Ponieważ ani założycielka wątku Plina,ani też Pinesk@,nie potrafią udzielić żadnej informacji,wzięłam sprawy w swoje ręce.
A to było bardzo proste,zadzwoniłam do schroniska w Tczewie i miły pan poinformował mnie,źe Bojeczka została adoptowana
przez bardzo fajnych ludzi.
Mam zadzwonić około 20.00,bo teraz pan jest zajęty psami i powie mi dokładnie,kiedy to się stało.
Spróbuję go też poprosić,aby zadzwonił do domu suni i poprosił o wiadomości.