Jump to content
Dogomania

cisowianka

Members
  • Posts

    10587
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by cisowianka

  1. Drogie Cioteczki zapraszam na bazarek dla Dauli http://www.dogomania.pl/forum/threads/245607-Decoupage-biżu-i-niespodziewanki-Dla-Dauli-w-bdt-Do-30-lipca-21-00
  2. [quote name='__Lara']Ale on wypiękniał :D[/QUOTE] Co ci powiem , to ci powiem ale racje to ty masz ;)
  3. [quote name='sylwia1982']bardzo proszę, kto ma konto na fb o udostępnianie zdjęć psów do adopcji z tej strony: [URL]https://www.facebook.com/DomTymczasowyUPipi?hc_location=stream[/URL][/QUOTE] Udostępniłam.
  4. [quote name='Lili8522']Zapraszam Ciocie na bazarek z zabawkami dla psiaków :) http://www.dogomania.pl/forum/threads/245588-ZABAWKI-KOSTKI-dla-psiaków-Opcja-kup-teraz!-ZAPRASZAM!-Do-26-07-godz-20-00?p=21110692#post21110692 Się stawiłam do podrzucania ;)
  5. [quote name='b-b']Zdrowiej ... i sio do domku :)[/QUOTE] Podpisuje się pod tym obiema łapkami ;)
  6. [quote name='Lili8522']Zapraszam na bazarek: http://www.dogomania.pl/forum/threads/245398-Książki-filiżanki-portfel-męski-SAMSONITE-drapak-dla-kota-RÓŻNOŚCI!-do-23-07?p=21090729#post21090729 Tradycyjnie podniosę ;)
  7. "Yes, yes, yes" ubój rytualny nie przeszedł! Jeden bój zakończony. A Tuptuś ma chusteczkę "szukam domu" Był nawet na spacerku z dogomaniaczką, która w tej chwili ma tylko kotka - Tuptek jej się podobał, bo malultki, grzeczny , oczywiście też ją obszczekał ale na smyczy szedł jak zaczarowany - przed siebie ;) Niestety dość długa praca ok. 12 godzin - Tuptek by nie zdzierżył, u mnie od godziny 14.00 (jak jestem w pracy) szczeka z malymi przerwami dotąd dopóki siostra psiarni nie wypuści.
  8. :-( Przykro mi ... Tak przynajmniej nie w schronie...
  9. Tym razem wetka powiedziała żę to najprawdopodobniej alergia na karme. Tuptisia czeka kąpiel najpierw w normalnym szamponie potem w nizoralu i nakładanie maści. Musiałam edytować- muszę to opisać. Dzisiaj rano ok. godz. 5 wypuściłam psiarnie na wiadomo co, Tuptuś ciuchutko (tak jak go prosiłam) załatwił swoje potrzeby, rozprostował łapki i zaczął coś niuchać przy ziemi, coś wyciągnął i zaczął się tuptać w stronę domku niosąc coś w pyszczku. Ja niestey bez binokli (minusy) niewiele widziałam do momentu gdy zbliżał się do mnie. Zdążyłam wyrwać mu z pyszczka, bo zdobyczy nie chciał puścić- małą m y s z !!!!!:eek2: (martwą - chyba upolowaną przez koteczka siostry). Tuptek czasami zachowuje się jak kot w końcu brał z kogoś przykład. Ale że zabrałam mu "śmiadanko"? zraz zaprosiłam go do domu na marchwiankę (mrchew, ryż kurczak), teraz to będzie jego podstawowa dieta (marchwianka nie mysz.) Najpierw się zdziwiłam, przerazilam a potem się śmiałam jak sobie przypomniałam transport tej "zdobyczy".
  10. Sytuacja bez zmian, na pewno psychika jest w porządku a to już dużo .
  11. Odwiedzam, zapisuję , potem poczytam , bo niestety jestem w niedoczasie.
  12. [quote name='patrycja100']Cisowianka, wiem ze Tuptuś ma u Ciebie super.....najtrudniejsze będzie rozstanie....że się przyzwyczaisz. Ja przez to mam trzy sunie, miały iść do adopcji....jedna tak się do mnie przywiązała w krótkim czasie że chodziła za mną krok w krok i jak się znalazł dla niej odpowiedni dom to nie miałam siły jej oddać....ludzie byli na mnie żli bo się rozmyśliłam w momencie kiedy mieli ją już ostateczie adoptować, wcześniej zabierali ją na spacery, kupili jej koszyczek itp. ;) A ja w końcu zdecydowałam że jej nie oddaję....z kolejnym znalezionymi miałam podobny problem.....ciężko oddać psa który jest u ciebie z miesiąc...[/QUOTE] No fakt, a Tuptek jest już pół roku u mnie.... Tłumcze sobie że jak się znajdzie domek dla Tuptka to zwolni się miejsce dla innej potrzebującej biduli, ale to nie zmienia faktu że ciągle myślę jak mu będzie się wiodło w tym nowym miejscu dla niego i jak on się będzie czuł, że go opuściłam ? Tak tych pytań jest całe mnóstwo Jutro musze z nim iść do weta , nie podoba mi się jego tracenie sierści wokół lewego uszka... może to pozostałości po tym leczeniu uszu, jest kilka rzeczy które mnie niepokoją.
  13. Po nie fajnych wiadomościach, coś drgnęło w dobrą stronę. Gratulacje.
  14. [quote name='sleepingbyday']cisowianka, dawaj znać, jak będzie trzeba kasę kombinować.[/QUOTE] Witam, właśnie dostałam wiadomość że karma sucha by się już przydała...... Jak wspominałam, mam fanty na bazarek, tylko muszę obfocić ;) a zrobiłabyś bazarro ? :oops:
  15. Jejku dawno tu nie zaglądałam, a się dzieje.
  16. Smutny ten dzień psa......, wczoraj odeszła Brina [*] dzisiaj dowiedziałam się o Teosiu [*] ..... Nie zapominajmy o psiakach [*], które odeszły przez kreature mieniącą się przyjacielem zwierząt.
  17. Strasznie mi przykro........ Teoś [*] Margoth przez duże M, dałaś mu nie tylko spokojną starość, miłość właściciela.......Dzięki wielkie.
  18. [quote name='Macia']My byśmy bardzo chętnie jej gotowali. Niestety nie mamy pojęcia co i jak. Brakuje przepisów dla cukrzyków i nie wiemy na czym się opierać. Bo oczywiście cukrzyca jest. Zaraz po raz pierwszy podam jej osobiście insulinę, a potem kolejna wizyta w lecznicy na kroplówce. Sama radość ;).[/QUOTE] Współczuję, ale co nas nie....... Siostra dla Miki od początku kupowała suchego Royala dla cukrzyków w tej chwili jest to nadal karma Royal ale puszkowa i codziennie praktycznie zmiksowana marchew, nie przyswaja i ma problemy żołądkowe. Siostra na początku po prostu (metodą prób i błędów) sprawdzała jakie potrawy podnoszą lub obniżają cukier.
  19. Jejku., przecież nie tak dawno, ładnie chadzała po ogrodzie, tak, teraz jest w pełni wolna i odeszła tak jak byśmy chcieli, nie chcieli bo to tak szybko...... Brina [*] - dostojna Pani biegaj po innych pięknych ogrodach... :-(
  20. [quote name='Macia']Dziękuję. U nas jeszcze nie ma pewnej diagnozy. Kilka miesięcy temu Akira miała ostre zapalenie trzustki. Wyszła z niego i było dobrze. Teraz wyniki znowu są kiepskie. Jednak objawy są całkiem inne. Ma apetyt, jest wesoła i energiczna. Chudnie za to w tempie zabójczym. Albo mamy nawrót albo cukrzycę. Od dzisiaj znowu zaczynamy kroplówki. U niej jest o tyle problem, że nie chce jeść karm specjalistycznych. Potrafiła przez 3 dni nic nie jeść... Będziemy musieli coś wymyślić. Dodatkowo ona ma chory kręgosłup i dostaje metacam. A to z kolei niszczy wątrobę. Nie może być zbyt prosto.[/QUOTE] Mam nadzieje że to nie cukrzyca, spanielka ma już zniszczonych wiele narządów, wątroba, trzustka (po drodze było zapalenie krwotoczne jelit) ostanio jakiś lekarz podejrzewał skręt żołądka a ona dorwala się do bagietki i miała ogromne wzdęcia (dostaje też espumisan taki dla dzieci w syropie) ale oczywiście podskoczylyśmy do innego lekarza - super diagnostki i ona odradziła operacje mówiąc że nie wytrzymałaby samej narkozy, sunia miała ten atak miesiąc temu więc to nie mógł być skręt żołądka, ten pirwszy wet dowiedział się o tym że sprawdziłyśmy jego błędną teorie (chciał tysiąc zł. za samą operacje) "widocznie się pomyliłem" stwierdził......
  21. Moja siostra ma spanielkę z cukrzycą, codzienne mierzenie cukru i podawanie insuliny (specjalnej dla zwierząt) no i specjalna karma a teraz już często podawana jest też marchwianka (z samej gotowanej i miksowanej marchewy). Sunia ma 11 lat a od 5 (lub 6) na diecie dla cukrzyków. Jest wiecznie głodna a problemy zaczynają się jeśli zje coś co uda jej się ukraść np karme koteczka, ale siostra nauczona że wszystko trzeba chować i ukrywać , bo potem są problemy, goście na grilu są ostrzegani że nie mogą nic wyrzucać "bo piesek sobie zje".
  22. Ok. wymierze malucha ;) no i te nowe zdjęcia muszę pstryknąć. A pani która miała zadzwonić, nie zadzwoniła :shake:.
×
×
  • Create New...