Jump to content
Dogomania

Bogusik

Members
  • Posts

    16235
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by Bogusik

  1. [quote name='Anula']Trudno mi powiedzieć,Załatwia swoje potrzeby pod siebie bo nie może stać.Na dwór wynoszę go kilka razy dziennie ale podtrzymuję za tył i czasem wysika się a czasem nie.Dużo pije i dużo sika to mogę stwierdzić.Może jutrzejsza konsultacja coś wyjaśni?[/QUOTE] Dobrze,że jest ta konsultacja,bo już zaraz będzie kilka dni wolnych i gdzie szukać pomocy...Anulko zasięgnijcie jak najwięcej informacji i nie dajcie się "odprawić z kwitkiem"Ten bezwład nóżek daje dużo do myślenia,więc postarajcie się o fachowe wyjaśnienie powodu takiego stanu od dr.Niedzielskiego.Ja jak zwykle,trzymam za mojego pupilka Mikunia mocne,mocne...:kciuki:
  2. Błąd literowy,który zaraz edytowałam,ale pisałyśmy w jednym czasie i wyszło jak wyszło....
  3. [quote name='Anula']Kaja często leży koło klateczki.A fotki takie byle jakie,robione z lampą a Kajunia nie lubi aby ktoś jej świecił po oczach i ma minkę nie bardzo.Traumeel S zamówiony,ponieważ nie było w Aptece na już.Jutro będzie. TZ rozmawiał z dr.Niedzielskim dzisiaj.Jutro musimy jechać na 12 do Kliniki z Mikim.Dr.Niedzielski twierdzi,że już powinien stawać na łapki.[/QUOTE] Oby tylko wszystko było w porządku...kurcze,ale się martwię.Tabletki dla Mikunia przyszły dzisiaj i zaraz wysłałam,więc może jeszcze dotrą przed końcem roku.
  4. [quote name='Anula']Bogusik chyba Tobie się coś pomyliło.Była tylko moja propozycja zmiany DT w Poznaniu ze względu na to,że Amor przebywał w budzie w hoteliku.Amor znalazł DS ale ten DS stał się nieodpowiedzialny,nawet po wizycie p/a nie można przewidzieć jak zachowa się DS do psiaka.Amor wraca z DS tylko,gdzie?[/QUOTE] Nie nie pomyliło mi się nic.Po prostu,nadal twierdzę,że gdyby Amor trafił do dt przez Ciebie proponowany,to nie było by tego wszystkiego.Szkoda mi Amora,zresztą sama wiesz,bo prosiłam Ciebie o pomoc w znalezieniu domowego dt.Pies doszedł by do siebie i był by czas na spokojne znalezienie mu dobrego domu.To tyle.Racja,że nie ma co już gdybać,bo to bez sensu i nic nowego nie wniesie.
  5. [quote name='Till']Nie bardzo rozumię Twoje podsumowanie, jakie dt skoro miał mieć dom stały, nikt nie był w stanie przewidzieć, że ludziom tak szybko się odmieni, takie sytuacje niestety się zdarzają ponieważ jest mnóstwo nieodpowiedzialnych ludzi, przez takich schroniska pękają w szwach. Ja nie jestem jasnowidzem żeby wszystko przewidzieć, chciałam żeby miał swój dom i wszystko odbyło się zgodnie z zasadami, czyli kilka rozmów przed adopcją plus wizyta przed adopcyjna, kontakt po adopcji czego chciałabyś więcej? Piszesz, ze pieniądze by się znalazły na dt, no chyba, że sama mogłaby je ofiarować. Do tej pory jest dług u weterynarza i w hoteliku więc nie wiem jakie pieniądze masz na myśli. Kubrak jest w hoteliku, jest przeznaczony dla Amora i on go dostanie, jeśli nie będzie chciał go nosić zostanie zwrócony, mi nie jest potrzebny. Jeśli zadajesz tyle pytań to może dasz choć na jedno odpowiedź? Amor nie trafi na ulicę, ani do schroniska, niestety u mnie też nie może zostać więc może chcesz jakoś pomóc?[/QUOTE] Tak szczerze,to tylko pogratulować wyboru takiego domu i poinformowania,jak myślę niedoświadczonych ludzi, o zasadach wprowadzania psa do nowego domu,a tym bardziej,że rezydent to też samiec:shake:Tak jak napisałam,gdyby propozycja ds zaproponowana przez Anulę doszła do skutku,to byśmy stanęły na głowie,by uzbierać deklaracje i zapewniam Ciebie,że one by były!Nie takie pieniądze wchodziły w rachubę i się udało.Chcesz teraz pomocy?Miałaś ofertę,z której nie skorzystałaś,bo za daleko,nie znasz dt i wolisz mieć Amorka "na oku"No to masz:-(Nie będę spłacać starych długów,które po przez swoje decyzje same narobiłyście.Jeżeli jakimś cudem Amor trafi do odpowiedzialnego i "z sercem" dt,to go wspomogę,bo bardzo szkoda mi tego biednego psiaka...Ech!
  6. Można więc odetchnąć i spokojnie poczekać na fotkę...:smile:
  7. [quote name='Poker']Aż mi głupio, bo ja mam też fanty i docha będzie robić bazarek na Myszkę , a ja na inne psy. Teraz potrzebuje wspomożenia Maksio z 1/2 żuchwy. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/189591-zapomniany-Maksio-bez-żuchwy-ZERO-DEKLARACJI!!!-BŁAGA-O-POMOC[/URL]!!! i chciałam zrobić na niego bazarek i jeszcze jakąś bidę. Mam nawet wgrane zdjęcia ,ale nie mam czasu skończyć. Bogusik , co się odwlecze , to nie uciecze.Potrzeby będą stale , więc fanty nie przepadną.[/QUOTE] Mam nadzieję,że w końcu te fanty jakoś uda mi się dostarczyć,bo mam ich na prawdę dużo.Do Maksia zajrzę....
  8. [quote name='docha']Miałam robić bazarek na Bastusia, ale on ma zabezpieczenie finansowe, więc dalej ciągnę na Myszkę.[/QUOTE] Tak jak piszesz,Bastuś jest zabezpieczony finansowo,więc jak możesz Dorotko,to wspomóż Myszkę,bo u niej jeszcze wielka niewiadoma...? Mam tyle fantów na bazarek i miał je zabrać syn.Ale przegląd auta wykazał,że nie nadaje się do tak długiej jazdy.Za duże ryzyko,i mógłby gdzieś na trasie utknąć.Więc dzisiaj pojechał autobusem,ale niestety bez fantów....
  9. [quote name='Anula']Znalazłam domowy DT płatny.Taka sama opłata ale myślę,że przy rozmowie telefonicznej można negocjować cenę o 20-30zł mniej.Super warunki.DT w Poznaniu od soboty już a więc warto się nad tym zastanowić.Zarezerwowałam miejsce na dwa dni.tj.mam dać odpowiedź. Kopiuję z pw - 2 odpowiedzi mrowa23: Hej, Nie ma problemu -mam miejsce od końca tego tygodnia co teraz jest. jest już u mnie jedna chudzinka bokserowa i powoli dochodzi do siebie ;-). u mnie mieszkanie w domu jako normalny członek stada (oczywiście łączenie z resztą stada powoli i na spokojnie a nie na hura;-). pełna opieka. wystawiam faktury VAT. miesiąc w hotelu bez wyżywienia to 400 zł. pozdrawiam, Dorota ps. czasami łatwiej mnie łapać na komórkę 665540897 bo często nie mam czasu na internet i wolę z psiakami szaleć :smile: Odp: Pytanie Całkowicie domowe :smile: kanapa, fotele albo leżanki psie, towarzystwo psiaków (chyba, że nie będzie chciał to wtedy jest dzielenie (ale nie w kojcach jakiś tylko w pokojach i rotacja- po spacerach odpoczywają w pokojach, a inne w tym czasie są spacerowane - oczywiście w przypadku kiedy się nie dogadają (co raczej z boksiami nie ma problemu;-) ) przy domu jest jeszcze mały wybieg psi (ok 75 m kw) także na szybkie siusiu też jest, co ułatwia naukę czystości jeżeli z nią są problemy. min. 3 spacery dziennie, w tym jeżeli zdrowie psiaka pozwala to jeden dłuższy.Z gotowaniem jedzonka nie ma problemu - Setuś - ta chudzinka bokserowa np. ma suche ale dosmaczane kurczaczkiem gotowanym z marchewką :smile:. można Setusia zobaczyć na forum fundacji - boksery w potrzebie. ogrzewanie jest podłogowe w całym domu, dodatkowo kominek, przed którym psiaki uwielbiają się wylegiwać, także tam też są kanapy i fotele;-) ostatnio praktykowałam z Setim upychanie się na kanapie razem z dożycą (też chudzina po skręcie śledziony) oraz mopami (mam dwie sunie Puli) i buldożką francuską :smile: fotele były wolne, ale po co jak można razem jeden na drugim ;-) Rzecz jasna można śmiało przyjechać, sprawdzić, zobaczyć, potem wskazane nawet odwiedziny co jakiś czas, żeby być spokojnym. Ja na hotel biorę max 3 psy i to też tak nie na raz tylko robię odstępy czasowe, żeby stado mogło się na spokojnie zgrać :smile: Hotelik jest w Przeźmierowie, to zaraz pod Poznaniem :smile: pozdrawiam i czekam w takim układzie na info w okolicach srody-czwartku :smile: Dorota Warto się zastanowić nad tym DT,ponieważ taka szansa na DT rzadko się trafia to jest przypadek,że jest wolne.Można wejść na mrowa23 wątki też,są zamieszczane zdjęcia.Przemyślcie to i jeżeli decyzja by była na tak to trzeba zadzwonić i zarezerwować osobiście miejsce, no i szukać transportu ale to nie taki aż wielki problem.Amor już by mógł być od soboty w domowym DT i grzał by dupkę przy kominku.Nie wiadomo ile będzie czekał na adopcję a zima za pasem. Wiem jedno,że gdyby Amor trafił do tego dt,to na pewno na zimę nie był by pozbawiony ciepła i dachu nad głową!Znalazły by się pieniądze i na dt,na leczenie i transport.Ale decyzja nie należała do nas i to była tylko propozycja pomocy,odrzucona przez osoby decyzyjne. Till,a co teraz bedzie z Amorkiem?Gdzie wyląduje?na ulicy,w schronie?Przepraszam,ale ten wychudzony psiak,nie zasługuje na taką tułaczkę :shake: Już mi nerwy też odmawiaja posłuszeństwa...a kubrak pewnie też na ulicę,bo niby gdzie...
  10. [quote name='gosia7']bardzo dziękuję elik:) wstępnie pytałam weta o zniżki na fundacje i nawet z nimi NAPEWNO nie będzie to zabieg do 200zł, nie licząc morfologii,rtg:([/QUOTE] Propozycja fundacji Kastor dotycząca ew. pokrycia kosztów do 200zł to bardzo wiele...!Więc resztę można dozbierać.Więc,o co tak na prawdę chodzi?Może czegoś nie doczytałam...?
  11. [quote name='lika1771']Bogusik musimy czekac....[/QUOTE] Tak wiem, więc cierpliwie będziemy czekać...
  12. Cały czas zaglądam i czytam wiadomości,z nadzieją,że coś się jednak wyjaśni.Trzymam kciuki i też jestem ciekawa pomysłu...?
  13. Z mojej strony również i będą mocno zaciśnięte:smile:
  14. [quote name='docha']ale już pisałam gdzieś, że ja w ogóle nie rozumiem słowa zaśmiecanie;) Poruszamy tu sprawy, które są ważne dla nas wszystkich psiarzy. Co tam na pw mi będziecie pisać, a potem muszę skrzynkę czyścić. Na pw proszę o sprawy osobiste:) na Orleńskim bez frygowania bardzo proszę. Ja sobie będę zaznaczać ważne sprawy dotyczące głównie zdrowia Orlena tytułami w postach, tak aby się wyróżniały, bo wątek psa to trochę taka kronika jego historii i tego co dookoła.[/QUOTE] :smile::smile::smile:
  15. No tak,dwie siostrzyczki....jedna przez drugą,a napisała,że idzie spać...;)
  16. Też trzymam mocno kciuki,aby nie było żadnych powikłań.Co do szczegółów,to na pewno Anulka wszystko na spokojnie napisze. Dorotko,to jest wątek Orlena i mam takie skrupuły,ze tu piszemy o Amiku.Jak coś to Anula,czy ja napiszemy na pw,żeby nie zaśmiecać Orlisiowego wątku...?
  17. Poker,wiem,że cennik to jedno a życie to drugie.Na szczęście są jeszcze lekarze,nauczyciele itd. z powołania,a to pozwala wierzyć,że świat nie do końca jest jednak tak zmaterializowany... Wiadomości o Mikim: .Miki był obudzony jak przyjechaliśmy ale taki nieprzytomny.Podróż zniósł dobrze,zasnął w samochodzie i do tej pory śpi w klateczce.Będę spała w tym dużym pokoju bo klatka jest ustawiona tu a nie wiem jaka będzie noc,może trzeba będzie mu podać Tramal albo pić.Ma na 10 dni antybiotyk,tramal w razie bólu,tabletki z kasztanowca na krwiaki i rivanol do przemywania szwów.Szwy mamy ściągnąć u naszego weta.Kontroli nie zalecił no chyba,że by się coś działo to potrzebny będzie ponowny tomograf.Jutro można dopiero mu podać jedzenie w małych ilościach kilka razy.To tyle wiadomości.Przez ten Wrocław się przebić to jeden koszmar.Jestem bardzo zmęczona i zaraz się kładę.Zobaczymy co przyniesie noc i jutrzejszy dzień,prawdopodobnie trzy dni będą najgorsze oby to jakoś przetrwać. Aha no i wiem jak mam go masować i ćwiczyć pokazano mi.Nie jest to skomplikowane.Zapłaciłam 1140zł bo z antybiotykiem i miał podaną dodatkowo jeszcze kroplówkę.
  18. Też nic nie wiem i nerwy mi już pomału,odmawiają posłuszeństwa...
  19. Wiem tylko tyle,że operacja trwała ok. 2,5 godz od 12-14,30.Czekam tez na wiadomości....
  20. [quote name='docha']ojej! co to jest? jakiś ucisk na nerw?[/QUOTE] Dorotko,Anula jest na pewno dzisiejszymi przeżyciami wykończona,więc kopiuję wiadomości o Mikim... Miki został w Klinice u dr.Niedzielskiego,jutro rano będzie przeprowadzona operacja,za tydzień nie było by już co operować tylko uśpić dlatego jutro rano będzie operowany.Mamy go odebrać o 17godz.Jest zrobiony tomograf komputerowy.Na tomografie wyszło zwapnienie chsząstki,która uszkadza panewkę,najbardziej jest narażona prawa tylna łapa,na,którą nie stawał dzisiaj już.Wg.Niedzielskiego ta chsząstka wapniowa by przebiła bardzo szybko panewkę.Nivalin w tym przypadku by nic nie pomógł,ponieważ to jest lek na zwyrodnienie stawów,by czuł ulgę ale nic poza tym a chsząstka wapniowa by dalej drążyła panewkę.To miejsce jest między 11 a 12 kręgiem .Pokazywał nam na komputerze dokładnie jak to wygląda i co on zrobi tj.usunie to zwapnienie.To zwapnienie nie jest świerzą sprawą i narosło do dużych rozmiarów.Przyczyną narostu jest skakanie z wersalki,foteli,z dużych wysokości.Akurat pokazał nam pekinka czarnego po operacji,fakt chodził normalnie,teraz Pani przychodzi z nim na rehabilitację.W moim przypadku rehabilitantki pokażą mi jak z nim ćwiczyć,jak masować.Powiedział,że dobrze,że przyjechaliśmy natychmiast bo za tydzień by się nie podjął operacji.Było nam ciężko podjąć decyzję w ciągu kilku minut no ale w gruncie rzeczy ja zdecydowałam aby mu dać życie.Bogunia Mikuś dopiero w maju skończy 4 lata.Mam ogromną nadzieję,że Mikuś da radę i przetrzyma operację a ja dam radę go rehabilitować i opiekować się nim.Tomograf kosztował 300zł natomiast operacja 2000zł.Jednak jak usłyszał,że jesteśmy na emeryturze a zależy nam bardzo na psie to obniżył kwotę do 1000zł.Mówił,że dla starszych ludzi na emeryturze to jest całym ich życiem psiak w związku z tym daje nam rabat.Możemy nawet zapłacić w ratach jak nie mamy w tej chwili gotówki.W każdym razie trzymaj kciuki za Mikusia i bądź z nim myślami.Ja chyba dzisiaj nie zasnę,jestem tak przygnębiona,że tak się potoczyła sprawa,nie sądziłam,że muszę w ciągu kilku minut podjąć taką poważną decyzję,bardziej byłam przygotowana na leczenie farmakologiczne niż na operację
  21. Myślę,że dobra decyzja,ponieważ Orlen będzie na prawdę bardzo dobrze zdiagnozowany przez wysokiej klasy specjalistów:smile:
  22. Ale fajny filmik!Deczka musi bardzo lubić Dolarka,bo ogonek wirował jak chorągiewka na wietrze.Tak fajnie go zaczepia do zabawy...Super!
  23. [quote name='docha']Aniu, w styczniu planujemy pojechać ze stawami orleńskimi, nigdzie indziej jak do Drezna. Tam zostanie dokładnie zdiagnozowany jego układ kostny. Teraz na kosteczki bierze tabletki b/bólowe. Ogromnie cieszę się, że wreszcie sytuacja zmobilizowała nas do wczorajszej wizyty u kardiologa.Teraz mamy wstępną diagnozę kardiologiczną i wszystko co z tym związane. Zobaczcie jak ważna jest diagnostyka. nasi weci, oczywiście nie chcąc źle, ale jednak w ślepo zalecili podawanie Vetmedinu, sugerując że jeśli pomoże na orleńskie dolegliwości to będzie świadczyć o chorobie serca, a jeśli nie pomoże to również świadczy o chorobie serca ale trzeba będzie zastosować coś innego. Nie lepiej by było w takim przypadku skierować podopiecznego od razu na badania diagnostyczne? nie rozumiem takiej postawy.[/QUOTE] Dorotko,same tabletki p/bólowe to tylko uśmierzają ból,ale nie leczą.Ok. trzech lat temu Julika nie fortunnie zeskoczyła z kanapy i coś jej się stało ze stawem biodrowym i nie mogła chodzić.Vetka zaraz dała nam skierowanie do kliniki,bo według niej, tylko operacyjnie można to zrobić,a koszt od 700e wzwyż.Przepisała także tabl. p/bólowe i arthrovet plus.Po tych tabletkach i co dziennym masażom kręgosłupa i stawów biodrowych,które sama robiłam,wszystko ustąpiło.Do dzisiaj jest spokój i mam nadzieję,że dolegliwość nie powróci.Anuli dla Mikiego też to zaproponowałam.Wstawię link,więc jak chcesz to poczytaj. [url]http://translate.google.com/translate?hl=pl&sl=de&u=http://www.tier-drogerie.de/arthrovet_plus_90_tabletten&prev=/search%3Fq%3Darthrovet%2Bplus%26hl%3Dpl%26tbo%3Dd%26biw%3D1517%26bih%3D672&sa=X&ei=b8_NUIaoJ4XKtQbfl4HQBw&sqi=2&ved=0CE0Q7gEwAQ[/url]
  24. [quote name='Poker']Na pytanie odpowiedziałam ,a ciotek brak .[/QUOTE] Ja ostatnio jestem tak zalatana,że głowa mała,ale co dziennie staram się zaglądnąć do Kre-Deczki,choć nie zawsze się wpisuję.Nawet dość gładko poszło wnukowi z tymi głaskami...:smile: Miejmy nadzieję,że z całą "resztą" też tak pójdzie...:kciuki:
  25. [quote name='Poker']Deczka dała się dziś pogłaskać 19.letniemu wnukowi :multi:[/QUOTE] Następny sukces w postępach Kre-Deczki:smile:.Ciekawe jak się to wnukowi udało,bo to jednak niełatwy "orzech do zgryzienia" u piesków lękliwych w stosunkowo krótkim czasie:multi:
×
×
  • Create New...