Gosiu Kochana, wielkie, największe dzięki za to, że dałaś Cielątku nowe życie, za to, że tak wspaniale się nim opiekowałaś. Wszyscy wiemy, że łatwo nie było. Trzymam kciuki za Kangulca, mojego ulubieńca i za to, żeby serce Ci nie pękło z tęsknoty za nim;). Niecierpliwie czekam na wieści z nowego domciu. Oby jak najlepsze! Szczęścia, kochany Kangusiu:loveu: