Nie spałam dobrze, bo bardzo przeżywałam wyjście na basen - pierwszy po ponad 20 latach ....
Kocham wodę, pływam całkiem nieźle (byłam przez czas jakiś trenują pływaczką). Weszłam i oszalało serce moje WODA! TORY! myślałam, że z kostiumu wyskocze! ;)
Zajęcia aerobiku doopy, że tak powiem, mi nie urwały, ale pogadam z panią trenerką, bo sama się prosiła "uwag", o mych oczekiwaniach i refleksjach nad tem, co mem udziałem stało się ;)
Miłego dnia wszystkim życzę zapraszają do licytacji cudeniek! :)