...Uciekały właścicielom i widziały tylko sunię. Po raz pierwszy Sonia się denerwowała i startowała do nich z zębami... Przyznam, że jestem zdołowana, bo nie wiem, czy sobie poradzę w tych najtrudniejszych dniach. Ale, może niepotrzebnie to wszystko piszę, chciałam tylko spytać, czy Sonia jest wysterylizowana? Miałam pytać o to już dawno ale stale zapominałam. Bo jesli tak, to martwię się niepotrzebnie...
  13. Może to babsko się opamięta... Może psiaczek przestanie jej przeszkadzać, zwłaszcza, że już siusiaczek naprawiony... Może i oby.
  14. też czekam na nowe wieści i fotki. Mam nadzieję, że siurania po katach coraz mniej... Kolejna "lejka" się trafiła...:razz:
  15. Trzymam kciuki za śliczną sunię z charakterkiem :lol:
  16. [quote name='Zosia123']Piękny pean Figuniu :lol: :loveu::loveu:[/QUOTE] Nie wiem czy udanie wyraziłam swój zachwyt i uwielbienie, ale starałam się...:cool3:
  17. Pean ku czci Ramzesa O Ramzesie Długonogi, Długouchy, Długoogoniasty Tyś Pies przecudniasty. Dostojność i władczość bije z Twego lica, Spojrzenie zachwyca. Przy Tobie wsie psy to zwykłe kundelki Boś Ty Wielki! Na kolanach pean ten pisałam Bo Cię pokochałam...
  18. Dziękujemy Ciociu za te życzenia i też ślemy moc serdecznych życzeń.:lol:
  19. [quote name='Poker']W takim razie dietę ma rewelacyjną , nawet ja nie mam takiej ;) Może zmniejszyć porcje?[/QUOTE] [COLOR=#222222]Może rzeczywiście byłoby dobrze je zmniejszyć. Jednak jakoś nie mam sumienia...ona tak czeka na jedzonko i pilnuje mnie, gdy coś tam jem. Wszystko już jej "pasuje". Niedawno podjadałam mrożone truskawki, oczywiście sęp obok, wpatrzony, ślinkę łyka...dałam połówkę takiej rozmrożonej - wsunęła migiem. A jeszcze niedawno wszystkie owoce były "be"... Kto wie, ile jeszcze życia przed nią. Niech chociaż nie chodzi głodna czy niedojedzona...[/COLOR]
  20. [quote name='margoth137']cześć Sonieczko:)[/QUOTE] Sonia również wita Ciocię!:lol:
  21. Dobre, uśmiałam się. Musisz Cioteczko mieć donośny głos, skoro sasiadka tak się przestraszyła (a tez usłyszała )... Ciociu, Ewuniu, ja się już raczej nie zmienię...choć staram się jeszcze czasem... A głosik to Masz, Ewuniu ciekawy. Ale taki do ballad raczej, niż do przyśpiewków w polu...
  22. Jasne, że wielka w tym zasługa Cioteczek. Wszystkim zatem Osobom, które przyczyniły się do tego, że Bruno jest w cudownym DS, bezpieczny i kochany - wielkie ukłony i podziekowania!!!! Ciociu Ewo, masz zapchaną skrzynkę...
  23. To rzeczywiście koszmarna osoba, jak z horroru niemalże. A asertywność to bardzo ważna sprawa. Warto się jej uczyć, bo po prostu szkoda życia, każdej godziny dla takich osób (powiedziała, ta, która z odmawianiem, walczeniem o siebie, itp. ma chyba największe problemy...:p)
×
×
  • Create New...