Jump to content
Dogomania

ania shirley

Members
  • Posts

    3919
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by ania shirley

  1. [quote name='pinczerka_i_Gizmo']W życiu nie uzbieramy takich pieniędzy :mdleje:[/QUOTE] 900???? I Ty to mówisz???? Przecież Ty Dropsa szukałaś. Wiec w cuda wierzysz. Jasza uzbierała ponad 3 tys i jeszcze za hotel płaciła. Wiec więcej. W Krakowie robią to w klinice/przychodni Retina. Najlepiej zadzwonić i porozmawiać. A czas nie goni, skoro on jeszcze widzi. Jak nie znajdzie domu, to można pomyśleć???? Hmmm???
  2. [quote name='pinczerka_i_Gizmo'] A orientujesz się jaka jest cena takiego zabiegu? Pomarzyć zawsze można...[/QUOTE] W Warszawie to ponad 2 tyś., prawie 3. A w Krakowie 900 zł. Bez soczewki. Soczewka też 900. Ale nie jest konieczna. Myślę , ze pies który widzi szybciej znajdzie dom. Choćby na jedno oko i bez soczewki. A może zniżkę dostanie????
  3. [quote name='Lili8522'] przewraca się na plecy i daje brzuchol do głaskania tylko jak zaczyna się z nim coś robić to pokazuje zęby i chce chapnąć... :roll:[/QUOTE] Identycznie jak Koks. Do weta zawsze jedziemy w kagańcu. U weta sie trzęsie, dyszy a potem wymiotuje. Żeby mu zdjąć opatrunek z lapy popobieraniu krwi założyłam mu kaganiec, bo warczal i sie trząsł. Jeszcze mnie nigdy nie ugryzł, ale wolałabym nie ryzykować , bo w strachu może mógłby.. On nawet sie szczotkować nie daje. A ma krotka sierść , nie ciągnie go. Widocznie taki gatunek- niedotykalskie-Koks i Bono.
  4. Mój Koks potwornie boi się weta. Od momentu czyszczenia gruczołów okoloodbytowych. Miał prawie rok. Teraz 4,5. Nie zapomniał. I o wpuszczeniu kropli też mogę tylko pomarzyć. A zachowanie może wynikać z niedowidzenia. Jasza miała takiego psa, tj.prowadzila watek. Przed operacja klapal zębami. Po operacji inny pies. Tzn.sunia. Miała zoperowane jedno oko, znalazła dom i dom zoperowal drugie. Wiadomo , ze to nie jest jego pierwsza potrzeba. Sierść pozlepiana bardziej mu dokucza
  5. Zacme można operować. Wrocław, Warszawa, Kraków. Kraków najtańszy. I ma niezla opinie. Jak czas nie goni to można powalczyć o kasę i o zniżka na bezdomniaka. I choć o jedno oko. Miałam tam swojego Koksa operować. I dalej chce, jak juz przestane mieszkać w szpitalu. Może warto o jedno oko choć powalczyć...
  6. A co docelowo z oczami???? I skąd za ma u tak młodego psa?
  7. [quote name='mysza 1'] Bardzo ich urzekł i zakochali się w uszach ;). ;)[/QUOTE] Bo w uszach nie sposób sie nie zakochać.:razz: A jak sie już człowiek zakocha , to przepadł. Na uszy nie ma mocnych,:diabloti: Jak dzwoniłam do hodowli Koksa, to zamiast zapytać czy zdrowy , je , szczepiony itd, to spytałam, czy uszy ma duże, (prawie wcale nie miał, bo miał tydzień i troche). Pimpka to już głównie uszy pamietam (a, i to , ze sie z innego watku dowiedziałam , ze do domu idzie:angryy: ), A Serdel ma cudowne uszka, takie wiuwiające;) . Zostanie Serdelem?? Tzn. nie pytam czy schudnie, ale czy imie mu zostawią??? Bo cudne!!
  8. [quote name='mysza 1']Do domu wczoraj pojechała begelka Barsa oraz dzisiaj rano Serdelek ;)[/QUOTE] Serdel ma domek;!;! Super!!!! Fajny jakiś???
  9. [quote name='Alicja']moczydupki i szyszuniożercy :lol:[/QUOTE] Ale Tequilla duża!!! Niedługo bedzie wieksza od Nerusia!! A Nerusiowi trzeba okulary słoneczne kupić, bo sie mruży:evil_lol: . Kilka dni temu moj Tz był z Koksem na spacerze. I natknął sie na małego , może 4 letniego chłopczyka z tatusiem. I chłopczyk, patrząc na Koksa , powiedział :"Zobacz, tatusiu , jaki ładny świńczyk" :lol: ---- Wiec, cytując chłopca, napiszę "Przecudne świńczyki"!!!!!!!!:evil_lol:
  10. Zapisze. Będę zaglądać. Ale tylko tyle, bo od poniedziałku znowu szpital....
  11. [quote name='hop!'] Uf.. :ekmm: :scared:[/QUOTE]. Ufka????? Juz?????
  12. O czwartej rano jest najpiękniej. Odwracam się na drugi bok, strzepuje poduszke , naciagam kołdrę , katem oka sprawdzam obecność buldozych uszu w okolicy ( bo mój buldog nie chrapie- wybrakowany). I myślę sobie, ze to cudownie, ze dzień się budzi , a ja jeszcze nie muszę. I natychmiast zasypiam!!;;;
  13. Jakie chude.. I ten jeszcze łysy..... Zimno mu. A ten czarny- piękny. Lubię czarne psy.
  14. Jak u mnie przeciekalo , to mi wmawiali , że to paruje i sie skrapla. Niby , że wiecej oddychamy , czy co??? Pomysłowosć administaracji nie zna granic. Biedny Bazyl. Na Koksa tez muszę uważać , jak jest cieplo. W zeszlym roku tak sie przegrzal na krótkim spacerze , że az jezyk miał granatowy. Leżal na kafelkach, pil i wymiotował. Taki ma sposób na oziębienie. Z tym , że wymiotuje zawsze na dywan , nigdy na podlogę. :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy:
  15. A Megi ma wątek?
  16. [quote name='3 x']bo może ona lubi zbierac pieski ;)[/QUOTE] Na szczęście....;)
  17. [quote name='3 x']to ty nam powiedz co słychac ;) ktoś się pakuje? czy zastój?[/QUOTE] A Mysza1 to powiedziała kiedyś , ze ktoś się zbiera???? Informuje , jak juz jest ktoś nowy na miejsce wyadoptowanego.....A o Pimpku to ja się wogole przypadkiem, niechcący, z innego wątku dowiedziałam!!!!!! Tajemnicza jest, jest jak niewiem ;)
  18. [quote name='mysza 1']Wpadam zobaczyć co słychać ale nic nie słychać ;)[/QUOTE] Zobaczyłam wpis. I od razu pomyślałam, ze ktoś do domu poszedł. A tu nic.... Jaka biedna ta Megi.... I też nie ma domu????
  19. [quote name='pinczerka_i_Gizmo'] wie, że nie wolno wchodzić białemu psu na czarne kanapy :cool3: [/QUOTE] Jak ktoś nauczy czarnego (no, dobra, marengo) , żeby na białe nie wchodził to placę potrójną stawkę!!!!! :diabloti::diabloti::diabloti::diabloti:
  20. [quote name='Lili8522']Drops jest zabezpieczony w sposób odpowiedni. I ze schodów też umie schodzić nieproblematycznie.[/QUOTE] A nawet jakby nie umiał, to musi się przyzwyczajać. Nikt mu niezagwarantuje domu na parterze , bez jednego schoda. Musi znać schody, ulice.
  21. [quote name='xxxx52']jak wygladaja spacery i schodzenie z 2 psami z trzeciego pietra?[/QUOTE] Tego się nie da opowiedzieć. To trzeba przeżyć.... Przecież każdy pies jest inny. Czasem z jednym jest gorzej niż z pięcioma
  22. Pies Awit zaszczekał po ok.2-3 miesiacach. Poczuł sie u siebie. NIGDY wcześniej nie szczekał. Drops tez sie przyzwyczai. Ale czasu potrzeba. Dużo pewno....
  23. On może szybko nie zechciec czlowieka. Do ten pani , co go zlapala przyzwyczajal sie pare tygodni na swoich warunkach. Awit wydala do domu (wyjątkowego) psa nie ufnego, który nie potrzebował człowieka. Po 3 miesiącach pies jest przytulanka. Ale to wyjątkowy dom. Drops nie doceni domu z dnia na dzień. Jeśli wogole, to trzeba czasu. Tym bardziej, ze na chwile obecna domy , w których był zmieniały się jak w kalejdoskopie: Żerniki- parę godzin, minut?, u Lili parę dni i teraz DT pol dnia. To za krótko nawet dla całkiem normalnego psa. I myślę, że jeśli oswoił się z ludźmi w Katowicach, to jest dla niego szansa. Tylko czy dostanie CZAS , żeby ja wykorzystać??? Sądząc po zdjęciach z domu Lili łatwe to nie będzie. Tak jak obiecałam w tym tyg. wyśle grosik dla Dropsa.
×
×
  • Create New...