-
Posts
10075 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
6
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Bgra
-
Anula ja cały czas zdaję sobie z tego sprawę, doskonale to rozumiem, czekam tylko momentu aż nie będzie deklaracji wtedy wezmę wszystko pod skarpetę i wesprę Czesia na ile będzie nas stać. Ogłaszam go na Katowice, Warszawę i Poznań, na OLX, nie ilcząc Fb,bez jednego telefonu. Jedno trzeba powiedzieć, lepszego DT od Aldonki nie znajdzie i cieszę się z tego ogromnie, bo jeżeli nie Aldonka to kto? Zostaje schron i...Morbital. Kochana nie zamawiaj smaczków, zamów tylko suchą karmę, zawsze to niższe koszty, jeżeli będzie pod opieką tylko skarpety smaczki będą i tak tylko okazjonalnie.
-
Filmu niestety nie potrafię wstawić :( przepraszam. Czesio dziękuje pięknie wszystkim za utrzymanie, gdyby ktoś kto mieszka blisko chciał go odwiedzić, porzucać piłeczki, pobawić się to serdecznie zaprasza :) Anula dopiero pytałaś czy kupić karmę, a za kilka dni odzywa się w tej sprawie Aldonka, jak możesz to karma ta co ostatnio, Cześ dobrze ją trawi, nie ma po niej sensacji.
-
Czesio ma się dobrze, zdrowy to najważniejsze. Jest zabezpieczony we wszystko, od proszku do prania, środków dezynfekcyjnych po środki pielęgnacyjne, ma chyba wszystko, żeby życie z nim w domu było łatwiejsze.dziękuję, że pytasz :) ale dajemy radę. Mam nowe zdjęcia i filmik, postaram się wkleić, z telefonu nie potrafię.
-
Jest zadbany,wyczesany,wykąpany,czyli faktycznie na wiele opiekunkom pozwala.
-
Początek roku nie jest dla nas łaskawy, niech tylko skończę dyżurować w szpitalu przy czteromiesięcznym wnusiu.
-
Najlepszego w Nowym Roku! Dziękuję serdecznie za pomoc w utrzymaniu Czesia! Aldona mam nadzieję podczytuje, życzenia i tak zostaną przekazane, dziękuję. Aldonką bierze do siebie najtrudniejsze przypadki, już pisałam, tylko klonować. Różyczka w pierwszym dniu zabrania do domu w panice powyrywała klamki od okien i drzwi, teraz to strachulec, który jest najszczęśliwszy jak Czesia ma obok siebie. Bardzo płacze jak chłopak idzie np na spacer.
-
Nie kontaktowałam się z Kasią, zadzwoniłam wprost do Artemidy. Może faktycznie to był błąd. Mogli chociaż zgodzić się na prezenty, na Tofika mogłam popatrzeć z daleka.
-
Taka metoda pracy Psiego dworu,popierana przez Chatę Leona. Po tym jak Tofiś musiał zmienić hotel dostałam od szefa Chaty Leona pytanie , czym jest argumentowany mój żal do Jego trenerki.
-
Zajmuję się głownie rasami brachycefalicznymi i na nich się znam, zdarzają się psy agresywne, szybko się zmieniają bo to dotychczas strach powodował ich agresję. Więc nie wiem czy mam prawo oceniać zachowanie Tofika. Tofiś to mądry pies,bystrzak. Jak dla mnie to pies jednej osoby, jak widać płeć obojętna. Był w hotelu gdzie P Kasia robiła wszystko pod jego dyktando, zawarczał to odchodziła bo miał prawo mieć zły czas, i tak ilekroć czegoś sobie nie życzył. Agresji w kierunku P Kasi nie było.
-
To prawda, był w nią wpatrzony jak w obrazek, jeździł autem, brał udział w tropieniach , siedział w kawiarni, u weta dawał się zbadać,u groomerki wszystkie zabiegi pielęgnacyjne bez najmniejszego problemu-rozmawiałam z nią pytając czy tak jak mówi P Kasia jes pełni obsługiwalnny jak to pies z "włosem" ,potwierdziła, określiła go jako miłego psa. Co się stało,że zaczął atakować psa P Kasi i w końcu dotkliwie pogryzł ? Chciał ją mieć na wyłączność.
-
Po interwencyjnym odebraniu Tofika w środku nocy byłam w ciągłym kontakcie z dziewczynami szkolącymi psy agresywne. W planach był już wtedy hotel Dzika Kępa, pominięto mnie w decydowaniu o Tofiku, wybrano dla niego sugerowany przez Chatę Leona Psi Dwór. Zajmowałam się dalej załatwianiem spraw bieżących i finansowych,każdy ruch był konsultowany, zamieszczałam też wpisy na wątku. Pani dr Iracka po przeprowadzeniu godzinnego wywiadu uznała co napisałam już wcześniej na wątku. Pies ,który w tak dotkliwy sposób pogryzł człowieka nie rokuje. W Psim Dworze najpierw była sielanka, pies określany jako gotowy do adopcji, brał udział w zajęciach Chaty Leona gdzie był oceniany bardzo pozytywnie. Potem zaczęło się dziać ...doszło do tego,że P Kasia nie mogła opanować ataków na własne psy i wymagała szybkiego zabrania Tofika. Kolejny etap to pobyt w dt, w którym mógł zostać do końca życia za 300 zł, ale nasza nadzieja umarła szybko. Kolejna prośba o szybkie zabranie psa, bo atakuje wszystko i wszystkich. Na cito umówiłam (za aprobatą ) miejsce w Dzikiej Kępie, organizowany był transport zaraz po wykonaniu rezonansu na który miałam umówiony termin. W ostatniej chwili dowiedziałam się,że ktoś znowu zadecydował inaczej i nie chodzi o to,że inaczej jest źle.