Często wracam do pierwszych zdjęć na wątkach Ogonków, które szczęśliwie są już u siebie ... ich historie są dowodem na to, że warto, zawsze warto ... żal, że nie wszystkim pomóc można, że każdy konieczny wybór jest okupiony bólem wyrzutów sumienia ... jestem pełna szacunku i podziwu dla Was biorących na siebie emocje, z którymi często tak ciężko jest się mierzyć