Anico Kochana tak miło że pamiętasz o mnie :)
Matillu, nie ogarniamy z Gusiakiem nowości na dogo - np. nijak zdjęć wstawiać nie umiemy, a bazaki czekają :(
poza tym jest gitara - stado prawie w całości (Filip pojechał do Krakowa, bo tam może obejrzeć, poza smokiem i barbakanem, film, którego w stolycy już nie dajom ) naprawdę! pojechał do Krakowa do kina! miał wybór Pznań/Kraków, ale zdecydował po krakowsku ;)
wczoraj zgubiłam piłeczkę na popołudniowym spacerku ,
wieczorem nie mogłam jej namierzyć, bo mnie Gusiak zmyliła :placz:
dzisiaj rano Gusiak gada, że pobawimy się, jak piłeczkę odnajdę ....
ino machnęłam ogonem! ino kinolem szturchnęłam zapachy
i .................... piłeczka JEST!
G. bardzo dumna chyba, bo wrzeszczała na całe osiede: "BRAWO! BRAWO! ZUCH DZIEWCZYNKA!"
i tak to u nas, Siostra, jak jedno się ogarnie, drugie daje popalić
Olga już z nami bardzo szczęśliwa, że .... wróciła .....
mało ona emigracyjna jest ...
forsa ważna, bo daje żyć, ale jak życie uprzyksza i trza za nią ganiać, to blada doooopa ...
nie za wszelką cenę, "skromnie, ale godnie"
i tak wybrała
Ovo niedzielna