-
Posts
62499 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
40
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by anica
-
To ja Tobie obżarty Ruloniku, samych tylko Pluszy życzę Jasia pooperacyjna
-
Chora, cierpiąca jamniczka szczęśliwa we własnym domu! Dziękujemy!
anica replied to caromina's topic in Już w nowym domu
Dziękuję Eluś :smile: spytam u nas w gabinecie... Dziękuję Berni, dobrze jest ,tylko zamieszania troszkę się zrobiło :smile: bo ja też robię badania i Jasia i praca i dom, normalnie ... aaa lepiej nie będę narzekać :wink: napiszę później i postaram się pokazać Jasieńkę :smile: Dziękuję Ulv :smile: chylę czoło przed Twoją wiedzą i bardzo dziękuję za wsparcie! :kiss_2: czy podawać Jasi tą żurawinę teraz?(mam Urinatin chyba?) łącznie z antybiotykiem, tą Biodacyną?... glukozamina uszczelnia pęcherz tylko czy też teraz jej podawać? bo to będzie strasznie dużo tego wszystkiego :hmmmm: Ulv co to znaczy? ... , że posiew wyjdzie fałszywie dodatni, przy "normalnym" pobieraniu sików ... czy może być tak że Jasia nie ma tej bakterii? czy coś źle rozumiem? bo ja pobierałam mocz tradycyjnie do pojemnika! Zawsze miło Ciebie, witamy :) -
Chora, cierpiąca jamniczka szczęśliwa we własnym domu! Dziękujemy!
anica replied to caromina's topic in Już w nowym domu
Wiem, Berni dokładnie o czym mówisz :hmmmm: bo ja też nie umiem odczytywać wyników( to że normy są przekroczone ,jeśli są!... to widać ale co to oznacza? co można z tym zrobić?) do tego ... pielęgniarka ze mnie bardzo słaba! Jasia ma podbite oko( tak?! jakby?!... to wygląda! ona chce wstawać, ale nie może i chyba uderzyła główką w ścianę, teraz odsunęłam jej spanie od ściany) i siniaki na lewych łapinkach :-( od tego chyba drapania się do góry... jak to rano zobaczyłam to się załamałam( a pobudkę zrobiła... dokładnie o 3,40 :shake: ) jak ją postawię na nóżki to chodzi ... chwiejnym krokiem ale idzie!... ale sama nie wstanie to wyglada tak że powinniśmy być przy niej 24H na dobę! ... a teraz jestem w pracy( tak się zorganizowaliśmy z TZ żeby być przy niej ale i tak wychodzi ... że te 2nawet3 godź jest sama) i martwię się!... co ona tam nawywija???... Elu jak zajrzysz do nas to bardzo Ciebie proszę, spójrz z córką na ten antybiogram :modla: -
Wylysiała jamnisia z guzem, boi sie ludzi. Pilnie wyciągamy ze schronu:(
anica replied to ana666's topic in Już w nowym domu
Najchętniej Figuniu upiła bym się razem z Tobą :drink1: ale na razie nie mogę!... :turn-l: rola pielęgniarki... rozumiesz;) ale ... zacisnę ,żebyście już te szwy pościągały!.. no i zawsze mogę życzyć... Na Zdrowie :beerchug: dzwoniłam do p doktor i powiedziała że piochtaniną nie wolno posmarować tych szwów bo za bardzo wysycha jeśli już to jodyną ale powiedział żebym została przy tym octeni sept!... Pozdrowionka dla Paulinki :) -
Chora, cierpiąca jamniczka szczęśliwa we własnym domu! Dziękujemy!
anica replied to caromina's topic in Już w nowym domu
Kasiu ,wygląda na to że jednak Jasia miała inną bakterię,( nie wiem po co czytam to wszystko jeszcze raz... i jeszcze raz) jest oporna na Cefaloksynę i te inne antybiotyki... u Jasi można było podać tylko jeden z dwóch... tak odczytuję z tego antybiogramu, chyba że nie rozumiem tego do końca! jakoś dziwnie ... boję się tej bakterii :look3: ... odnoszę wrażenie że p doktor... jakby też nie mówiła mi wszystkiego?! Jasia nadal jest słaba ,sama nie potrafi wstać z posłanka, jak się ją postawi na nóżki to chwiejnym kroczkiem pod ścianą tupta a to już czwarta doba! apetyt polepszył się trochę... albo ja gotuję jej na razie tak jak lubi.. i to codziennie świeże! bo takie dwu dniowe to już beee... -
Chora, cierpiąca jamniczka szczęśliwa we własnym domu! Dziękujemy!
anica replied to caromina's topic in Już w nowym domu
Biodacyna nie jest mętna, przezroczysta i nie mam takiego płynu do rozcieńczania, sama robię Jasi zastrzyki tylko z musu ,ponieważ nie mam możliwości jeździć 2xdziennie do lecznicy (kiedyś przy Kajusi, profesor mnie nauczył) ale żebyś Ty wiedziała Kasiu ile mnie to zdrowia kosztuje :shake: -
Chora, cierpiąca jamniczka szczęśliwa we własnym domu! Dziękujemy!
anica replied to caromina's topic in Już w nowym domu
Czyli tak naprawdę to nie sposób ustrzec się zakażenia?!... oby tylko wszystko było dobrze wyliczone, tego leku jest tak mało w strzykawce... że mam wątpliwości... -
Chora, cierpiąca jamniczka szczęśliwa we własnym domu! Dziękujemy!
anica replied to caromina's topic in Już w nowym domu
badanie było moczu... ale ja podstawiałam pojemnik kilka razy i na pewno ocierałam( akurat nie chciała mocno sikać bo wtedy nie zwraca uwagi tylko leje na maksa) o skórę dookoła pipuni, a wiesz Kasiu że od jakiegoś czasu na ogonie pojawiają się jej ... takie wrzody/? ropnie?... nawet pytałam p doktor czy to ma związek? a czy Perełka też dużo piła i sikała?... czy dostawała ten sam antybiotyk? -
Chora, cierpiąca jamniczka szczęśliwa we własnym domu! Dziękujemy!
anica replied to caromina's topic in Już w nowym domu
...czemu te dubelki się robią? ...może ktoś wie co oznacza ten X który jest pod v Lubię to? -
Chora, cierpiąca jamniczka szczęśliwa we własnym domu! Dziękujemy!
anica replied to caromina's topic in Już w nowym domu
Ładnie to Berni ujęłaś! ...bo ja powiedziałam że do d...y! :shake: to dziadostwo nie wiadomo czy jest gorsze? czy ten antybiotyk?... najpierw był problem z ustaleniem jaki to ma być? czy raczej? ... z dawkowaniem?!(konsultacje z katedrą kliniki mikrobiologii bo Jasia malutka?!) później jak mi p. doktor powiedziała że antybiotyk Biodacyna, może uszkodzić nerki lub spowodować głuchotę... to się rozpłakałam!.... i jeszcze podobno ,jeśli nie zachowałam należytej higieny (cokolwiek to miałoby znaczyć) to i my mogliśmy zarazić się tą bakterią ( jak sobie przypomnę że właśnie z Mazur wróciłam z zapaleniem pęcherza, to mi się ciepło robi) :-( muszę trochę ochłonąć po tych wszystkich... newsach :puppydog: Eluś bardzo Ciebie proszę pokaż córci ten antybiogram, czy to naprawdę takie trudne szczepy? ... nawet się nie dowiedziałam jak?.. gdzie?... ona to załapała! wyjaśniło się tylko dlaczego tak szybko po antybiotykoterapii choroba powróciła w jeszcze gorszym wydaniu, bakteria była odporna na ten antybiotyk :-( Wynik badania laboratoryjnego nr: 3806-10-14 Data pobrania materiału: 2014-10-29 Data badania: 2014-11-03 Rodzaj próbki: Mocz Właściciel: Anna Sawicka Pacjent: Jasia Gatunek: Pies Rasa: Jamnik Płeć: samica Wiek:18lat Lecznica: D0520 Gabinet Weterynaryjny prof. K. Ratajczak Lekarz: Sylwia Domańska Badanie Wynik Jedn. Norma Badanie bakteriologiczne moczu + antybiogram Test na obecność substancji hamujących ujemny W badanej próbce moczu nie stwierdzono obecności substancji hamujących wzrost bakterii. Posiew W badaniu bakteriologicznym moczu stwierdzono obecność drobnoustrojów: E.coli hemolizo-ujemne, w ilości powyżej 1 mln jtk/ml. Antybiogram Wykazano wrażliwość wyizolowanych bakterii na: - amikacynę - ceftazydym oraz oporność na: - cefowecynę - polimyksynę B - florfenikol - marbofloksacynę - enrofloksacynę - amoksycylinę z kwasem klawulanowym - sulfametoksazol + trimetoprim - cefaleksynę - nitrofurantoinę - gentamycynę - ciprofloksacynę - orbifloksacynę - doksycyklinę - kolistynę - cefuroksym. Wszystkie drobnoustroje z rodziny Enterobacteriaceae wykazują naturalną oporność na penicylinę G, glikopeptydy, kwas fusydowy, makrolidy(z pewnym wyjątkami), linkosamidy, streptograminy, daptomycynę oraz linezolid. Uwaga! -
Chora, cierpiąca jamniczka szczęśliwa we własnym domu! Dziękujemy!
anica replied to caromina's topic in Już w nowym domu
Dziękuję, Dziękuję... i jutro napiszę więcej, przepraszam ale padam... ten antybiogram wyszedł fatalnie :shake: czekam na telefon ponieważ antybiotyk w tym układzie musi być podany dzisiaj i nie ma inaczej!!! jakaś okropna ecoli przyatakowała Jasię i wygląda to naprawdę poważnie!... więc powiedziałam że jesteśmy do dyspozycji!... trzeba rozpisać? czy ustalić dawkowanie? bo ponoć antybiotyk? czy szczepy? są tylko ludzkie??? ... nie wiem, czy dobrze przekazuję? wszystko mi się ze zdenerwowania plącze... -
Chora, cierpiąca jamniczka szczęśliwa we własnym domu! Dziękujemy!
anica replied to caromina's topic in Już w nowym domu
Noc już spokojniejsza, chyba że ja już bardziej zmęczona i nie dosłyszałam, ale staram się spać czujnie żeby słyszeć Jasi ''stękania'' pomimo że wieczorem wychodziłam z Jasią chyba 5czy6 razy ,zrobiła piękną kooopę :eek2: i trzeba było, zrobić nocny porządek spanka i pooopki (Jasia tak bardzo schudła że dupinkę ma jak piąstkę :shake: ) od wczoraj karmię ją do oporu tak jak powiedziała p doktor ile będzie chciała! dzisiaj na śniadanko zjadła bardzo mało, dosypałam zmielonego siemienia i może dlatego, kupię normalne ziarenka i spróbuję dosypać lub może parzyć :hmmmm: martwi mnie że jest bardzo słabieńka jak ją postawię to się zaraz przewraca musi stać pod ścianą i wtedy posuwa się po ścianie i to siusianie ... to chyba też nie jest normalne? 2razy na dobę?... nie wiem też czy pisałam że p doktor powiedziała( w niedzielę wypytywałam ponad godzinę aż TZ zwrócił mi uwagę że to niedziela :roll: ) że "byłyby najprawdopodobniej już wkrótce kłopoty, ponieważ guz pękł? czy otworzył się? na stole i nazwała go jednolitym gruczolakiem wodno-ropnym? jeśli chodzi o antybiotyk to na audiogram możemy czekać nawet do środy(spróbuję zadzwonić do laboratorium) na razie Jasia ma antybiotyk pencylinę ze streptomecyną i prosiła żeby kupić enterol ponieważ ma obawy żeby jakaś grzybica się nie przyplątała ... ale się rozpisałam;) -
Chora, cierpiąca jamniczka szczęśliwa we własnym domu! Dziękujemy!
anica replied to caromina's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj spokojna rekonwalescencja, Jasia dużo śpi, troszeczkę je i troszeczkę pije i niestety troszeczkę sika( dwa razy dziennie.. tak wychodzi co 12-14godzin) dobrze że jutro idziemy do p doktor to może coś poradzi, dzisiaj ja próbuję odespać razem z Jasią bo wczoraj ponad godzinę rozmawiałam z dr Sylwią i uspokoiła trochę :) Dziękuję , kochane jesteście Buziole :kiss_2: -
Wylysiała jamnisia z guzem, boi sie ludzi. Pilnie wyciągamy ze schronu:(
anica replied to ana666's topic in Już w nowym domu
Figuniu, wpadłam żeby Ciebie ... Wycałować! że zostałaś! że opiekujesz się Lonią! chyba przez ten stres przedoperacyjny nie myślałam wcześniej, jak wielką i wspaniałą rzecz zrobiłaś dla tej jamnicy, dopiero jak siedziałam na swoją Jasienką, która żałośnie popiskiwała po wybudzeniu i uspokajała się troszeczkę...na chwilkę ale zawsze!.. po naszych szeptach, głaskach... myślałam o Was o Tobie.. Lonieczce i Poker, która zwróciła na to uwagę, dotarło do mnie jakie to ważne!!!! obudzić się w śród kochanych osób.... nie wiem??? ... jak mogłoby się skończyć wybudzenie w obcym miejscu :sad: .... muszę jeszcze raz podczytać wątek Loni po wybudzeniu! -
Chora, cierpiąca jamniczka szczęśliwa we własnym domu! Dziękujemy!
anica replied to caromina's topic in Już w nowym domu
Jasia jest trochę niespokojna, tak jakby chciała usiąść to znowu opada, dyszy... jakby chciała żebym przy niej była cały czas, podała miseczkę z wodą, parę chlipnięć i za chwilę znowu ,chce żeby jej podać miseczkę.... może nie ma siły dłużej pić? bo jak się na nią patrzę... to tak jakby/? było połowę Jasi :-( mam nadzieję że to nadrobimy! nasze dzisiaj sukcesy to, to że zjadła troszkę kurczaczka z marchewką, popiła tym rosołkiem... tak na początku niechętnie a później rozkręciła się i troszeczkę poszło, teraz czekam aż się obudzi( poczekam bo wydaje mi się że i tak za mało śpi) i chcę spróbować znowu z jedzonkiem i mamy też pierwsze siooo za sobą, ponieważ była ładna pogoda to wyniosłam Jasię na dwór, stała, stała... i zrobiła :bigcool: dla mnie to była taka radocha... jakby w toto trafiła!... chyba teraz już nie podam Jasi zastrzyku p/bólowego( może to po nich taka jest niespokojna) p doktor powiedziała że jest zwolennikiem pylarginy(2x1/2tabl) ponieważ uważa że te weterynaryjne leki p/bólowe bardziej szkodzą wątrobie ja nalegałam ,żeby mi dała na trzy dni bo pomyślałam że jak ta pylargina nie zadziała to będę miała na wszelki wypadek... czytam każdy wpis ... i cieszę się że jesteście z nami, że Jasia jest tak bliska wielu ludziom że po prostu jesteście :kiss_2: lecę do Jaśki bo coś ... najlepiej się czuję(a czuję się jakby mnie ktoś kijami poobijał) jak mam ją na oku... dobrze że jeszcze jutro wolne!... -
Chora, cierpiąca jamniczka szczęśliwa we własnym domu! Dziękujemy!
anica replied to caromina's topic in Już w nowym domu
Noc była ciężka :-( ... tak wyglądało jakby bardzo Jasię bolało, popiskiwała cichutko... tak jakby chciała wstawać... nie chciała pić... uspokajała się jak ją głaskaliśmy ale tylko na chwilkę... była tak cichutko niespokojna... cierpiała w milczeniu ale cierpiała(wiedzieliśmy że ta noc będzie najgorsza! ale jednak....mnie też dzisiaj ...wszystko boli) ja jestem taka że jak p doktor powiedziała że do rana nie wolno nic podawać, żadnych środków p/bólowych to nie podawałam, wytrzymałam do 5,20 i zrobiłam Jasi zastrzyk a wtedy po 10-15min wypiła wodę, piła,piła i piła tak jak p doktor powiedziała rano 0k8 wyszłam z nią na siooo ale zobaczyłam że trochę wieje wiatr to nie wychodziłam na zewnątrz( nie ubrałam jej żadnego ubranka bo się boję dotykać ma tylko ten pooperacyjny) postawiłam Jasię w bramie i chwiała się wyraźnie na lewą stronę, gdyby nie stała przy ścianie to by napewno upadła! przysiadła a po chwili zaczeła iść... normalnie po ścianie, nagle słyszę... jakby powarkuje, wzięłam ją na ręce i zaniosłam do domciu, ma podkłady w swoim posłaniu, więc nie będę ... nalegać na siooo kiedy Jasia taka słabienka....idę ugotować jej skrzydełka z marchewką i ryżem(piersi ostatnio nie chciała jeść,woli skrzydełka i to z kurczaka bo z indyka nie bardzo) teraz przysnęła więc mogę napisać ale wolę być przy niej... jeszcze ten dzień będzie ciężki! a jutro już będzie lepiej! tak myślę!... Bardzo, bardzo Dziękuję Wam za wszystko! ... jak ochłonę to napiszę więcej ale na razie.... to jestem na haju.... -
Chora, cierpiąca jamniczka szczęśliwa we własnym domu! Dziękujemy!
anica replied to caromina's topic in Już w nowym domu
Jest dobrze!!!!! Jasia się wybudziła! i jak powiedzieli lekarze wszystko w środku jest dobrze! miała też drugiego mniejszego guza i też został wycięty! otrzymałam jeszcze zastrzyki p/bólowe i mamy być w kontakcie telefonicznym, chcę być teraz przy Jasi bo coś płacze ... najpierw tak cichutko kwiliła żałośnie a teraz normalnie płacze a p doktor powiedziała że dostała leki p/bólowe i do rana mam jej nic nie podawać! ani jej nie ruszać najlepiej dopóki sama nie wstanie bo przez kilka jeszcze godzin będzie miała bezwładne nóżki przez znieczulenie... chyba? nadoponowe?.. i może bezwiednie popuszczać do łóżka, więc trzeba ją ładnie opatulkać i być przy niej bo drży cała.... moja kochana babusia... to będzie chyba dłuuuga noc.... -
Chora, cierpiąca jamniczka szczęśliwa we własnym domu! Dziękujemy!
anica replied to caromina's topic in Już w nowym domu
Jest dobrze!!!!! Jasia się wybudziła! i jak powiedzieli lekarze wszystko w środku jest dobrze! miała też drugiego mniejszego guza i też został wycięty! otrzymałam jeszcze zastrzyki p/bólowe i mamy być w kontakcie telefonicznym, chcę być teraz przy Jasi bo coś płacze ... najpierw tak cichutko kwiliła żałośnie a teraz normalnie płacze a p doktor powiedziała że dostała leki p/bólowe i do rana mam jej nic nie podawać! ani jej nie ruszać najlepiej dopóki sama nie wstanie bo przez kilka jeszcze godzin będzie miała bezwładne nóżki przez znieczulenie... chyba? nadoponowe?.. i może bezwiednie popuszczać do łóżka, więc trzeba ją ładnie opatulkać i być przy niej bo drży cała.... moja kochana babusia... to będzie chyba dłuuuga noc.... -
Ruda czuwaj proszę dzisiaj nad Rudą Jasią....
-
Chora, cierpiąca jamniczka szczęśliwa we własnym domu! Dziękujemy!
anica replied to caromina's topic in Już w nowym domu
Eluniu, wszystko jest tak jak mówisz!...a czy ten mocznik można jakoś zbić?... ropomocz? uuuu to jakoś brzmi bardzo poważnie?... w tydzień po leczeniu antybiotykiem? co się stałO????.... GLDH???... czy choroba układu krażenia to jest ta niedomykalność mitralna(+) bo bierze Cardiosure 1,25(po pół tabl x2)... tyle pytań :oops: przepraszam ale boję się że po operacji nie spytam a to wszystko jest takie ważne!... bardzo, bardzo Dziękuję Twojej Córci Nerwy......