Jump to content
Dogomania

Patmol

Members
  • Posts

    7088
  • Joined

  • Days Won

    2

Everything posted by Patmol

  1. Zdziczałe watahy takich wolnych psów to by pewnie szybko były zagrożeniem dla ludzi i dla tych resztek zwierząt leśnych.. No chyba, ze zamiast miast znowu by były ogromne lasy, i te wszystkie wolne zwierzęta domowe by były w takich wielkich leśnych zamkniętych rezerwatach.
  2. No ale to powinien pokryć nie ubezpieczyciel pogryzionego psa, tylko ubezpieczyciel tego psa co pogryzł.
  3. Dokładnie - najskuteczniejsze byłyby dotkliwe kary finansowe dla właścicieli , i obowiązek chipowania psów. To znaczy nie grzywna 500 zł, ale jakaś konkretna kara np za pogryzienie innego psa, czy człowieka plus obowiązek zwrotu kosztów leczenie i cos w rodzaju renty, jeśli leczenie nie jest w pełni skuteczne. Ludzie wtedy by nie puszczali wielkich psów z małymi dziecmi, ani psów luzem -bo kary finansowe by były orzekane bez zawiasów. Skończyłoby się to pilnowanie, i czasem oczy dookoła głowy, żeby jakiś luzem puszczony pies nie zaatakował własnego psa. Jak rozmawiam z psiarzami -to prawie każdemu się to przytrafiło.
  4. Nie znam tej marki więc się nie wypowiem. Ale jak dla mnie to brak jest podstawowych informacji -czyli co to za taśma? nylonowa? parciana? nie wiadomo Jedynie jest na pisane Bardzo lekka i wygodna taśma Nie ma żadnej informacji jak reaguje np na wodę, czy na mróz, czy jak to prać. Namaka wodą czy nie? Nie wiem też jak smycz może byc jednocześnie dla małych i dużych psów -przecież to bez sensu. Smycz dla wiekszow psów musi byc mocniejsza i ma zazwyczaj większy karabińczyk. A dla mniejszych psów jest lżejsza i ma mniejszy karabińczyk. Z opisu nie wynika jaki ta smycz ma karabińczyk, ani dla jakich psów, wagowo, się nadaje. Dla wszystkich to znaczy w praktyce dla nikogo. I kupiłabym, na Twoim miejscu, smycz przepinaną, czyli z dwoma karabińczyka -bo wtedy może być dłuższa i krótsza -w zależności od potrzeby. Nie mam tej smyczy -ale przykładowo jak wygląda smycz przepinana ( i opis do smyczy) https://ipo-sklep.pl/pl/p/Smycz-przepinana/3656 i znalazłam opis smyczy przepinanej Smycze przepinane Smycz z regulowaną długością, trzystopniowa. Pierwsze przepięcie tworzy wygodną rączkę do trzymania smyczy w dłoni, drugie przepięcie znajduje się na wysokości trzech czwartych długości, ostatnie zapięcie stanowi kółeczko umieszczone nad karabińczykiem przy ciele psiaka, skraca smycz o połowę.
  5. Przeczytałam Ciekawe. Ale zgodzisz sie chyba co do tego, że po prostu tzreba obserwować swojego szczeniaka i nie przymuszać go do ćwiczeń, biegania itd, ale i nie ograniczać, jeśli chce biegać i spacerować. W sytuacji gdy ma się psa dla przyjemności, dla towarzystwa, to i dorosłego psa nie przymusza się do wysiłku, gdy on wyraźnie nie chce i odmawia udziału w takiej aktywności. To tak trochę jak z dzieckiem. Niekorzystne jest przymuszanie dziecka do ćwiczeń czy treningów ponad siły, ale i niekorzystne jest zabranianie -to typowe z placów zabaw " nie wchodź na drabinkę, bo spadniesz; nie biegaj bo się przewrócisz" itd. Bo dzieci uwielbiają być w ruchu. Jeśli im się nie przeszkadza to wchodzą dokładnie tak wysoko jak chcą, i biegają tyle ile chcą. I dzieci i psy potrzebują aktywności, chcą biegać i poznawać świat, ale w swoim tempie. I to właśnie jest super, ze można w tym uczestniczyć, obserwować to, a nie tzreba ich do niczego zmuszać. Szczeniaki na spacerze często same zarządzają postoje. Posiedzą, poleżą, odpoczną, poobserwują i za jakiś czas same chętnie idą dalej. Trzeba mieć po prostu czas i cierpliwość, i umieć cieszyć się takim czasem ze szczeniakiem, a nie go popędzać czy przyspieszać. To tak jak się idzie z małym dzieckiem na spacer.Kawałek biegnie 1 minutę, a potem zobaczy żuczka czy kamyk i stoi 10 minut i mysli, a potem wejdzie do kałuży. Takie odkrywanie świata. Tylko z dzieckiem ma się na to dużo czasu, a szczeniaki bardzo szybko dorastają. I tak samo jak dzieci szczeniaki, nawet z tej samej rasy i z tych samych rodziców, też się miedzy sobą różnią. Bo są dzieci, które, bez przymusu czy nawet zachęty, wchodzą na najwyższe drabinki i wiszą, dla przyjemności, głową w doł, i takie, które w ogóle nie lubią wchodzić na drabinki. Więc oczywiscie ogólne wytyczne sa przydatne, ale i tak najważniejsza jest obserwacja własnego psa. Bo nie tylko szczeniaka, ale i dorosłego psa można przeforsować, albo odwrotnie -męczyć go zbyt mała ilością aktywności.
  6. Bardzo ładna. Pewnie dom się szybko znajdzie.
  7. Szczeniak na pewno sie nie nadaje do forsowania, ale są różne szczeniak, i różne mają dzieciństwo, wiec co innego dla jednego bedzie forsowaniem, a co innego dla drugiego. Taki spaniel z hodowli, który nie widział nic poza swoim ogrodem na pewno nie powinien chodzić na długie wyprawy na pasie biodrowym, ani biegać przy człowieku w sposób wymuszony. Przecież jego będą zwyczajnie łapy boleć, a i świat musi spokojnie pooglądać. Najpierw musi trochę podrosnąć. Normalni opiekunowie na pewno nie zapędzają szczeniaków do zaprzęgów, bo po co. No i jak?
  8. Obroże tez trzeba zakładać przed kazdym spacerem przecież. To naprawdę nie jest żaden problem. Moje suki maja szelki typu guard -takie dwie obręcze https://www.prodog.pl/pl/p/ManMat-szelki-GUARD-M-M-czerwone/867. ale warto wypróbować pewnie i szelki i obrożę ; i zobaczyć co ci się bardziej sprawdzi. szczeniaka tzreba najpier nauczyć chodzic na smyczy, zanim będziesz go uczyć chodzenia na pasie biodrowy, Cos takiego jak jest na tych zdjęciach z zooplusa, czyli pas biodrowy ze smyczą to się sprawdza jak pies umie iśc ładnie równo z przodu, i się sprawdza w terenie -park, las góry. To nie jest zestaw ani dla szczeniaka ani do miasta, no chyba, ze masz psa naprawdę super wyuczonego, który idzie prosto przed Tobą, Moja suka tak umie, ale ona jest szpicem, nie spanielem i ma ponad 9 lat., i nie mieszkamy w dużym mieście. Najpierw warto kupić normalną smycz i uczyć psa chodzenia obok siebie . Na pasie biodrowym pies z założenia idzie z przodu. Nie wiem na ile spaniele chodzą w ten sposób na długie wyprawy. Ale moze. To jest bardzo wygodne na kilkugodzinnych wycieczkach np łąkami lub po Sudetach. Ale spaniele bardziej mi się kojarzą z aportowaniem niz 7 godzinnym spacerem w Karkonoszach. Mam taki psa biodrowy https://www.prodog.pl/pl/p/ManMat-pas-Canicross-Srebrny-Niebieski/7937 jest super, i do tego linkęz amortyzatorem https://www.prodog.pl/pl/p/ManMat-linka-SKI-z-amortyzatorem-M-M-Silver-225-300cm/7907 ale oczywiscie dla takiego psa, który juz umie chodzić normalnie na smyczy; i nie po mieście. Kupiłabym większe legowisko. Ale to zależy głownie od tego czy masz tyle miejsca w mieszkaniu.
  9. Czyli najprawdopodobniej pies jest na coś chory , i to poważnie,. Normalnie zdrowy pies nie reaguje aż tak mocno, szczegolnie w sytuacji gdy zmiana dotyczy po prostu dodatkowej osoby w domu,. Psy sa niesłychanie dobre w dostosowaniu się do nowych sytuacji, jeśli tylko maja zapewnienie dobre warunki. Cos się jej zmieniło mocno na niekorzyść z jedzeniem? spacerami? Robiliście badanie krwi i moczu? wszystkie wyniki sa dobre? Dlaczego miała kroplówkę? Twoja ex nie przezywa nadmiernie tego rozstania? Może to ona ma z tym problem, a pies po prostu dostraja się do jej emocji.
  10. To moje pierwsze takie całkiem moje suki. To znaczy jedna suka jest całkiem moja, a druga miała być psem mojej córki, potem męża, a jakoś tak wyszło, ze głownie ja się nią zajmuje. Nie chciałam drugiego psa, ale uwierzyłam w obietnice córki, że będzie się zajmować. Chciałam mu szukać domu jak jeszcze był szczeniakiem, ale potem mąź sie deklarował, że on sie zajmie, no i czasem sie zajmuje. Ale zazwyczaj ja sie zajmuje obiema. W moim domu rodzinnym były psy, ale moja mama nie lubiła psów, więc to była droga przez mękę raczej -bo o niczym nie można było decydować. Chadzałam na spacery, robiłam rożne rzeczy - ale to nie były moje psy, w sensie pod moja opieką, ani na moja prośbę. Moja teściowa miała psa , i tez się nim trochę zajmowałam, jak wyjechała. Na studiach wychodziłam odpłatnie z psami na spacery -dość dużo. Przez rok kilka razy dziennie wychodziłam z takim śmiesznym upartym terierem - zupełnie sie nie słuchał swojej pani, , gryzł ją, ale dało sie go ogarnąć. Pani go kochała na taki ludzki sposób, dbała o niego jak umiała najlepiej, ale nie spuszczała go wcale, bo zupełnie sie jej nie słuchał, i chodziła na króciutki spacer , bo była stara, a on szarpał. Jak do niego dotarło, ze może biegać luzem , ale ma sie nie oddalać i natychmiast przebiegać na wołanie , a spacer zrobił sie długi - to sie okazał niesłychanie grzecznym psem. Po prostu im był grzeczniejszy tym miał więcej swobody, więc starał się być bardzo grzeczny. Ale swoją panią dalej gryzł/podgryzał, np przy czesaniu -nie dało się jej wytłumaczyć, ze problem wcale nie jest w psie. I jako dziecko duzo się włóczyłam, chodziłam na długie wycieczki, i wszędzie były psy -szczególnie na wsiach. Chadzały luzem. Ale one nie były pod moja opieka oczywiście, ale były świetne do obserwacji. Niektóre były przyjazne, niektóre atakowały czy gryzły. Kiedyś na wsiach były psy, takie luzem, krowy się pasły wszędzie, konie były, a jak się miało szczęście to i owce, lub kozy. I przez miesiąc miałam psa na tzw tymczasie, dorosłego, corka przyniosła, bo biegał miedzy samochodami. Takiego małego. Waźył ze 7 kg. Był bardzo grzeczny.
  11. Nie miałam takiego. Z moją suką sypiałam w schroniskach górskich i czasem w nocy coś zgłaszała, raz mnie obudziła szczekaniem jak mój syn (kilkuletni) poszedł do toalety i długo nie wracał; ale zawsze miała powód , i jak już się zorientowałam o co chodzi -to przestawała szczekać. W nocy starała sie szczekać cicho -może dlatego, że i ja mówiłam szeptem.
  12. no bo kurde balede niesprawiedliwe to hukniecie ale to nie chodzi o czekanie, az sie wyszczeka -ale o przerwanie szczekania
  13. Niekoniecznie zagrożenia, ale czegoś ważnego , nietypowego. Moja jedna suka zgłasza krótkim szczekaniem dziki, ale też dziwnie pachnących,emocjami, ludzi , ludzi, którzy dziwnie się zachowują , dziwne lub fascynujące rzeczy, np wielbłąda czy osła ". Jak powiem" wiem w porządku" to uznaje, że sprawa została przekazana i jej juz nie obchodzi. Druga suka zgłasza wszystko co ją przeraża, np reklamówkę na wietrze.Jak zareaguje -to tez odpuszcza. Fajne bylo jak chodziliśmy we mgle, lub po ciemku po górach i zgłaszała gdzie jest człowiek, jak daleko od nas i czym pachnie - w sensie emocji
  14. Nie wiem. Trzeba zrobić tak jak robią psy - spróbować różnych rzeczy, i zobaczyć co działa. a co się dalej dzieje? ona wrzeszy a ty wchodzisz? i co robisz? ona pewnie myśli, że jak sie nie będzie darła to nie przyjdziesz? bo zawsze wtedy wchodzisz jak ona się drze - czyli jeśli się będzie darła, jak cie nie ma to może tez przyjdziesz - zmyślny krokodyl ale bez sensu o to na nią wrzeszczeć - robi co może, żebyś do niej trafiła i się nie zgubiła ; trzeba by jej pokazać, ze jak nie będzie wrzeszczeć - to też wrócisz, i może nawet z czymś dobrym a pozostałe suki jej nie zwrócą uwagi, ze przesadza z tym hałasem? która suka jest u Ciebie najważniejsza?
  15. Skoro ona dalej szczeka jak Ty juz weszłaś -to albo szczeka z emocji ( że nareszcie jesteś) albo ma dla Ciebie jakąś informacje. Może cie woła. Pomysł co wtedy robisz i jakie jej zachowanie nagradzasz/wzmacniasz.
  16. Ale pies nigdy nie jazgocze bez sensu. Szczeka bo chce przekazać jakąs informację, według niego ważną. Moja druga suka jest bardzo tchórzliwa i czasem szczeka tak po prostu z emocji, np jak wyjdziemy z kamienicy na ulicę czasem, rzadko, szczeka profilaktycznie, żeby odgoni potencjalnego napastnika. Pierwsza suka sie oczywiście przyłącza, bo skoro druga szczeka to znaczy, że jest jakiś WRÓG, i trzeba bronic drugiej suki. Ona jej zawsze broni. I wtedy sie pochylam do nich i szeptem pytam "o co chodzi?" -pierwsza suka przestaje szczekać i zaczyna się rozglądać -wroga nie ma; druga suka patrzy na nas i tez przestaje szczekać, no bo w sumie to o nic nie chodzi
  17. ale jak to pies wrzeszczy? pies szczeka - bo o czymś informuję - wtedy patrze o co chodzi i mówię "wiem, w porządku" - psy sa super informacją-maja lepszy i słuch i węch niz człowiek po co miałabym wrzeszczeć na psa, który mnie informuje o czymś ważnym? jak pies już wie, ze ja wiem - to przestaje szczekać
  18. Zależy jaki pies. Na moją sukę nie można wrzeszczeć, ani żadnego załatwiania spraw z gory, za bardzo jest łajkowata - raz wrzaśniesz i na rok sie obrazi. Moja suka uważa, ze świetnie by sobie sama poradziła, i w sumie to prawda w takim psim sensie -umie sobie wykopać jamę, tez w śniegu, bez problemu by sobie upolowała od gryzonia po ptaka czy zająca, a mieszka ze mną po prostu z sympatii, bo mnie lubi. No i ma czyste legowisko. Kocha swoje legowisko. Absolutnie nie wolno na na nią wrzeszczeć.
  19. Może. Nigdy nie miałam mikrusa. Ale, teoretycznie, to każde zwierzę można czegoś nauczyć, skoro uczono nawet kury i gołębie, to pewnie i Twoja Kule by się dało nauczyć siad. I nie mam na myśli nawet klikera -tylko czytałam opisy, jak ludzie mieli stado kur i uczyli je rożnych rzeczy.
×
×
  • Create New...