Jump to content
Dogomania

PaulinaBemol

Members
  • Posts

    848
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by PaulinaBemol

  1. ekhmmm że tak nieśmiało spytam może jakieś fotki co??
  2. [QUOTE][COLOR=#000000]chciałabym zobaczyć jak ta pańcia później to sprząta [/COLOR]:evil_lol:[COLOR=#000000] [/COLOR][/QUOTE] a wyjęła chusteczkę i przetarła wcale nie zdziwiona (ewentualnie podziwiam minę pokerzystki) czy zażenowana i kontynuowała zakupy jak Panie poszły po mopa. Nie było nawet przepraszam, piesek po załatwieniu potrzep łaził sobie dumny po sklepie.
  3. mi psiaki w restauracji nie przeszkadzają puki nie łazisz z nim po kuchni :cool3: zasadniczo w sklepie tez mi jakos nie przeszkadzają jednak nie widze sensu w zabieraniu psa na zakupy żadna to dla niego przyjemność no i nie załatwiaja się gdzie popadnie a jak już pisałam róznie z tym bywa a trudno żeby sprzedawca musiał się domyślać czy ktoś ma wychowanego psa czy nie bardzo. Na Tajwanie pupile są wszedzie z jednej strony super można wszędzie z psem iść nikt się nie czepia ale muszę przyznać że większość tych psów wyglądała jakby zdecydowanie wolała zostać w domu a nie łazić po zatłoczonych pabach wieczorem ;) w ogóle tam psy jakieś ledwo żywe łaziły w końcu dość gorąco musiało im być, mój przy 40 stopniach zdecydowanie woli leżeć na zimnych kafelkach :p
  4. a ja również jestem za tym by z psami nie włazić do sklepów nie tylko spożywczych. Jak wszyscy wiemy nie każdy ma wychowanego psa, i co z tego że ktoś ma nieproblemowego jak potem sprzedawca bedzie słuchał pretensji ze tamta Pani weszła czemu ja nie mogę etc. ? Po co pies na zakupach? Ostatnio byłam świadkiem w drogerii sytuacji że pańcia weszla z yorckiem na raczkach ale jak cos tam ogladała pieskowi zaczło sie nudzić i na chwilkę ! go postawial co piesio wykorzystał do załatwienia potrzeb fizjologicznych....
  5. siebie :P tak to już jest z kundelkami że nigdy nie da się za bardzo ocenić a już zwłaszcza jak nie widzimy na żywo kurdupelka. Raczej wielka nie będzie i ma spore ślepka, coś tak może sierści jej odstawać na pyszczku ale "bródki" raczej nie utworzy. Tak na podstawie kilku zdjęć nikt nie może ci zagwarantować co z małej wyrośnie, zwłaszcza że szczyle potrafią się zmieniać diametralnie
  6. nie ma zwykły kundelek kundelek jest zawsze niepowtarzalny i jedyny w swoim rodzaju :eviltong: Jak się nią dobrze zajmiesz to może wyrosnąć kochany i mądry piesio. Na razie jest słodka klucha ale wątpie by wyrosła na coś przypominającego "rasę", na dłuższą sierść też bym nie liczyła za bardzo.
  7. hmm moze nie jamnika ale do shih tzu to raczej podobne nie będą
  8. Ciemne wiem ale okolice Aleksandrowa nic mi nie mówią :oops: za jakiś tydzień powinnam mieć wreszcie trochę czasu i muszę wreszcie wziąć się za kundla bo niewychowany dzikus się zrobił...
  9. Dziewczyny gdzie dokładnie spacerujecie w tym Radzyminie bo ja z Kobyłki jestem może bym się wybrała kiedyś...
  10. Ja mam takiego 10kg kundelka i to istne szaleństwo nie do zdarcia. Mój poprzedni pies był duży 50kg i dość aktywny jednak dopiero teraz widzę co to prawdziwie aktywna bestia. Biegać przy rowerze bardzo lubi najlepiej nad jeziorko a tam jeszcze aport i pływanie. I jeśli nie zapewnię mu tych 2godz. dziennie spacerów to widać ewidentnie że go " nosi". Znam większość psów tych rozmiarów aktywnych jednak należy pamiętać że w przypadku kundelka to raczej osobnicze zachowanie nie norma równie dobrze możesz trafić na niechętnego kanapowca :P
  11. ooo "jej perfekcyjność" nie widziałam jej z 3 lata ale widze że bez większych zmian się prezentuje. Amber trzeba było wziąć Jarka w jakiejś słitaśnej skarpeteczce (o ile jakaś się uchowała)
  12. ale wet mówił o chorobach? bo wiesz niektórzy są niestety nieśmiali....;) może trzeba mu delikatnie zasugerować że warto by było żeby wspomniał
  13. jest zapewne ukochanym synusiem/córuchną mamusi :P
  14. a nie dałoby rady podstepem zwabić do weta niby np po krople od kleszczy czy cuś a wet uprzedzony żeby spojrzał na psiaka tusze przede wszystkim, ciebie może nie posłuchać ale jak specjalista wyliczy kilka chorób jakie grożą taka spasionemu psu to może się coś rozjaśni cioci? Mojego weta nawet uprzedzać bym nie musiała szybko i dość ostro obchodzi się z tuczeniem zwierzaków i innymi zaniedbaniami :evil_lol:
  15. po pierwsze w jaki sposób psa uczyliście wracac na zawołanie? jak uczycie sztuczek/ komend? Ze sznaucerem potrzebna jest stalowa ręka w jedwabnej rękawiczce nic na siłę ale musisz być uparta bardziej niż pies tylko spokój może cię uratować :razz: jak już wydasz komendę to musisz doprowadzić do jej wypełnienia nie ma słów rzucanych na wiatr bo pies będzie to wykorzystywał no i musisz pokazać że wspópraca z tobą to opłacalna i najlepsza rzecz na świecie. Sporo pracy też przez to przeszłam ale zyskałam część mnie, najcudowniejszego kąpana wszelkich przygód a wraz z nim odeszła i część mnie....Niczego jednak nie żałuje kilka wspólnych lat było niesamowitych a fakt tego że musieliśmy się dotrzeć sporo pracy w to włożyć tylko pomógł w późniejszym telepatycznym porozumieniu.
  16. ja rozumiem to tak chciałaś psa wzięłaś ze schronu ale mamusia/teściowa się przywiązały pies u nich został kupiła już swoje psy, bo tamten już nie twój...trudności rozumiem...sytuacja nie fajna myślałaś że psiak ma dobry dom etc. ale to TY wzięłaś psa ze schronu to TY oddałaś go osobie która nie sprawdziła się jako właściciel i w chwili obecnej to TY ponosisz odpowiedzialność za to psie istnienie. Ustaw ważność problemów szkolenie posłuszeństwa czy realne problemy do rozwiązania na CITO wcześniejszego psa?? Jak dla mnie sprawa jasna zresztą puki starsze psy nie będą grzeczne od młodszego jak niby masz wymagać posłuszeństwa to one są wzorem do naśladowania....
  17. mi się taki zawsze kojarzył z taką parówką na krótkich nogach (mała pokraka) co to wszystkim się rządzi. W rodzinie był standard to nie lubiłam dziada ale musze przyznać że miał mój szacun małpa wredna ale nie głupie jak jakieś małe dziamgające cuś ot wredzior pokraczny ale mądry. Szorstka znam tego jedynego co lubie ale on z kolei to taki lizus, kofffa cały świat... Tyle że ja miałam nikły kontakt z jamniorami i muszę przyznać że jak troszeczkę poczytałam to ciekawe nawet są takie dość uniwersalne...
  18. a ile mały waży i ma w kłębie? bo ja początkowo po przestawieniu się Bemol ->Kryś też uważałam że 2 cm to już dużo ale zaczynam zmieniać zdanie zwłaszcza że obróżka spacerowa? a nie że ciągle z adresówką?
  19. nie no na szczęście i nikt mi się na psa smyczą nie zamachną choć ja bym pewnie po prostu sobą zasłoniła i jakbym oberwała to dopiero piekło rozpętała, bo to już naruszenie mojej cielesności i jawna napaść :diabloti: ...ale no sytuacja musiałaby być[B] naprawdę [/B]kryzysowa. Choć dalej sobie nie wyobrażam że reaguję rękoczynami....
  20. ale między stanąć w obronie psa a bezczynnie się przyglądać jest cała gama możliwości....zanim użyjesz rękoczynu/gazu masz jeszcze inne wyjścia...
  21. od psa wymagamy żeby panował nad sobą ale od siebie to juz nie?? dobra ja przyznam że średnio wierzę w ta historię. Delikatniusia nie jestem ale żeby sie komuś odwinąć w twarz naprawdę musiałaby być wyjątkowa sytuacja...i dalej trudno mi ją sobie wyobrazić. A owszem swoje psy będę bronić i to ostro czy gazem, czy rękoczynami tylko nie miałam potrzeby ani jednym ani drugim jak na razie na szczęście....
  22. a potem ktoś wstawi zdjęcia Jareczka na obrożowy wątek zrobimy reklamę i jeszcze Amber i psa obgadamy za plecami :eviltong:ona okrutna a on zapasiony...czy tam odwrotnie kto co woli
  23. jak mi chłop przyniesie pokocham jak swoje:razz:.....a wiem że on jeszcze swoje "maleństwo" rozbestwi :loveu: bo dla niego to będzie urocze jak będzie darł ryja i ganiał za przechodniami, pełnia ojcowskiej dumy....
  24. kurde a miałam się uczyć ..... ej jamniki to okropne parówy jak mój ojciec chodził z Bemolem na spacer zawsze na widok jamnika wydawał komendę "Bemol Parówka idzie bierz kolację " :razz: tylko jakoś Bem się nie kwapił ku skosztowaniu.... a tak serio niestety znam tylko jednego fajnego jamnika i też raczej normalny nie jest i oczywiście zatuczony :loveu: a mój facet chce jamnika.....jak mu powiedziałam na wystawie że jak razem zamieszkamy to kupie CC to obejrzał pogłaskał stwierdził że spoko. A potem zaprowadził mnie na ring "psów dla prawdziwego faceta" i oznajmił że on bierze jamnika i będziemy sobie razem na spacerki chadzać.... aaaa.... Amber oczywiście twoje parówy tfu jamniczki na pewno są fajne :loveu:
  25. Dzień Dobry! Asiak_kasia tak zachwalała że przyszłam zobaczyć co się u was dzieje, może się trochę rozerwę :P
×
×
  • Create New...