Jump to content
Dogomania

Patmol

Members
  • Posts

    7088
  • Joined

  • Days Won

    2

Everything posted by Patmol

  1. U psów wszystko dobrze - chodzimy na spacerze i psy szaleją jak zwykle. Jakoś nie mam ostatnio humoru i nie chce mi się robić zdjęć. Na łąkach błoto i pułapkowe kałuże -bo rzeka wylała, a potem się cofnęła. Psy zachwycone, ja mniej -bo co jakiś czas -wpadam znienacka w wodę po kostki. Ale ludzi prawie nie ma. Są piękne wielgachne osty i bardzo dużo maków.
  2. Rzeka się przydaje. Ja tez się zawsze trochę moczę. A może ktoś szuka kota -mam takiego biszkoptowego, lubiącego psy i bardzo, bardzo leniwego [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/203/7uqd.jpg/"][IMG]http://img203.imageshack.us/img203/6392/7uqd.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/545/m4pq.jpg/"][IMG]http://img545.imageshack.us/img545/5756/m4pq.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/577/8psa.jpg/"][IMG]http://img577.imageshack.us/img577/8743/8psa.jpg[/IMG][/URL]
  3. [URL="http://www.sendspace.pl/file/pic/3cc434b84ff7b5a3e1544bd/view"][IMG]http://www.sendspace.pl/file/pic/3cc434b84ff7b5a3e1544bd/3[/IMG][/URL] ale super cudak
  4. U nas wszystko dobrze. Pogoda świetna, więc chodzimy codziennie na spacery w łąki i nad rzekę. Sweetie moczy się w wodzie – ona niesamowicie lubi wodę. A potem biega cała mokra i zachwycona spacerem, wodą i pogodą. Nawet Caillou się zamacza. Odrobinę.
  5. [quote name='malagos']Patmol, rzeczywiście w awatarku nasz podobną buźkę :) To jakaś rasa? Nie żebym na siłę podciągała mojego psa pod rade, [I]ale tak tylko się pytam.... [/I][/QUOTE] może to i jakaś rasa jest :diabloti: mój tez jest od Irenki i z okolic Bielska Podlaskiego czyli [I]wilczak jasny podlaski[/I] :diabloti: [I]odmiana górsko-leśna[/I] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/841/dscf2636r.jpg/][IMG]http://img841.imageshack.us/img841/2515/dscf2636r.jpg[/IMG][/URL]
  6. To dobrze. Jakoś wydaje mi się lepiej jak psa/kota całego wypsikam, niz tylko nakapię na kark. No i zawsze się obawiam, że to nakapane zostanie wytarte albo zlizane -i w efekcie nieskuteczne.
  7. Ja używam Frontlina w sprayu -dla kotów (na pchły). I czasem też dla psów. A coś jest z nim nie tak? vet tez go uzywa
  8. Jakieś :diabloti: jest. Ale nikt nie chce brać maluchów, nawet na DT. Lucy już oswojona -mruczy i zaczepia. Inne, tez trochę lepiej. Najbardziej nieufnyi jest Don Pedro czyli Dziki Mustang. Ale i on się nie chowa przed człowiekiem, zaczepia, ale z dystansem.
  9. już mi lepiej myślałam ze tylko moja Sweetie jest taka rozrabiara
  10. a kiedy? może się spotkamy Ja na pewno jeszcze tam pojadę. Mam nadzieję, ze uda mi się w wakacje. Caillou zapoznała tam taką przyjaciółkę [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/59/dscf2699z.jpg/][IMG]http://img59.imageshack.us/img59/5169/dscf2699z.jpg[/IMG][/URL]
  11. A moje psy sa pogodą zachwycone szczególnie Sweetie -bo wszędzie jest woda. Skacze szczęśliwa w deszczu po mokrej, wysokiej trawie. Tapla się w podmokłych łąkach. Goni kaczki po wieeelkich kałużach.
  12. Psy są dwa. Maleństwa pewnie przez mamusie wyuczone są takiego zachowania. Syczenia i gryzienia. Syczą cztery, a gryzą dwa. Pewnie trzeba je dużo głaskac, ale to jest 6 kotów -trzeba tez je karmić, sprząta im w klatce, wypuszczac je i potem łapac. A poza tym przecież jest jeszcze normalne życie -nie starcza czau na głaskanie. Kiepska sprawa.
  13. w górach Bialskich, w Bielicach (okolice Lądka Zdroju -tzw Śląskie Bieszczady) [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/593/dscf2696n.jpg/"][IMG]http://img593.imageshack.us/img593/6429/dscf2696n.jpg[/IMG][/URL] to najmniej (podobno) turystycznie odwiedzany rejon Sudetów -rzeczywiście było bardzo mało turystów było pięknie i deszczowo
  14. Raczej bym się obawiała, ze kociak podrapie psa -niż odwrotnie. Mój TŻ ostatnio brał je do veta -i przy przekładaniu jeden kociak mu uciekł. TŻ się spieszył, wiec poprosił psa o pomoc. I pies pięknie zagonił kota prosto w jego rączki (w grubych rękawicach -dwa kociaki gryzą).
  15. ale jakoś nikomu nie wpadł w oko -może muszę napisać inne ogłoszenia Ostatnio wydałam fajnego biało-burego. Takie kotki szukają domów [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/560/dscf2437e.jpg/"][IMG]http://img560.imageshack.us/img560/2010/dscf2437e.jpg[/IMG][/URL] mają ok 3 miesięcy, fajne, wesołe, trochę jeszcze dzikawe W długi weekend Caillou trochę pospacerowała (i ja też) [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/841/dscf2636r.jpg/"][IMG]http://img841.imageshack.us/img841/2515/dscf2636r.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/259/dscf2660m.jpg/"][IMG]http://img259.imageshack.us/img259/5144/dscf2660m.jpg[/IMG][/URL]
  16. Trzymam kciuki, żeby się udało. Wyjeżdżam na kilka dni. Zajrzę, jak wrócę.
  17. wybiera się ktoś 3 czerwca do schroniska na dzień otwarty? [url]http://legnica.naszemiasto.pl/artykul/1872942,legnica-dzien-dziecka-w-legnickim-schronisku,id,t.html#90d879748ffcd62f,1,3,60[/url]
  18. [URL="http://www.dogomania.pl/../members/123380-moris1001"][B]moris100[/B][/URL]1 -całkowicie się zgadzam Ja tez wychodziłam kiedyś z psami na dowód osobisty -jeśli miałam czas w sobotę to z dwoma lub trzema psami udawało mi się wyjść (pojedynczo) na dłuuugi spacer. Pracownicy wiedzieli, którego psa można wziąć -kiedy jest się tam sporadycznie. I dawali te psy sensownie. Jak ktoś chciał spokojnego psa -dawali spokojnego. Wychodziłam nawet z psami w typie on-ka czy huskiego -bardzo grzeczne były na spacerach i ładnie chodziły, po początkowej głupawce -ale zawsze byłam uprzedzona jak będzie -i na co się decyduję. Co się wydarzyło w schronie zeszłej zimy, i na ile były w to wplątane panie, które prowadza teraz bloga, wie, ten kto wie. Szkoda o tym teraz pisać, bo to nic nie zmieni, a te Panie, jak im się coś nie podoba -piszą dość specyficzne maile. I kłamliwe niestety też. Chociaż w niektórych sprawach mają oczywiście rację. Panie te tez ciekawie współpracowały z Tozem. Powiedzmy -specyficznie. Może osoba spoza Legnicy, z nową energią -lepiej zadziała. Ja nie mogę brać psów na DT, nie wiem jak pomóc psom w schronisku, więc po prostu pomagam teraz kotom.
  19. I dobrze, że tam nie trafiła przecież, jednak (przynajmniej moim zdaniem) pies powinien być przede wszystkim jednej konkretnej osoby. Bo wtedy jest konkretnie jedna osoba odpowiedzialna za psa i jak nikomu się nie chce -to ta konkretna osoba wie, że musi wyjść z psem, i wie, że to ona musi wymyśleć co zrobić z psem -kiedy nie można go wziąć ze sobą gdzieś tam. A czasem nie można. Inni -pewnie mogą pomagać i rozpieszczać i w ogóle. Ale odpowiedzialność zbiorowa za psa -to trudna rzecz.
×
×
  • Create New...