-
Posts
17200 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by inka33
-
Teraz konkrety... Poszłam dzis rano do naszego weta (była akurat wetka zmienniczka, ale to w sumie bez znaczenia). Streściłam, co i jak i poprosiłam o "toaletę rany" i ew. konieczne zastrzyki. Gdy tylko nacisnęła (nawet nie bardzo mocno) dolną części ran, trysnęła ropa, duuużooo ropy... :placz: Decyzja - ona nic tu nie pomoże, konieczna jest wizyta u chirurga... Dobrze, że poszłam z nią na czczo, miała dostać jeść dopiero po... Wróciłam do domu, zjadłam ciut i pojechaliśmy do A-Z WETu na Zamiejską, tam gdzie u dr Koperskiego był operowany Kajtun. Pani wetka przez chwilę przymierzała się z wetem do czyszczenia tego na żywca, żeby uniknąć kolejnej narkozy. Jednak szybko oceniła sytuację i zdecydowała, że jednak narkoza, bo będą mogli zrobić wszystko dokładniej i bez stresu, bólu... Klusia na starannie oczyszczone rany, włącznie z usunięciem większości martwych tkanek, przepłukane roztworem jodopowidonu. W tej chwili wyglada to tak, że w górnej części na ubytek w skórze ok. 1cm² (obok tego jest zostawiona część martwej skóry, która wydaje się być cienką warstwą, która w pewnym sensie robi za opatrunek i powinna sama powoli się usuwać - odpadać jak zwykły strupek) i kilka mniejszych (po usunięciu martwicy) oraz takie podwójne zadraśnięcie zasklepione. Te miejsca wg wetki nie są podcieknięte, nie mają kieszeni, czyli powinny się w miarę ładnie goić. Dolna część ran jest w kiepskim stanie. Są to dwie dziury, nie bardzo duże, gdzie również była usunięta martwa tkanka, a pod nimi kieszeń, w której właśnie było dziś tyle ropy. W tym wszystkim o tyle jest dobrze, że kieszeń jest pod obiema ranami i jak wlewa się płyn jedną, to on wypływa drugą, dzięki czemu jest lepiej to czyścić. Teraz co jakiś czas z obu tych dziurej się sączy, więc się jeszcze nie zasklepiły. Dostała dziś antybiotyk Linco-Spectin, który mamy kontunuować co najmniej 5-7 dni. Nie ma go w tabletkach, wyłącznie w zastrzykach, ale jest silny i powinien sobie poradzić. Dodatkowo mam podawać już wykupiony Augmentin (w zawiesienie), bo ma on inny zakres działania (na inne mikroby) i będzie uzupełnieniem tamtego. Oczywiście do tego osłona (kupiłam wczoraj specyfik CompliFlora). Równolegle ma dostawać, minimum 3-4 dni ... (sorki, nie wiem w tym momencie, która to nazwa z wypisu) lek p/bólowy, który jednocześnie jest p/zapalny. Pyralginę na razie odstawiamy, być może wrócimy do niej jeszcze po tym p/bólowym w zastrzykach. No i oczywiście - płukanie tej kieszeni... Będę to musiała robić u weta... Temperatura 39,6*C, osłuchowo bez zmian. Pilna obserwacja, w razie złego samopoczucie (pogorszenia) - wizyta w lecznicy. Ryzyko konieczności opracowania chirurgicznego rany. Nie zaobserwowałam (dotychczas) objawów duszności, które wskazywałyby na pękniętą przeponę, ale należy ją starannie obserwować pod tym kątem. Ew. problem może się ujawnić w ciągu kilku dni, a równie dobrze za pół roku... Na dziś nie ma wskazania do badań pod tym kątem, ale można podjąc decyzję o zbadaniu profilaktycznym (nawet w przypadku, gdy nadal nie wystąpią niepokojące objawy) po wygojeniu skóry. Z tym, że wiadomo - koszty... Samopoczucie Klusiowe: Wybudzała się ok. godziny jeszcze w lecznicy, obudził ją bardziej dopiero zapach uwielbianego smaczka - oczywiście tylko mogła go wąchać i lizać zaciśnięty w moich palcach, mało mi paznokci nie obgryzła! ;p Po jeszcze chwili dała radę wstać. Ponieważ ma też zalecenie, żeby jednak w miarę możliwości chodziła po trochu - poruszanie sie skóry i mięśni pomaga oczyszczać rany - na przystanek trochę dreptała, trochę na rękach ją niosłam, jak przystawała zmęczona, ale nawet się nie chwiała, nie miała dziwnych odruchów. W domu polizała troszkę wody, położyłam ją i pospała ok. 3 godzin. Potem wstała i zaczęła się wiercić, więc poszłyśmy na spacerek kilka minut i było sioo. Po powrocie napiła się więcej wody, pokręciła sie za mną, sama nie wiedziała, czy chce dreptać czy leżeć, wstawała, chcia la, żeby ją kłaść i tak w kółko. Uspokoiła się, jak usiadłam do kompa i nawet zdecydowała się sama położyć! Najpierw tak ostrożnie "ukłoniła się" jak zaczepki do zabawy i delikatnie posadziła doopkę. Po jakimś czasie położyła się na boczek, potem znowu na brzucho się przekręciła, więc chyba p/bólowy działa. :] Trochę próbuje sięgać do boku, do tej dolnej części. Wydaje mi się, że w momentach, kiedy mocniej jej wycieka. Oczywiście jęzor nie sięga, ale za próbując się lizać dotyka tego kloszem... :[ Staram się pilnować, i zdążyć złapać za klosz, ale nie w 100% mi się to udaje... Wieczorem (nooo, niedługo już) jeszcze raz z nią wyjdę, a potem będzie mogła dostać troszkę papkowatego gotowanego i Augmentin. Zobaczymy, jak nam minie noc... :nerwy: Potem, jutro albo pojutrze, wstawię zdjęcia lub skany wypisów, paragonów itd.
-
[quote name='Bonsai']Odpowiednikiem octaniseptu jest manusan - dużo, dużo tańszy.[/QUOTE] W przyp. Klusi Octanisept czy Manusan pogorszyły by sprawę, bo one przyspieszają gojenie, zasklepiają rany, a o to nam nie chodzi. Te środki nadają się do ran powierzchownych, bez dziur, wtedy bardzo dobrze się spisują. Konsultowałam dziś z wetką sens ich użycia. [quote name='Gusiaczek']I jak Kluchęncjo ?[/QUOTE] Nie za dobrze... :( Ale jest nadzieja na poprawę. :kciuki: [quote name='Ellig']Lena ja tak na szybko, musisz przemywac suni rany, to jest bardzo wazne! Trzymajcie się![/QUOTE] Ellig, ale ja nie umiem tego zrobić...! :bigcry: :bigcry: :bigcry: [quote name='mestudio']Inka z Kluchą pojechały do weta, proszono mnie o przekazanie takiej info. Osobiście przerobiliśmy taką sprawę na dzikim psiaku, fajnie było z tym płukaniem ran w środku...[/QUOTE] Dzięki za napisanie info. Co masz na myśli dokładniej z tym dzikim psiakiem...? [quote name='malagos']W tym problem, ze rany po pogryzieniu się zasklepiły, a pod strupem dzieją się okropne rzeczy - po naciśnięciu trysnęła ropa. To wszystko dlatego, że na zębach psa jest kamień i bakterie, i to powoduje komplikacje. Mam nadzieję, ze chirurg, u którego teraz są dziewczyny, otworzy i wypłucze te ropne kieszenie. Dobrze że rany są dość nisko, nie tak jak u naszej Dalii na grzbiecie...[/QUOTE] Wszystko wypłukane, zaraz opiszę szczegóły. [quote name='Olusia88']czekamy na info po wizycie u weta . [B]Inka [/B]nie dzwoniłam już wczoraj ale padłam po powrocie z pracy przy piątku kiepsko z moją kondycją. Mizianki dla dzielnej Klusi[/QUOTE] Nie ma sprawy. Ogromne dzięki za pomoc transportową! :Rose: Bez Ciebie byłoby duuużooo trudniej, gorzej... [quote name='Czorcik']rozmawiałam z inką, niestety rany się paskudzą i bolą, trzeba było podać narkozę żeby porządnie wyczyścić. Niestety koszty leczenia są coraz większe:( potrzebne będzie wsparcie, przelałam 50 zł ( nie dam rady już więcej ).[/QUOTE] [quote name='Mattilu']Inka, w przyszlym tygodniu przesle 50 zl. Trzymajcie sie![/QUOTE] Czorcik, Mattilu, ogromnie dziękuję! :Rose: Jak tylko zrobię rozliczenie, to dopiszę.
-
[quote name='Poprawna']No super wątek Inka ;)[/QUOTE] Dzięki! :grins: [quote name='malagos']Aleś wącisko przeogromne stworzyła! cholernie boję się ran po pogryzieniu.........[/QUOTE] Wiem... :glaszcze: Ja też... ale staram się nie rozmyślać o tym, nie nakręcać się dodatkowo... [quote name='TZmestudio']Koniecznie trzeba podać zastrzyk (weci wiedzą jaki), dodatkowo dostawaliśmy kilka "do domu". I konieczne przemywanie rivanolem strzykawką. Pod powierzchnia skóry robi się kieszeń z bakteriami. Polewanie po wierzchu nic nie da - należy wypłukać spod skory. Bardzo szybko robi się zakażenie. Nie wiadomo jeszcze na co chorował agresor. Tym bardziej trzeba odwiedzić lekarza i znaleźć metodę na wypłukanie ran. najlepiej jest na dwie osoby i psa trzymanego kolanem na ziemi. W takim przypadku nie ma zmiłuj się. Najwyżej połączy was więź krwi. TZmestudio[/QUOTE] [B]27.08[/B] Klucha dostała ok. 1,5h po pogryzieniu: [I] (podaję z informacjami o działaniu z netu - sama nie wszystko rozumiem) [/I] - Bioketan [I](anestetyk - uspokojenie bez zwiotczenia mięśni szkieletowych)[/I] - przez szok, adrenalinę itd. zadziałało w zasadzie dopiero po wszelkich zabiegach i na szczęście szybko "przeszło", bez komplikacji typu wymioty, drgawki, kłopoty z wypróżnieniem - Xylapan [I](sedacja, analgezja i zwiotczenie mięśni w celu "poskromienia" zwierzęcia, ułatwienia przeprowadzenia badania)[/I] - efekt j.w. - Betamox [I](amoxycylina - antybiotyk - leczenie i zapobieganie infekcjom bakteryjnym, 48h działanie)[/I] - mam nadzieję, że skuteczny - Biovetalgin [I](metamizol - odpowiednik Pyralginy - p/bólowy, dodatkowo p/gorączkowy i p/zapalny)[/I] - mam nadzieję, że skuteczny - Jodoform [I](proszek na otwarte rany - antyseptyczny, bakteriobójczy i przeciwzapalny) [/I]- część zostaje na długo, część się szybko osypuje lub spływa razem z krwią - no i na "osłodę" :p kołnierz Tyle mam w wypisie. Rany były czymś płukane, zdaje mi się, że nadmanganianem potasu (jak rozumiem, w wypisie pod pozycją toaleta rany). [B]28.08[/B] po konsultacji telefonicznej z wetką dostała wieczorem: - pół tabletki Pyralginy (p/bólowo) - moim zdaniem czuła się po niej lepiej, efektów ubocznych nie zauważyłlam - ciut przemyliśmy jej Rivanolem, bardziej to było polanie... [B]29.08[/B] [U]rano[/U] - dostała znów pół tabletki Pyralginy [U]wieczorem[/U] (wizyta u wetki - cytuję wypis) - toaleta rany, przepłukanie (tu na pewno nadmanganian potasu był), oderwanie zasklepień - Biovetalgin - Betamox - Jodoform - brak wysięku ropnego w ranach, siniak i duża bolesność, 39,5*C Nie chciała dawać znów usypiacza... bo to jednak "ryzykowna zabawa", za mały odstęp czasowy dla biednego organizmu. [B]Zalecenia[/B] (ustne) - nadal podawać po pół tabl. Pyralginy rano i wieczorem (dostaje) - przemywać Rivanolem ( :oops: ) - od dziś (najpóźniej wieczorem) Augmentin (recepta wykupiona, dostanie) - osłonowo coś typu Lakcid (kupiłam compli Flora) - jedzenie półpłynne (tzn. to było zalecenie z 27.08 i nie dopytałam wczoraj do kiedy, ale dowiem się jutro) - kolejna kontrola 30.08 [B]Jutro[/B] pójdziemy do naszego weta (lub jego zmienniczki), do którego nie mam powodu nie mieć zaufania i zobaczymy, czy zaproponuje jakieś rozwiązanie "domowe", czy u nich będziemy płukać itd. Uff. Chyba wszystko... [B]Ja się nie boję "więzi krwi" z Kluchą[/B] (pomijając, że i tak mnie dziabnęła przy okazji prób obrony przed agresorem, chociaz w zasadzie bardziej drasnęła i uderzyła zębami, niż ugryzła - mam minimalne zadrapanie i sporego siniaka). [B]Boję się zrobienia jej większej krzywdy, gdy się tak wyrywa, że przez brak wprawy więcej zaszkodzę, niż pomogę.[/B] [quote name='ania75']Tak na siłę to ciężko - ale jak ona tak panikuje (wiem coś o tym.. :crazyeye:) to może jak zaśnie ..... naszykuj tą strzykawkę z rywanolem i jak będzie zaspana to może się uda ..... Ten octanisept jest psikany więc to też może pomóc ale jest dość drogi w porównaniu z rywanolem. Będę trzymała kciuki ;)[/QUOTE] Pytałam dziś - za 50ml prawie 28zł...
-
Kochani, jadę dziś do W-wy! :multi: Trudno, trochę Kluchę pomęczę, nic na to nie poradzę... :( Mam tylko nadzieję, że ta podróż jej nie zaszkodzi nijak... :( Ale tutaj ciężko mi choćby do weta się dostać, wszędzie daleko... Generalnie Klucha nie czuje się jakoś bardzo źle, wychodzi na krótkie spacerki fizjologiczne, pije, ma apetyt. Ma stan podgorączkowy i na pewno ją boli, zwłaszcza sama czynność kładzenia się... Chciałam wszystko opisać dokładnie, z zastosowanym leczeniem itd. ale nie mam jakoś do tego głowy, przepraszam... Czy uważacie, że jeżeli Rivanolem nie daję rady jej domowo przemywać nawet, nie mówiąc już o przepłukiwaniu strzykawką, to ten Octanisept (czy jak mu tam) zastąpi skutecznie Rivanol? Zapomniałam o to zapytać tutejszą wetkę... :( Wczoraj u wetki, przy przemywaniu, czyszczeniu ze strupków i płukaniu miałam Klusię kilkakrotnie na głowie, niezależnie od tego, czy trzymałam ja sama, czy we dwie z Olusią... :huh: Więc jak niby mam coś podobnego zrobić w domu...? Przepraszam, nie umiem, choć Klucha duża nie jest i waży nie tak znowu dużo... Żeby choć trochę zapobiec tworzeniu się strupków, dotykam gazikiem do samej kropelki tak, żeby wsiąkła, bez dotykania rany. Jak uda mi się to zrobić tak, żeby Klusia nie zauważyła "czegoś" w mojej ręce, to nawet nie piśnie, nie drgnie i jest ok. Gdy jednak zauważy, że tylko próbuję zbliżyć rękę z tej strony, podrywa się z wrzaskiem okropnym... Podpowiedzcie mi coś proszę, bo naprawdę nie wiem, co w tej sytuacji mogę dla niej jeszcze zrobić...
-
[quote name='Bonsai']Rozumiem, że to był nieszczęśliwy przypadek z pogryzieniem, ale właścicielka amstaffa powinna pokryć koszty - czy to zrobi? Masz z nią kontakt inka? Mój Piegus też był ostatnio pogryziony - przez akitę. W ruch poszedł antybiotyk i rivanol (tak jak ktoś pisał, dobrze jest przemywać te głębokie rany strzykawką, dopóki się nie zasklepią.[/QUOTE] Kochana, tak jak już pisałam - byłam w takim szoku, że ani nie wezwałam policji, ani żadnych jej danych nie wzięłam... :( Strzykawką nie dam rady jej tego rivanolem przemywać, bo ona mi nie da - panika! :(
-
[quote name='Ellig'][FONT=arial]Ano, wykombinowala. Inka wez Ty sie nie wyglupiaj i wykasuj mnie z tej pomocy. Czy moge prosic o rozszyfrowanie: "[/FONT][COLOR=#ff0000][B][FONT=arial]na BDTzP" [/FONT][/B][/COLOR][FONT=arial]Co tam u Kluski slychac?[/FONT][/QUOTE] Nooo... [I]bezpłatny DT z pomocą, czyli za zwrot kosztów karmy i weta, bez "opłaty za głaskanie"...[/I] ...wydawało mi się, że tak [COLOR=#ff0000]to[/COLOR] się pisze... :oops: A co u Kluchy, to zaraz postaram się nasmarować, tak kompletnie... :huh:
-
Baloniarki Szanowne i Kochane! :Rose: :loveu: Ja wprawdzie niezrzeszona, ale trochę jakby jedna z Was... :hmmmm: ...więc ośmielę się... :oops: Was zaprosić na wątek mojej tymczasowiczki Kluchy: :( http://www.dogomania.pl/forum/threads/246672-!!!-POGRYZIONA-!!!-bezproblemowa-KLUSIA-(Łezka)-z-Radys-szuka-SUPER-DOMU Dziwny trochę, ale cóż... :oops:
-
To i owo o Ovo wyrwanej z olkuskiej mordowni - Ovka ma DS
inka33 replied to Gusiaczek's topic in Już w nowym domu
NajlePSIEGO, Ovolinko! :tort: :chlup: -
Tusia w dt czeka na druga operację - prosimy o duchowe wsparcie
inka33 replied to Elza22's topic in Już w nowym domu
[quote name='kakadu']ctrl+a i ctrl+c? a jak to działa?[/QUOTE] ctrl+a zaznacza całość, a ctrl+c kopiuje do schowka - jak Ci wetnie czasoprzestrzeń posta, to klikasz znów napisz (bez zaznaczania cytatów itp.) i tam klikasz ctrl+v (wklej). [COLOR=#0000ff][B] Zapraszam na wątek pogryzionej Kluchy[/B][/COLOR][COLOR=#ff0000][/COLOR][COLOR=#0000ff][B]:[/B][/COLOR] :( [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/246672-%21%21%21-POGRYZIONA-%21%21%21-bezproblemowa-KLUSIA-%28%C5%81ezka%29-z-Radys-szuka-SUPER-DOMU"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/246672-!!!-POGRYZIONA-!!!-bezproblemowa-KLUSIA-(Łezka)-z-Radys-szuka-SUPER-DOMU[/URL] Dziwny trochę, ale cóż... :oops: [B]Tusieńko! [/B]:loveu: Proszę, zajrzyj - [U]razem ze swoimi wielbicielami...[/U] :modla: -
Młodziutka Al - we własnym domu ZDECYDOWANIE jest najlepiej :)
inka33 replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Pewnie już tu wszyscy wiedzą... ale może Alutka się nie pogniewa na mnie, że... [COLOR=#0000ff][B] Zapraszam na wątek pogryzionej Kluchy[/B][/COLOR][COLOR=#ff0000][/COLOR][COLOR=#0000ff][B]:[/B][/COLOR] :( [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/246672-%21%21%21-POGRYZIONA-%21%21%21-bezproblemowa-KLUSIA-%28%C5%81ezka%29-z-Radys-szuka-SUPER-DOMU"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/246672-!!!-POGRYZIONA-!!!-bezproblemowa-KLUSIA-(Łezka)-z-Radys-szuka-SUPER-DOMU[/URL] Dziwny trochę, ale cóż... :oops: [B]Alutka! [/B]:loveu: Proszę, zajrzyj - [U]razem ze swoimi wielbicielami...[/U] :modla: -
Nie da się wybrać... :shake: - [COLOR=#ff0000][B]wszystkie zdjęcia Cudnie EFEKTowne![/B][/COLOR] :loveu::loveu::loveu: Natomiast przychodzę tu, bo... :oops: [COLOR=#0000ff][B] Zapraszam na wątek pogryzionej Kluchy[/B][/COLOR][COLOR=#ff0000][/COLOR][COLOR=#0000ff][B]:[/B][/COLOR] :( [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/246672-%21%21%21-POGRYZIONA-%21%21%21-bezproblemowa-KLUSIA-%28%C5%81ezka%29-z-Radys-szuka-SUPER-DOMU"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/246672-!!!-POGRYZIONA-!!!-bezproblemowa-KLUSIA-(Łezka)-z-Radys-szuka-SUPER-DOMU[/URL] Dziwny trochę, ale cóż... :oops: [B]Efekcik! [/B]:loveu: Proszę, zajrzyj - [U]razem ze swoimi wielbicielami...[/U] :modla:
-
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
inka33 replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Wreszcie ulepiłam... :oops: [COLOR=#0000ff][B] Zapraszam na wątek pogryzionej Kluchy[/B][/COLOR][COLOR=#ff0000][/COLOR][COLOR=#0000ff][B]:[/B][/COLOR] :( [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/246672-%21%21%21-POGRYZIONA-%21%21%21-bezproblemowa-KLUSIA-%28%C5%81ezka%29-z-Radys-szuka-SUPER-DOMU"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/246672-!!!-POGRYZIONA-!!!-bezproblemowa-KLUSIA-(Łezka)-z-Radys-szuka-SUPER-DOMU[/URL] Dziwny trochę, ale cóż... :oops: [B]Hopeczko! [/B]:loveu: Proszę, zajrzyj - [U]razem ze swoimi wielbicielami...[/U] :modla: -
Brakuje mi już słów uznania dla cudowności zdjęć Twych, o Marto! :oops: Pozdrawiam serdecznie, jak zawsze cudne sierściuszki! :loveu: A przy okazji... :p [COLOR=#0000ff][B] Zapraszam na wątek mojej tymczasowiczki Kluchy, którą [/B][/COLOR][COLOR=#ff0000][B]pogryzł amstaff[/B][/COLOR][COLOR=#0000ff][B]:[/B][/COLOR] :( [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/246672-%21%21%21-POGRYZIONA-%21%21%21-bezproblemowa-KLUSIA-%28%C5%81ezka%29-z-Radys-szuka-SUPER-DOMU"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/246672-!!!-POGRYZIONA-!!!-bezproblemowa-KLUSIA-(Łezka)-z-Radys-szuka-SUPER-DOMU[/URL] Dziwny trochę, ale cóż... :oops: [B]Mileczko! Sherry![/B] Proszę, zajrzyjcie - [U]razem ze swoimi wielbicielami...[/U] :modla:
-
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
inka33 replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
[B]:( [/B][COLOR=#0000ff][B] Zapraszam na wątek Kluchy:[/B][/COLOR] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/246672-%21%21%21-POGRYZIONA-%21%21%21-bezproblemowa-KLUSIA-%28%C5%81ezka%29-z-Radys-szuka-SUPER-DOMU"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/246672-!!!-POGRYZIONA-!!!-bezproblemowa-KLUSIA-(Łezka)-z-Radys-szuka-SUPER-DOMU[/URL] Dziwny trochę, ale cóż... :oops: [B]Fredzio! Prodzik![/B] Proszę, zajrzyjcie - [U]razem ze swoimi wielbicielami...[/U] :modla: -
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
inka33 replied to inka33's topic in Już w nowym domu
Dotarła wpłata jednorazowa [B]50zł od mmd[/B] - wielkie dzięki! :Rose: [quote name='Murka']Obcięłam dzisiaj te zawijające się pazury u Kajtuśka (bo już sięgały do poduszeczki) - sama, bez pomocy TZa :smile: Coś zaszalał Kajtusiek z Filifionką za bardzo, bo ma zdartą skórę nad okiem, takie pasemko grubości małego palca. Nie wygląda to groźnie, ale mam nadzieję, że skóra tam odrośnie, bo nieładnie teraz wygląda. Póki co zasmarowałam Dexpanthenolem. Nie mam teraz czym zrobić fotki, żeby Wam to pokazać... Poza tym muszę niestety stwierdzić, że Kajtusiek... jest gruby! Taki się wałek zrobił pewnie przez to, że mieszka z Filifionką i musi "bronić" przed nią jedzenia ;-)[/QUOTE] Dzięki za ciachnięcie wilczych części Kajtuśka! :Rose: Mam nadzieję, że nie będzie się paprać ta ranka... :kciuki: Kajtuniasty, dbaj o siebie i nie rozrabiaj przesadnie! :mad: Grubość Kajtuna to juz na ostatnich zdjęciach widziałam, ale nie byłam pewna, czy mi się nie wydaje... :p Odchudzanko...? Osobne karmienie (bez Filifionki)...? ---------------- A przy okazji: [COLOR=#0000ff][B] Zapraszam na wątek Kluchy:[/B][/COLOR] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/246672-%21%21%21-POGRYZIONA-%21%21%21-bezproblemowa-KLUSIA-%28%C5%81ezka%29-z-Radys-szuka-SUPER-DOMU"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/246672-!!!-POGRYZIONA-!!!-bezproblemowa-KLUSIA-(Łezka)-z-Radys-szuka-SUPER-DOMU[/URL] Dziwny trochę, ale cóż... :oops: -
Okruszek Frodo uratowany przed Radysami już w swoim domu:)
inka33 replied to ewu's topic in Już w nowym domu
[COLOR=#0000ff][B]Zapraszam na wątek Kluchy:[/B][/COLOR] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/246672-%21%21%21-POGRYZIONA-%21%21%21-bezproblemowa-KLUSIA-%28%C5%81ezka%29-z-Radys-szuka-SUPER-DOMU"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/246672-!!!-POGRYZIONA-!!!-bezproblemowa-KLUSIA-%28%C5%81ezka%29-z-Radys-szuka-SUPER-DOMU[/URL] Dziwny trochę, ale cóż... :oops: