-
Posts
9850 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
9
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Sara2011
-
Dzięki kochane że kibicujecie Tince ). Przed chwilą skończyłam rozmawiać z Panią, byłam ciekawa jak minęła pierwsza noc i dzień. Wczoraj, jak wychodziłam od Państwa , to poprosiłam, żeby Pan zabrał Tinkę w dalszą część ogrodu, żebym mogła wyjść niepostrzeżenie. Kiedy tylko Tinka usłyszała włączony silnik od auta to zaczęła biegać po ogrodzie i mnie szukać i popiskiwać. Tak samo było w domu. Państwo robili co mogli aby odwrócić jej myśli i uwagę ode mnie. W nocy spała w łóżku ale niespokojnie, przemieszczała się z miejsca na miejsce. Dzisiaj juz jest lepiej, już się bawi zabaweczkami, które jej zostawiłam, obszczekała osobę, która przyszła w odwiedziny. Rano po ogrodzie zaczęła biegać jak torpeda, Pani żałuje że nie miała kamerki i jej nie nagrała. Urzęduje dużo w kuchni, bo tam smaczne rzeczy są:). Mąż Pani oszalał na punkcie Tinki. Państwu niedawno odeszła ich sunia, miała 15 lat i mąż Pani bardzo to przeżył i nadal przeżywał. Pani bardzo się martwiła i miała nadzieję, że nowy piesek będzie w stanie ukoić ból i chyba tak się stało :). Pani mówi, że mąż oszalał ma punkcie Tinki, aż się boi czy jej nie rozpieści za bardzo. Oczywiście Pani też jest zakochana w Tince. Pani serdecznie mnie zaprasza w odwiedziny ale odczekam pewien czas, niech się Tinka na dobre zadomowi, nie będę jej mieszać w głowie., Ale za jakiś czas z zaproszenia na pewno skorzystam. Moja kochana Tineczka :).
-
Nowe radysiaki!! Awariai Amy:)- potrzebuja pomocy i domów
Sara2011 replied to AniaB's topic in Już w nowym domu
Ojej, ale przepiękna sunia. Ale Ci się Aniu ślicznotka trafiła :). -
Właśnie zawiozłam Tinkę do DS. Tinka na wejściu była bardzo zestresowana, co generalnie niepodobne do niej. Wchodziła do domu na ugiętych nogach, bała się obcego miejsca. Ale nie minęło 10 minut i już wszystkim rozdawała buziaki dookoła. Wszyscy zachwyceni małą. Trochę posiedziałam u Państwa w domu, potem poszliśmy sobie na ogród. Tinka zaczęła węszyć wszystko dookoła, chyba wyczuwała kota sąsiadów, który czasem przychodzi do Państwa na działkę. Potem ja po angielsku ulotniłam się. Jest mi smutno bez Tineczki ale wiem ze będzie miała u Państwa dobrze. Trochę fotorelacji:
-
Bardzo, bardzo dziękuję teresaa118 za wsparcie Fosterka. Poczekam jeszcze z tydzień, dwa z rozdysponowaniem pozostałych pieniażków (jeszcze muszę opłacić hotelik za kwiecień) a potem chciałabym resztę przekazać na Donalda/Dolarka. On ma tylko połowę deklaracji a jakoś na domek się nie zanosi więc dodatkowe pieniążki bardzo mu się przydadzą bo za niedługi czas będę mieć problem z jego finansowaniem.
-
Bardzo dziękuję szafirko za opiekę nad Fosterkiem, za wizytę PA i zawiezienie chłopaczka do DS, za wszystko :). Wszystko potoczyło się tak szybko-wizyta rodzinki u szafirki gdzie Fosterek od razu przypadł do gustu, wizyta PA która mogła się odbyć jeszcze tego samego dnia bo DS zamieszkuje bardzo blisko szafirki no i jeszcze potem odwiezienie Fosterka do DS tego samego dnia. Tyle czasu nic się nie działo i "zadziało" się nagle i nieoczekiwanie. Mam nadzieję, że przez te dwa tygodnie urlopu Pani , Fosterek "dotrze" się i dobrze pozna się z rodziną. No i że będzie szczęśliwy :).
-
Tinusia nadal jest u mnie. Jakoś i u mnie zastój w adopcjach. Nie powiem, że nie było telefonów o Tinusię. Były, owszem. Część osób dzwoniła i tylko podpytywała, potem mieli się zastanowić , ze 3 osoby miały przyjechać obejrzeć i w końcu nie dotarły, a to dzwoniła Pani że szuka pieska dla starszego Pana z domu pomocy społecznej , a to rodzina z 1.5 rocznym dzieckiem. Problem z tym, że to nie są odpowiednie domy dla Tinki. Dla starszego Pana Tinka jak i dla tak małego dziecka Tinka jest zbyt energiczna a poza tym to "diabełek" wcielony. Biega, podgryza (i to czasem mocno), wymachuje łapami na prawo i lewo, tak ze nie raz przejechała mi pazurami po twarzy:). Dlatego nie nadaje się do małego dziecka bo to szałaput i wariatuńcio. Ale jednocześnie jest przekochana, słodka , pomimo ze szkodnik z niej mały :). I jakoś tak ciężko mi na sercu ze trzeba będzie pewnego dnia się rozstać, dlatego niespecjalnie martwiłam się że ten właściwy dom jeszcze nie zadzwonił. I przyłapałam się na tym, ze nawet jak telefon dzwoni to w duchu proszę aby nie o Tinę :). PS. No i własnie przed chwilą znowu telefon zadzwonił, w trakcie jak pisałam ten post. Pani ma przyjechać w weekend poznać Tinkę. Zobaczymy czy Tinka sie spodoba i czy Pani mi się spodoba .:). Kupiłam Tince kiltixa, bo musi mieć ochronę przeciw kleszczom i pchłom, dzisiaj dotarł. Załączam paragan-koszt 44.49zł. Zostało trochę pieniążków z bazarku Poker więc je przeznaczę na obróżkę, resztę ja dołożę. Na paragonie są dwie szt, jedna jest dla mojej Sary.
-
Wpłynęły następujące deklaracje dla Fosterka, bardzo serdecznie dziękuję:). 50zł-Jolanta Sz./12.04.2017/stała IV 20zł-wiolhelm170/18.04.2017/stała IV 20zł-Topi/18.04.2017/stała IV Z ogłoszeń póki co cisza. Jutro wykupię odświeżanie ogłoszeń na olx. Szafirko, wiem że pogoda niezbyt zachęcająca ale może udało być sie zrobić jeszcze ze 4-5 fotek do ogłoszeń. Zrobiłabym jeszcze trochę ogłoszeń ale na niektórych portalach nie mogą się zdjęcia powtarzać, dlatego potrzebowałabym nowych.
-
Terierowaty Tobiś z Radys zamieszkał z Panią, Panem i Sabą :).
Sara2011 replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Tobiś ma modelling we krwi :). Śliczny jest. -
Może nieporozumienie wynika w powyższego postu, tu się pomyliłam i zamiast wpisać ze wpłata była 21.03 to wpisałam 21.02, ot ludzki błąd-roztargnienie, przemęcznie a może starość :). Ale zawsze warto sprawdzić 2 i 3 post wątku, gdzie wpisuję wszystkie wpłaty chronologicznie, tam zanotowana została poprawna data wpłaty.