Dziękujemy za miłe słowa :)
Niestety nie widziałam zajścia, Ovo ze skowytem przybiegła zza krzaczków, dopiero śledztwo następnego dnia potwierdziło, że łachudra tak traktuje psy. Chciał się też popisać przed dziewczyną, której był jork ...
Sucz była badana, serducho też miała sprawdzane - mam nadzieję, że i teraz badania nie wykażą nic złego. Ovo, jak doniósł chwilę temu syn, nadal jest bardzo zestresowana, ale nie wylizuje podłóg i pokasływanie w odwrocie - znaczy leki trafione.