-
Posts
23497 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kiyoshi
-
strasznie mi przykro :( sytuacja patowa...dobrego rozwiązania nie widać....Jejku...musisz chyba to przegadać z wetką, jakie są rokowanie przy każdej z opcji....ale myśle że serce Ci dobrze podpowie... Biedna Ty :( Strasznie mi przykro. MImo własnych problemów jeszcze podzieliłaś z Kubusiem naszym- dziękuje za wpłate 100 zł dla niego..... Trzymaj się <3
-
518 zł spadku po Mani rozliczam na koncie Korci :) https://www.dogomania.com/forum/topic/352320-mania-z-fundacji-jedno-serce-nie-da-rady-pod-moja-opieką-błagam-o-pomoc-w-szukaniu-domu/ Rozmawiałam dziś z Państwem którzy chca adoptować Korcie. czekają na nią :) już sie nie moga doczekać :) Bardzo się ciesze ! w sobote jestesmy wszyscy wstępnie umówieni :)
-
Rozmawiałam z Anecik i Arek mógłby pojechać w długą drogę z Korcia w sobotę. To by nam pasowało bo chciałam by w czwartek jeszcze Korcia zobaczyła wetka w Bielsku ta gdzie Emi miała operację kolan. Dziś też będę się kontaktować z Państwem w sprawie tego przyjazdu. Boję się bardzo żeby się nie rozmyslili ale to już życie pokaże co ma być
-
Z Opola kiedyś było kilka osob-wizytatorow na grupie fb. Mi kiedyś jedna Pani pomagała, bardzo w porządku ale wiem że zrezygnowała z robienia wizyt bo trafiała często na patologiczne domy... I zaczęła się bać :( Chyba musiałabyś mieć kogoś bardzo doświadczonego bo tak małe dzieci... Duży silny pies... Nie wiem
-
Tzn. Oni zadzwonili z tego.ogloszenia Asi które wystawiła na facebooku z blaganiem o pomoc dla tego psa- na początku jak go znasz lazla. Więc to raczej na 1szym miejscu oni po prostu chcieli pomoc. Asia się ucieszyła sądząc że ja też się uciesze że jest chętny dom. No ja się właśnie boję że tam jest kilkanaście bardzo różnych dzieci. Tak :) widziałam że ruszyło :) dziękuję za każde udostepnienie
-
dzieki dziewczyny. Przyznam że ja mam identyczne zdanie, ale wolałam o tym napisać... Mimo wszystko jesli ta Pani będzie nadal chciała to z nią pomówie, ale podobnie jak Wy uważam, że on po prostu powinien trafić w miejsce spokojne, stabilne, najlepiej jednak do kogos kto miał juz psa z adopcji, bo jednak po tylu latach samotności i właściwie stania w miejscu ... nadmiar bodźców może się na nic odbić prędzej czy później.. Na razie wczoraj miał biegunki, dziś z kolei rozpruł legowisko. On bardzo potrzebuje człowieka przy sobie, chciałby cały czas być głaskany. Jesli te jutrzejsze wyniki wyjda w miare dobrze, to sądze, że za kilka dni zaczne go ogłaszać. Troche pewnie potrwa znalezienie domu na miare, ale gdzies na pewno na niego czeka.
-
Na koncie Kory 20 zł od koja, bardzo dziekuje <3 Jutro sunia jedzie na czyszczenie zabków. Jak niektórzy już pewnie wiedzą, prawdopodobnie Korcia będzie miała cudowny dom stały, który po porstu spadł nam z nieba- tak dosłownie wręcz :D kto śledził watek Balbinki ten wie- Tysia, mdk8 i kochana Basia-ewu- dziękuje Wam, że pomyślałyście o Korci :) Jutro będziemy ustalac transport. Mam nadzieje, że rodzinka sie nie wycofa, bo to cudny dom <3
-
Wiem ja Ci ciężko bo najgorsza jest zawsze niewiedza. Gdy poznasz wyniki to będzie można działać. Pamiętaj o tym że teraz są bardzo zaawansowane metody leczenia. A poza tym te guzki naprawdę nie muszą być złośliwe. Moja koleżanka ma psiaka który ma pełno guzków i okazało się że są niegrozne. Trzymaj się. Nie daj się opetac złym myslom. Wiem że moje pisanie nie wiele dla Ciebie zmienia ale masz nasze wsparcie, pisz zawsze gdy potrzebujesz. I trzymamy kciuki nieustannie
-
Perełka już odrosnieta :) to zdjęcie z 1szego dnia w domu po operacji. Czyli 1,5 m-ca temu. Chciałam podziękować bardzo jednej naszej dogomaniaczkiej ciotce BOU która była mi wielkim wsparciem w związku z postępowaniem pooperacyjnym z sunia <3 Co do Kubusia to 1sza operacja była u dr Szczypki. Zaufalysmy mu, miało być taniej a wyszło jak zawsze... Straciliśmy 5000 zł, pies się nacierpial przez kilka miesięcy a teraz trzeba wszystko robić od nowa... Jestem pewna że dr wiedział że operacja się nie udała mimo to nie poszukal alternatywy ani nawet o tym nie poinformował, za to zaproponował drogie i równie bezsensowne nastrzykiwania kwasem a gdy i to nie pomogło rozłożył ręce. Może to i dobry specjalista ale ja dr Szczypki nikomu nie polecę i też nie wiem co możemy z tym zrobić. Dr Niedzielski będzie operowal łapkę prawa poprawiając to co zrobił Szczypka i też z operuje łapkę lewa. Zaproponował metode tplo i z tego co wyczytałam jest to jedyna metoda którą można było wykonać przy takich zwyrodnieniach i uszkodzeniu więzadeł. Aha dodaj jeszcze żeby było zrozumiałe - dr Szczypka zrobił operację INNA metoda, nie wiemy nawet dokładnie jaka, Pan dr Niedzielski powiedział że to głównie było wyczyszvzenie tego stawu... Mam wypisy do wglądu gdyby ktoś chciał. Serce pęka na to wszystko :( Mam nadzieję że pieska limonki są już wyniki i że są dobre. A jak Figaro? Czy macie jakąś rozpiskę na rehabilitację?
-
Tolu a czy na poczet tej zbiórki może być np. kupiona karma? Sądzę że będzie potrzebna jakaś weterynaryjna niestety. A czy ewentualnie faktura za hotelik? Czy tylko faktury od weta? Oby. Wieczorem wrzucimy zbiórkę na stronę naszego przytuliska i poudostepniam na grupach na fb. Teraz jest tak ciężko o zbiórki. Ale nie można się poddawac Powiem Wam że do Asi zgłosiła się też chętna rodzina na adopcje Jasminka. Powiedziałam Asi że zadzwonie do tych ludzi jak będzie po wizycie jutrzejszej u weta ale może się wypowiecie co myslicie Dom jest gdzieś w okolicy Wrocławia i jest to rodzinny dom dziecka (taka zawodowa rodzina zastępcza) niestety nie wiemy ile jest tam obecnie dzieci, w jakim są wieku itd. Są tam też dwa już psy, też nie wiadomo nic o nich i jakieś kotki. Asi nie wiedziała za bardzo.o co pytać tej Pani. Ja mówiacszczerze bardzo ostrożnie podeszła do tej propozycji. Jasminek jest łagodny ale dzieci z pewnością nie zna.. Nie wiem zupełnie jak się do tego zabrac