Kciuki nadal trzymam, ale coś mi się widzi, że to Ten Domek ;)
cała sytuacja to kolejne potwierdzenie mojej wiary, że wszystko zapisane w górze - tak miało być: zawirowania zawodowe u Agat, powrót Kajuni do Istar .....
Ogromnie się cieszę, że mogłam grzdyla poznać, pogłaskać :) Powodzenia!