Kochani, bardzo bardzo rzadko proszę na dogo o pomoc dla piesków z mojego przytuliska, zwykle wyrabiamy się na miejscu z adopcjami i zapewniamy psom dobre warunki, jednak od kilku tygodni zostałyśmy postawione pod murem. W przytulisku w którym jest 5 niewielkich kojców mamy 13 psów!! Adopcje idą słabo bo...albo staruszka, albo sunie ze szczeniakami, albo....no właśnie- takie małe bidy jakie chce Wam dziś pokazać.
Sunie przyjechały do przytuliska 2 lub 3 tygodnie temu. Decyzją wójta zostały interwencyjnie odebrane komuś, kto nie dbał o nie i puszczał je po wiosce...nie trudno się domyślić, że juz za kilka miesięcy z tych czterech mogłoby się zrobić 20kilka...itd w nieskończoność.
Sunie to tak naprawde rodzinka- mama ok.1,5 - 2 letnia i ok. 9 miesięczne córeczki. Wszystkie mają za sobą cięzkie życie, gdy trafiły do nas były bardzo wychudzone, do tego miały pełno kleszczy. Nikt maluszków niczego nie nauczył, smycz to dla nich czarna magia, do ludzi są łagodne, ale właściwie tylko Lusia przychodzi chętnie na głaskanie i ładuje się na kolana. Reszta maleńkich podchodzi, powącha, ale jest ostrożna, wycofana...Dlatego martwie się o ich adopcje...Wszystkie są śliczne, zobaczcie sami...
Może byłaby dla nich jakaś szansa tu na dogo? na dom- stały/ tymczasowy? może chociaż jednej sie uda...W przytulisku mogą jedynie dziczeć, bo przy 13 psach nie możemy im poświęcić więcej jak 30 minut dziennie:( :( nik nie uczy ich chodzenia na smyczy, na widok człowieka tylko Lusia przychodzi, pozostałe od razu chowają się w budzie...
POMOCY
MAMUSIA KAMA, OK. 1,5 roczna, waga max 6 kg, łagodna, proludzka, ale ostrożna
SUNIA LISEK (chyba DUSIA), ok. 9 m-czna, waga max 5 kg, bardzo zagubiona, ale łagodna, kochana
PAPILIONKA (chyba ZUZIA), 9 m-czna, max 5 kg, śliczna, drobniutka, też zagubiona, ale lagodna, kochana
LUSIA ADOPTOWANA 16.06.
Sunie mieszkają w czwórke w kojcu który ma pewnie 1,5 (może 2) na 2 metry....ostatnio w ich budzie znalazłam martwego szczura:( Naprawde potrzebuje dla nich pomocy, nawet dla 1 to już będzie dużo.
PROSZE