Jump to content
Dogomania

kiyoshi

Members
  • Posts

    23497
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    42

Everything posted by kiyoshi

  1. Limonko a jeszcze tak zapytam dla pewności... U jakiego weta diagnozowalas Dzekusia? Czy to był onkolog? Bo może jeszcze warto do takiego onkologia z prawdziwego zdarzenia się udać... Moze jednak jest szansa skoro już i tak będziecie go poddawać narkozie by wyciąć ten jeden guzek? Mój Fazi też jest niezwykle dziarski jak na swoje lata. Biega, ciągnie na smyczy, goni wiewiorek która zamieszka la u nas ę ogrodzie, poluje na ptaki i nie raz tak goni koty sasiadow że tylko czekać aż jakiegoś dorwie :) Perla to samo, jest taka zwinna że aż trudno mi uwierzyć że 2 m-ce temu miała zupełnie bezwladny tył... A czy wet zalecił Wam jakieś leki na poprawę odporności np? Albo jakieś konkretne suplementy? Możesz mi to dokładniej opisać? O Kubusia się na razie nie martw. Z bazarku ubieramy na 1sza łapkę. A ta druga to raczej odległa przyszłość. Min 3-4 miesiace
  2. Rozmawiałam dzisiaj bardzo długo z Pania Basią. Wieści są wyjatkowo dobre. Mania juz daje się głaskac Pani Basi :) uważam to za ogromny sukces! Pani opowiadała mi całe postępy i tak...Po tej naszej ostatniej rozmowie, gdy Mania miała mały regres Pani doszła do wniosku, że Mania boi się, gdy Pani do niej mówi ! więc postanowiła obchodzić się z Manią w ciszy i wszystko wróciło do normy :) Mania znów wychodziła na ogród, zawsze 2 metry za Panią itd....Potem w noc Sylwestrowa przyszedł prawdziwy przełom. Gdy rozpoczęły się wystrzały Mania tak bardzo sie bała, że Pani bliziutko niej zaczęła ją głaskac po całym ciele i trwało to dłuugo, póki nie ustąpiły wystrzały a sunia nie uspokoiła się, następnego dnia znów strzelali i znów Mania przybiegła do Pani i znów było dłuugie głaskanie po całym ciele. Potem znów był zwrot i Mania unikała dotyku kilka dni, ale Pani intensywniej tym bardziej głaskała drugiego psa obserwując kątem oka jak Mania zbliża się i zbliża i w końcu znów przełamała się na głaski :) na razie nie ma mowy by Manie złapac czy przytrzymac, ale uważam że to ogromny sukces po 1 miesiącu. Pani bardzo serdecznie opowiada o suni- jaka jest grzeczna, wdzięczna, elegancka, z jaką gracją się porusza i że jest przesympatyczna. I w ogóle- taka bezproblemowa. Ma momenty że zachowuje sie jak zupełnie normalny piesek, chodzi radośnie prosto z uniesionym ogonkiem...potem ma momenty że ogonek podkulony, ona taka jakby nakręcona, zaniepokojona i nie wiadomo z czego to wynika....samo przechodzi. Obecnie Mania je karmę RC Calm. Z Lakim żyje dośc dobrze, ale psiaczek jest o nią zazdrosny, nie ma tez między nimi np. wspólnych zabaw, już się Lakim z tym pogodził. Mania zdecydowanie lepiej czuje sie wśród kotów i z kazdym z nich żyje w harmonii. Nie wiem co więcej. Pani marzeniem jest by latem mogła już Manie zabrać na 1szy spacer :) :)
  3. Wow. To bardzo dużo Nadziejko. Dziękuję slicznie Prawda. I ja patrzę na niego z zachwytem :)))
  4. To tak jak mój Fazi... W tym roku kończy minimum 14 lat. 7 lat był w Radysach. U mnie jest od maja 2015 roku. Obiecałam mu, że będzie ze mną minimum 7 lat żeby się odbił za te lata stracone w piekle, ale też zdrowie mu szwankuje na każdym kroku. Co jedno zalecze to następne wyskakuje. Mam już w domu aptekę leków i suplementów dla niego, szczęśliwie dajemy radę ale.... czas już nie będzie po naszej stronie :( Oby te nasze staruszki jak najdłużej sobie dreptaly. A jak Twój Dzekus? Co do Kubusia to Ewą będzie umawiać operację po weekendzie. Na bazarku trochę się ruszyło. Jednak nieustannie przyjmuje fanty... Aga i w przytulisku mamy nowego, uroczego pieska, w sobotę będę mu obcinać dredy i robić sesje.
  5. Najoewniej zwyrodnienia kręgosłupa nie pozwalają jej normalnie się wyprozniac. Nie jestem specjalistą więc piszę tylko co przypuszczam - leki przeciwzapalne, suplementy na stawy / kręgosłup. Ale oczywiście wet musi zadecydowac
  6. Na koncie nowe wpłaty: 100 zł od annabarbara i 50 zł od Kasi (fb) DZIEKUJE KOCHANE :) Za transport do DS wyszło 665 zł (z czego 400 dali Państwo), wszystko rozliczyłam w 2gim poście i wyszło że Korcia jest na minusie 37 zł tylko, także się ciesze :) Za jakis czas założe wątek następczyni, w okolicach wekendu będe dzwonić do Państwa, teraz z powodu tego bazarku dla Kubusia po prostu nie mam czasu ani głowy, zaraz też ide grzebać w pudłach :) W każdym razie następczynią będzie prawdopodobnie ona...
  7. Dziękuję kochana. Na razie jesteśmy na plusie ale prawdopodobnie wydatki Emi znacznie wzrosną. Jak tylko skończymy bazarek dla Kubusia to zacznę bazarek dla Emi.
  8. Poczekajmy do końca tygodnia. W poniedziałek jest szansa że Emi pojedzie do tej bardzo dobrej rehabilitantki w Oświęcimiu. To osoba znana w całej Polsce, od trudnych przypadków. Zobaczymy co ona powie. Poradzi jakieś ćwiczenia. Do adopcji na pewno na razie nie pójdzie. Mogła iść bez zabiegu albo teraz po wyleczenia całkowitym dopiero, nie wydam jej szybciej. Sterylizacja na razie też odpada. Musi mi się wzmocnić. Dom musi być doświadczony w opiece nad psami- tzn w sensie takim żeby wiedzieli jak dbać o jej zdrowie. Bez schodów. No szkoda Emi bo to taka idealna sunia. Ale u Kasi też ma dobrze. Na pewno Kasia zrobi wszystko żeby jej pomóc i ta łapkę wyciągnąć na prostą.
  9. Wetka kazała podawać przeciwbólowe i jak za 3 dni nie będzie poprawy to do niej po rozpiskę rehabilitacji. Pani rehabilitantka to samo utrzymała, żeby zacząć od poniedziałku. Zamówię dziś dla Emi AniFlexi HA. Wcześniej kupiłam jej na stawy Arthromax na spółkę z Mania ale pewnie już się kończy. ... Robi mi się słabo jak tylko myślę o temacie psich kolan :(( tak mi żal ten biednej suni
  10. To prawda. To anioł nie pies. Niestety nie staje w ogóle na tej operowanej lapce. Minęły 3 tygodnie od operacji i uważam to za zły znak.... Prosiłam Kasię by dzwoniła dziś do wetki ale też do rehabilitantki.
  11. Fotorelacja :) Jasminek zdrowy, szczęśliwy, zarliczny, pięknie tyje :)) TOLU KARMA DOSZŁA :)
  12. Jutro zadzwonię do Anety i zapytam o karmę i jakieś nowe wieści o Jasminka :)))
  13. na pewno wszystko dobrze :) gdyby cos było nie tak Aneta na pewno by dzwoniła
  14. Faktycznie z Rabarbarkiem mialyscie podobnie. Oba psiaczki pewnie na zawsze pozostałyby niezauwazenie w tej szarej schroniskowej rzeczywistości gdyby nie jakiś dar losu. Wczoraj mowy Pan Korci napisał mi wiadomosc, że sunia się bardzo szybko zaaklimatyzowala :) za kilka dni zadzwonię i poprosze o jakieś zdjęcia. Powiem Wam że mam już upatrzona nastepczynie Kory z ciężkiego schronu na Podlasiu... Także jeśli ktoś chciałby pomoc to proszę o pozostanie. Myślę też o zabranie kolejnych piesków z W. skoro szlaki przetarte :)
  15. I to dzięki Tobie. Pan Arek też przekazał najlepsza rekomendacje na temat tego domu. Aż żal że nie chcą jeszcze z jednego staruszka do kompletu :) Kora miała wyjątkowe szczęście jak sobie pomyślę... Prawie 10 lat stracone, wyjechała zupełnym rzutem na taśmę pod wpływem jakiegoś impulsu i patrzcie... 2 tygodnie i MA DOM. to było jej chyba pisane. Ja tylko cały czas przeżywam, bo tak mnie zlapala za serce przez te minutki razen... Ah.. Śliczna sunia, taka slodka
  16. Jak będziesz w okolicach Pleszewa / Ostrowa Wlkp to daj znac a postaram się zorganizowac spotkanie z Kubusiem :) Dziś Arek wioząc sunie Korcie w okolice Poznania- zajęchał do mnie i przywiózł mi klatke kenelową, pożyczoną od Kasiainat na czas rekonwalescencji Kubusia po operacji. Za kilka dni zawiozę ja do Ewy z nakazem przyzwyczajania psa do klatkowania. Poprzednia operacja była w wakacje i Ewa była z Kubą cały czas, ale teraz akurat wraca do pracy (szkoła, klasy 1-3), no ale może to lepiej, Kuba będzie w ciszy odsypiał. W poniedziałek pewnie umówi termin operacji, na bazarku plus Wasze cegiełki, jest już ok. 1300 zł. LImonko- trzymam kciuki za Dżekusia. Może nie powinnam się wypowiadać, ale myśle, że podjęłaś dobrą decyzje....niech sobie drepta w spokoju i radości jak najdłużej, zycze mu tego całym sercem <3
  17. Pan napisał mi już pierwszą wiadomość, że Kora jest przeurocza :D No łapie za serce każdego...naprawde, tak kochany piesek, śliczny, taki szczery ze spojrzenia.. Pan wpłacił Arkowi 400 zł na transport. Prawdopodobnie wyjdzie ciut więcej, ale to naprawde piękne gest z ich strony <3
  18. Korcia jest juz w swoim domu <3 Miałam okazje ja przez chwile poznać, bo Arek prezjeżdzał blisko mojego domu i wstąpił. Sunia taka cudna że mimo że tylko chwilke z nią spędziłam, to trudno mi o niej zapomniec.
  19. Dziękuje za komplementy pod adresem Jasminka :D Dogo znowu coś szwankuje i nie moge Was cytować niestety, ale tylko odpisze, że niedługo faktycznie zaczniemy szukać domu- jedynie jeszcze trzeba poczekać na szczepienia, myśle, że do 2 tygodni. Gabrysiu, ja jednak myśle, że on nie wisiał tak non stop przy budzie. Musiał miec jakies, dość dobre jak na sytuacje, relacje z ludźmi, może za szczenięctwa, a może nim ten Pan tak cięzko zachorował. Naprawde różne są historie, ale pies który byłby od małego tak przypięty bez kontaktu, zupełnie inaczej by się zachowywał. Ja znam dużo przypadków psów z łańcucha które sa puszczane np na noc i wtedy nie raz biegają po całej wsi. A też znam psy z łańcuchów które wychodzą na spacery... dwa takie psy są we wsi w której mamy przytulisko. Nie raz "wiszenie" na łańcuchu jest dla psa naprawde lepsze niż życie w kojcu bez wypuszcania, bo tak się często kończy, wtedy psy są dopiero zdziczałe....:(
  20. Na koncie Jasminka jest jeszcze 15 zł od Tianku <3 pięknie dziękuje :)
  21. to prawda, u nas najbliższe 3 dni mają być najgorsze, jutro będe montować psom w przytulisku zasłonki na wejścia do bud plus słoma po dach, a budy są ocieplone, psy odzywione....a jak taki biedak miałby przetrwać chudy jak szkielet w rozpadającej się budzie :( zdążyliśmy na szczęście
×
×
  • Create New...