Jump to content
Dogomania

bdom

Members
  • Posts

    189
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bdom

  1. [quote name='rooob90']fajny piechu :) a co on ma za problem z obcymi? jakies nieprzyjemne wydarzenia czy ogolnie jest nieufny? ja mam psa ktory obcych nie toleruje ale dla mnie to na plus jest :cool1: dopiero jak ktos czesciej poprzychodzi to pies sie przyzwyczaja, znajomych ktorych poznal za szczyla uwielbia, ale nowych nie trawi[/QUOTE] Mango nietoleruje obcych, zwłaszcza mężczyzn. Osoby poznane w szczenięctwie uwielbia, kobiety odpowiednio zapoznane też są spoko (ale to musi być zapoznanie na moich zasadach, czyli jak mówię ignorować to znaczy IGNOROWAĆ a nie nagle pochylac sie i całować psa-tak mialam taka akcje i nie, nie zrobilo tego dziecko:shake:). Dla mnie to nie jest plus, tzn. nie wymagam,żeby kochał cały świat jak blabladorek, ale to ciągłe uważanie na spacerach jest dość męczące. Poza tym ze wzgledu na jego zachowania to nie jest pies którego dam komuś na spacer. A to tez jest niezbyt, zwłaszcza jak jestem chora ale dziewczyny samej z psem nie puszcze, bo boje sie, ze bez kontroli kogos uzre. aa i Mang nie lubi cmokaczy. Dzisiaj jedna pani pochyliła się nad 'bieednym pieskiem, w taki deszcz na spacerze' i piesek jej odpowiedział rykiem. Właśnie nad takimi syt. pracuje- on moze nie kochac ludzi, ale nie ma prawa wyskakiwac z rykiem, jesli ja sobie tego nie zycze. [quote name='IZMADO']Też to ostatnio przerabiałam ;) Smród po padlince jest nie do opisania, tylko, że ja miałam problem z rozpoznaniem zwierzątka, którego szczątki znalazł mój pies. A i miałyśmy jeszcze wnętrzności ryb, które wędkarze zostawiają przy jeziorze oraz lekko nadpsute rybki, pewnie za małe żeby je ze sobą brać, więc były przez wędkarzy wyrzucane na brzeg. Oblecha!!![/QUOTE] hahah no na naszych trasach też urzędują wędkarze i nie raz mieliśmy spotkanie z rybą:cool1: Dzisiaj deszczowo i smutno to wrzucę wspomnienie zimowych spacerków czyli chłopaki razem [IMG]http://img5.imageshack.us/img5/1259/img0428au.jpg[/IMG]
  2. [quote name='rooob90']najgorzej jak pies sie wytarza w rzygach i gownie a potem jeszczena dobicie zrzyga się w domu tym w czym sie wytarzał.... ja miałem taką akcję, prawie sam się zrzygałem z tego wszystkiego[/QUOTE] Na szczęście mój w rzygach się nigdy nie wytarzał. Ale za to ludzika kupe lubił sobie podjeść. Jako, że ja jestem na takie akcje malo odporna to od razu mam odruch wymiotny :roll: [quote name='Sonka95']O ile moja razy się wytarzała to trudno zliczyć ... najgorszy smród w czym się wytarzała to w szczątkach zdechłego psa albo kota na wsi :crazyeye: smród nie do opisania :diabloti:[/QUOTE] w zdechłym czymś (nie chcę wiedzieć czym) Mango wytarzał się raz. Tak śmierdział, ze ie bylam w stanie do niego podejść. Dopiero po jakiś trzech kąpielach, pływaniu w jeziorze i wietrzeniu na dworze zapach się ulotnił. My w ogole nie mamy spacerów bez przygód-dzisiaj pies zgubił nowy dysk i starą piłeczkę. A mnie prawie zeżarły komary:shake: Ale jestem dumna- dzisiaj mango nie darł na nikogo ryja i spacer należał do przyjemniejszych. Wieczorem przychodzą do mnie znajomi i mam nadzieję, że będzie grzeczny;) A ostatnio sobie amatorsko agilitujemy (my tam z tyłu, przy hopce) [IMG]http://img521.imageshack.us/img521/3832/agiq.jpg[/IMG]
  3. Piękny Kostek! I rzeczywiście uszy jak u mojego:p Patrząc na zdjęcia to też obaj lubią pływać:)
  4. ja wczoraj mijałam pana o kulach z owczarkiem, swojego zapięłam na smycz,bo on uwieelbia owczarki i bałam się, że przywitanie (czyli skakanie z zaproszeniem do zabawy) skończyłoby się gebą pana. Na co pan powiedział do swojego (oczywiście patrząc na mnie) 'idź stąd, bo zaraz cię pogryzie', ja nie wiem,ludzie naprawdę uważają,że tylko agresywne psy chodzą na smyczach:lol: A co do korekt-raz pies niespodziewanie wystartował mi do faceta, więc niepodziewanie ale bardzo mocno go szarpnęłam:oops:. Był na szelkach, wiec w efekcie szarpnięcia przyleciał mi pod nogi. Pani, która nas mijała o mało zawału nie dostała 'bo jak mozna tak pieska traktować'. Przeszlo jej, gdy piesek merdajac ogonkiem wykonal kilka komend zaraz po korekcie. ;)
  5. [quote name='a_niusia']ojejej Mangus niestety twoja kolezanka, co kocha cie gonic z rozdartym ryjem jeszcze troche nie bedzie mogla tego robic, ale jakbys chcial zganac opieprz od jej starszej siory, to jest do uslug:)))[/QUOTE] On do opieprzu zawsze chętnie zgarnia opieprz od starszej koleżanki :) więc jakbyście się wybierały na wały to dajcie znać :) a o młodszej czytałam:shake:, jak łapa? kiedy wróci do sprawności? [quote name='IZMADO']Ooo, jakie fajne psie cudo![/QUOTE] [quote name='Sonka95']Słodki był z niego maluszek :cool3: [URL]http://img29.imageshack.us/img29/9642/maymango.jpg[/URL][/QUOTE] Dziękuję:p, ano słodki, chociaż jak sobie przypomnę zasikane podłogi, gryzienie po rękach i zniszczenia to nie chciałabym wrócić do tego okresu:razz: [quote name='zootechniczka']O uszka jak u mojego :). Jedno stojące i jedno oklapnięte i ich historia taka sama ;). U mojego też najpierw oba oklapnięte potem oba stojące. A teraz po równo i klapnięte i stojące. Fajne psisko :).[/QUOTE] Dziękujemy, też was ludzie na ulicy zaczepiaja w związku z uszami? A my wczoraj byliśmy na pierwszym długim spacerze od miesiąca (przez miesiąc Mango nie mógł chodzić-miał chorą łapę),tak się cieszylam, ze w końcu połazimy. W połowie spaceru przestałam się cieszyć. Najpierw mój durny pies wytarzał się w ludzkim g*wnie:angryy:, później zgubił swoją ulubioną pływającą piłkę na sznurku a na końcu jeszcze ja zgubiłam telefon (na szczescie znalazl sie w krzakach). Taki cudowny mielismy spacerek po miesięcznej przerwie. Po powrocie oczywiście śmierdziel do kąpieli i cała łazienka w wodzie i sierść....
  6. [quote name='Sonka95']To my witamy się jako pierwsi :) Fajne ma te ucho jedno postawione , a drugie oklapnięte :loveu: [URL]http://img703.imageshack.us/img703/2728/dsc0195zd.jpg[/URL][/QUOTE] [quote name='zaba14']Historia uszu rewelacyjna :)[/QUOTE] Dziękujemy za przywitanie. No uszy ma oryginalne, ludzie często go przez nie zaczepiają. Byłoby miło gdyby Mango w odpowiedzi nie zaczynał drzeć ryja:diabloti: W związku z galerią wzięło mnie na wspomnienia i nawet znalazłam pierwszą fotę małego, jak ją zobaczyłam to postanowiłam, że brzydal bedzie mój :loveu: wtedy miał jeszcze na imię Toruś (bo znaleziony na torach kolejowych) [IMG]http://img221.imageshack.us/img221/854/torus.jpg[/IMG] [IMG]http://img593.imageshack.us/img593/8540/27657321113416229648889.jpg[/IMG] I zdjęcia z początków szkolenia gnojka:) [IMG]http://img29.imageshack.us/img29/9642/maymango.jpg[/IMG]
  7. To zależy i od budowy psa i od obroży, np furkidzy są delikatne, u nas 3 cm wyglądają spoko, a dublin dog mimo, że węższy jest taki toporny i ciężki.
  8. Czytam i nie wierzę- nie rozumiem, po cholerę autorka założyła ten wątek, skoro i tak decyzja zapadła,bo: nie chce jej się z psem pracować,spacerować (wybiegać), postawić kojca, jednym słowem rozwiązać problemu. Szukasz rozgrzeszenia? Tutaj go nie znajdziesz, tutaj ludzie kochają psy. I nie rozumiem po co ci kolejne zwierzęta jeżeli nie potrafisz zająć się nawet jednym?! Jeśli onka albo boss zaczną niszczyć to też wylecą do schronu?! Szkoda w tym wszystkim suni, kolejny raz trafi do schroniska i pewnie już tam umrze. Tacy ludzie jak ty, autorko wątku, w ogóle nie powinni mieć zwierząt!
  9. Na koniec przedstawię jeszcze drugoplanowych bohaterów tej galerii:p Franek-pies mojej siostry, choruje na wszystko, nie może biegać, pół życia spędza u weta i jest mega lękliwy.[IMG]http://img850.imageshack.us/img850/2541/dsc0185vx.jpg[/IMG] Oraz psy mojej dziewczyny czyli Tequilla, cudowna goldenka, miłość Mango [IMG]http://img14.imageshack.us/img14/1618/teka.jpg[/IMG] i najnowszy nabytek- cavalierka Nala [IMG]http://img211.imageshack.us/img211/4140/sodci.jpg[/IMG] To tyle, ZAPRASZAM do galerii :lol::lol::lol:
  10. Ja teraz czekam na moje zamówienie z DS (obroża i smyczy z serii TWIST) i nie mogę się doczekać, ciekawa jestem jak z jakością ich wyrobów. Na razie mam komplet z furkidz-prawie nienoszony,chyba sprzedam, bo jakoś bawełniana obroż wydaje mi się zbyt delikatna dla mojego świra Dwie obroże z AD- zdecydowanie najlepsze, pięknie wykonane, mamy je od roku, noszone codziennie wyglądają jak nowe. Dwie pary szelek Julius K9-siodełkowe i pasowe-mega porządne, dla psa super wygodne. Komplet z red dingo-miał od szczeniaka,teraz poszedł do psa siostry, bo obroża była z wąska. Smycz linę z el perro- jest ok, poprzednie smycze no name szybko się mechaciły i rozwalały,ta jeszcze się trzyma:) Dwie pary szelek z zoologa oddałam, pies nie chciał w nich chodzić, to były takie step-in, widocznie mega niewygodne - kundel uciekał jak brałam je do reki.
  11. Uszy zakończyły walkę kompromisem- jedno stoi, drugie leży :lol:[IMG]http://img703.imageshack.us/img703/2728/dsc0195zd.jpg[/IMG] Tak właśnie Mango wygląda obecnie, ma już 1,5 roku. Jest moim świrem, uwielbia ruch, aportowanie, szkolenie, zabawę ze znajomymi psami. Nienawidzi obcych ludzi (zwłaszcza mężczyzn), ale pracujemy nad tą agresją.[IMG]http://img543.imageshack.us/img543/562/mangu.jpg[/IMG] Mam jeszcze 8 letniego kota- Behemota Blancika, psio-kocie relacje nie należą do najspokojniejszych :diabloti: Kot nie był zachwycony z pojawienia się Mangowego (w końcu koty to władcy świata), teraz już go toleruje, choć czasem zdarza mu się przywalić psu:razz: [IMG]http://img195.imageshack.us/img195/9970/dsc0008tv.jpg[/IMG]
  12. Witam, Sesja się zbliża, nauki pełno, więc w ramach odstresowania postanowiłam założyć galerię swoim zwierzakom.:) [B]MANGO[/B] Mój ukochany, wymarzony kundel. Adoptowałam go właśnie z tego forum ponad rok temu. Wyglądał wtedy tak: [IMG]http://img823.imageshack.us/img823/8581/mango3zc.jpg[/IMG] [IMG]http://img542.imageshack.us/img542/6937/mango2.jpg[/IMG] Młody dorastał, sprawiał coraz więcej problemów (o czym później), a jego uszy zaczęły żyć własnym życiem :cool3: Najpierw były klapnięte na boki: [IMG]http://img14.imageshack.us/img14/5290/dsc0129qw.jpg[/IMG] Potem oba stanęły: [IMG]http://img33.imageshack.us/img33/4938/dsc0194wj.jpg[/IMG] Po chwili jednak się poddały: [IMG]http://img94.imageshack.us/img94/3006/dsc0078aa.jpg[/IMG]
  13. bdom

    O'Canis

    Daję psu smakołyki o'canis, psiak za nimi szaleje (zwłaszcza za 'cygarami' z jelenia),karmy nie próbowaliśmy.
  14. [quote name='Joven']racja...ale będąc człowiekiem myślącym psa można oddać do schroniska lub fundacji, a nie zabijać....to jest zwykłe przestępstwo i te idiotki to morderczyniem w dodatku niedouczone, głupie i jak widać po stylu pisania - z jakiejś meliny lub wiochy - będąc weterynarzem - od razu bym zgłosiła na policję i zatrzymała psa u siebie w klinice - ale pełno jest konowałów, którzy dla kasy zrobią wszystko - o ile nie zabiły go same siekierą, bo skąd można to wiedziec... okrutne komentarze? prawidłowo...dla morderców nie ma litości, przynajmniej u mnie[/QUOTE] Jak łatwo przychodzi ludziom ocenianie i obrażanie innych, straszne. Rzeczywistość nie jest niestety (na szczęście) czarno-biała. A człowiek nie jest w stanie przewidzieć wszystkich wydarzeń za 5-10-15 lat. Nie wiem, czy w sytuacji braku alternatywy byłabym w stanie uśpić swojego psa. Mam nadzieję,że nigdy nie będę w takiej sytuacji. Dlatego nie oceniam właścicielek tego amstaffa. One nie szukały domu dla młodego, bezproblemowego pieska. Tylko dla starszego problemowego amstaffa. A po takie psy raczej się kolejki nie ustawiaja
  15. Może cavalier? Małe toto, mega przyjazne do ludzi, budzi pozytywne uczucia. Tylko nie wiem czy bardziej płaski pyszczek Ci odpowiadam
  16. Ja z moim psem, który również reagował mega ekscytacją na małego,chorego psa siostry ćwiczyłam spokojne warowanie przy obiekcie ekscytacji. I wyrobiło mu się skojarzenie- jesteśmy razem z Frankiem, zaczyna mnie ponosić-muszę leżeć. Może twojemu psiakowi też pomoże+ ogólnie ćwiczenia samokontroli.
  17. Dziękuję wszystkim za pomoc :) Wygrała limonka na fioletowej eco. Różowy odpada, za często biorą go za suczkę :D [quote name='majusa'] [B]Bdom[/B] - tak jak Voute napisała limonka i fioletowa eco lub coś bardziej męskiego/ sportowego ;) jasno szara taśma i czerwone eco. :kciuki: [/QUOTE]
  18. Poomocy! Chcę kupić dla psa guardy(do roweru) i obrożę od DS z serii TWIST i kompletnie nie mam pomysłu na kolor. To znaczy na połączenie, zastanawiam się na miętą lub limonką + jakaś eco. Dlatego zwracam się do was-jakie kolory dla gnojka? :):) [IMG]http://img692.imageshack.us/img692/6711/dsc0196mgz.jpg[/IMG]
  19. Ooo to my się jutro pojawimy (jeśli was znajdziemy) w szczytnickim. :)
  20. [quote name='AnYya'][URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/73211-iskra_wroc"] [/URL][URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/73211-iskra_wroc"][B]iskra_wroc[/B][/URL] - ja mieszkam w okolicy parku Tołpy, dla mnie najlepiej szczytnicki lub coś w miarę w śródmieściu ale mogę się dostosować :) [URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/122173-Jara"] [/URL][URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/122173-Jara"][B]Jara[/B][/URL] - nie, absolutnie nie chodzi mi o jakieś zorganizowane szkolenie ale muszę troszkę ze swoim szczeniakiem popracować nad skupieniem a przy osiedlowych burkach nie ma na to szans... Jeśli szukasz fajnej szkołki to z czystym sercem mogę Ci polecić Szczęśliwego Psa, Dominika ma bardzo fajne wyczucie i dobrze czyta psy :)[/QUOTE] W szytnickim my też chętnie się spotkamy.
  21. A ja w pełni rozumiem Tessi&Tole- oczywiście dziecko też ogranicza, ale to są zupełnie inne ograniczenia, myślę, że dla każdego rodzica potrzeby dziecka są mega ważne, dużo ważniejsze od potrzeb psa(przecież wychowuje małego człowieka, który w przyszłości ma być szczęśliwym dorosłym:) ) i dlatego inaczej odbiera ograniczenia wynikajace z posiadania tegoż.sama dzieci nie mam, ale odczuwam ograniczenia wynikające z posiadania psa, i tak, czasem mnie wkurza, że skończył się czas spontanicznych wyjazdów.
  22. Pies, który ma zapewniony ruch w ciągu dnia noc przesypia. Podobnie nieobecność właściciela (jeżeli oczywiście nie ma lęku separacyjnego). Ty wymagasz,żeby twój pies przesypiał CAŁY dzień i CAŁĄ noc. I sikał dwa razy dziennie- to jest niehumanitarne. Gdyby suka miała dostęp do ogrodu=możliwości załatwienia potrzeb fizjologicznych tak jak w poprzednim przypadku to nie byłoby problemu. Wiesz, ja też się uczę (studiuję), mieszkam sama (więc też nie mam nikogo kto może wyjść z psem podczas codziennych nieobecności), dlatego na głowie staję,żeby zaspokajać potrzeby psa-w tym także zapewniać ruch i nowe bodźce. I tak czasem jestem mega zmęczona, czasem rezygnuje z różnych rzeczy (nie tylko spotkania ze znajomymi po zajęciach ale też niestety z ćwiczeń opcyjnych na których mi bardzo zależało) dlatego, że pies to obowiązek.
  23. [quote name='filodendron']W naszym śpi tylko jeden pies, ale za to jak się, gadzina, rozpycha... :D I z premedytacją pakuje się uporczywie między mnie a TŻ-ta :D[/QUOTE] O tak! też śpię z psem, który wciska się w nocy między mnie a moją dziewczynę (ma jeszcze swój sposób-po poduszkach i od góry pod kołdrę) a później rozpycha niemiłosiernie. Najczęściej się budzimy i piesek ląduje na podłodze, potem budzimy się znowu i znowu i znowu:D. za każdym razem ściśnięte po bokach bo psiak zajmuje środek łóżka w najwygodniejszej pozycji.
  24. Mango- krótkie owocowe imię, pasuje do energicznego brzydala. Mam jeszcze kota Behemota i bardzo chciałam mieć psa Wolanda (uwielbiam Mistrza i Małgorzatę),ale jakoś tak to imię nie pasowało :)
  25. [quote name='Dioranne']Mimo, że nie mieszkamy na skraju miasta to często pod koniec jesieni na ogródku pojawiały się jeże. Mieliśmy sunię w typie pinczera miniaturowego = napalona na gryzonie etc. Więc, jak zauważyliśmy, że gdzieś na ogrodzie jest jeż (suczka wtedy cały czas "czatowała" w tym miejscu) to suczka do domu, a jeż w bezpieczniejsze miejsce (krzewy itd., żeby go suczka nie dorwała). Nie wyobrażam sobie, żeby mój pies targał w pysku bezbronnego jeża, który na dodatek jest w Polsce zwierzęciem [B]chronionym[/B]. Przecież to nie jest, jak wspomniała [B]zaginiona sara[/B] patyk czy też kamień, to żywe i czujące stworzenie...[/QUOTE] Tak już napisałam-to nie jest tak,że radośnie pozwalają jej na wyszukiwanie jeży. Pewnych rzeczy naprawdę nie da się przewidzieć-po tych akcjach (pies przyniósł jeża ze 3 razy i załapał brodawczaka) uważają i na psa i na jeże. Jednak nie przewidzieli,że puszczając sukę na ogród może ona wrócić z żywą niespodzianką-gdyby miała instykt myśliwski, szukała zwierząt na spacerach, szczekała na jeże pewnie by uwazali na to od początku. Gdyby była agresywna do innych zwierząt (nawet małych) pewnie nie bylaby puszczana na ogród bez kontroli. A tak zdarzyło się,że przyniosła jeża, na szczeście nie uszkodziła go-rodzice dziewczyny trochę się pośmiali (bo wyglądało to komicznie) i zaczeli uważać. Mój kot też kiedyś upolował ptaszka (przez uchylone do góry okno!!kot nie wychodzący,ja byłam w pokoju obok) i też mnie to zaskoczyło. Nie da się mając zwierzę przygotować na każdą ewentualność.
×
×
  • Create New...