Jump to content
Dogomania

Bogusik

Members
  • Posts

    16235
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by Bogusik

  1. Tyś było by wspaniale gdyby wszystko się udało z Twoich zamierzonych planów co do Promyczka :) Trzymam kciuki! Gratuluję z całego serca pomyślnego zaliczenia i super średniej! :)
  2. Jejku ale się cieszę,że jakoś się udało z tym transportem :) Odcinek trasy Katowice w kierunku Wrocławia niby tak ruchliwy ale na Fb nie pamiętam kiedy widziałam wpis o pomocy na tej trasie.Taka trochę "czarna dziura" jak ja to nazywam...
  3. Napisałam prośbę na 3 transportowych na Fb na jedenym czekam na akceptację.Może akurat ktoś będzie mógł pomóc... https://www.facebook.com/groups/280959945362351/ https://www.facebook.com/groups/425886884111869/
  4. I jeszcze zdjęcia Teri bo bez nich też nie da się ruszyć z ogłoszeniami
  5. A jednak cuda się zdarzają i światełko zaświeciło dla Promyczka :) Bardzo się cieszę,że udało się Tobie Aniu "wykopać z pod ziemi" dt za karmę i weta :) Dodatkowo oczywiście można wspomóc psiaki,które ma pod opieką [email protected],że będziesz skarbnikiem więc Anula zrobi przelew tylko nie wiem czy ma nr konta.Podeślij najlepiej na moje pw. Czy Promyka można jakoś zarezerwować? Nigdy nic nie wiadomo i oby tylko go nie wywieźli do schroniska...Jeszcze transport jest do ogarnięcia...
  6. Radku może z czasem tak.Choć sądzę,że jak ma gotowane pyszności to suchotki wcale nie zachęcają do jedzenia...
  7. Poker,pamiętasz Cecylkę,która była na bdt u Anuli? Miałam urlop i poznałam ją w realu :) Anula pojechała zawieść ją do DS a ja siedziałam z Mikim jej rezydentem na schodach i z naszych oczów płynęły potoki łez.Miki jeszcze mnie nakręcał,bo nie widziałam do tamtej pory,tak płaczącego psa...Anula wróciła do domu z tak rozdartym sercem,że nie da się tego opisać...Napisałam po tym na wątku,że nie była bym w stanie być bdt ....Sprowadziłaś Anulę i mnie na ziemię,bo przecież czekają kolejne bidulki w potrzebie i choć nie było łatwo ale jednak zadziałało. Tak więc za Twoją starą radą: Poker,szybciutko ruszaj w kierunku poszukiwania najlepszego z najlepszych domku dla Foksi.Każdy dzień pobytu dłużej u Was,będzie tylko dla niej złudną nadzieją i jeszcze trudniej będzie jej się odnaleźć j w nowych warunkach.Wóz albo przewóz-albo zostaje w ds u Was albo uczucia do "studni" i szukać jej domku. Kolejka do pomocy kolejnych bidulek w potrzebie bardzo długa,a poszukiwanie BDT już nawet nie na lekarstwo ale, że tak powiem; na tabletkę..
  8. Fliperek je gotowane a nie chce tknąć suchej karmy.Tak wiec Pani Danusia stoi przy garach nie tylko ludzkich ale i psiowych...:)
  9. Cudowne wieści! Ależ się ogromnie cieszę,że Zuleczce trafił sie taki wspaniały i odpowiedzialny domek! :) Trochę to trwało ale warto było poczekać i dodam jeszcze,że zwrot z poprzedniej adopcji był strzałem w dziesiątkę i dobrze,że właśnie tak się stało.Mówią,że w życiu nic nie dzieje się bez powodu i mają rację :) Zuleczko bądź szczęśliwa w swoim wyczekanym domku :) Gabrysiu cieszę się,bo Zuleczka tak jak Gigunia ma wspaniały domek!
  10. U Orinka wszystko ok i cały czas trwa wzajemne poznawanie :)
  11. Jak najbardziej wszystko ok :) Będę dzwonić ale dzisiaj dostałam majlowe wiadomości o Fliperku od córki Państwa więc wstawiam :) Witam serdecznie, Tak na szybciutko podsyłam zdjęcie Flippera już w domu, nie chciałam go obudzić, więc zdjęcie cyknęłam z ukrycia jak śpi na łóżku. Mama jest przeszczęśliwa, nawet Tata, który miał więcej rezerwy, chodzi i na okrągło teraz mówi o psiaku. Ponoć Flipper miał niechętnie spędzać czas na łóżku, a straszna z niego przytulanka, śpi z Mamą w jednej pościeli i ciągle prosi się o głaskanie, spędzając głownie czas tak jak na zdjęciu. Pies ideał, jak powiedziała Mama :-) Jeszcze jest trochę wystraszony jak coś nowego się dzieje, jak ktoś nowy przyjdzie to zamienia się w małą galaretkę, ale to łagodny Psiak i po wygłaskaniu się uspokaja. Wniósł do domu na pewno dużo radości, bo jak mówią dom bez psa to tylko mieszkanie. Mama po stracie Czupurka bardzo to przeżyła i mimo, że to już półtora roku to na samo wspomnienie zalewała się łzami, ale już widać, że z Flipperem pomogą sobie nawzajem. Bardzo się cieszę, że się udało :-D Jak wrócę z urlopu to podeślę więcej zdjęć. Wtedy już na pewno się bardziej zadomowi i na pewno już odeśpi wszystkie stresy :-) Pozdrawiam Monika
  12. Tysiu masz rację z tymi bdt,bo już praktycznie ich nie ma...Nic, może spróbujemy znaleźć mu miejsce w płatnym hoteliku ale o ile znajdziemy,to deklaracje stałe będą bardzo potrzebne na utrzymanie w nim chłopczyka
  13. Murko do tej pory nikt nie zaoferował pomocy na fb ale może ktoś jednak będzie jechał na trasie Katowice-Wrocław.Napisałam jeszcze prośbę na wątku Wrocławskim i więcej nie mam pomysłu gdzie pisać i prosić...
  14. Kochani ogromna prośba o pomoc w transporcie dla Shilki,która już się zasiedziała u Murki a ma szansę na domek w Chocianowie.Wizyta wypadła pomyślnie i teraz tylko sprawa transportu.Murek będzie wiózł 2 psiaki do Katowic i mogła by się też załapać Shilka.Potrzebny transport nawet za zwrot kosztów z Katowic do Wrocławia a z Wrocławia zgodził się Tz szafirki zabrać i zawieść do Chocianowa.Fajna bezproblemowa i łagodna sunieczka, na którą czeka domek tylko ten odcinek drogi pozostał do załatwienia...Bardzo proszę o pomoc! Ja napisałam na 3 Grupach na FB prośbę ale cisza... Shila bardzo prosi...
  15. Cieszę się,że wizyta wypadła pomyślnie :) Przejrzałam wątki transportowe na Fb ale nikt się nie ogłasza z transpotrem Katowice w kierunku Wrocławia.Napiszę tam zapytanie o transport tylko nic nie wiem o Shilce bo dopiero teraz trafiłam na wątek.... EOT. Już napisałam prośbę na 3 transportowych na Fb może akurat ktoś pomoże...
  16. Na tą chwilę nie wiem Aniu gdzie Promyczka umieścić ale może Tysia nagłośni szukanie dt dla Promyczka na FB...
  17. O! Przypadkiem tą mamą chrzestną zostałam.... :)ale skoro już jestem, to dla Promyczka na drugi dobry początek 50zł jednorazowej i ujmę go w moim bazarku.Nad stałą muszę pomyśleć bo mam już limit dawno przekroczony... Przydał by się banerek ale nie wiem kogo prosić...
  18. Jestem i ja na wątku piesia i postaram się też jakoś pomóc....Kochane dajcie mu chociaż jakieś imię jeżeli go nie ma.Może Promyk bo to kojarzy się z nadzieją,ciepłym słońcem i światełkiem....
  19. Podobnie było z Orim,który też nie domagał się głasków,a teraz nie może się bez nich obejść.Tak jak piszesz są takie piesie,które lecą pierwsze po nie ale i takie,które wolą się nie przepychać.W swoich domkach nadrabiają zaległości i mają ręce swoich opiekunów na wyłączność Tysiu, jak najbardziej wpraszaj się i zapraszaj wszędzie tam gdzie jest nadzieja na jakąś pomoc...:)
  20. Rozmawiałam z p.Danusią i Flipperek pomału się aklimatyzuje.Wczoraj gdy dojechali do domu to bidulek trząsł się jak galareta.Nie chciał nic jeść i tylko siedział pomiędzy Państwem na kanapie i prosił o głaski.Po dniu pełnym wrażeń zasną,a jak po godzinie się obudził to już wpędzlował michę jedzonka i chętnie poszedł na spacer.W nocy wpakował się w nogi do Pańci i tak przespał spokojnie do rana.Chodzi za Panią i natychmiast jest obok na kanapie ciągle domagając się pieszczot.Pani Danusia jest zaskoczona bo p.Piotr mówił,że on nie bardzo lubi być głaskany,a Flipper wręcz doprasza się o to,podnosząc pyszczkiem rękę :) Jest wygłaskany,przytulany i już wywala się kołami do góry.Flipper nie reaguje zupełnie na swoje imię.Teraz właśnie wybierają się w odwiedziny do mamy p.Danusi.
  21. Melduję się na wątku Kajtusia :) Co do sałej Gabrysiu to tak zostaje,jak uzgodniłyśmy :)
  22. Powodzenia Flipperku! Mam nadzieję,że będziesz szczęśliwy w swoim nowym nowym domku :)
  23. Kochani rozmawiałam z Panią Kamilą i mam najlepsze wiadomości jakie sobie tylko można wymarzyć!:) Ori bardzo szybciutko poczuł się jak u siebie w domu i zaakceptował swoją nową,wspaniałą Rodzinę.Jest ogromnym przytulakiem i uwielbia głaskanie.Wybrał sobie Pana za faworyta i chodzi za nim krok w krok.Pani Kamila bardzo się z tego cieszy bo poprzedni piesio był jej a teraz jest odwrotnie.Pan poczuł się dowartościowany przez Orinka więc wczoraj spędził pół dnia przy kompie i zamówił porządne legowisko i inne akcesoria.Ori pięknie chodzi na smyczy i tylko w po pierwszym i drugim spacerku bał się wejść po schodach do budynku.Pani Kamila wzięła go więc na ręce i wniosła na górę.Miała trochę obawy czy czasem nie będzie kłapał zębami ale w nim nie ma nawet odrobiny agresji.Już za trzecim razem pięknie sam wszedł po schodach i nie ma z tym problemu.Jest bardzo mądry i szybko uczy się wszystkiego co wolno,a co nie.Uwielbia siedzieć przed telewizorem i z przekrzywionym lekko łebkiem z zaciekawieniem spogląda na przesuwające się w nim obrazki.Wniósł do domu Państwa wiele radości i Państwo są zachwyceni jego urodą i charakterem.Byli nastawieni na wiele więcej wyzwań związanych z Orim,a tu taka niespodzianka.Już wszyscy znajomi dostali zdjęcia ich nowego synka - Orinka :) Pani Kamila bardzo,bardzo mi dziękowała,że go dostali i nie wyobrażają sobie już życia bez niego :) Mówiła to z wielkim wzruszeniem i łzami w oczach i w sumie obie się popłakałyśmy...Kolejny cudowny domek dla cudownego psiaczka :) Podałam swojego maila i mam obiecane zdjęcia.
×
×
  • Create New...