Przykro mi,że wogóle sie odezwałam,naprawdę,niepotrzebnie,przepraszam.Mogliśmy dzwonić do skutku...ale ja nie lubię się narzucać,wiem...w dzisiejszym świecie to poważny mankament:)
Wielki szacun za to co robicie,zresztą żadne słowa nie odzwierciedlą tego jak ciepło o Was myślę:)
Nasza maleńka suńka ma 6,5 miesiąca,nasz mały skarb,zupełnie bezproblemowy szczeniaczek,traktujemy ją trochę jak dzieciątko naszej Stefanki,tak nam łatwiej.Na razie zostaniemy przy jednej psince,ale kto to wie co będzie później:)
Pozdrawiam serdecznie Bożena