Podstawa to wychowanie, nauka empatii, ale kto ma wychować jak rodzice eech nie chce się pisać. Ja natomiast spotkałam się z pozytywnym zachowaniem dzieci romskich , i ich zainteresowanienie moją Blue (trójłapka), być może pierwszy odruch to zdziwienie że chodzi, żyje, potem pytanie czy "mogę pogłaskać ?" (blue ma ok. 3 - 4 lat), potem pytania i jak na razie ok.. choć oczywiście nie wiem jak by się zachowały gdyby mnie nie było.
Tutaj przynajmniej kurator zachował się tak jak trzeba.