ania shirley
Members-
Posts
3919 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ania shirley
-
:tree1::tree1:[B]Wesołych Świąt!!!![/B]:tree1::tree1::x-mas:
-
:x-mas::x-mas::tree1:[B]Wesołych Świąt!!!![/B]:tree1::x-mas::x-mas:
-
:tree1::tree1::tree1:Wesołych Świąt!!!!:tree1::tree1::tree1::x-mas::x-mas:
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
ania shirley replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
:tree1::tree1::tree1:[B] Wesołych Świąt!!!![/B]:tree1::tree1::tree1::x-mas::x-mas: -
Jestem Kika - ochroniarz Czterech Wspaniałych Muszkieterów :)
ania shirley replied to Roszpunka's topic in Już w nowym domu
ufffffffffffff. Ja też nieustająco zagladam do Kiki, ale inkoguto- nic nie piszę. Strasznie sie cieszę , że sie znalazła!!!!:multi: -
Jestem Kika - ochroniarz Czterech Wspaniałych Muszkieterów :)
ania shirley replied to Roszpunka's topic in Już w nowym domu
Dalej jej nie ma??? Czy to zdjecie znaczy , że sie znalazła???? -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
ania shirley replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='Elisabeta']Świetna ta tabliczka! ;) A najgorsze, jak taki artysta na parterze mieszka. :mdrmed: [B]Czasem czwarte piętro bez windy ma zalety..[/B].[/QUOTE] Winda w tym przypadku tak bardzo nie przeszkadza....:razz: -
Książę - dog arlekin umarł...
ania shirley replied to Alla Chrzanowska's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='wilczy zew']Od nowotworu złamał się psu kręgosłup?[/QUOTE] Jak nowotwór nacieka na kręgi , to może dojść do złamania. U ludzi to się zdarza. To chyba u psów też może..... -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
ania shirley replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
A jaśniejszy nos gdzie???? -
Pamiętam Pako. Lato. Rano zajrzałam na atek, a wczesnym popołudniem już był zmieniony tytuł. Straszne to było. Tak niespodziewanie. Przynajmniej sie nie męczył. I był w swoim domu. Bo on uważał , że Twój dom jest jego domem. Był u siebie....
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
ania shirley replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='maciaszek']Goły??? ...[/QUOTE] Ekshibicjonista????:crazyeye: Ale żeby nawet renifer??? :shake:Co za czasy!!!! :angryy: -
Zaglądam do Amisia....
-
[quote name='katarzyna09'][FONT=Verdana]Suzanka(psina bei100) wraz z kotką Millą(kicia ajlii) startują w konkursie. Chcą wygrać preparat [/FONT] [FONT=Verdana]witaminowo-mineralny dla Suzki. Jeśli któraś cioteczka ma konto na fb to [/FONT] [FONT=Verdana]prosimy o lajka :smile:[/FONT] [FONT=Verdana]Uwaga! Trzeba polubić zdjęcie oraz stronę producenta by głos był ważny. Poniżej link do zdjęcia konkursowego: [/FONT]https://www.facebook.com/photo.php?f...type=1&theater Polubione. Z dwóch kont :cool3:
-
To niech chodzi w obroży.Lepiej niech charczy niż jest rozjechany
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
ania shirley replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Co do fioletowego, to "cudny" fiolet mam za oknem. Sine, ołowiane niebo.... Listopad w pełni. Nie lubię...Koks też. Latem wychodzi 5 razy i tego się domaga, a teraz ledwo daje się namówić na 3 wyjścia. A jak pada , to muszę wynoscic albo sila wyciągać i trzymać nad nim parasol, bo inaczej od razu pędzi do domu. -
A kto miał to poruszyć????????????????????????????? Sądząć z podpisu- Ty jesteś z Tarnobrzega. Mogłaś coś zaproponować, a nie zwinąć sie z wątku i zostawić psa. Porzucic.....
-
[quote name='Luzia']nie no padłam i chyba nie wstanę... Teraz dobrze że schodzi z wagi a na początku było wielkie biadolenie, że taki chudy :shake: Tak zaraz zostanę zjedzona że się odzywam a piesku nie pomagam, ale hotel który wali faktury 450 zł i do tego wymaga karmy i wszystkiego innego nie jest dla mnie miejscem które kocha psy, a takim która chce się na tym dorobić, a tylko udaje wielkich samarytan :diabloti: Skąd!! Najlepszy jest taki, który nie daje faktur, woła 300zł, trzyma psy w garażu -a właściwie we wiacie, bo nie ma drzwi -w 20 stopniowym mrozie, w trakcie kontroli nie ma jedzenia dla kilkunastu psów, z którego psy zostają zabrane , pod groźbą wywiezienia do schroniska- taki jest cudowny!!! Nieprawdaż???? A co szkodziło szukać hoteliku innego, jak ten u Ajli sie nie podobał? Byłaś opiekunką Amisia- Sokoła. I porzuciłaś go. Więc nie pisz o kochaniu. Gdyby nie Kasia, to niewiadomo , co by z nim było. Ciebie to przestało obchodzić. Nawet nie napisalaś na wątku , że zrzekasz się opieki nad nim. To sie nazywa tchórzostwem, jakbyś miała wątpliwości. I jak padłaś i nie wstaniesz , to daruj sobie komentarze , bo skoro nie pomagasz, to Cię pożremy za każdy taki bezczelny komentarz. A dla mnie , za to co zrobiłaś , jesteś zerem....
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
ania shirley replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Bardzo dziękuję za rady i wsparcie. Napewno skorzystam. Teraz niby ok, tzn. Koks przychodzi , tuli sie, nadstawia do głaskania. Ale bardziej do TZ, niż do mnie. Przez pare dni wogóle do mnie nie podchodził , a jak wołałam , to szedł na zgietych łapach- jakby sie czołgał. Teraz juz normalnie. Prawie. Jestem chora i dziś pół dnia spedziłam w łóżku. Jak chorowałam na wiosnę , to praktycznie nie odchodził ode mnie i warczał , jak ktoś obcy podchodził. Na spacer wychodził na krótko i wracał do mnie i dalej mnie pilnował. Nawet jak nikogo nie było (zniknęłam mu na pare dni dwukrotnie- szpital). A dziś , nawet nie przyszedł do mnie, leżał w innym pokoju. Kiedyś nie do pomyślenia. Hmm.. Nawet dziś mnie to dziwi. Ale oprócz tego - ok. Bawi się, przychodzi zawołany, je , pije. Normalnie... -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
ania shirley replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='maciaszek']A może to z powodu zaćmy? Może źle widzi, niepewnie się czuje, nie rozpoznał Cię? Na pewno powinnaś się skontaktować z jakimś szkoleniowcem.[/QUOTE] Ja go zawołałam - on do mnie przyszedł, wiec na pewno poznał. On na jedno oko nie widzi (całkiem lub prawie). Na drugie widzi ponoć nieźle. On wcześniej rzucał sie na inne osoby- teściową, mamę , obcych. Ale nigdy nie na nas. I nie tak. To był taki atak , jakby walczył o życie. I długi. Przedtem ugryzł i odskoczył. Nikogo tak mocno nie pogryzł jak mnie. Po poprzednich pogryzieniach chodziłam na szkolenia. Jedno nie dało nic, drugie - wybiórczo. Najgorzej , ze ja sie go boje... A to była przytulanka, spał w łóżku. Teraz sie boje... -
Super!!!!;:lol:
- 2737 replies
-
- buldog francuski
- buldożek
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='mysza 1']Lolek :) kojarzysz? Z przytuliska w Kozienicach. Słodki psiak :) :)[/QUOTE] Rudasek taki?
-
O! To trzymamy kciuki i czekamy na informację!!!! [COLOR=#808080]A Koks sie na mnie wczoraj rzucił i mocno pogryzł...:shake:[/COLOR]
- 2737 replies
-
- buldog francuski
- buldożek
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Kto jest w domu??? Kto???
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
ania shirley replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Pomozcie, prosze.. Przed chwilą Koks się na mnie rzucił. Dosłownie. Chciałam go pogłaskać. Rzucił się , chwycił mnie za rękę i nie chciał puścić ponad pol minuty. Warczal przy tym i gryzł co raz mocniej. jednego palca nie udało mi się wyrwać i mam na nim trzy głębokie dziury, obrzęk i boli mnie staw- od razu spuchl. Jak się wyrwalam , to doskakiwal, żeby dalej gryźć. Przestał , jak zrzucilam na niego ręczniki do prasowania. On jest mały , ale nawet tali mały pies w ataku furii to nic przyjemnego. Nie wiem co mam zrobić, jak się zachować. -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
ania shirley replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Juz pracujesz? Myślałam , ze po takim zabiegu jest dłuższe l4. Koks ma zacme na obu, ale ale lewe jest gorsze. Prawym jeszcze widzi. Operowane miało być lewe.