-
Posts
23497 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kiyoshi
-
Dziekuje Tolu. To będzie dla mnie ogromna pomoc <3 oczywiście przyszykuje tekst itd i ta zbiórkę wypromuje. Pewnie żeby potem korzystać z tych pieniążków to będą potrzebne faktury? ale to chociaż na część potrzeb weterynaryjnych żeby było, to będzie super. Dzisiaj będe się kontaktować z Asią co go karmi i jutro ma zawieść. Oby się tam nic nie zmieniło. dziękuje ślicznie <3 poszło :) Witaj na watku i z całego serca dziękuje za tak dużą pomoc <3 <3
-
Przeżyłam chwilę grozy bo nie mógł m od jakiegoś czasu skontaktować się z domem CZARKA. Dziś okazało się że DS jest w kontakcie z Panią Ewą z DT.. I byli pewni że DT mi przesyła wiadomości. Ja natomiast od czasu adopcji z Panią Ewą kontaktu nie mam w ogóle... No i tak 2 tygodnie omal nie zwariowalam rozmyslajac co tam się dzieje... Eh....
-
No niestety...nie jest aż tak pieknie. Korcia ma pewne problemy ze zdrowiem- ząbki do natychmiastowego czyszczenia (umówione na wtorek), wypadające rzepki w dwóch kolanach na szczęście same wracają na miejsce, więc póki co bez operacji, no i dwa guzki, jeden to raczej na pewno tłuszczak, ale drugi w okolicy biodra nie wiadomo, wetka zasugerowała biopsje we wtorek podczas znieczulenia na zęby....Poza tym dostała antybiotyk w zwiazku z tym skrzypiącym głosem- jest jakiś stan zapalny. Serce ma zdrowe. Ma duże ubytki tkanki tłuszczowej albo z powodu niedożywienia, albo niestety choroby...Wyniki badań krwi beda jutro bo zrobiono profil rozszczerzony łacznie z tarczycą, wątrobą i co tam było w zasięgu. Ona nie sprawia wrażenia chorej więc mam nadzieje, że wszystko się wyjaśni, a guzki okażą się tłuszczakami. (radzicie robić biopsje??), dużo powiedzą wyniki badań krwi. Eh...Korcia. Sunia waży 8,8 kg, w mieście radzi sobie doskonale na smyczy, ładnie chodzi, węszy sobie, nie boi się, bardzo dzielna, nie znosi za to jazdy samochodem ;) edit: na koncie zauwazyłam wpłate 20 zł od Pani Irenki i 20 zł od yoana <3 BARDZO DZIEKUJE <3
-
Lusia, kolejna sunia u Anecik. W DS w Tychach z braciszkiem Foksiem.
kiyoshi replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Poker moja Korcia jest malutka ale ma 10 lat. To urocza sunia--ta z Wojtyszek odebrana. -
Tak, coś mu tam powsadzali w ta budę, te zdjęcia były zrobione w chwili odkrycia tego psa, minął już ok tydzień gdy dostaje gotowane jedzenie itd. Chciałam tam podjechać wczoraj ale to ponad 50 km ode mnie, w taką pogodę ponad godzina w 1 stronę bocznymi drogami. Nie było sensu. Bo też nic bym nie pomogła wiecej Czasem na daną chwilę po prostu nie możemy zrobić więcej. O karmie pomyślimy jak będzie u Anety czy nie będzie jednak wymagał weterynaryjnej. Póki co Asia co go karmi mówiła że niby nie ma kłopotów z trawienie i ma normalne kupy, oby tak było chociaż wiem z doświadczenia że zwykle takie psiaki trzeba najpierw odżywiać jakąś karma typu Gastro Intestinal. Zobaczymy wszystko. Dziękuję że też pomyślałaś o finansach. Przykro mi bardzo z powodu Czesterka :(
-
A ja jestem Ci wdzięczna że jesteś! Nic ie trzeba więcej. Wiemy przecież o Twoim pieski i najważniejsze żeby wrócił do zdrowia. Dla Jasminka trochę się już nabiera na start a postaram.sie też powalczyć o jakieś pieniądze na fb ale to dopiero gdy psiak będzie odpiety z lancucha i zabrany... Czyli w sobote Kochana Anecik zgodziła się przyjąć go do siebie dlatego jestem dobrej myśli że szybko go ogarniemy i znajdziemy dobry dom stały.
-
Dziękuje Gabrysiu za obecność Dziękuje ślicznie <3 <3 Emilka faktycznie szczęśliwie póki co finansowo zabezpieczona. Dziś podesłałam ją nawet rodzinie która szukała pieska lubiącego koty- spodobała się, ale ostatecznie uznali, że z Sosnowca mają do Kasi za daleko i rezygnują...(haha). No ja z nich też zrezygnowałam ;)
-
dziękuje że jesteś <3 wsparcie mentalne tez bardzo wazne. Dziękuje z całego serca <3 <3 to duża pomoc dla psiaka. Kochane...do soboty na pewno pies zostaje na łańcuhu, niestety szybciej nie mogę dzialać:( Na szczęscie osoby które mu teraz pomagają, przez ten czas będą tam jeździć go karmić...to tylko i aż 2 dni, w sobote zawiozą go gdzie potrzeba. Prawdopodobnie będzie miejsce zaufane nasze. Jedna osoba z dogo podsunęła mi też piekne imie dla tego psa- JAŚMIN. Baarddzzzo mi się podoba :)
-
WPŁATY: limonka80- 100 zł Pani Irenka- 60 zł agat21- 50 zł Anula 50 zł Ania G-R 50 zł 30 zł od Isiak 20 zł od Aldrumki 50 zł od Poker 50 zł od Baltimoore 50 zł od bakusiowa 10 zł od guccio 50 zł od Dulskiej 20 zł od Nesiowata 20 zł od Dulskiej 10 zł od Nadziejkowa 30 zł od Dusia-Duszka 50 zł od mari23 200 zł od Asi (są u Anecik) 15 zł od Tianku 86 zł z bazarku nadziejki (24.01) 20 zł od Dulska (10.02) 50 zł. Od Limonki (4.03) 20 zł od Dulska (10.02) Wydatki: - 30 zł wyróżnienia olx (28.01) - 45 zł wyróżnienia olx (25.02) - 24 zł wyróznienia olx (7.03) - 224 zł hotelik marzec (22.08) - 39 zł rejestracja chip (22.08) Suma: 1091 zł - 362 zł = 729 zł na dzień 22.03 >>> DNIA 7.04.2021 spadek przekazany Pongo, Sambie, Pikusi i szczeniakom (rozpiska na stronie 17tej wątku)-- stan konta = 0,00 zł Tu rozliczenie pieniędzy ze zbiórki na fb https://www.ratujemyzwierzaki.pl/wychudzonyjasminek?fbclid=IwAR0Kilb_JcykSVLnQTPCB7H4ODyEo8tWrcNrjDYTfo7G7tJ4sijBEO9zfVc wydatki: faktura wet - 106 zł zakup karmy- 297,40 zł hotelik styczeń - 412 zł faktura wet - 147 zl faktura wet - 300 zl hotelik luty- 226 zł faktura marzec - 76 zł Razem ze zbiórki 1565 zł - 1564,40 zł --- WYZEROWANE :)
-
Ten pies jest już całkiem poza planem i poza moimi siłami, ale musze mu pomóc. Dowiedziałyśmy sie o nim 2 dni temu od Pani która kilka miesięcy temu adoptowała pieska z naszego przytuliska. Ta Pani całkiem przypadkiem trafiła na ledwie żywego psa na łańcuchu, gdy zaczęła się dopytywać okazało się, że właściciel psa jakiś czas temu miał amputowane obie nogi ! jest osobą samotną, która nie jest w stanie zadbać już nawet o siebie. Na psa nikt z sąsiadów nawet nie spojrzał, chyba spisano go na śmierć głodową, bo po co widzieć cierpienie. Teren oczywiście nieciekawy. Gmina Koźminek- odwieczna umowa z Wojtyszkami. Piesio kochany, garnie się do ludzi, zobaczcie same...jak mogłam odmówić? Szukam mu PILNIE miejsca w hoteliku i baaaardzoooo Was proszę o pomoc finansową. Przydałaby się Fundacja która założyłaby mi dla niego zbiórkę na jakims portalu pomocowym- bardzo prosze. Koszta mogą być duże bo i wet od podstaw i dobra karma i utrzymanie. Eh...ręce opadają, ale co robić? nadchodzą mrozy, on jest tak chudy że nie przetrwa....