-
Posts
23497 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kiyoshi
-
właśnie miałam pytać co robić z wyróżnieniem....Jesli bym mogła to wyróznienie u siebie przerobie na psaode mnie z przytuliska który trafił do nas po śmierci właściciela, to pilna adopcja. Brzmi dobrze to co piszesz o tym Panu. Jakieś problemy są zawsze po adopcji, trzeba się dopasować/ poznać, grunt to się nie poddawać...
-
to idealnie..można by przebierać w domach..no ale zobaczymy, mamy ten jeden dom stały który wydaje się brzmieć ok dziś też dzwoniła do mnie jeszcze jedna Pani z Rzeszowa i też chciała go do bloku, do mieszkania, fajna pani, dobra rodzina, ale Pani się waha czy on nie wyrośnie na owczarka, więc raczej juz sie nie odezwie, bo przecież ja nie moge zaręczyć jaki on wyrośnie ;) ale fajnie, że mamy opcje, tak się ciesze :) :) DZIĘKUJE Madie <3 witaj :) a czy ja mam Cie na fb w znajomych??
-
Dziś miałam kilka telefonów o Antosia - tez jeden sensowny z Rzeszowa, wcale nie do budy mimo okolicy... Ale Tianku tez ma chętnych więc jest duża szansa że Antoś znajdzie od razu DS, co by ogromnie pomogło, bo wtedy mamusia pojechałaby do Kasi. W najgorszym razie dziewczyny ze Stowarzyszenia Strzelce zwierzętom zaproponowały baardzo rozsądną opcję domu tymczasowego...więc idzie w dobrą strone :)
-
Tianku może spróbuj się skontaktować z ta Katarzyną B. o której pisze Tyśka? może dogadacie się i przejmą chociaż malucha. Ja nie chce być pośrednikiem bo to bez sensu :) będzie Wam łatwiej coś ustalić bezpośrednio. Ja tych osób nie znam i tez nie jestem w stanie brać odpowiedzialności ewentualnej za pośrednictwo ;) Dla suni mam miejsce u Kasiainat...dla malucha nie mam miejsca i mówie otwarcie ze boje się go przenosić póki nie ma szczepień. Ta Pani Kasia B. chyba też ma jakieś kojce gminne/ fundacyjne??? maluch bez szczepień i odporności w miejscu przebywania psów różnych i psów dochodzących- to ryzyko.... Widziałam że moje ogłoszenie na fb ma już ok. 170 udostępnień w jeden wieczór. Może ktoś dziś zadzwoni? może też spróbuje spytać Anecik, czy nie miałaby miejsc dla nich..... Nie wiem co robić. Ja terenu nie znam nie znam lecznic okolicznych itd. spróbuj Tianku skontaktować się z ta Pania Kasią skoro Tyśka poleca- nie bede mieć za złe, trzymam kciuki za znalezienie rozwiązania
-
Wiem Gabrysia. Ja się też martwię. Gdyby to było bliżej to awaryjnie zabrała bym go do naszych kojcow gminnych. Teraz w jego sytuacji niestety nie wiadomo co lepsze. On nie ma żadnych szczepień. Boję się wykonywać ruchów żeby się nie znalazł w miejscu gdzie złapie parwo :( najlepiej gdyby znalazł dom stały od razu. Dopiero dziś zaczęłam go ogłaszać. Może coś się ruszy w wekend?
-
dziękuje za zaufanie...chciałabym pomóc bardziej/ szybciej, ale ograniczają mnie możliwości...dl suni miejsce jest...trzeba tylko jeszcze coś znaleść dla szczylka :9 szkoda, że z ta sąsiadką nie wypaliło, chociaż byłyby na ogrodzonym terenie, ale z drugiej strony...w poblizu psów na łańcuchu :( więc.... eh...może cud się zdarzy i ktos zadzwoni o Antosia. Oby jak najszybciej
-
dziękuje bardzo Gabrysiu :) jesteś kochana <3 Troszke się nazbiera wydatków, bo same szczepienia, lepsza karma itd....a gdyby jednak mama musiala jechać do hoteliku, do czego raczej na pewno dojdzie, to jeszcze utrzymanie, paliwo, sterylizacja... Faktycznie jest sunia podobna do Jagi, ale też mi przypomina moje ex radysianki- trochę Diunke, a trochę bardziej nawet Rolke :) buraski górą :D
-
ROZLICZENIE: Wpłaty: 20 zł od Nesiowata (10.11) 500 zł z wątku Mani (14.11)- https://www.dogomania.com/forum/topic/352320-mania-z-fundacji-jedno-serce-nie-da-rady-pod-moja-opieką-błagam-o-deklaracje-i-pomoc-w-szukaniu-domu/ 100 zł od Anula (16.11) 100 zł Kiyoshi (17.11) 167 zł z bazarku Nadziejki (19.11) 20 zł od Pani Irenki (21.11) 20 zł od jo37 (24.11) 30 zł od bakusiowa (27.11) 20 zł od Pani Irenki (4.12) 25 zł od Tianku (4.12) 200 zł od DS Luci 190 zł z bazarku Gabi79 (14.12) 54 zł z bazarku od Tianku (15.12) 50 zł od limonka (18.12) 50 zł od Moniki J. (23.11) 206 zł z bazarku Tinaku (25.12) 100 zł od limonka (31.12) 100 zł spadku po Poli od jankamałpa (5.01) 20 zł od Pani Irenki (7.01) 30 zł od bakusiowa (31.01) 20 zł od Ania i Piotr (fb) (31.01) 20 zł od Ainana (1.02) 100 zł od Figuni <3 (5.03) 30 zł od Małgosia M (spadek po Krokusie) <3 (5.02) 20 z od koja <3 (5.02) 20 zł od yoana (10.02) 20 zł od Pani Irenki (10.02) 30 zł od sybil (11.02) Wydatki: 100 zł transport (15.11) 90 zł szczepienia (17.11) 200 zł hotelik listopad (17.11) 300 zł hotelik grudzień (19.12) 618 zł operacja kolana (29.12) 71 zł wet (14.01) 80 zł suplement na stawy (19.01) 300 zł hotelik styczeń (24.01) 65 zł wet (31.01) 39 zł rejestracja chip Emi (11.02) SUMA: 2262 zł- 1863 zł = 399 zł- dnia 20.02. przekazane w całości na watek KONTO WYZEROWANE
-
Kochani, zapraszam na nowy wątek. Przedwczoraj zadzwoniła do mnie Tianku z zapytaniem co robić... W pobliżu domu jej rodziców, na jednej z posesji, została pozostawiona sama sobie psia mamą z malutkim synkiem. Mieszkają w budzie po owczarku, na nieogrodzonej pustej posesji. Nikogo tam nie ma, sąsiedzi dokarmiają. Ktoś tam się maluchem interesuje, wziąłby- ale na łańcuch. Tianku dziś była u nich- zabrała rodzinke do weta- mama i maluch zostali odrobaczeni, w poniedziałek szczepienia. Maluszek Antoś ma między 8 a 10 tygodni, jest w dobrej formie, waży ok. 3 kg. Mamusia Emilka jest średnim pieskiem, młodziutkim, urodziła zapewne po pierwszej cieczce. Plan jest taki, że w poniedziałek mama i mały jadą na szczepienia p/ wirusówkom. W między czasie intensywnie ogłaszam- zwłaszcza szczeniaczka. Psy są same, Antoś robi się coraz bardziej ruchliwy, sunia lada moment (pewnie do 2 m-cy) zacznie cieczkować. Nie ma więc czasu na nic, trzeba im pomóc na JUŻ. POTRZEBUJEMY POMOCY. Jesli ktos chciałby wpłacić jakąś symboliczna kwote na potrzeby rodzinki to bardzo, bardzo proszę. Może ktos móglby dać dt np. dla maluszka?? albo dla mamy? Bardzo prosimy BARDZO. Może ktoś ma jakiś pomysł? Bardzo, bardzo prosimy. Pieski są na podkarpaciu, ale Tianku w razie czego moze pomóc w transporcie. ZObaczcie jakie kochane mordki...
-
ja za bardzo nie wiem co mysleć o tych szczepionkach...trochę się martwie o to ich robienie w biegu...za szybko, za mało dokładnie... jak mi dziś lekarka mówiła, sam covid nie jest tak groźny jak powikłania, bo zauwazcie np. że ja przez 2 tygodnie się dobrze czułam, a tak od 3-4 dni dopiero mam takie objawy mocno męczące. Sam przebieg choroby przez te pierwsze dni jest grypowy- gorączka, bóle mięśni i głowy, potem utrata zapachu i smaku która w gruncie rzeczy jest jedynie dyskomfortem- jest też taki posmak dziwny w ustach gdzieś czytałam że określają to metalicznym, ten posmak odbiera zupełnie apetyt a u niektórych też występuje biegunka i wymioty. Potem w sumie dochodzi lekki suchy kaszel no i to by było na tyle. Ja już smak i węch odzyskałam ale ten posmak jeszcze tak chwilowo powraca. No więc tak to chorowanie wygląda. Pisze to żebyście po prostu zwracały uwage na takie objawy. Napisze Wam też o testach. Na naszą grupe z objawami identycznymi (te co wyżej opisałam z tym, że w różnych kombinacjach, niektórzy np nie mają bólu mięsni, ja miałam, ale wszyscy mieli utrate smaku i węchu) czyli to licze 6 osób które się zgłosiły na testy- 5 testów wyszło pozytywnych a 1 negatywny u mojej koleżanki z pracy która gorączkowała i zaraziła swojego męża- sądze, że ten jej wynik negatywny jest w związku z tym, że bardzo długo czekali na test (ponad tydzień od 1szych objawów) sądze, że ona juz przechorowała, a jej mąż jako że się zaraził później to wyszedł pozytywny, a być może jest ona tym błędem statystycznym :(
-
Juz jestem własnie po teleporadzie. Jestem zwolniona z izolacji ale mam L4 na 2 dni jeszcze do końca tygodnia. Mam wychodzić powolutku i kupić inhalator i dostałam antybiotyk na zatoki. Pani doktor powiedziała, że już mam po covidzie tylko raczej powikłanie. Nie za dobrze się dzisiaj czuje faktycznie. No nie martwcie się, będzie wszystko ok, ona mówiła, że to dość standardowe