Jump to content
Dogomania

anica

Members
  • Posts

    62499
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    40

Everything posted by anica

  1. .... też tak samo jak Poker myślę;)
  2. ... forum jest od tego właśnie ,żeby dzielić się swoją wiedzą, uwagami i wątpliwościami! często zdarza się (z pewnością ,żeby za wiele nie rozpisywać się) niezrozumienie słowa pisanego... ja zaczynając ten temat, naprawdę nie chciałam nikogo urazić ani rozpętać jakiejś ''burzy'' myślę podobnie jakAgaG! jest po prostu wiele powodów przemawiających za adopcją w Polsce! ... oprócz tych ,które wymieniła AgaG i nie ma to nic wspólnego z orientacjami narodowściowymi... zresztą tak na marginesie, nie popieram naszych polityków, którzy próbują ''oceniać czy robić porządki w innych krajach''.. kiedy u siebie mają bałagan! ciągle słyszę o udzielaniu pomocy w innych krajach ,kiedy u nas... morze potrzeb!.. nie podoba mi się to!!!!! trzeba najpierw zacząć od siebie! u siebie zrobić, porządek!....nakarmić i wyleczyć, swoich ludzi i psy! a później jak są możliwości?!... zresztą są chętne domki w Polsce, więc....
  3. ... no i tak krok po kroczku, każdego dnia lepiej :)
  4. To ja też dołączę :)... do śledzących;) ... dobrze Marudko że zauważasz jakiś plus.... nowego dogo!... bo ja ,jakoś nie mogę się przyzwyczaić... przestawić :look3:
  5. Zdolna ,zdolna nie ma to,tamto :)
  6. Ale się dobrze dzieje u Loni, tyle chętnych domków :) Poker, dobrze że napisałaś że miałaś udaną adopcję do Niemiec.... mi skóra cierpnie jak słyszę ... adopcja do Niemiec( kiedyś zajrzałam do ostrzeżenia Grubej Berty na temat właśnie adopcji do Niemiec, uwierz mi że nie byłam wstanie nawet przeczytać ani obejrzeć zdjęć, makabra!) zakodowałam sobie! żadnych tam adopcji!....
  7. ... i ja zagladam z ciekawością, jak minęła noc?
  8. Ufffff.... Hubusiu, teraz już będzie tylko lepiej! są na dogo ,nieocenione ciocie :cool2:
  9. Figuniu ja wstrzymuję oddech :) ... najlepiej chyba będzie podjąć decyzję po wizycie p/adopcyjnej... gdyby wybór padł na Warszawę to chyba ktoś z Fundacji najlepiej oceni domek!.... nie to że... od razu chcę narzekać!... ale tyle dziwnych(już żeby nie pisać złych) historii,naczytałam się o domkach...
  10. Nasze dobre myśli płyną do Was! do Hubcia i całej Animali :kiss_2:
  11. Berni, napisz czy faktycznie rośnie ten guz u Korciuni? a może robiłaś zdjęcia? pytam bo znaczyło by to że jednak jad tarantuli nie zadziałał? właśnie rozmawiałam z wetką, która powiedziała że jest zwolennikiem jadu ,ponieważ nie posiada żadnych działań ubocznych! ale jednak nie zawsze pomaga! zna przypadki że nie zadziałał! tak to ujęła a okazuje się że są jeszcze inne środki ,które powodują że guzy przestają rosnąć lub maleją! Ela i Kasia Starkiewicz napisały mi jakie i myślę że może( gdyby jad tarantuli u Korci nie zadziałał) też chciałabyś to sprawdzić? ... Berni jak wklejasz zdjęcia? i obrazki? bo jedne mi wchodzą a inne nie?!... to może jeszcze na dokładkę... jak się wkleja filmiki? :question:
  12. Oooo! ... będę pytała o każdą możliwą alternatywę dla operacji! tylko musimy poczekać do połowy października na prof Ratajczaka i akurat podobno będzie wiadamo po ok 2tygodniach jak zadziałały leki nasercowe?... specjalnie..." nie" dziękuję! ;) przyda nam się teraz każde wsparcie:)
  13. ... ja jeszcze mam nadzieję że nie!... że może to jakaś sytuacja losowa?!... typu, wychodzisz z domu... i cegła na głowę leci! :niedowia:
  14. Ma Hubuś szczęście że trafi do Was :) ...i będziemy zaciskać :kciuki:
  15. echo? co to jest? Jasia miała dwa razy w roku Usg serca, czy zauważasz Elu że Gucio więcej pije? tak samo myślę! dobry lekarz i organizm?! i wtedy sukces jest:) na szczęście U Jasi widzę wolę walki! chce żyć :loveu: z tym serduchem to jak czytam, jest tak że jedne dolegliwości są do przezycia przez całe... życie:)... a inne potrafią zabić... przez parę tygodni;( ... nie do końca jeszcze wszystko rozumiem :hmmmm:
  16. Jasia na razie w fazie obserwacji!... podobno przy lekach nasercowych, trzeba poczekać ok 2 tygodni na efekty leczenia! ja nastawiłam się na pozytywne myślenie:)
  17. A wiesz że?!... ja też mam taką nadzieję :)
  18. Witajcie, witajcie :) i wzajemnie, Dobrego tygodnia :hand: przepraszam Aniu, że tak wypytuję ale nie mam pojęcia jak postępować z chorym na serce, wolę popytać niż popełnić jakiś błąd( myślę że jednak serce to chyba poważniejsza choroba niż np drogi moczowe) tym bardziej że jednak nie bardzo mam zaufanie do wszystkich lekarzy! (naprawdę z całym szacunkiem do tego zawodu!ale miałam po prostu już przykre doświadczenia) uważam że sam Maksiulek jest dowodem na to że opiekujesz się nim wspaniale :fadein: ja muszę się tego nauczyć! powinnam wcześniej pomyśleć o tym, ponieważ od początku jak adoptowaliśmy Jasię to byłam poinformowana o tym że ma chore serduszko... prof Pasławska jakby podarowała nam te cztery lata bez leków! ale uprzedzała że to tylko sprawa czasu jak wrócimy do leczenia....
  19. O Matuniu! to na poważnie... bierze tak dużo lekarstw, jak moja mamunia ...kiedyś :-( ale inaczej się nie da!... wiem :-( a jak Maksiulek z siooo?... bo Jasia to był normalny szczylek, nasze życie domowe kręci się wokół jej pęcherza :grab: od trzech dni jak dostaje te leki na serce, wręcz odwrotnie siooo co 6-9godź :-o czy to tak ma być? bo dostałam furosemid(chyba?) i mam podawać w razie obrzeków....
  20. Dziękuję :) i te tabletki na serce(vetmedin czy cardiosure) również 2x dziennie?
  21. ... a to powiem Dziękuję!.... i że Anki tak mają;) to taka nasza uroda! ...że walną coś czasem!... że bez złych intencji! ...że niechcący!... że zapominają!.. że czasem szybciej mówią niż myślą?!...ale to tylko dlatego że biorą zwykle na siebie więcej niż mogą udźwignąć! ot tak z potrzeby serca!... bo to dobre dziewczyny są
  22. Naprawdę jest słodki :) może szybko znajdzie domek?! u psów to że nie widzą to nie jest wielki problem, przecież....
  23. Dziękuję dziewczyny :kiss_2: .. i powiem że ja z tych co padają... ale się podnoszą! napewno zawalczę o Jaśkę! i nie ma inaczej:) najpierw zrobimy porządek z serduchem a później dopiero zajmiemy się guzem( i tak prof Ratajczak będzie przyjmował dopiero od połowy października, byłam już u dr Sylwii po cardiosure i powiedziałam szczerze że jeszcze raz będę prosiła o wspólną konsultację bo guz bardzo urósł) podobno i tak na efekty leczenia serca trzeba poczekać ok 2tygodni... Aniu, czy Ty też podajesz lek na godź przed jedzeniem? bo lepiej się wchłania? jak dobrze zrozumiałam?... ja podaję Jasi w maśle, bo nie wiem jak inaczej?... czy nie popełniam błędu?... ( w sensie że masło to już nie na czczo? daję cieniusi, jak najcięszy plasterek)
×
×
  • Create New...