-
Posts
13197 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Figunia
-
Sonia - znalzła przystań na stare lata:):) - dziękujemy
Figunia replied to Szira's topic in Już w nowym domu
[quote name='dorcia2']Kochane maleństwo, najgorsze jest to ,że jest się bezsilnym w takich sytuacjach :-(dobrze, że ma teraz kogo kochać, Ciocia trzymam kciuki . nowotworową śmierć u moich psiaków przechodziłam rok i 4 lata temu, najpierw odeszła moja ukochana sunia-rak płuc:-( , po ciężkiej operacji usunięcia płuca, organizm nie podźwignął się i zmarła na moich rękach po 2 miesiącach, rok temu mój dobermanik odłowiony z lasu:-( , nieoperacyjny guz na żyle głównej przy kręgosłupie, rak szybciutko go pokonał, do tej pory słyszę jego ostatnie kwilenie gdy odchodził wtulony we mnie, jest to tak ciężkie przeżycie ,że trudno o tym mówić i nie da się opanować łez.:placz:[/QUOTE] Strasznie nawet się o tym czyta, co dopiero przechodzić przez to... Ogromnie współczuję. Tak, najgorsza jest bezsilność i to, że prędzej czy później trzeba podjąć decyzję...by psiątko nie cierpiało... -
Sonia - znalzła przystań na stare lata:):) - dziękujemy
Figunia replied to Szira's topic in Już w nowym domu
[quote name='Poker']Może dawać jej jednak karmę typu light, TYLKO + zapychacze jabłkowo-marchwiowe ,a może i biała kapusta zasmakuje.[/QUOTE] Oczywiście, że smakuje :lol: to już sprawdzone. Nie wiem, czy surowa też, ale pewnie tak. Sońka niczym nie pogardzi, jak chodzi o warzywa i owoce. I to jest bardzo fajne, bo jak czeka na dokładkę, to daję właśnie a to marchewkę,a to jabłuszko, kapustę kiszoną lub gotowaną i jest trochę spokoju. No i na szczęście Sońka sporo śpi, tak jak teraz... Nie wiem jak byłoby, gdyby dostawała karmę light. Nie mam po prostu z tym doświadczenia, bo zawsze psom gotowałam. Dlatego trudno mi cokolwiek powiedzieć. Możliwe, że jest to dobry pomysł, tylko mam jakieś opory by na takie jedzenie ją przestawić. -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Figunia replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
Współczuję serdecznie, Izadora. :-( Takie nagłe, niespodziewane odejście, to prawdziwy szok i (chyba) podwójna rozpacz :-( -
Sonia - znalzła przystań na stare lata:):) - dziękujemy
Figunia replied to Szira's topic in Już w nowym domu
[quote name='edek']Oj ciężko jest odchudzić zwierzaczka, który kocha jeść :roll:. Może spacerki też zwiększają jej apetyt.[/QUOTE] Tak to prawie niewykonalne, zwłaszcza, gdy się pomysli, że to jej jedyna przyjemność i nie wiadomo jak długo będzie mogła nią się cieszyć... -
Sonia - znalzła przystań na stare lata:):) - dziękujemy
Figunia replied to Szira's topic in Już w nowym domu
[quote name='togaa'][B]Figuniu[/B], wiedziałam że masz jakiegoś tymczasika ale wciąż brakowało czasu by go namierzyć ... No, ale dzięki bazarkowi[B] Poker[/B] jestem w końcu u Ciebie i babcinki Soni ...;)[/QUOTE] Bardzo mi miło Toguniuu, że do nas zawitałaś :lol: Czas - tak mi go brakuje przy jednym piesku, nie wiem więc co byłoby, gdybym miała taką , jak Ty, gromadkę. Zatem, za znalezienie chwilki dla nas, dziękuję tym bardziej!!! -
Sonia - znalzła przystań na stare lata:):) - dziękujemy
Figunia replied to Szira's topic in Już w nowym domu
[quote name='paula_t']Ojjj tam, może zachwycona nie jest, ale krzywda jej się też nie dzieje ;)[/QUOTE] Pewnie, że Jej nie...:mad: Za to ja muszę opędzać się od jej ataków na moje nogi, mam stale wyciuchrane błotem spodnie a przede wszystkim problem, by księżniczka chciała zejść na dół i iść w tym kagańcu. Nie wiem, czy się nie poddam i nie zrezygnuję z niego... -
Sonia - znalzła przystań na stare lata:):) - dziękujemy
Figunia replied to Szira's topic in Już w nowym domu
[quote name='dziuniek']Jeśli mogę się wypowiedzieć, bo, jak rozumiem, psinka ma przerzuty do płuc...A kilka tygodni temu odszedł mój Misio, też z przerzutami. Misio po operacji guza w schronisku żył u mnie 8 miesięcy. Jadł do przedostatniego dnia , kiedy zostawił pół porcji, zrozumiałam, że to już koniec. Brał sterydy na poprawienie komfortu życia. Od kwietnia bardzo dyszał, wyglądało to jak z gorąca, ale przyczyną była trudność w oddychaniu. No i słabł coraz bardziej. Spacerki stawały się coraz krótsze. Nowotwór na pewno sieje spustoszenie w organizmie. Miś w którymś momencie już nie mógł wchodzić na schody (a znosić go nie mogłam, bo kaszlał po wzięciu na ręce), potem, ostatnie dwa tygodnie, już go nie zmuszałam do wychodzenia. Myślę, że trzeba psince dać jak najwięcej miłości w tych ostatnich dniach i pilnie patrzeć na jej stan zdrowia. Będę zaglądać, opieka nad chorym pieskiem to trudne zadanie, ale na pewno daje dużo NAM.[/QUOTE] Witam serdecznie Dziuniek u Sońki!!! Czytałam o Misiu - co tu napisać...że współczuję, że się popłakałam - jak zawsze, gdy czytam o takim biedaku sponiewieranym przez los i jeszcze doświadczonym straszną chorobą... Nie wiem oczywiście ile życia zostało Soni...wierzę jednak, że uda jej się pokonać chorobę. Jestem b. wyczulona na oznaki jej gorszego samopoczucia, ale jak dotąd, - ODPUKAĆ - jedynym jej zmartwieniem jest za mała (jej zdaniem) ilość jedzonka. Na schody ostatnio wbiega kilkoma susami. To ja pilnuję, by odpoczęła, robię przerwy między kolejnymi kondygnacjami. Sonia już nie krepuje się moją obecnością w domu i wspina się po stołach, szafkach gdy tylko skusi ją jakiś zapach. Do tej pory robiła to, gdy była sama... Odkąd bierze lek CarprodylF jest znacznie ruchliwsza, szybsza, skoczna. Na spacery chodzi b. chętnie, jedynie teraz od kilku dni odkąd ma zakladany kaganiec mam problemy, by zeszła na dół, bo od drzwi już się zapiera, patrzy wymownie, no i sama usiłuje sobie zdjąć ten kaganiec. Cały czas mnie "bodzie" po nogach, ociera się (fajnie wyglądają moje czarne spodnie, zwłaszcza teraz, gdy deszcz i błoto...) a jak to się nie udaje, to staje, wrasta w podłoże i nie można jej nakłonić, by szła. Wracając, w bramie kaganiec już ściągam i idzie normalnie... Moim zdaniem Sonia nie cierpi i oby nigdy tego nie doświadczyła... Będę bardzo wdzięczna za odwiedzanie Soni jak tez wszystkie cenne rady. -
Sonia - znalzła przystań na stare lata:):) - dziękujemy
Figunia replied to Szira's topic in Już w nowym domu
[quote name='AgusiaP']Ja myślę, że Sonia pomimo tego kagańca kocha swoją obecną pańcię :):):)[/QUOTE] Agusia, Sonia bez wątpienia kocha mnie wprost zażarcie...;) Obraziła się na całego. Odkąd zakładam kaganiec jest strajk spacerkowy. Jak ja nie lubię tych psów...:diabloti: -
Mika[*] i Inez, staruszki jamniczki... INEZ zbiera $$$ na badania i PDT
Figunia replied to Cudak's topic in Już w nowym domu
Hałabajówko zaraz zrobię przelew na Inez - 20zł i od razu na Babunię 6zł (dwa uśmiechy). Przepraszam, ale trochę muszę przystopować z deklaracjami, więc Już nie 40zł (na Mikę), a tylko 20 - na Inez... -
Sonia - znalzła przystań na stare lata:):) - dziękujemy
Figunia replied to Szira's topic in Już w nowym domu
[quote name='sunia2000']Potwierdzam odbiór 80zł za tabletki dla Soni- ślicznie dziękuje:loveu:[/QUOTE] Też dziękuję wszystkim Cioteczkom za pomoc.:lol: -
Sonia - znalzła przystań na stare lata:):) - dziękujemy
Figunia replied to Szira's topic in Już w nowym domu
[quote name='paula_t']Jak ma taką opiekunkę, to co się dziwić:loveu:[/QUOTE] Paulinko, dobre czasy się skończyły...:evil_lol: Sonia chodzi w kagańcu i jest to dla niej dotkliwy cios. Widać po spojrzeniu. Chyba wolę nie wiedzieć, co myśli o opiekunce...:mad: -
Przytulaj się Najeczka, bo to ostatnie twoje dni u Pokerków...
-
Sonia - znalzła przystań na stare lata:):) - dziękujemy
Figunia replied to Szira's topic in Już w nowym domu
[quote name='Poker']To może dawać jej właśnie ogórki i marchewkę.Mało kalorii , a brzucholek będzie pełny. Bazarek również na Sonię [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/247098-LENIUCHA-PRZEPISY-KULINARNE-NA-PYSZNE-POTRAWY-EDYCJA-NR-1-Do-24-09-g-22?p=21307611#post21307611[/URL][/QUOTE] Właśnie tak robię, jak już nie mogę sobie poradzić z jej obłędnym szczekaniem, daję kawał marchewki i jest spokój...czasem nawet dość długo. Straszna potrafi być... Kolejny bazarek na Sońkę, ogromnie dziękuję!!!! Jestem bardzo wzruszona i naprawdę nie wiem jak dziękować, choć zupełnie na nic nie liczyłam, kiedy brałam ją do siebie. Stwierdziłam, że dam radę (w dodatku z tak wielką pomocą Suni2000 i Sziry). W ogóle nie wiem, co mam z tą kasą zrobić... Sunia2000 już dostała zwrot za tabletki (80zł). Wymyśliłam jednak, że kolejne pieniążki przeznaczę na kupno pestek z moreli dla Sońki. Do tej pory dawałam jej pestki moreli, brzoskwiń, śliwek, które kupowałam i sama jadłam (ona oczywiście też). Ale morele się skończyły, a że są najbardziej wartościowe, zatem wypada kupić je i kurację kontynuować. I pędzę na bazarek... -
Sonia - znalzła przystań na stare lata:):) - dziękujemy
Figunia replied to Szira's topic in Już w nowym domu
[quote name='milagros19853201']hop w gore watek psinki[/QUOTE] Witamy Cioteczkę i również prosimy zostać z nami :lol: -
Sonia - znalzła przystań na stare lata:):) - dziękujemy
Figunia replied to Szira's topic in Już w nowym domu
[quote name='Poker']Ale ona białe ząbki , wcale nie jak babulinka. Nie karmić, nie karmić :mad:[/QUOTE] Niestety, ząbki wcale nie są tak białe, zdjęcie kłamie... Ale mocne są. Jak upadnie mi pestka śliwki, to w mig jest pogryziona i pożarta. Cała, nie tylko ten wartościowy środek, czyli pesteczka. Obierałam dziś cukinię, ogórka, myślę "tego nie zje" i pokazuję obierki. Były bardzo dobre, tylko mało...:evil_lol: Nie wiem, czy jest coś, czego by nie zjadła... -
Sonia - znalzła przystań na stare lata:):) - dziękujemy
Figunia replied to Szira's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewa gonzales']:buzi:Sliiicznosci calusne :modla:odwiedzam z pozdrowieniami:iloveyou:[/QUOTE] Sliczności bardzo głośne Ciociu ;), jak zacznie szczekać, to nie ma końca - tak zawzięcie walczy o "jeszcze troszkę" jedzonka... Także ślemy serdeczności!!! -
Sonia - znalzła przystań na stare lata:):) - dziękujemy
Figunia replied to Szira's topic in Już w nowym domu
[quote name='Poker']Sonia przecież może brać Caprodyl czy Scanodyl , bez różnicy. Byle nie brała o przedłużonym działaniu.[/QUOTE] Tak więc Sonia zaczęła trzecie opakowanie Carprodylu F i naprawdę - jest lepiej :multi: Co gorsza - z apetytem też... -
Sonia - znalzła przystań na stare lata:):) - dziękujemy
Figunia replied to Szira's topic in Już w nowym domu
[quote name='LILUtosi']Zapisuję się[/QUOTE] Witamy Ciocię i prosimy zaglądać do Sońki :lol: -
Bajka też jest z Olkusza..Już zabrana, ma DS :):)
Figunia replied to Beatkaa's topic in Już w nowym domu
Też przybiegam od Cioci Ewy. Znowu oczy sie pocą...Taka kruszynka biedniutka. Muszę iść, Sońka prosi na spacer, będę tu wracać. -
Dołączam z kciukami, choć podejrzewam, że i bez nich Naja szybciutko wyląduje w swoim domku - jak jej poprzedniczki. Z domku Pokerków, dla psiaczków jest tylko jedna droga - do własnego, cudownego DS.
-
Sonia - znalzła przystań na stare lata:):) - dziękujemy
Figunia replied to Szira's topic in Już w nowym domu
[quote name='sunia2000']Figuniu, jak dla mnie to ona się nauczyła że za wejście na schody dostaje coś dobrego,to poco ma wchodzićbez ciasteczka jak może z ciasteczkiem:D Cieszę się że Sonia trochę żywsza:) Byłam wczoraj u weta.Opisałam jak teraz u Sonii, opisałam obawy przed podawaniem leku o długotrwałym działaniu - lekarz stw że skoro widać u niej poprawę i nie ma żadnych skutków ubocznych ze strony ukł.pokarmowego to spokojnie może brać tabl te codzienne, wg niego należy kontynuować kurację jeszcze przez 2 tygodnie, góra trzy i odstawić lek. Działanie tego typu leków jest nie tylko p/bólowe ale i p/zapalne, więc w jakimś stopniu niwelują one stan zapalny ktory powoduje ból. Przy pogorszeniu stanu znów będzie trzeba powtórzyć kuracje. Pytałam czy nie można by zamienić na Scanodyl, no więc jeden i drugi lek zawierają tą samą główną substancję czynną, przy czym (tu wet się dziwił, bo sam nie wie jaka substancja dodatkowa może to powodować) wielu z jego pacjentów właśnie po scanodylu miało biegunki, wymioty, stąd też bardziej poleca caprodyl. Kazał mi wybierać co chce i pomyślałam że skoro Sonia dobrze się czuje po tym leku, to chyba nie ma co robić z psa królika doświadczalnego i wprowadzać jej teraz nowy lek. Niech skończy tą kurację tym lekiem, a przy ewentualnym nawrocie bólu może za jakiś czas wypróbować tamten. Figuniu w pt podrzucę tak gdzieś wieczorem tabletki. Mizianko dla Sonii:)[/QUOTE] Nie zawsze dostaje, staram się jak najrzadziej dawać, wszak ma schudnąć...no i żeby nie myślała, że ma "jak w banku"...nie ma tak dobrze...:mad:. Czekamy zatem na dostawę świeżych tabletek :lol: