-
Posts
23499 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kiyoshi
-
szkoda:( eh...Funia.... ale wiecie co- teraz jak jest już po operacji, to na pewno będzie łatwiej znaleść jej dom, zobaczycie- będzie dobrze:)
-
żebyś wiedziała rozi, że w dzisiejszych czasach i w świetle tego ile afer co krok wypływa, mam bardzo ograniczone zaufanie praktycznie do każdej fundacji:( zdaje sobie sprawe, że mogliby Reksia wykorzystać jako przypadek medialny- i mówiąc szczerze- nie przeszkadza mi akurat to...Bardziej przeszkadza mi w Fundacjach- dużo podopiecznych przy niewielu osobach do 'obsługi' i wydawanie psów nie zawsze w najlepsze ręce...Było kilka Fundacji, które uważałam za dobre a potem dowiadywałaś się o różnych 'przekrętach' :( ps. możesz podać przykłady Fundacji, które wydają Ci się 'sensowne' w tym przypadku??
-
właśnie to..... wiesz Duszko, że zaczęłam czytać ten watek od poczatku...i w połowie już nie dałam rady:( to chyba będzie mój najsmutniejszy wątek na dogo:( tak bym chciała, żeby malutki był zdrowy i szczęsliwy.... bardzo drogo:( Moli...to chyba pierwszy taki przypadek na dogo:( i miejmy nadzieje, że ostatni...więc nic dziwnego, że wszyscy chcą wiedzieć jak najwięcej...nawet na przyszłośc... tez bym chciała, żeby to była nieprawda, ale im więcej czytam na ten temat tym bardziej się upewniam, wszystko się zgadza Moli:( :(
-
Moli kochana...Kasia pisała, że Pani wet tłumaczyła, że karłowatość diagnozuje się na podstawie objawów klinicznych...jest jakiś test podawania jakiejś substancji i monitorowania jej rozkładu (?? w intenecie jest opisane) ale w praktyce tych badań sie nie wykonuje, bo są bardzo drogie:( Nie wiem więc co więcej możemy zrobić?
-
dziewczynki.....co słychać?
-
Bogusiu, napisałaś do Kasi te same słowa które ja jej powtarzam, gdy tylko mam okazje...Kasia jest wspaniałą osobą. Opiekuje się Reksiem z ogromnym poświęceniem...wiem, że jest zmęczona i fizycznie i psychicznie tą cała sytuacją:( A mi jest potwornie głupio...bo gdybym wiedziała, że Reksio jest tak chory i tyle wymaga prosiłabym o miejsce w hoteliku dla niego a nie o BDT :( Dużo tu było dobrych słów do mnie, ale to nie ja na nie zasługuje...Ja tylko postanowiłam zawalczyć o Reksia, ale to nie ja widze go codziennie, nie ja mierze się z jego chorobą i z jego charakterkiem... Nie ja spędzam długie godziny w lecznicy:( i kolejne karmiąc malucha z ręki...i nie ja budze się w nocy gdy szczeka:( Kasiu- wielki szacunek dla Ciebie ! <3 Rozmawiałyśmy dziś o przyszłości Reksia...jesteśmy zdania, że to nie jest czas, by pozbawiać go życia. Nie wiem czy coś go boli, ale po oczkach, zachowaniu widać, że jest z nim lepiej i nawet jeśli za kilka miesięcy to się zmieni, to nie trzeba mu tego czasu odbierać. Jutro zrobię ogłoszenia dla Reksia na portalach adopcyjnych i na fb. Szukamy mu domu spokojnego, w którym niewiele się dzieje, bo Reksio nie lubi zmian i źle na nie reaguje... Inną opcją byłoby miejsce dla niego w hoteliku- typowym staruszkowie... może ktoś coś podpowie?
-
Tak rozi, Pani wczoraj wieczorem dzwonila do Kasi. Pobrala Reksiowi troche wiecej krwi i pytala czy godzimy sie na dodatkowe badania w kierunku tarczycy i jeszcze cos (nie pamietam) Taka byla jej sugestia Pewnie wyniki beda dzis czy jutro Kasia tez bedzie w okolicy lecznicy to przy okazji odbierze wypisy Z tego co z Kasia wczoraj rozmawialam, ta Pani doktor juz miala w swojej karierze jeden przypadek pieska z karlowatoscia przysadkowa- jamniczka ktory dozyl 3 lat I jest praktycznie pewna diagnozy Ale tu Kasia musi wiecej dopisac Wiem ze jednych badan odradzila bo sa potwornie drogie i zbyt wiele nie wniosa
-
Rozmawiałam z Kasią, Pani wet dzwoniła- zaproponowała dodatkowe, potrzebne badania krwi w tym poziomu hormonów tarczycy (reszty przepraszam nie pamiętam) za 70 zł. Zgodziłam się, Kasi przelewam dodatkowe 40 zł za transporty. Reksio czuje się już lepiej, zjadł i siedzi sobie w kołnierzu obserwując otoczenie...