Jump to content
Dogomania

kiyoshi

Members
  • Posts

    23497
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    42

Everything posted by kiyoshi

  1. ja też mam coraz większe wątpliwości:( wybacz anecik, ale jutro zadzwonie do Pani i albo rozwieje moje watpliwości, albo powiem jej, że jednak sunia się nie sprawdzi w jej warunkach...
  2. tak:) dlatego spytałam, bo widać że dziewczynki mają dobry kontakt z sunią i tak pomyślałam o Nesce:)
  3. dziewczyny, w jakim wieku są te dziewczynki, z którymi mieszka teraz Alis?
  4. Poker jezeli będziesz chciała to też zgłaszam się na ochotnika do ogłaszania Giguni;)
  5. Gusiaczku...czyli mamy tą samą sytuacje co u Ciebie...8 m-czna sunia...
  6. Trzeba by było sprawdzić tych właścicieli..... ale wspaniale, że zatroszczyliście się o jego los, zrobiliście dochodzenie, super! spróbuje potem doczytać na fb;)
  7. Gabrysiu kochana, ja oczywiście tez jestem u Tigry i coś zadeklaruje jak juz ogarnę Neske:) Wiem, że u piesków pod Twoją opieką dzieją się cuda, więc nad Tigra zaświciła szczęśliwa gwiazda! Poradzisz sobie- wierze w Ciebie:) I będę tu z wami na pewno:)
  8. Elik- proszę o priv, którego pieska chcesz z Radys wyciągnąć? Może RAZEM coś wykombinujemy? Bo ja też myślałam o wyciągnięciu jakieś radysiakowej bidy przezd zimą!
  9. cześć dziewczyny... Miałam ciężką noc- myślałam i myślałam i jednak jestem tylko na 50% pewna, że chce Neske oddać do tego domu. Wasze uwagi na temat kur dały mi do myślenia. Co prawda ja mam takie doświadzcenia z dzieciństwa, że (jak mieszkałam z babcią we wczesnym dzieciństwie) to tez był tam kurnik- odgrodzona spora częśc ogrodu do której psy nie miały wstępu- a psów było pełno- latlerki w porywach do 10, spanielka czarna- Linda, jamnik przez krótki czas, owczarek...nie pamiętam by jakikolwiek pies cos zrobił kurom kiedykolwiek. Martwie się jednak, że tak jak Tyś napisała, coś może się wydarzyć i będą kłopoty:( Martwie się też 4 latkiem. Obiecałam sobie na wstępie, że nie oddam Neski do dzieci poniżej 5 roku życia. Patrze po sąsiadach co takie 3-4 latki wyrabiają z psami i to mi się nie za bardzo podoba... Pewnie innego pieska bym tam oddała...ale raczej nie ją:( Mam nadzieje, że w środe zadzwoni ta druga Pani. A też zobaczymy czy ta rodzina z dziećmi zadzwoni do Anecik i jak wypadnie zapoznanie z sunią.... Co do sterylizacji też mam mętlik. Rzeczywiście nie wiemy czy sunia miała juz 1 cieczkę. Moja Gaja miała 1 cieczkę mniej więcej gdy skończyła rok. Wysterylizowałam ja dopiero po 2 cieczce. W schronisku w Katowicach był kiedyś taki 'zwyczaj', że przy adopcji suni ze schroniska ludzie dostawali bon na darmową sterylizacje. Była ona obowiązkowa, ale niestety też zdarzało się, że nawet mimo darmowego bonu nowe domy sterylizacji nie przeprowadziły...i nic nie można było zrobić. (nie wiem jak tam jest teraz, pewnie Perełka1 by wiedziała, bo może się już zmieniło). Rzeczywiście usunę ten zapis o sterylizacji z ogłoszenia....Poker masz racje- lepiej będzie najpierw porozmawiać z ludźmi i wyczuć ich, jak w ogóle zapatrują sie na taki zabieg....
  10. To czekam na potwierdzenie od Kasi żeby uregulować już całość finansów Iskiereczki:) Czekam też na wieści (tylko DOBRE) z nowego domu:)
  11. Tak trzeba zrobić. Nie ma wyjścia:( Trzeba też porozmawiać z ludźmi że sterylizacja to koszt ok. 300 zł i czy będzie ich na to stac? Wiem Aneta, że poradzisz sobie:) Ja na razie nie dzwonie do Pani- mówiłam jej wcześniej, że na razie nie mamy 100% pewności czy sterylizacja będzie teraz, bo wieczorem dopiero ustalimy dokładny wiek psa, więc poniekąd jest na taką informacje tez przygotowana... Dzieki za wszystko:) edit: dodałam taki fragment do treści ogłoszenia na olx. "W umowie adopcyjnej znajduje się zapis o KONIECZNOŚCI WYKONANIA ZABIEGU STERYLIZACJI suni po 1 cieczce (za ok. pól roku)! Nie wykonanie zabiegu w terminie będzie skutkowało odebraniem psa (koszt sterylizacji to ok. 300 zł)"
  12. Aneta rozmawiałam z dziewczynami ze schroniska i jesteśmy zgodne- odwołujemy sterylizacje. Trzeba będzie wybrać dom taki, który zapewni (słownie i na piśmie) że zabieg przeprowadzi....i to jakoś wyegzekwować...
  13. Rozmawiałam z anecik. Postanowiłyśmy dać Pani szanse. Podałam numer do anecik- jeśli Państwo nadal będą chcieli, będą mogli podjechac, by spotkać się z sunią. Oczywiście to nie jest wiążące spotkanie a anecik wypyta Państwa w 4 oczy o wszystko bardzo dokładnie. Póki co mam mętlik w głowie, ale ufam Anecie! Mam tez drugi cięzki orzech do zgryzienia. Okazało się, że sunia ma ok. 7-8 miesięcy więc jeszcze sporo do 1 cieczki. Jak już pisałam jestem przeciwniczką sterylizacji tak młodych piesków, ale....mam dwie opcje, albo dla świętego spokoju zrobimy to teraz. Albo jednak spróbuje skonstruować umowę tak, aby nowy dom podpisał zapewnienie, że wysterylizuje sunie po pierwszej cieczce a my dopilnujemy, czy zabieg został przeprowadzony... Błagam poradźcie mi.
  14. wiem włąśnie, ale wcześniej był tam jamnik.....chyba bardziej polująca rasa...Mam jednak duże wątpliwości. Musze zadzwonić do anecik;)
  15. Gabrysia czytasz w moich myślach... To że sunia to wariatuńcio podkreślałam Pani kilku krotnie:) to jej nie przeraża, wręcz przeciwnie, zależy jej na radosnym, pełnym energii piesku. Uprzedzałam, że sunia jak sie będzie nudzić to może się zająć czymś innym ale Pani zapewniała mnie, że dużo czasu spędzają w ruchu i właśnie chodzi im o psa, który będzie im dotrzymywał kroku. Sunia miałaby być w domu. W ogródku jest kurnik. A jak długo miałaby być sama w domu- zapomniałam zapytać:( ale podejrzewam, że przy 4 latku Pani raczej na cały etat nie pracuje- anecik- dopytasz?
  16. Kochani.... Był drugi telefon:) Pewnie już wiecie, że jestem zakręcona i dziś znowu będziecie sie mogły ze mnie 'pośmiać' więc- Pani która dzwoniła rano to jednak nie była ta Pani od dzieci i kotów- sądziłam że to ona, bo zaczęła rozmowę od : "chciałam dopytać o tego pieska" :) Pani od dzieci zadzwoniła przed chwilą. Z nią równiez rozmawiało mi się bardzo dobrze:) Pani mieszka w Jaworznie w domu z niedużym ogródkiem. Wcześniej przez wiele lat towarzyszył im piesek jamniczek, który odszedł ze starości. Dzieci i koty są nauczone życia z psem. Koty sa starsze, nie uciekają przez psami- mają je w nosie:) więc to by pasowało do tego co pisala anecik. Dzieci natomiast są w wieku 12 lat i 4 lata. Starszy syn jest wolontariuszem w schronisku, oba koty zresztą też są adoptowane ze schroniska. Młodszy wychowywał się z jamnikiem. Pani sama mówiła, że jamniki to trudna rasa i że zdaje sobie sprawe, że spaniele tez raczej mają swój charakter. Chciałaby pieska młodego, który lubi się bawić i jest aktywny ponieważ rodzina dużo czasu spędza w ruchu- dookoła jest las i jezioro. W ogródku tez jest miejsce żeby sunia pobiegała. Opowiedziałam Pani o uszach suni- Pani rozumie, że trzeba to doleczyć. Opowiedziałam o konieczności wizyty PA- pani serdecznie zaprasza. Powiedziała jednak, że najpierw chciałaby z dziećmi podjechać do anecik, by na żywo ocenić jak sunia zareaguje na dzieci i jak dzieci zareagują na nią. Trochę się martwie czy 4 latek będzie delikatny do suni...z drugiej strony- skoro był jamniczek a teraz sa koty, to maluch raczej jest nauczony życia ze zwierzętami, zresztą- adopcje zwierząt ze schroniska i pomoc w schronisku sugerują mi, że rodzina kocha zwierzęta i nie będzie pozwalać na jakieś męczenie (nie daj Bóg) Co sądzicie? Obiecałam wieczorem przesłać Pani numer anecik, by mogła zadzwonić i umówić się na przyjazd. Oczywiście to ma być tylko wizyta- sunia nie pojedzie z Państwem bo musi być najpierw wizyta i sterylizacja. Anecik odezwij sie jak będzies, czy mogę przekazać Twój numer. Czekam tez na wieści od weterynarza. Przyznam szczerze, że pani która dzwoniła rano tez zrobiła na mnie rewelacyjne wrażenie przede wszystkim znajomością potrzeb psów i konkretnie tej rasy, oraz ogólnie SERCEM- taka NASZ Pani.... W razie czego anecik proszę powiedz tej Pani z Jaworzna że jest jeszcze jeden chętny dom, który bierzemy pod uwagę. I ogólnie ...wiem, że ich 'przesłuchasz' jak trzeba;)
  17. Super fanty na bazarku Anula:) dla koncie Neski pojawiły się dwie nowe wpłaty - 30 złod Anula i - 30 zł od madziorek23 BARDZO DZIĘKUJE:)
  18. Dobrze Anula bede o nim pamietac Przykro bardzo ze spaniel wraca ale faktem jest ze to wymagajaca rasa nie dla kazdego Ja w dziecinstwie mialam czarna spanielke i wspominam ja cudownie
  19. Yoanko z Pania jeszcze nic pewnego Dom zapowiada sie bardzo dobrze ale Pani bedzie rozmawiac z rodzina no i na pewno nic na razie nie ma:( Sadze jednak ze 2 tygodnie wystarcza na znalezienie jej domu Jesli wet dzis oceni jej wiek i nie bedzie za mloda na sterylke to w czwartek jeszcze czeka nas zabieg
  20. Neelith kochana najpier musisz wyczyscic skrzynke bo masz pelna i nie ma jak wyslac priv
  21. Oj Gigunia:) Dzielna bardzo dziewczynka Anecik a jakbys miala ja porownac do Zulki to wypada lepiej czy gorzej? Bo mam wrazenie ze podobnie wiec moze spokojny doswiadczony dom moglby ja pokochac- tak jak Zulcie nasza:)
  22. Dowiedzcie sie tego koniecznie Piesek moze poczul jakas cieczke i przychodzi pod blok na amory Albo urzadza sobie spacery raz po raz Na pewno ustalicie czyj to pies i wtedy porozmawiac z czlowiekuem albo poprosic TOZ by interweniowal na miejscu i wytlumaczyl ze psa samego sie nie puszcza To bedzie najlepsze rozwiazanie dla wszystkuch- schronisko to nie jest dobre miejsce:( Powodzenia i czekam na wiesci
  23. Jon mialam kiedys taka sytuacje ze widywalam kilka dni z rzedu malego psiaka przy rondzie Bylam pewna ze jest porzucony- raz zatrzymalam sie by go zlapac ale pies nie pozwolil do siebie podejsc uciekal Zadzwonilam po schronisko- zastali psa jak chodzi po rondzie ale tez nie mogli go zlapac za to przeprowadzili wywiad wsrod ludzi w okolicy i ustalili numer telefonu wlasciciela Porozmawiali z nim od tego czasu psa nie ma na rondzie za to nie raz widze go rano- bo codziennie tam przejezdzam w drodze do pracy- jak spaceruje ze swoim panem! Wyglada na szczesliwego! Moze lepiej poczekac pare dni i ustalic dokladnie czyj to pies? Porozmawiac z tym czlowiekiem? Starsi ludzie jakos maja dawne nawyki puszczania psa luzem Skoro nie jest glodny zaniedbany a tylko boi sie obcych to moze lepiej by schronisko nie zabieralo??? wlasciciel moze nie miec potem pieniedzy by go odebrac- pies moze zostac tam na zawsze! Zaufaj mi!
×
×
  • Create New...