Pisze na wątku Horynki, że wpadła pod samochód ona i jeszcze piesek ślepaczek.
http://www.dogomania.com/forum/topic/133108-przywiązana-do-drzewa-drutem-porzucona-ale-nadal-ufna-horynka-ma-dom/?page=23
Krabuś nie aż tak bardzo kaleki. Tylko nie ma szczęścia. Czasem pieski bez jednej łapy zostały wyadoptowane błyskawicznie. Jak na przykład Irysek. Posiedział ze cztery miesiące w hoteliku bo był bardzo wycofany. Pierwsze ogłoszenie i przyjechała po niego pańcia do Szafirki aż z Warszawy. Trzeba mieć szczęście.
Wszystkie wyróżnione.
https://www.olx.pl/oferta/krabus-szuka-domku-CID103-IDeFFFd.html
https://www.gumtree.pl/a-psy-i-szczenieta/bielany/krabus-szuka-domu/1001879668800910536366909
http://alegratka.pl/ogloszenie/krabus-szuka-domu-na-cale-zycie-28335560.html?_ga=1.97870748.2084423795.1483386864
U Krabusia cisza jak makiem zasiał.
Zakupiłam chłopakowi takie wdzianko na zimę. Trochę późno lecz może jeszcze przyda się.
http://snobdog.eu/derka-dla-psa-bronto-black
Ja już z nią pisałam. Deklaracja cioci była czasowa. Później był inny pies potrzebujący. Ayame teraz wspomaga Huzara. Jak bedzie mogła to pomoże Grafisiowi. Nikt nie przypuszczał, że Grafi bedzie tak długo siedział w hotelu.