Jump to content
Dogomania

Bogusik

Members
  • Posts

    16235
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by Bogusik

  1. Gabrysiu o tym samym pomyślałam.Jednak chcę ten dom sprawdzić najpierw a później prowadzić dalsze rozmowy.Państwo mieli foksia miniaturowego i nie sądzę aby przywązali go do budy czy zamknęli w kojcu.Pan brzmi bardzo dobrze ale wiadomo,że intuicja i mnie może zawieść....
  2. Hania podesłała mi zdjęcia Gracji więc wstawiam :)
  3. Napisałam do Eli z prośbą o wizytę i czekam na odpowiedź.Z wyróżnieniem faktycznie Anulko się wstrzymaj....
  4. Basia ma zawsze pełne ręce roboty ale cieszę się,że jest zdrowa :) Potrzebna osoba do wizyty p/a która znajdzie tyle czasu ile będzie trzeba, aby na spokojnie porozmawiać i zadać pytania...
  5. Telefony w sprawie matiego się rozdzwoniły i Hania podała mi dwa,które uważała że warto porozmawiać.Jeden domek odpada dla Matiego ale może być dobry dla innego,spokojniejszego psiaka.Pan wysłuchał o problemach i przyjął z rozwagą moją opinię,że moga sobie Państwo nie poradzić.Zapytał czy mamy też inne pieski do adopcji? Zaproponowałam aby skontaktował się ponownie z Hanią i zapytał /Hanię powiadomiłam/ Natomiast drugi domek brzmi całkiem dobrze i myślę,że warto go sprawdzić.Rodzina w składzie Pan z żoną i mieszkający z nimi 32 l syn,jak również odwiedzające dość często wnuki.Domek jednorodzinny z działką 1200m solidnie ogrodzoną i wysokim płotem z bramą zamykaną na pilota.Ogrodzenie było dobrze zabezpieczone ze względu na foksterierka,którego mieli i po 10 latach odszedł za TM.Sunia była kombinatorką i do tego jeszcze umiała skakać jak sprężyna.Ze względu na to,cała rodzina jest wyczulona na punkcie pilnowania bramy i drzwi.Pan zapoznany z problemami Matiego i uważa że będzie w pełni zabezpieczony, będzie miał gdzie się wyszaleć i pobiegać za rzucanymi piłeczkami.Pan brzmi rozsądnie i na to wygląda,że wie co mówi i czego chce....Oczywiście jeżeli będzie zgoda na adopcję to pojadą po Matiego do Dąbrowy G. Szukamy więc teraz osoby do zrobienia wizyty p/a w Gierałtowicach ok. 10km. od Gliwic i 45km. od Dąbrowy G.
  6. Anulko dzięki kochana za olx dla Matiego :) Popraw wiek na 4 lata bo skończył w styczniu
  7. Nie pytałam o szelki ale mówiłam o tym w poprzedniej rozmowie.Bajka nie ciągnie na smyczy i reaguje na ruchy prowadzącego.Jak stanie to ona również się zatrzymuje i czeka... Tak rozmawiałyśmy,że to może po tych wymiotach ma gardło podrażnione bo zwymiotowała całe kawałki suszonego kurczaka...Poczekajmy do jutra na wiadomości
  8. O tym p. Agnieszce właśnie też powiedziałam,że jeden z psiaków był w hoteliku chory.Na pewno tego nie zbagatelizują, przynajmniej takie miałam zapewnienie....
  9. Ja właśnie teraz rozmawiałam z p.Agnieszką.Bajeczka w drodze do domu zwymiotowała 2 razy smaczkami,które wcześniej dostała.Domek pozwiedzała i od razu poczuła sie jak u siebie :) Legowisko jest na razie be ale łóżko to już zupełnie cacy.Wczoraj wskakiwała do Państwa co chwilę i po którejś próbie zdejmowani Bajki z niego odpuścili i przespała w nogach aż do rana.Pani Agnieszka jest zaniepokojona bo Bajka zaczyna tak dziwnie charczeć i kaszleć.Poradziłam aby dzisiaj ją poobserwowali i jeżeli nadal tak będzie to jutro wizyta u weta.Po za tym jest wesoła i wszędzie jej pełno :) Państwo bardzo zadowoleni i jak to powiedziała p.Agnieszka Bajeczka jest już ich i jej nikomu nie oddadzą :) Powiedziałam o rejestracji czipa w bazie danych i podałam swój mail do zdjęć.Jutro wieczorem będę dzwonić.
  10. Gabrysiu myślę,ze nie tyle chodziło p.Beacie o pokazanie dowodu na to,jaki Mati jest złym psem ale na to,że nie wybiegany daje upust swoim emocjom drapiąc drzwi i ścianę...
  11. Anulko na Katowice,Kraków puki co.Pani Beata jeszcze mi podesłała zdjęcia ale jutro wstawię.Zdjęcia trzeba dać te co są tutaj na wątku po spa i te coś z tych co ja wstawiam Na to właśnie wygląda,że Mati to psiak,który potrzebuje swojego wybiegania,więc dlatego ludzie aktywni, lubiący np. sport i sporo ruchu.
  12. Do dzisiaj nie mam potwierdzenia na bazarku,że 200zł. które Anula przelała są już na Homerkowym koncie....Chyba pierwszy raz spotkałam się z tym,ze musimy się dopominać o wszystko...:) http://www.dogomania.com/forum/topic/341701-rozliczm-domowy-mix-różności-do-180218-zapraszam/
  13. Spokojna dzielnica i dom musiałby być naprawdę bardzo solidnie ogrodzony.To teren na którym nie powinien zostawać sam,a powinien służyć do wszelkiego rodzaju zabaw i ruchu z opiekunami.Może być blok ale tu znowu ludzie,którzy zechcą zasięgnąć lekcji szkoleniowca i to niemalże z pierwszym spacerem.... Bardzo mile widziany będą wszelkie sugestie.... A to Mati zaczął robić jak ograniczony został czasowo spacer ze względu na jego zapędy do aut i ptaków....On jest bardzo żywiołowy i musi swoja energie gdzieś wyładować...
  14. Asiu bardzo kochana dziękuję! :) :)
  15. Na razie mam takie i będą jeszcze kolejne....
  16. Przed chwilą zadzwoniła do mnie p.Beata i jednak jest zdecydowana aby szukać Matiemu innego domu.Poprosiłam o aktualne zdjęcia i jak tylko otrzymam to wstawię.Potrzebny jest tekst do ogłoszeń,który ograniczy krąg osób zainteresowanych jego adopcją.Czy ktoś może w tym pomóc? Mati jest pieskiem,który potrzebuje duzo ruchu i wybiegania.Uwielbia bawić się rzucanymi zabawkami i chętnie je przynosi.Obecnie ma to tylko na ograniczonej powierzchni,czyli w mieszkaniu....Może domek z ogrodem i na pewno z ludźmi aktywnymi.... Szkoda mi p.Beaty bo się popłakała a mnie mało serce nie pękło....:( Powiedziałam,że zrobimy wszystko aby Mati znalazł dobry i odpowiedni dla niego domek.Obiecałam,że jeżeli się taki znajdzie to przekażę jej wiadomości i ewentualnie zdjęcia.Podam jej też link do olx aby mogła udostępniać....Bardzo chętnie na to przystała.
  17. Bajeczka pojechała :) Hania mi napisała,że bardzo fajna rodzina :)
  18. Tysiu, o ile będzie zgoda ds to na dzień dzisiejszy mamy tylko do wyboru,że zostaje u p.Beaty i szukamy mu domu albo jedzie do Szafirków.Myślałam,że Matiego trzeba umieścić w hoteliku ze szkoleniowcem i Asia kontaktowała się z p.Jolą opisując jego problemy.Pisałam o tym wcześniej,że odpowiedź była jednoznaczna,że to nic nie da bo to właściciel pod kierunkiem szkoleniowca ma z psiakiem pracować.Szukając mu nowego domku mamy tą świadomość,że to musi być właśnie taki,który zechce skorzystać z lekcji i da z siebie wszystko aby z Matim pracować.Warto jest pomóc tym,którzy naprawdę chcą....Pewnie też będzie trzeba określić w ogłoszeniach jakiego domku szukamy.Myślę,ze na pewno nie mieszkanie w blokowisku a raczej domek z ogrodem dobrze ogrodzonym...? Jak powiedziałam o tym p.Beacie to mi odpowiedziała,że to dobry pomysł bo Mati wreszcie mógłby się wybiegać i gdyby opiekunowie byli konsekwentni to miałby dobrze.... Bardzo to wszystko trudne i smutne....:(
  19. Wspaniałe wiadomości :) Kciuki mocno zaciskam za kolejne...Czyli dobre! :)
  20. Według mnie to wszystkie macie rację.Państwu odeszła kilka dni temu sunia podczas sterylizacji.Była z nimi 5,5 roku.Miałam odczucie,że Pani chce utopić tęsknotę,smutek i pustkę szukając innego pieska.Dzisiaj w rozmowie uświadomiłam Pani,ze nigdy żaden piesek nie będzie taki jaki był ich.Może w wyglądzie czy zachowaniu trochę przypominać ale nigdy nie należy oczekiwać powrotu swojego ulubieńca w ciele innego psiaka.Decydując się na kolejną adopcję trzeba przyjąć psiaka takiego jaki jest i zaakceptować jako całkiem nowego członka rodziny.Pan w tej krótkiej rozmowie wydał mi się tym,który bardziej realnie podchodzi do sprawy....
  21. Pierwszy raz jak Mati wypsną się z szelek Straże Miejskiej z przywiezienie do domu w wysokości o ile pamiętam 70zł.Drugi raz to po ostatniej ucieczce gdzie Straż Miejska go złapała i odwiozła do schroniska w Bytomiu.Jaki koszt? Nie wiem bo nie pytałam.Po tym zdarzeniu przy każdej rozmowie słyszałam tylko,ze ciekawe ile będzie musiała zapłacić tym razem....Powiedziałam,że można na pewno napisać pismo z prośbą o rozłożenie na raty i otrzymałam odpowiedź,że wie i tak też ma zamiar zrobić.Na tym ten temat się zakończył i przybrał formę bardziej ogólną,czyli mandatami i kosztami..... Pan Mirek wie i popiera nasze zamiary aby jednak Matiemu szukać innego domu.Nie zaproponował ze swojej strony żadnej pomocy w tym kierunku, mimo że zna całą tą złożona sytuację, więc nawet niezręcznie by mi było o to prosić.
  22. Rozmawiałam z Panią Martą z Wałbrzycha i tu mam mieszane uczucia...Bardzo skąpo udzielała mi na zadane pytania odpowiedzi i mało było w jej głosie przekonania, gdy zapytałam czy są zdecydowani na Grację.Mimo tego powiedziałam,że poproszę koleżankę o przeprowadzenie wizyty p/a itd. Za ok. godzinę zadzwonił do mnie Pan i powiedział,że jednak muszą to jeszcze raz przemyśleć bo to jest decyzja może nawet na paręnaście lat i da znać w poniedziałek.Odpowiedziałam,że oczywiście niech sobie to na spokojnie przemyślą. Hani napisałam o tym i poprosiłam,ze jeżeli będą jakieś jeszcze godne uwagi zapytania o Grację to niech da mi znać
  23. Opiszę chociaż w skrócie całą sytuację.Pan Mirek był w środę u Matiego i niestety stwierdził,że p. Beata nie przykłada się do zaleceń i nie pracuje tak jak powinna.Tłumaczenia różne typu,że miała na 6 rano do pracy,że akurat pogoda była nie taka....Brak w tej kobiecie konsekwencji i stanowczości więc oboje z p.Mirkiem postanowiliśmy,że to była druga i ostatnia wizyta.Mało tego p.Beata mi powiedziała,że czeka już 3 lata na sanatorium i powinna je otrzymać w tym roku i nie wie co wtedy zrobi z Matim, bo nie ma go gdzie zostawić.Córka pracuje,ma swoje życie i na to wygląda,że nie chce się zajmować Matim....Hotelik za drogi i ją na to nie stać....Na moje pytanie więc co zamierza zrobić? Najpierw cisza a potem: no sama nie wiem bo wczesniej się nad tym nie zastanawiałam....Panu Mirkowi w środę też napomknęła,że musi płacić za Matiego mandaty a ją nie stać i zastanawia się czy go nie oddać....Według p.Mirka ta kobieta powinna kupić sobie pluszaka albo ewentualnie kota,którym nawet sąsiadka była by wstanie się zaopiekować dając mu 2 razy jedzenie i zmienić żwirek w kuwecie.... Wczoraj zadzwoniłam wieczorem do p.Beaty i powiedziałam,że znam opinie p.Mirka i w tym momencie kończy się z naszej strony dalsza pomoc w opłacaniu szkolenia bo to jest tylko wyrzucenie pieniędzy.Jest osobą nie konsekwentną i nie chce pracować z Matim tak jak powinna.Do tego jeszcze zastanawia się czy Matego nie oddać? Zapytałam co zrobi jak Mati zachoruje i okaże się,że leczenie będzie kosztowne? Co zrobi z Matim gdyby ona niestety ale musiała iść nagle do szpitala? Cisza....Dałam jej do przemyślenia sprawę szukania Matiemu innego domu.Do czasu znalezienia był by u niej a my zajmiemy się ogłoszeniami i będziemy szukać dając je na pobliskie miasta.Powiedziałam,że decyzja musi być przemyślana i ostateczna i ma się ze mną skontaktować jak ją podejmie.Powiedziała,że przemyśli i da znać. Rozmawiałam wczoraj również z szafirką i powiedziałam o całej sytuacji.Uzgodniłyśmy,że nr telefonu w ogłoszeniach będzie do niej /p.Beacie tez o tym powiedziałam/ i gdyby zaszła taka konieczność to Matiego przyjmie z powrotem. Muszę Wam powiedzieć,że rozmowy z p.Beatą mnie psychicznie wykończyły!
×
×
  • Create New...