Jump to content
Dogomania

Figunia

Members
  • Posts

    13197
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by Figunia

  1. Nadziejko, tak wygląda nasz świat. Jeden wielki koszmar - gdy się patrzy na to, jaki los zgotowal człowiek zwierzętom. Zresztą nie tylko one cierpią. Najlepiej jednak mają Ci, którzy tego nie widzą, czy nie chcą widzieć. Przynajmniej tak nie przeżywają. ..
  2. Tez sie tym martwię i nie tylko ja... Tam się psami nikt zbytnio nie przejmuje. Mam jednak nadzieję, ze przed sterylka ją wzmocnią. Ona na dodatek ma swierzba, tego tak szybko się nie wyleczy, wiec chyba będzie musiała zostać w klinice dłużej. Na szczęście szczenięta dadzą już rade bez mamy. Psy niestety żyją tam głównie na ulicy, zdane na łaskę turystów. Tubylcy raczej krzywdy im nie robią, ale też nie pomagają. ..rzadkością jest, ze ktoś rzuci czasem jakiś ochlap (a czasem kamieniem...). One są b.mądre, swoich unikają, natomiast lgna do turystów, zwłaszcza białych. .. Dużo wspaniałych ludzi pomaga tym psom. Córka poznała kolejną taką Osobę, Niemke, która przyjeżdża tam na kilka miesięcy w roku, sterylizuje te psy i kastruje. Liczba psów, które pozbawia możliwości rozrodu, idzie w setki... To Ona strzelala z jakiejś specjalnej strzelby, by móc sunie złapać. Niestety, kiedy jeszcze była w ciąży, nie dała się "upolować", choć starali się złapać ją wcześniej. Niedawno dostałam informacje, ze jest kolejna akcja, tym razem z maleńkim kotkiem , który siedzi na dachu i nie ma jak zejść. Przez godzinę trwała akcja ściągnięcia go, ale się nie udało, będą próbować jutro.
  3. Niech sie zjawi kochający, mądry dom!
  4. Sunia juz w klinice (Bluemoon, jest na Fb). Trudno było jej pomoc, bo nikomu nie dała zbliżyć się do Siebie. Jedynie córka mogla, nawet ja dotykala. Ale żeby przewieźć ja do kliniki, trzeba było do niej strzelać. Na szczęście w klinice znają Córkę z poprzednich akcji ratowania psów i tym razem też nie odmówili pomocy. Sunia będzie leczona i wysterylizowana. Wróci na swoje miejsce za kilka dni (czyli na ulicę...), bo zostawila 6 szczeniąt. Maluchy oczywiście są karmione, jeździ do nich córka z mieszkającym tam na stałe Anglikiem.
  5. Pewnie, że wiem... Na pewno próbować trzeba, tylko czy Ci ludzie będą chcieli pomocy...Czy zechcą współpracować. .. Jakieś nadzieje wiążę z tą wolontariuszka z fundacji. Może Ona zechce i będzie mogła tam coś zdziałać.
  6. Po pysiu widać, ze ta sunia, to samo dobro i łagodność. Wspaniałego domku Szyszuni życzę. Żeby docenił Jej zalety, bo jest naprawdę wyjątkowa.
  7. Kochane psisko ♡. Oby już było tylko dobrze, nic nie bolało.
  8. Naprawdę wierzę, ze tak bedzie. Przecież On jest cudowny, rozbrajajacy a dobrych ludzi, na szczęście, nie brakuje. Oby Go tylko wypatrzyli...
  9. Wspierające, serdeczne myśli posyłam Ludziom i Zwierzętom.
  10. Myślę podobnie. Być moze liczyli na to, ze Latek jakiegoś psa w koncu zaakceptuje. A tu nic z tego. Skoro nie toleruje nawet suczki, to jak miałby polubić psa i to jeszcze większego od siebie...
  11. Zaglądam do rozkoszniaczka z głaskami i życzeniami zdrowia (najlepiej bez leków)
×
×
  • Create New...