Jump to content
Dogomania

Bogusik

Members
  • Posts

    16235
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by Bogusik

  1. Melduje się i ja na Obisiowym wątku :) Cudny chłopczyk i za pewnie za długo u anecik nie pogrzeje doopinki :) Trzy dyszki ode mnie już poleciały,jednym przelewem z Anulą
  2. Udostępniłam na fb.Tak sobie myślę,że może podać tam link do wątku,bo to zawsze bardziej uwiarygodnia osobę,która zakłada takie wydarzenie ze zbiórką pieniędzy
  3. Na to wygląda,że szykuje fajny domek Nikusiowi :) Mały kochany szkrabek!
  4. Aniu,brak mi słów uznania za ten cały KAWAŁ DOBREJ ROBOTY,KTÓRY ZROBIŁAŚ !:) :) :) W środę popadamy tu wszystkie z nerwów,ale nic to,jeżeli wreszcie zaświeciło zielone światełko realnej pomocy psiaczkom! Dziękuję z całego serducha Tobie i murkowemu hotelikowi, za tak bezcenną pomoc :)
  5. Dziękujemy Haniu za info.Myślę,że masz rację i Ori będzie nas z dnia na dzień zadziwiał swoimi postępami :) Jak wet nie będzie widział żadnych przeciw wskazań,to oczywiście umawiaj na kastrację
  6. Dziewczyny,nic nie szkodzi,że piszecie na wątku Ori o Wojtyszkach.To najgorszy chyba schron o jakim słyszałam i do tego właściciel bezkarny.Tyle podpisanych petycji,tyle reportaży w mediach,kontroli i co? Nic to nie zmieniło jeżeli chodzi o los tych biednych psiaków :( "Pan" na swoich włościach wszystko może i wara od niego...Ja nawet nie mogę o tym myśleć i pisać, bo szlak mniej trafia z tej bezsilności! Dzwoniłam do Hani,ale nie odbiera,wiec nie może obecnie rozmawiać.Może puści mi sygnał to oddzwonię albo wejdzie na wątek i napisze,jak miną pierwszy dzień Orinka u nich
  7. Jak nie jest,to będziemy za jakiś czas ciachać, co by mu panienki wybić z głowy :)
  8. Taki widok psa już po za schroniskowymi kratami,zawsze mnie wzrusza do łez.Ori jeszcze nie wie i zapewne nie może uwierzyć,że to już tylko smutne wspomnienie.Ciesz się słodziaku wolnością i poznawaj od nowa inne-normalne życie. Nie wiemy,czy Ori jest wykastrowany i czy przyjechała z nim jego książeczka.Nie bardzo jestem zorientowana jeżeli chodzi o zwyczaje w Radysach
  9. Super Aniu! :) Ty nam dziękowałaś,a Tobie kochana należą się stokroć większe podziękowania,za zaangażowanie i pomoc tym bezpańskim psiakom! Dziewczyny są wspaniałe,bo bardzo zaangażowane w pomoc i gdyby nie one,to Rudy,Tinka i Lisu przymierały by głodem,zżerane przez pchły i robale i nikt nawet by o tym nie wiedział... Tyle już dobrej roboty nie może przecież pójść na marne...Damy radę,bo przecież w nas siła i wola działania,a nie w tych bidulkach,które są tam bo muszą...
  10. Jamor to bardzo doświadczony człowiek w temacie wyłapywania psów.Nie jedzie przecież czasami set... kilometrów po to,aby się tylko przejechać,bo za to dostanie zwrot i wyjdzie na przysłowiowe "zero" Zna wiele metod i gdy oceni teren,wielkość psiaków i wstępne info o charakterze psa,to zapewne wtedy podejmuje decyzję już na miejscu,co będzie mógł zastosować.Też byłam na wątku Popcorn i tam też było sporo wątpliwości i obaw,czy akcja się powiedzie.Powiodła się! To jest duży koszt,bo tu są aż 3 psiaki,ale myślę,że trzeba to jakoś udźwignąć... Jeżeli będzie podjęta decyzja,że Jamor ma próbować odłowić psiaki,to wtedy może by ktoś mógł zrobić bazarek cegiełkowy na opłatę za odłowienie.Każda nawet jedna złotówka,która wpłynie na pomoc tym psiakom,jest AŻ JEDNĄ ZŁOTÓWKĄ! :) Ja dzisiaj byłam na mikołajowym "żebractwie" po znajomych i udało mi się ciut uzbierać na opłatę odłowienia psiaka/psiaków :) Mam wspaniałych i bardzo cierpliwych przyjaciół,którzy czasem słuchają mojej dogo-opowieścio-potrzeby z rozdziawioną buzią i zdumioną miną,z jakim zaangażowaniem to wszystko im przekazuję...:) Los 3 dzikusków,którym chcemy pomóc,też zrobił wrażenie,a że jeszcze do tego Mikołaj....:) Ciocię elficzkową poproszę o dane do przelewu i jutro zrobię przelew na "co nie co" dla psiaczków.Ujmij może jeszcze w rozliczeniu,osobą pulę : pomoc/wpłaty na odłowienie
  11. Witam serdecznie wszystkie cudowne ciocie,które tu do nas zawitały i kibicują :) Sara,gdybyś nie podesłała info. na pw.....Duża w tym Twoja zasługa,że Ori zmieni schroniskowy kojec na ciepłe legowisko :) Jak zawsze się sprawdza: dogomaniacki łańcuszek dobrych serduszek,potrafi czynić cuda i tak jest w tym przypadku :) Kochani,kciukamy teraz aby Patrycja szczęśliwie dojechała z psiakami do celu! Już wiemy,że ten odcinek drogi będzie nas kosztował 230,00zł + Odcinek do hoteliku,to już poda Hania
  12. POST INFORMACYJNY: Opis Kaszkieta,teraz Ori przez wolintariuszkę ze schroniska W Radysach: KASZKIET - rasy: sznaucer średni niewyrośnięty:). A może i całkiem wyrośnięty, tylko ugięty pod ciężarem smutku? Bo minę Kaszkiet ma tak bardzo w podkówkę, że nawet w kudłatej mordzie to widać. Prywatnie jest bardzo sympatycznym i pro-ludzkim psem. Trochę był wystraszony podczas robienia zdjęć, ale jak ma nie być, skoro takiego normalnego kontaktu z człowiekiem nie miał od ponad półtora roku? Nie mówiąc już o tym, ze zapomniał chyba na amen, co to znaczy zabawa i wspólne wygłupy - a przecież trafił tu jako całkiem młody pies. Na pewno Kaszkiet odblokuje się i w końcu uśmiechnie (bo przecież sznaucerom bardzo do twarzy z uśmiechem), ale potrzebuje do pomocy człowieka. Nie na parę minut, jak miał nas - ale na zawsze, do końca życia. Kaszkiet ma ok. 5 lat. W schronisku przebywa od kwietnia 2015r. W dniu 07.12.16 o godz. 2,30 2 nocy, Ori został przywieziony do hoteliku.Pierwsze info. Hani,po przyjeździe: Ori pozdrawia z hoteliku. Zawitał w nasze progi o 2:30 w nocy, zapewne zmęczony był tak długą drogą. W ogrodzie obwąchał kilka krzaczków, zrobił siusiu i nie miał nic przeciwko, żeby pójść do ciepłego domku. Dostał świeżą wodę, nocną kolację i przede wszystkim miękką poduchę. Rano przywitał nas radośnie, ale jego ogonek mało się rusza, może zapomniał, że można go używać do merdania :) Na pewno się rozkręci i na pyszczku zobaczymy szczęście. Reszta zdjęć: na Str.1,3, po spa na str. 4,6 i 7 - 09.12.16 wizyta u weta - Ori został zaszczepiony p/wirusówkom.U Hani został odrobaczony i dostał krople p/pchłom i kleszczom - 13.12.16 umówiona wizyta w SPA - 27.12.16 umówiona wizyta u weta na kastrację - Ori został wykastrowany - 05.01.17 Ori został zaczipowany Ważne info. do ogłoszeń: Ori waży 19,400kg,w kłębie 45cm. Zachowuje czystość w domu, u weta był bardzo grzeczny,w spa również. Stosunek do psów,kotów - . Ori jest towarzyski, lubi ludzi, psy i koty. Ogólnie załatwia się na dworze, ale zdarza mu się obsikać ścianę lub szafkę w domu. Stosunek do dzieci - Ori lubi dzieci, ale jest mało delikatny - jak się bardzo cieszy, albo rozkręci zbyt, to skacze na człowieka. Ori jest lubiany i zaczepiany, ale nie bawi się, nie wygłupia z innymi psiakami. On raczej biega sobie sam, obwąchuje, spaceruje, ale nie dba o relacje. Na smyczy jest już coraz lepiej, ale idealnie chyba nigdy nie będzie - jak się czymś zainteresuje, to ciągnie. TEKST DO OGŁOSZEŃ: ORI - ŁAGODNY PIESEK Z DŁUŻSZĄ SIERŚCIĄ SZUKA DOMU. ORI to ok. 5 letni,średniej wielkości i wysokości w kłębie 45cm. piesek o łagodnym i spokojnym usposobieniu.Waży 18kgJest przyjazny do dzieci jak również do kotów i psów.W domu zachowuje czystość,dobrze znosi zabiegi pielęgnacyjne i weterynaryjne.Ori na smyczy chodzi ładnie,jednak gdy coś go zainteresuje,to lubi pociągnąć.Jest wykastrowany i posiada cały pakiet szczepień oraz czip.Obecnie przebywa w hoteliku w Nowej Soli woj. Lubuskie Ori szuka ciepłego,pełnego miłości domu,który wynagrodzi mu czas spędzony bez człowieka.Jeżeli znajdzie miejsce w Twoim sercu,zapewne będzie wiernym i oddanym psim towarzyszem. W DNIU 03.02.17 - ORINEK POJECHAŁ DO SWOJEGO DOMKU W POZNANIU:)
  13. KOCHANI,WSZYSTKO POTOCZYŁO SIĘ BŁYSKAWICZNIE,BO JESZCZE WCZORAJ 05.12.16 ORI BYŁ W RADYSACH,A DZISIAJ 06.12.16 JEST JUŻ W DRODZE DO HOTELIKU SZAFIRKA W NOWEJ SOLI.JAKIM CUDEM ? WCZORAJ WIECZOREM SARA2011 NAPISAŁA PW. DO MNIE I ANULI I PODESŁAŁA ZDJĘCIE I OPIS ZE STRONY NA FB.NA PYTANIE,A KIEDY BĘDZIE JAKIŚ TRANSPORT Z RADYS ? USŁYSZAŁAM JUTRO...CZASU NIE WIELE,WIĘC SARA SZYBKO ZADZWONIŁA DO PATRYCJI Z PYTANIEM,CZY MA MIEJSCE I ZABIERZE KUDŁACZKA.JA Z KOLEI DZWONIŁAM DO HANI Z ZAPYTANIEM CZY GO PRZYJMIE.OBIE DOSTAŁYŚMY POZYTYWNE ODPOWIEDZI :) WIEC RANO SARA DZWONIŁA DO RADYS W SPRAWIE REZERWACJI I TU TEŻ SIĘ UDAŁO :) W SCHRONISKU NIE OBYŁO SIĘ BEZ NIESPODZIANEK I WYJAZD Z PSIAKAMI ZOSTAŁ SPORO OPÓŹNIONY. CO NAS CZEKA: OPŁATA ZA TRANSPORT,UTRZYMANIE ORI W HOTELIKU,WET. I OCZYWIŚCIE SPA.BARDZO PROSIMY O WSZELKĄ POMOC I BYCIE Z NAMI NA WĄTKU. A OTO NASZ BOHATER CAŁEGO ZAMIESZANIA :)
  14. Dziewczynki kochane,jeszcze raz tu napisze i potwierdzę,że razem z Anulą bierzemy Lisia pod swoje skrzydła i damy radę w jego utrzymaniu,łącznie z wetem i pomocą w transporcie.Dzisiaj rozmawiałam z szafirką i mam potwierdzenie,że go przyjmie.Więcej nie możemy pomóc,bo nie jesteśmy na miejscu.Musicie więc jakoś sprawę odłowienia ogarnąć same. Dla Lisia już mam nowe imię i po cichutku nazywam go Kuki :) Nowe imię, na nowy i dobry początek, ku lepszemu....:)
  15. Tak wiem ,że to jednorazowa więc nie ujęłam jej w stałych.Super,że jeszcze dobre duszyczki wchodzą na wątek i deklarują pomoc :) W tej sytuacji,każde 5 zł jest na wagę złota.Zapisz ode mnie po 10zł stałej dla Tinusi i Rudego .Anula zrobi jeden przelew za grudzień
  16. Dzięki za rozliczenie :) Czyli stałych 290zł + 100zł Poker= 390zł + 597,59zł pula zebrana z wpłat jednorazowych =987,59zł + ok 500zł z mojego bazarku,który był dla Cypisa =1487,59zł Taka suma była by na potrzeby Tiny i Rudego
  17. Ciocia eficzkowa,czy mogłabyś zrobić orientacyjne zestawienie wpłat/deklaracji nie biorąc Lisia pod uwagę,bo on był by całkowicie pod naszymi z Anulą skrzydłami.Trzeba by to uporządkować,żeby wiedzieć na czym stoimy
  18. Dziewczynki kochane,tak jak Anula napisała kolejny bazarek zrobię pewnie w styczniu i będzie on na pomoc tym psiakom.Jeżeli Lisek jechał by do hoteliku u szafirki,to biorę go pod swoje skrzydła,jeżeli chodzi o utrzymanie w hoteliku.Myślę,że Anulka się do tego dołączy, ale nie mogę się do niej obecnie dodzwonić,wiec pisze w swoim imieniu.Kto jest/był na wątkach psiaków pod naszą opieką to wie,że jeszcze żaden z nich nie został na przysłowiowym "lodzie" Zostały by Wam wtedy dwa psiaki do utrzymania.Rozważcie i napiszcie co o tym myślicie?
  19. Dziewczyny,jak najbardziej jestem za tym,aby przekazać pieniążki z bazarku na potrzeby "dzikusków" z wątku Tyś(ka)
  20. Śliczny Nikolek :) Aż miło popatrzeć na maluszka :)
  21. SERDECZNIE ZAPRASZAM NA KOLEJNY BAZAREK,TYM RAZEM ŚWIĄTECZNY :) http://www.dogomania.com/forum/topic/337770-hohoho-na-świąteczne-zakupy-zapraszam-do-101216/ NA KTÓRYM MIĘDZY INNYMI:
  22. Serdecznie zapraszam na świąteczny bazarek min. dla Sawany http://www.dogomania.com/forum/topic/337770-hohoho-na-świąteczne-zakupy-zapraszam-do-101216/
  23. Te psiaki są po przeżyciach .Nie wiemy jakich,zanim trafiły do schronu,a przecież tam dostały kolejną dawkę traumy...:( Pomalutku, małymi kroczkami i cierpliwością każdy dzień będzie coś lepszego przynosił.Wierzę w to i mocno trzymam kciuki!
  24. To dobrze,że Ty mu nagadałaś i teraz jego siostra.Miejmy nadzieje,że weźmie sobie to do serca,a raczej do głowy.Labradorka od szczeniaka można nauczyć wszystkiego,ale gorzej już z dorosłym psem.Jedną ulicę dalej za mną,był też labrador,wyglądał na nie więcej jak 5 lat i był w kolorze jak Axelek.Posesja ogrodzona,a brama wjazdowa od strony ulicy była zawsze otwarta.Piesio latem leżał sobie przy wjeździe i ani myślał gdzieś czmychnąć.Robiłam zawsze tą trasą rundę spacerową z moją Juliką,a że ona nigdy nie szczekała na ludzi i żadne inne zwierzątka,to on tylko popatrzył i spokojnie leżał dalej.Widziałam jak szedł Pan z psem na smyczy,który szczekał na labka ale on tylko wstał burkną kilka razy i na tym się skończyło.Mieli go prawdopodobnie od szczeniaka i nauczyli go tolerancji i miłości do istot żywych.Widziałam też ,jak pięknie i łagodnie bawił się z małymi dziewczynkami,które tam mieszkały.Charakter psa tak jak u ludzi jest różny i nie można zakładać,że mieli labka i nie skakał i nie niszczył,więc każdy inny taki właśnie będzie.Yorki to przeważnie szczekacze, na wszystko co się rusza,a moja Julika wcale taka nie była,ale wiem,że to ona taka była "wyjątkowa"...
  25. Jak dobrze,że ta słodka malizna jest już w dt :) Nie wiadomo,co jest przyczyną takiego drapania się i łupieżu.Murka pisała,że malucha wykąpała ale nie wspominała o łupieżu tylko o wytarciach sierści.Może to tylko jakaś alergia na szampon,a nie choroba skóry...
×
×
  • Create New...