-
Posts
13197 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Figunia
-
[quote name='ewa gonzales']Figuniu witam sie z Toba kochane serce sciskuniam za kocinka :calus::-( czy już lepiej maleństwu?:calus: milion pozdrowionek ciociu Tobie ,laluni i kotunkowi :thumbs:[/QUOTE] Witaj Ewuniu!:lol: Tak miło Cię widzieć :multi: Tak, kotek zdecydowanie dziś "lepszy" - tfu, tfu, odpukać. odpluć... Moje aniołki teraz śpią, ale już niebawem będzie pora na spacer Loni, a kociak zacznie swoje wieczorne harce... Dziękujemy za życzenia i pozdrowienia. Dla Ciebie od nas mruczanki, przytulanka,machania ogonkiem, uściski i moc serdeczności :lol: :buzi::iloveyou:
-
[quote name='Poker']Mimo dobrych wyników, podałabym jej Furagin przez parę dni. Ona jednak była w schronie, mogła się nabawić zapalenia dróg moczowych co w wykonanych badaniach wcale nie musi się ujawniać.[/QUOTE] Czy Furagin można dostać bez recepty? Dziękuję za radę, na pewno warto spróbować :lol:
-
[quote name='Romka']Figuniu,bo jak pisałam gdzieś wyzej na wątku,Misia zostaje u mnie.Jest tak do mnie przywiązana,że każda zmiana będzie dla niej trudna.Dla mnie zresztą też.Mam w domu trzy psiaki.Pako jest już psem specjalnej troski.Misia dostaje leki 2 razy dziennie.Jest też Misią-fisią.Trzeba jej bardzo pilnować bo jeszcze nie rozumie wielu rzeczy.Tylko Romka jest psem bezproblemowym.Pewnie gdyby Misia znalazła dom to i ja miałabym mniej problemów.Ale jakoś nie wyobrażam sobie teraz zmiany.Zobacz jej roześmiane pysio.Ufa mi.Nie wyobrażam sobie ,że zawiodę ją.[/QUOTE] Wspaniale że dałaś jej dom, choć rozumiem, że nie była to łatwa decyzja i podyktowało ją serce... Przyznaję, choć wydawało mi się, że czytam wątek w miarę na bieżąco, to jak się okazuje sporo mi umknęło, bo dopiero teraz czytam, że Misia też ma jakieś problemy... Mam nadzieję, że nie denerwują Cię takie posty "ni w pięć, ni w dziewięć" jak ten mój... Doskonale rozumiem Twoją decyzję zostawienia Misi i podziwiam Cię za to, choć wlaściwie nie powinno dziwić, że ktoś kto tak pomaga psom, ma wielkie serce. Będę miała podobny problem jak chodzi o oddanie, tzn. wiem, że zawiodę malutkie, kochane serduszko...ale nie mogę jej zostawić z powodu stałych corocznych wyjazdów na zimę do córki, za morze... Na szczęście moja Lonia pojedzie do Dogomanki, która ją właśnie wypatrzyła w schronie i zalożyła wątek, apelując o pomoc. To wspaniała, wrażliwa, niezwykla dziewczyna i bez lęku oddam Lonię w Jej ręce. Szkoda tylko, że nie da się zrobić tego tak, by malutka stopniowo przyzwyczajała się do nowej opiekunki i nowego domku. Wtedy byłoby jej łatwiej...a tak, będzie biedna tęsknić...Ona mi tak zaufała, od pierwszych chwil oddala mi serduszko, a ja ją porzucę...Choć do jesieni sporo czasu, to już mnie to b. martwi i podłamuje wręcz... Przepraszam, że piszę o tym na wątku Misi. Jak dobrze, że są Osoby takie jak Ty i Misia w swym nieszczęściu trafiła na Ciebie.
-
[quote name='irysek']SUPER, że wyniki takie super - nie ukrywam, że chyba pierwszy raz tak czekałam na wyniki badań psiaka z dogo :) będzie można sunię ciachnąć i ząbki naprawić, bo z pyszczka jej jedzie równo. a jak kociak? telefonów 0 w jego sprawie. :([/QUOTE] Ja też się cieszę ogromnie. Trzeba jeszcze malutką odkarmić, wzmocnić i można robić remont. Towarzystwo śpi. Pewnie niebawem skończy mi się laba, bo śpią już dość długo. Pierwsze będzie wyjście na spacerek, wiadomo... Kociaczek coraz bardziej rozrabia. Czepia się firanki i huśta. Poluje na moje nogi gdy chodzę, bardzo boję się by mu nie zrobić krzywdy, zwłaszcza, że chodzę szybko... Niesamowite jest to, że choć Lonia tak go goni, to on wcale nie ma dosyć jej towarzystwa. Widać wciąż wierzy, że się suczka opamięta i przygarnie sierotę... Często łazi za mną, jak pies...czego wcześniej nie robił. Gdzie się ruszę, już go mam przy sobie. A najlepiej jest pod spódnicą. Siedzę przed kompem, sunia śpi na kolanach a kociak śpi przykryty długą do ziemi spódnicą, przytulony do nogi. Tak było dziś już dwa razy... Telefony...co zrobić, czekamy cierpliwie. Jeszcze nie ma tygodnia jak jest u mnie. Szkoda tylko, bo niepotrzebnie się do nas przyzwyczaja, no i teraz maluch jest tak rozkoszny i słodki...
-
[quote name='Poker']Bardzo się cieszę z takich dobrych wiadomości. Wygląda na to ,że po poprawieniu hemoglobiny będzie można zębole naprawić. Figuniu , może syp jej na jedzonko raz dziennie szczyptę ostropestu[/QUOTE] Jasne, czytałam że ostropest jest wspaniały na problemy wątrobowe. Jutro po drodze do Gabinetu wstąpię do Herbapolu. Mam nadziejję, że Lonia nie będzie grymasić, jak go poczuje. Ile mogę jej podać - rozumiem, że sypię na jedzonko tak prosto z torebki? Właśnie doczytałam, że szczyptę. Zatem cofam pytanie i dziękuję pięknie za radę!!!:lol:
-
Urwany łańcuch u szyi,trzęsący się ze strachu..OD ROKU W HOTELIKU
Figunia replied to paula_t's topic in Już w nowym domu
Zaglądam do Baksika z głaskami, skoro taki łaskawy nawet dla obcych... Dwa pierwsze zdjęcia obrazują błogostan kanapowego psa... Życzę temu słodziakowi najlepszego domku, powiedzmy takiego, jaki trafił się Mariankowi. Oby jak najszybciej, bo nieco zasiedział się chłopak...:lol: -
Dodzwoniłam się nareszcie! Wieści są dobre. Pani doktor przyznała, że widząc w jakim stanie jest Lonia, nie spodziewała się dobrych wyników. Niepokojący jest jedynie obniżony poziom hemoglobiny i czerwonych krwinek a także nieco podwyższone enzymy wątrobowe. Nerki - wyniki super - cytuję słowa pani doktor, bo robiłam oczywiście zapiski... Zatem można znieczulać do ewent.zabiegu... Profilaktyka tarczycowa - w porządku, czyli wykluczona ewent. niedoczynność lub nadczynność tarczycy. Cholesterol - w normie. Nadczynność kory nadnerczy - nie ma potrzeby tego badać...- przepraszam za ewentualne przekręcenia, ale pisałam skrótami i mogę teraz pisać głupoty, choć ogólny wniosek jest taki, że badania wyszły nadzwyczaj dobrze i nie ma potrzeby robić już nic więcej. Te zmiany na skórze (grzybica) w tej sytuacji, mogą być wynikiem skrajnego niedożywienia - to znów cytat... Jutro mam podejść do gabinetu i dostanę preparat do robienia roztworu, w którym będę ją kąpać raz w tygodniu przez miesiąc. Możliwe też, że jest to łysienie zależne od estrogenów, które występuje u suczek niesterylizowanych, ale najpierw spróbujemy z kąpielami. Fajnie się przekazuje tak dobre wieści, pani doktor również nie kryła zadowolenia. Ale jak pomyślę o tym, co ta biedna istotka w swym zyciu przeszła, jak bardzo teraz rzuca się na jedzenie, jak błagalnie składa te łapinki i nimi wymachuje stojąc słupka dłuuugi czas, by coś wyżebrać, to serce pęka.
-
A przecie to wiadoma sprawa, że rośnie kolejny Dogomaniak. Więc tylko się cieszyć. I co z tą brodawką? Zagojona już? Serdeczności i moc głasków przesyłam!!!:lol:
-
Sniezka odeszla za TM..nawet niebo po niej płakało.
Figunia replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
Słodka ta kózka! A jaka niecierpliwa!!!!:lol: -
[quote name='AgaG']Czasem może warto pieluchę nałożyć, zwłaszcza jak idziesz spać Figuniu. No chyba, że szkrab i w nocy Cię z łózka ściaga alarmami? :) a jakbym jakiś bazarek dla śliczej jamnisi przegapiła, to ciociu pisz mi proszę pw:) Sunia urocza :)[/QUOTE] W nocy nie ma problemów. Jak ostatni spacer jest ok. 22, to zazwyczaj sunia wytrzymuje do 5 czy nawet 6 rano. Najgorzej jest w dzień. Ja się już cieszę, gdy wytrzyma 2,5 czy 3 godziny. A pierwszy bazarek na Lonię dopiero co się skończył. Były fajne ciuszki dziecięce...wiem, że masz malutką córeńkę...:lol: Właściwie, to jak widzę, Jesteś niezwykle aktywna na Pokerkowym bazarku, więc już bardzo Loni pomogłaś - DZIĘKUJĘ!!!! Dzwonię w sprawie wyników Loni do pani doktor, ale niestety, nikt nie odbiera.:shake:
-
[quote name='Nikaragua']Będzie jeszcze jeden: CZARNO-BIAŁY, ale na razie nie mogę wygrzebać się spod worów ciuchów, które dostałam od Poker :D A dodatkowo komputer odmówił współpracy z aparatem fotograficznym i efekt ponad godzinnej sesji zdjęciowej z udziałem dwóch modelek i dwóch modeli przepadł :placz::placz: i nie da się odzyskać tych zdjęć:placz:[/QUOTE] No to bardzo przykra sprawa, współczuję! Tyle pracy przepadło. Czyżby nad jamnisią zawisło jakieś techniczne fatum? Ale i tak przepełnione jesteśmy wdzięcznością za trud całej Ekipy :lol:
-
[quote name='irysek']potwierdzam, małe to a groźne. Figunia nie wspomniała, że sunia ma kamień ogromny do usunięcia i jak na razie 2 zęby do usunięcia. a i bez tego ma ich już mało :([/QUOTE] Bo Figunia jadła za dużo glutaminianu sodu i teraz ma dziury w mózgu , przez co zapomina o najważniejszych rzeczach. Im ważniejsza, tym większa szansa, że zapomnę...:p Dziękuję za czujność !!!
-
Śpiewanie na schodach? Toż to ani chybi reinkarnacja jakiejś znamienitej gwiazdy... A niezadowolona, bo pewnie brak czerwonego dywanu, lub nie ten kolor, no i odpowiedniej oprawy, aplauzu, itp.:lol:
-
Gapa - jej historia miała mieć szczęśliwe zakończenie...
Figunia replied to pumcia02's topic in Już w nowym domu
mocne kciuki za szybki a wspaniały domek dla Gapci!!!:thumbs: