-
Posts
13197 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Figunia
-
Sonia - znalzła przystań na stare lata:):) - dziękujemy
Figunia replied to Szira's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewa gonzales'][IMG]http://www.obrazki.info/miniatury/mot_2020211309.jpg[/IMG]Odwiedzam z milionem serdecznosci:iloveyou::iloveyou:[/QUOTE] Bardzo radują nas te (i każde) odwiedziny!!! Pozdrawiamy pięknie Cioteczkę!!! -
Sonia - znalzła przystań na stare lata:):) - dziękujemy
Figunia replied to Szira's topic in Już w nowym domu
[quote name='dziuniek']Będę podczytywać...Fakt, że na starość pieskom i ludziom (też zresztą) zostaje tylko przyjemność jedzenia. Tak było z Misiem i nie broniłam mu tego, mimo że zrobił się ciut za gruby. Ja też gotuję raczej (suche w rezerwie), zresztą Miś i Karmelek (który nie ma ani jednego zęba, trzeba było wszystkie usunąć) suchego nie mogłyby pogryźć. Pozdrowienia dla Ciebie i psinki, może w jej przypadku rak nie wygra.[/QUOTE] Sonia z uwagi na chore stawy, kręgosłup powinna parę kilogramów zrzucić. Ale, tak jak piszesz, jedzenie to jej wielka przyjemność, więc jest to dość trudne. Zjada solidną porcję obiadową (która dzielę na 2) a do tego jabłuszka, marchew i takie nietuczące zapychacze. Razem wsuwamy fasolkę szparagową, Sonia ku memu zdziwieniu lubi też ogórki - świeże...W ogóle lubi warzywka i owoce, z czego b. się cieszę. Może sobie chrupać a nie utyje. Tak dzisiaj patrzę na nią z góry i może mi się wydaje, ale jakby była ciut węższa w pasie... Dziękujemy za pozdrowienia i również pozdrawiamy serdecznie! A raczysko...musi wycofać się rakiem. Nie ma innej opcji!!! -
Bercik i do niego los się uśmiechnął. Już w nowym domu!
Figunia replied to Maia's topic in Już w nowym domu
Cudne psie dziecko zagubione w świecie, gdzie zazwyczaj liczy się szpan i kasa :-( Na szczęście cuda też jeszcze się zdarzają i takiego cudu życzę temu bidulkowi. Żeby został wypatrzony, zaadoptowany, pokochany. A potem już tylko pieszczony, rozpieszczany... -
Bezimienna...2- letnia sunia z Olkusza, u Ani75 w Koszalinie :))))
Figunia replied to iwonamaj's topic in Już w nowym domu
Głaski dla Tuleńki, choć głasków jej już nie zabraknie... I trzymam kciuki za tego malucha biednego jeszcze w Olkuszu... -
WSPANIALE!!!!! Atosiu, Szczęścia i Miłości już na zawsze!!!! Pan na zdjęciu tak sympatycznie wygląda...oby miał serce i duuuużo cierpliwości dla piesia. Na pewno będzie musiał wiele go nauczyć. Oby zawsze pamiętał i miał na uwadze to, że piesek tyle lat siedział w schronie...tyle wycierpiał... I cieszę się i boję...ale wierzę, że będzie dobrze... Też głosowałam w zwykły sposób (niestety, FB to dla mnie czarna magia lub gorzej). Skoro można 5 głosów dziennie, to zaraz oddam kolejne 4. Mam nadzieję,że mnie nie zbanują... Brązowa, Nette - cieszę się razem z Wami! Dziękuję za piękną wiadomość i życzę takich codziennie (sobie też).
-
Może te zabawy powinny być już takie spokojniejsze...o ile to jest odpowiednie słowo :roll: To już nie jest młodzieniaszek. Łapka, to tzw. pół bidy, ale jakby (nie daj Boziu) coś mu trzasnęło w krzyżu, to...:shake:. Te jego wysokie skoki napawają mnie przerażeniem... Niech sobie biega z drugim psem, bawi się, aportuje, ale tak stosownie do wieku i stanu zdrowia, bo w końcu jest już po dwóch kontuzjach. Pora nabrać rozumu, piesku!!!!
-
Bezimienna...2- letnia sunia z Olkusza, u Ani75 w Koszalinie :))))
Figunia replied to iwonamaj's topic in Już w nowym domu
Tulinko - tak się cieszę!!!! Nareszcie jest tak, jak być powinno. Zawsze i każdemu zwierzakowi... Dużo zdrówka Maleńka! -
Gratuluję kolejnego uratowanego stworka!!!!:loveu: Państwo Pokerostwo "przerabiają" psie bidy w imponującym tempie...;):multi: Szczęścia i Miłości Naja!!!!:multi:
-
[quote name='Amadorka']Przeważnie zaglądam na wątki wieczorem,w dzień mam mało czasu.Oskarek jest cudownym psiaczkiem na razie troszke zagubionym,ale to normalne w nowym miejscu.Dziś kąpieli nie będzie przyjechał późnym popołudniem to nie chciałam tak od razu go stresować.Może jutro,najpierw trzeba te brudne dredy powycinać.Będzie pięknym psiaczkiem.Dodam jeszcze,że kolację zjadł z dokładką taki był głodny,troche jest chudziutki musimy go podtuczyć.[/QUOTE] Jeśli mogę wtrącić grosik - Oskar z całą pewnością w schronie głodował, czy nie dojadał. Myślę, że na początku porcje jedzonka lepiej podawać nieduże. Żeby się powolutku przyzwyczajał do "normalności". Piszę to tylko i wyłącznie w trosce o jego żołądeczek, jelita...żeby nie było niepotrzebnych kłopotów, (nie żeby się "mądralować" :lol:)
-
[quote name='obiezyswiat75']Już wszystko piszę. Oskarek jest słodki, kochany, grzeczniutki. Całą drogę jechał grzecznie na kocyku, albo spał albo wyglądał przez okno. Zatrzymaliśmy się żeby zjeść obiad, zabraliśmy Oskarka na spacerek - bal się, ale się pilnował. Zjadł połowę mojego kotleta, daliśmy mu trochę wody, a potem pojechaliśmy dalej. Cały czas grzecznie jechał - jak do niego zagladalam, to podnosil główkę i tak nieśmiało ogonek mu chodził. Zostawilismy go w hotelu, ma swój kojec, budę z poslankiem. Będzie mu tam dobrze i na pewno szybko dom znajdzie. Jest malutki, drobniejszy niż na zdjęciach i ma piękne oczy. Jak się go wykąpie i uczesze, to będzie miał jedwabistą sierść. Śmierdział w normie :) - wytrzymalismy :) Najgorsze było to, że musiałam go w hotelu zostawić. Spłakałam się bardzo, że nie mogę go wziąć. Życzę Ci piesku najlepszego domu na świecie.[/QUOTE] Spłakałam się czytając ostatni akapit. Dziękuję za pomoc dla Oskarka. Oby nie zagrzał zbyt długo miejsca w tym hoteliku (choć wspaniałym, wiem...)
-
To ja spytam - co z Atoskiem??? Wynikło z tego jakieś DOBRO - w postaci domku cudnego??? Bo ten śliczny maluszek (nie wygląda na fotce na 10 lat...) dawno powinien już grzać dupkę na podusi... I mam nadzieję, że Misio i Rudi także szybko znajdą razem kochający domek. Kochane, wzruszające urwisy... Kliknęłam, wpisałam wybraną odpowiedź, dostałam potwierdzenie, że głos przyjęty. A teraz pytanie (bo nie bardzo kumam o co w tym chodzi...) Co pieski będą z tego miały?. Piszesz, że trzeba to robić codziennie, ale jak długo? A jak któregoś dnia zapomnę? Przepraszam za te pytania, ale to dla mnie nowość taka dziwna...
-
Sonia - znalzła przystań na stare lata:):) - dziękujemy
Figunia replied to Szira's topic in Już w nowym domu
[quote name='margoth137']jak jadę z Krakowa do Skawiny to widzę Beskidy;) no ale mieszkam na osiedlu między Elektrownią a Hutą aluminium:([/QUOTE] No tak, Skawina...przykre to (delikatnie ujmując), że przemysł tak nas truje. I wszystko takie niezbędne dla człowieka...koszty cywilizacji... Ja tam z wielu dobrodziejstw cywilizacyjnych mogłabym zrezygnować. Dla przyrody, środowiska, ziemi. Ale nikt się mnie o zgodę nie pyta... A Sońka dziś znowu nieco się opierała przed wejściem na schody przed bramą. Jak już udało mi się ją do tego skłonić, to szła ładnie. Nie wiem, co było tego przyczyną, bo spacer był spokojny, przyjemny, bez niepotrzebnych zgrzytów jak karcenie za pociąg do śmieci i zakładanie kagańca. Grzeczna była i usłuchana. Ale wokół chodniki, trawniki wysprzątane, śmieci pousuwane, to może dlatego...;) -
Tuptus,jestem w psim niebie ,pamietajcie o mnie[*]
Figunia replied to giselle4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ze łzami w oczach dołączam do podziękowań za opiekę nad Tuptusiem... Żegnaj maleńki kochany śliczny psiaczku... -
Sonia - znalzła przystań na stare lata:):) - dziękujemy
Figunia replied to Szira's topic in Już w nowym domu
[quote name='margoth137']Krzeszowice to trochę na zach. ja jestem na południu;)[/QUOTE] Zatem bliżej do gór i jeszcze piękniej...:lol: -
Sonia - znalzła przystań na stare lata:):) - dziękujemy
Figunia replied to Szira's topic in Już w nowym domu
[quote name='margoth137']i ja również zapraszam:), a może to o Skawinę chodzi;)??[/QUOTE] Kochana Ciociu, niestety nie znam Skawiny. Ta miejscowość, to Krzeszowice. W Jaworznie jeszcze niedawno miałam Wujka..., też masa wspomnień...Teraz jeżdżę tam głównie na cmentarze... Dziękuję pięknie za zaproszenie i pozdrawiam serdecznie!:lol: -
Sonia - znalzła przystań na stare lata:):) - dziękujemy
Figunia replied to Szira's topic in Już w nowym domu
[quote name='paula_t']No to faktycznie wypadałoby ciocię i wujka odwiedzić i mam nadzieję, że po powrocie Ci się uda :) Umówimy się na kawkę i poplotkujemy o psiakach:evil_lol:[/QUOTE] Również mam nadzieję, że jeszcze nie raz zawitam do pięknego Krakowa. I już bardzo cieszę się na spotkanie z Tobą. Jak plotkować, to tylko o pieskach!!!!więc bardzo chętnie :cool3: Dziękuję raz jeszcze!!! -
Sonia - znalzła przystań na stare lata:):) - dziękujemy
Figunia replied to Szira's topic in Już w nowym domu
[quote name='sunia2000']Figunii jak Sonia na tą zmianę pogody?nie czuje się gorzej w deszczowe, chłodne dni? Głaski dla terrorystki:)[/QUOTE] Na szczęście Sonia nadal w dobrej formie (odpukać!). Jeśli zapiera się jak osioł i nie chce ruszyć z miejsca, to tylko wtedy, gdy nie pozwalam zbliżyć się do rozmaitych śmieci, gdy ona chce w prawo, bo tam coś zwęszyła, a ja chcę w inna stronę...i tak na okrągło. Oj, czasem jest ciężko... Ale jest przekochana, dziś tak mnie witała gdy wróciłam ze schroniska, że mało nie przwróciła. Machając radośnie ogonem, pomrukując skakała na mnie łapkami i tak kilka razy. Może poczuła schron, pieski, które wygłaskałam...ale czy to powód do takiej szalonej radości, to nie wiem... Wygłaskam osiołka z przyjemnością :lol: -
Sonia - znalzła przystań na stare lata:):) - dziękujemy
Figunia replied to Szira's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewa gonzales']Figuniatka serduchem sciskam:iloveyou:[/QUOTE] Kochana Ewuniu, trzymaj się zdrowo i szczęśliwie!!!!:bye::buzi: -
Sonia - znalzła przystań na stare lata:):) - dziękujemy
Figunia replied to Szira's topic in Już w nowym domu
[quote name='paula_t']Figuniu, kochana:loveu: Jak będziesz chciała odwiedzić Kraków, to ja w każdym momencie zapraszam ;)[/QUOTE] Dziękuję serdecznie kochana!!!:lol: W tamte strony wyrywa się moje serce,wszak najpiękniejsze wspomnienia z dzieciństwa, to pewna podkrakowska mieścinka, no i sam Kraków, gdzie żyje jeszcze Siostra mojej Mamy z mężem, czyli kochana Ciocia i Wujek, oboje koło 90-tki już...i tak wciąż dzwonią, by przyjechać... -
Yoda "zaprojektował" sobie swój własny dom u Pana Jacka:)
Figunia replied to asiuniab's topic in Już w nowym domu
Też czekam na fotki Yodki na tapczaniku, a wkoło kotki...;) Kurcze, nawet bez kotków i nawet bez tapczanu, byle domek kochający, cieplutki (i fotelik) był!!!:loveu: -
Sonia - znalzła przystań na stare lata:):) - dziękujemy
Figunia replied to Szira's topic in Już w nowym domu
Bilet na samolot mam kupiony na 18 listopada. Myślę, że do końca października Sonia może u mnie siedzieć (i nawet kilka dni dłużej, jakby co). Miałam jeszcze przed wyjazdem odwiedzić rodzinkę w Krakowie, jak też jechać do Kudowy, ale...trudno. Sońka ważniejsza. -
Sonia - znalzła przystań na stare lata:):) - dziękujemy
Figunia replied to Szira's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewa gonzales']Figuniteczka kochane pozdrawunkam na noc :buzi::iloveyou::iloveyou::iloveyou:[/QUOTE] Ewuniu, dziękuję i życzę dobrego dnia!!!:iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::bye::bye::bye::bye::bye::bye::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi: -
Sonia - znalzła przystań na stare lata:):) - dziękujemy
Figunia replied to Szira's topic in Już w nowym domu
[quote name='dorcia2']nigdy nie musiałam podejmować takiej decyzji, każdy z moich psiaków odszedł za TM sam, i zawsze los darował nam te ostatnie chwile na pożegnanie się :-([/QUOTE] Jak to się mówi: szczęście w nieszczęściu...